Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#przyroda

GURU

w Wiadomości Świat

7piorunów

Bez wsparcia: rodzina samotnie ratuje zagrożone rośliny Amazonii

Pucha wraz z rodziną od wielu lat tworzy w ekwadorskiej Amazonii żywe laboratorium oraz kluczowy bank nasion. Podczas niedawnej wyprawy do ekwadorskiej Amazonii Ramón Pucha zorientował się, że ktoś idzie jego śladem. Na ścieżce obok własnych odcisków stóp zobaczył świeże tropy pumy. Niezrażony szedł

Lider

w Podróże

22piorunów

Wyspa Skomer szuka wolontariuszy do obserwacji ptaków

Wyspa Skomer w Walii to jedno z tych miejsc, gdzie przyroda wciąż rządzi się własnymi prawami, a człowiek jest jedynie gościem. Rezerwat od lat przyciąga turystów lub osoby gotowe zaangażować się w wolontariat. Dla tych drugich taka przygoda może oznaczać możliwość zamieszkania na wyspie bez

Fanatyk

w Ciekawostki

108piorunów

Podwodne "kręgi zbożowe" :fish: :large_blue_circle::blue_heart: W 1995 roku podczas nurkowania w subtropikalnych wodach niedaleko południowej Japonii nurkowie zauważyli dziwne, geometryczne kręgi uformowane w piaszczystym dnie morskim. Kręgi miały około dwóch metrów średnicy i składały się z dwóch koncentrycznych pierścieni z promieniście rozchodzącymi się od środka żłobieniami - najczęściej można je było zaobserwować na głębokości 10–30 m na dnie morskim u południowego wybrzeża wyspy Amami Ōshima. Przez długi czas nie potrafiono wyjaśnić, jak powstają te podwodne "kręgi zbożowe", dopiero w 2013 roku udało się rozwiązać ich zagadkę.

Okazało się, że kręgi są wykonywane przez samce ryb rozdymek z gatunku Torquigener albomaculosus i są częścią rytuału godowego. Żeby przyciągnąć samicę, samiec rozdymki kształtuje w piasku gniazdo - okrągłą, geometrycznie uporządkowaną strukturę mającą średnicę około dwóch metrów, z podwyższonym zewnętrznym pierścieniem i płaskim środkiem ze wzorem przypominającym chaotyczny labirynt. Budowa takiego gniazda trwa od tygodnia do około dziewięciu dni. Jego centrum jest utworzone z bardzo drobnego, starannie oczyszczanego przez rybę piasku, natomiast podwyższona część zewnętrzna ma domieszkę kamyków i muszli, które wzmacniają całą konstrukcję.

Uważa się, że kręgi rozdymek to najbardziej uporządkowane struktury tworzone przez ryby. Zakłada się, że gniazdo jest swego rodzaju prezentem mającym na celu przyciągnięcie samicy, jednak nie wiadomo dokładnie, na jakiej podstawie samice dokonują wyboru - znaczenie może mieć rozmiar kręgu, liczba pagórków na obrzeżu, skład piasku i jego kolor. Krąg może też informować samicę rozdymki o rozmiarach ciała samca oraz jego ogólnej kondycji, wykazano bowiem, że większe i silniejsze samce odpychają piasek dalej niż mniejsze, tworząc w ten sposób większe przestrzenie między pagórkami na obrzeżach.

W bonusie filmik pokazujący perypetie pewnego samca rozdymki, któremu w budowie gniazda pomogła sterowana przez badaczy rozdymka-robot.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Ciekawostki

71piorunów

Zimowe przemiany reniferów :snowflake::deer: Okrywa włosowa reniferów ma specyficzną strukturę – składa się z gęstego podszerstka oraz z warstwy sztywnych, zewnętrznych, pustych w środku włosów wypełnionych powietrzem. Zapewnia to zwierzętom znakomitą ochronę przed zimnem i lodowatym wiatrem. Niektóre renifery, jak występujący w Ameryce Północnej renifer mały (Rangifer arcticus pearyi), dodatkowo stają się zimą niemal zupełnie białe, by lepiej dopasować się do otoczenia.

Renifery to także jedyne znane jak dotąd zwierzęta, o których wiadomo, że sezonowo zmieniają kolor oczu: latem ich oczy są złotobrązowe, jednak zimą stają się niebieskie. Zmiana ta zachodzi w tak zwanej błonie odblaskowej, czyli w warstwie tkanki położonej za siatkówką oka, która działa trochę jak lustro i odbija promienie światła, które przeszły przez siatkówkę, z powrotem do fotoreceptorów. Zwiększa to skuteczność widzenia w warunkach słabego oświetlenia.

Podczas ciemnych, zimowych miesięcy renifery muszą szczególnie wytężać wzrok, by skutecznie wykrywać zagrożenie ze strony drapieżników i znajdować pożywienie. Przekłada się to na zmianę w rozmieszczeniu kolagenu w błonie odblaskowej ich oczu oraz w sposobie, w jaki odbija ona światło – to z kolei powoduje, że oko renifera wydaje się niebieskie. Zmiany te sprawiają, że renifery lepiej widzą w warunkach arktycznego zmierzchu i nocy polarnej, łatwiej rozpoznają kontrasty w otoczeniu i prawdopodobnie także łatwiej wychwytują promieniowanie ultrafioletowe, co pomaga im w znajdowaniu pokarmu.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Ciekawostki

118piorunów

Łasica (nie)cała na biało :snowflake: :white_circle: Niektóre gatunki łasic zmieniają zimą futro na śnieżnobiałe – najbardziej znanym przykładem jest gronostaj europejski (Mustela erminea), którego białe futro z charakterystycznym czarnym końcem ogona przez stulecia było kojarzone z królewskim majestatem, dotyczy to jednak także łasicy pospolitej (Mustela nivalis) oraz występującej na kontynencie amerykańskim łasicy długoogonowej (Mustela frenata).

Zmiana koloru zależy od tego, w jakiej części świata żyje łasica. Osobniki z cieplejszych regionów pozostają przez cały rok brązowe, a ich zimowe futro co najwyżej zmienia odcień na jaśniejszy. Łasice tego samego gatunku żyjące kawałek dalej na północ, gdzie jest nieco chłodniej, mogą mieć częściowo białą, częściowo brązową zimową szatę. Z kolei zupełnie białe zimowe futro występuje przede wszystkim u osobników zamieszkujących środowiska górskie oraz zimniejsze regiony, w których śnieżne zimy są normą.

Łasica pospolita w białej szacie zimowej jest całkowicie biała, natomiast gronostaj i amerykańska łasica długoogonowa mają zawsze czarną końcówkę ogona. Jest to bardzo przydatne, gdy atakuje je z powietrza sowa, jastrząb lub inny ptak drapieżny – czarny koniec ogona przekierowuje uwagę napastnika i skłania go, by podczas ataku celował właśnie tam zamiast w głowę lub inne wrażliwe części ciała zwierzęcia.

Zimą łasice nie zapadają w sen zimowy i choć spędzają sporo czasu w podziemnych kryjówkach, gdzie jest cieplej, to muszą też aktywnie i często polować. Nie są wybitnie dobrze przystosowane do ciężkich mrozów – ich futro nie zatrzymuje ciepła tak skutecznie jak dłuższe, gęstsze futro z podszerstkiem, jakie mają niektóre inne zwierzęta. Na dodatek mają szybki metabolizm i nie gromadzą w ciele zapasów tłuszczu, muszą więc dużo i często jeść, by przetrwać zimę. Zjadają równowartość nawet 40% swojej całkowitej masy ciała w ciągu jednego dnia, a czasem więcej. Żywią się głównie małymi gryzoniami, a jeśli mają pod dostatkiem pokarmu, przezornie chowają nadmiarową zdobycz na później.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Ciekawostki

121piorunów

Nieoczekiwanie białe chomiki. Chomicznik dżungarski ( Cricetiscus sungorus), bardziej znany jako chomik dżungarski, występuje na obszarach stepowych i w tundrze w zachodniej części Syberii i w Kazachstanie. Należy do popularnych zwierząt domowych, jest też zwierzęciem laboratoryjnym wykorzystywanym w badaniach medycznych. Ma szarawe ubarwienie z ciemnoszarą pręgą przebiegającą przez środek grzbietu, jednak przed zimą, kiedy dni stają się krótsze, zmienia futro na niemal całkowicie białe.

Osobniki hodowane w laboratoriach i w domach przeważnie nie przechodzą takiej przemiany, ponieważ mają w otoczeniu sztuczne oświetlenie i nie odczuwają większej różnicy w długości dnia i dostępności światła – jeśli jednak gryzoń jest zdany głównie na światło naturalne, może zacząć bieleć, nierzadko ku zaskoczeniu właściciela. Odpowiednie skrócenie czasu naświetlania światłem sztucznym również może sprawić, że chomiczniki zaczną zmieniać futro na zimowe.

Zimą sierść chomicznika nie tylko zmienia kolor, ale również zagęszcza się, żeby zapewnić mu lepszą odporność na zimno. Futro pojawia się także na jego łapkach, co pomaga mu w przemieszczaniu się po pokrytym śniegiem i lodem podłożu. Zwykle zmiana rozpoczyna się pod koniec października i kończy się w grudniu – niedługo potem, w okolicach lutego, gryzoń powoli zaczyna wymieniać futro na letnie, co trwa zazwyczaj do początku kwietnia.

Chomiczniki dżungarskie mieszkają na wolności w głębokich, zaopatrzonych w kilka wejść norkach, które odpowiednio przygotowują na nadejście zimy. Zamykają wtedy wszystkie wejścia do tuneli z wyjątkiem jednego, zbierają kępki zwierzęcej sierści, z których robią miękką, ciepłą wyściółkę, a także gromadzą zapasy pożywienia. Zimą tracą na wadze, by zmniejszyć zapotrzebowanie na pokarm i choć nie zapadają w sen zimowy, codziennie na kilka godzin obniżają swoją aktywność w celu oszczędzania energii i pozostają w stanie tak zwanego dziennego odrętwienia.

W hodowlach można spotkać odmiany chomicznika dżungarskiego, które są przeważająco białe przez całe rok, jak również wiele innych odmian barwnych.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Ciekawostki

113piorunów

Zimowe futerko i zimowe pazurki do kompletu :snowflake::nail_care: Obrożniki (Dicrostonyx) to niewielkie, spokrewnione z lemingami i chomikami gryzonie zamieszkujące chłodne, okołoarktyczne regiony Ameryki Północnej i Syberii. Żyją w niewielkich koloniach i zamieszkują wykopane w ziemi lub w śniegu norki połączone systemami korytarzy.

Mimo że zimą obrożniki najczęściej przemieszczają się wykopanymi przez siebie tunelami i rzadko pokazują się na powierzchni, to jednak zmieniają futerko z brązowego na białe, żeby w razie potrzeby zapewnić sobie kamuflaż na śniegu. Ta sezonowa zmiana sprawia, że są unikatami w świecie gryzoni – poza nimi bieleją na zimę jedynie chomiczniki dżungarskie (Cricetiscus sungorus), o których będzie kolejny wpis.

Obrożniki mają też jeszcze jedno ciekawe, zimowe udogodnienie: pazurki na środkowych palcach ich przednich łap powiększają się, spłaszczają i rozdwajają, tworząc rodzaj naturalnych łopatek ułatwiających im przekopywanie się przez śnieg. Do wiosny te „zimowe pazurki” zazwyczaj ścierają się w trakcie pracy, względnie złuszczają się i zostają zastąpione zwykłymi.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Kompan

w Dyskusje

3piorunów

Mauritius największe atrakcje - TOP 20. Co warto zobaczyć w najbezpieczniejszym kraju Afryki? Przewodnik

Mauritius to jedna z najpiękniejszych wysp świata i jednocześnie najbezpieczniejszy kraj w Afryce, który zachwyca nie tylko rajskimi plażami, ale też różnorodną przyrodą i kulturą. To miejsce idealne zarówno dla fanów chilloutu, jak i aktywnego zwiedzania. \ Co warto zobaczyć na Mauritiusie?

Fanatyk

w Ciekawostki

81piorunów

Puszyste buty na zimę i brudny kamuflaż :snowflake::feather: Spokrewnione z bażantami pardwy (Lagopus) żyją częściowo na dalekiej północy i są znane z tego, że na zimę zmieniają upierzenie na całkowicie lub niemal całkowicie białe. Podczas tej zmiany zyskują też swego rodzaju puszyste zimowe buty – ich nogi i palce obrastają w gęste, miękkie, nitkowate pióra, co upodabnia je trochę do pokrytych białym futrem łapek ssaków. Pomaga to pardwom w poruszaniu się po śniegu bez zapadania się w nim, tworząc rodzaj naturalnych rakiet śnieżnych, a przy tym daje im dodatkową ochronę przed zimnem.

Pardwy posiadają też szereg innych przystosowań umożliwiających im przetrwanie zimy. Mają pióra w okolicach nozdrzy, dzięki czemu ich drogi oddechowe są chronione przed bezpośrednim dopływem zimnego, nieogrzanego powietrza. Potrafią nurkować w śniegu, by się w nim zagrzebać, a także są w stanie wykopywać w pokrywie śnieżnej tunele długie nawet na metr – są to tak zwane tunele noclegowe, w których pardwy spędzają noce i w których chronią się podczas zamieci.

Zimowe upierzenie pardwy jest gęstsze niż letnie, a jego śnieżnobiały kolor nie tylko umożliwia ptakom maskowanie się na tle śniegu, ale ma też znaczenie podczas dobierania się w pary. Samce zachowują białe pióra dłużej niż samice, żeby na wiosnę w okresie godowym przyciągnąć ich uwagę. Gdy śnieg stopnieje, stwarza to jednak problem, ponieważ są wtedy bardziej widoczne nie tylko dla samic, ale także dla drapieżników. Zdarza się więc, że zaraz po tym, jak pardwy połączą się w parę i samica złoży jaja, samiec wyszukuje sobie błotnistą kałużę i celowo brudzi się, żeby lepiej wtopić się w otoczenie (ostatnie zdjęcie).

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Ciekawostki

62piorunów

Nie zawsze biały i nie zawsze puszysty :white_circle::fox_face: Lis polarny (Vulpes lagopus) zamieszkujący mroźne, arktyczne obszary położone na północ od kręgu polarnego jest najczęściej kojarzony z charakterystycznym, śnieżnobiałym futrem, jednak tak naprawdę nie wszystkie lisy polarne są białe – a nawet te białe nie pozostają takie przez cały rok.

Odmiana niebieska lisa polarnego ma przez cały rok niebieskoszarą sierść, zimą jaśniejszą, a latem ciemniejszą. Odmiana biała, dużo częściej występująca, ma zimą śnieżnobiałą sierść, a latem brązowoszarą. U obu odmian futro zimowe porasta nawet poduszki na łapach lisów, jest bardzo miękkie i gęste, a obecny w nim wełnisty podszerstek zapewnia tak dobrą izolację termiczną, że lis może bezpiecznie spać nawet na śniegu i mrozie – zwija się wtedy w ciasny kłębek i dodatkowo owija swoim ogonem jak naturalnym, puszystym kocem, choć podczas wyjątkowo nieprzyjaznej pogody i zamieci woli schronić się w jamie niż odpoczywać na zewnątrz.

W czasie zmiany szaty na letnią lisy polarne często wyglądają trochę łyso i nieco mniej uroczo. Jest to spowodowane tym, że ich futro letnie jest wyraźnie cieńsze od zimowego i ta różnica bardzo się odznacza podczas linienia, szczególnie w przypadku odmiany białej. Po kilku tygodniach jednak ten etap przejściowy dobiega końca.

W ramach lepszego przystosowania do życia w zimnym klimacie lisy polarne są bardziej krępe w porównaniu do swoich krewniaków, mają krótsze kończyny, a także wyraźnie krótsze, zaokrąglone uszy i krótszy pysk – wszystko to przekłada się na mniejszą powierzchnię ciała i co za tym idzie, na mniejsze straty ciepła. Prowadzą aktywny tryb życia nawet gdy temperatura otoczenia spada do -70°C, choć podczas zimy niejednokrotnie całymi miesiącami żyją na skraju śmierci głodowej. Poza upolowaną zdobyczą, przetrwanie zapewniają im zasoby tłuszczu zgromadzone przed zimą oraz wykopywane w pokrywie śnieżnej płytkie „spiżarnie”, w których latem i jesienią lisy składują nadmiarową zdobycz, między innymi jaja dzikich gęsi, które mogą przetrwać w ten sposób nawet rok.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Osobistość6piorunów

@Apaturia Ciekawostka: Willem Barents (ten od Morza Barentsa) przeżył jedną ze swoich wypraw właśnie dzięki jedzeniu lisów polarnych. Jego statek został zmiażdżony przez lód na jakimś wypizdowie i załoga przetrwała tylko i wyłącznie dzięki lisom. Polecam bardzo ciekawą książkę która powstała na podstawie dzienników marynarzy i innych źródeł historycznych: "W okowach lodu. Willem Barents na krańcu świata".

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Ciekawostki

110piorunów

Bielejące zające i problem braku śniegu :snowflake::rabbit2: Niektóre gatunki zajęcy, między innymi zając polarny (Lepus arcticus), zając alaskański (Lepus othus), zając amerykański (Lepus americanus) czy rzadki w naszym kraju zając bielak (Lepus timidus), są znakomicie przystosowane do życia na pokrytych śniegiem terenach. Ich stopy są porośnięte gęstym futerkiem, a ich palce są mocno wydłużone i mogą rozcapierzać się na boki, pełniąc rolę naturalnych rakiet śnieżnych i ułatwiając zającom bieganie po miękkim śniegu bez zapadania się w nim. Ich sierść, latem brązowawa lub szarawa, zimą zmienia kolor na śnieżnobiały, dzięki czemu mniej rzucają się w oczy na tle zimowego krajobrazu.

Zmiana szaty na zimową zwykle zajmuje zającowi około dziesięciu tygodni i zaczyna się od kończyn i ogona. Cały proces rozpoczyna się w październiku, gdy dni ulegają coraz wyraźniejszemu skróceniu – zmniejszająca się ilość światła słonecznego docierającego do siatkówki oka uruchamia w organizmach zajęcy mechanizmy odpowiedzialne za linienie, tak by „kamuflaż” był już mniej więcej gotowy, gdy nadejdą przymrozki i spadnie pierwszy śnieg. Zdawałoby się, że to wygodne rozwiązanie, jednak nie do końca.

Zimy, podczas których opady śniegu pojawiają się później niż zwykle lub prawie zupełnie nie występują, stają się poważnym problemem dla bielejących zajęcy. W bezśnieżnym otoczeniu zwierzęta nie tylko nie mogą się maskować, ale na dodatek stają się bardziej widoczne i co za tym idzie, są bardziej narażone na ataki drapieżników. Zimowa szata, pierwotnie mająca ułatwić im przetrwanie, przynosi w takich warunkach więcej szkody niż pożytku.

Jak na razie chyba tylko jedna populacja bielejących zajęcy wydaje się reagować na te zmiany, choć zadziałał tu czysty przypadek. Zające amerykańskie, które zamieszkują Góry Kaskadowe, jakieś dwadzieścia tysięcy lat temu skrzyżowały się z zającem wielkouchym i otrzymały w wyniku tej krzyżówki geny umożliwiające niektórym osobnikom zachowanie szarobrązowej sierści także zimą. Zdaje się, że w miarę, jak bezśnieżne zimy stają się w tym regionie coraz częstsze, częściej przeżywają osobniki z tymi właśnie genami, ponieważ ich obecność w lokalnej populacji z roku na rok coraz bardziej się zaznacza.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

GURU6piorunów

@Apaturia Uroczy zajączek.

Fanatyk2piorunów

@Opornik Aż chciałoby się przytulić :hugging_face: Ale co ciekawe - kompresują się w kulki, żeby było im cieplej, ale nie mają w zwyczaju tulić się do siebie.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Ciekawostki

79piorunów

Podwodne labirynty Antarktydy :snowflake: Przeprowadzone w ostatnich latach badania wykazały, że głęboko pod morzami Antarktydy kryje się sieć ponad trzystu podwodnych kanionów, z których niektóre schodzą na głębokość ponad czterech tysięcy metrów.

Kaniony podmorskie należą do najbardziej spektakularnych i fascynujących formacji geologicznych, jakie można spotkać na dnie oceanów. Odgrywają ważną rolę w kształtowaniu ekosystemów oceanicznych - niczym ogromne, podwodne szlaki transportowe umożliwiają przenoszenie osadów i substancji odżywczych z wybrzeża w głąb oceanów, łącząc płytkie i głębokie wody, a także tworzą siedliska dla wielu organizmów żywych. Ich obecność wywiera wpływ na cyrkulację prądów oceanicznych, a co za tym idzie, także na klimat naszej planety.

Naukowcy zidentyfikowali jak dotąd około dziesięć tysięcy kanionów podmorskich na całym świecie – ale ponieważ tylko nieco ponad jedna czwarta dna morskiego Ziemi została szczegółowo zmapowana, ich rzeczywista liczba jest prawdopodobnie wyższa. Pomimo ich wartości ekologicznej, oceanograficznej i geologicznej, tego rodzaju formacje pozostają jak na razie słabo zbadane, zwłaszcza w regionach polarnych.

Podwodne kaniony Antarktydy są z reguły większe i głębsze niż w innych regionach. Powstają głównie w wyniku działania silnych prądów, które z dużą prędkością niosą zawieszone w nich obfite osady lodowcowe w dół stromych, podwodnych stoków, powodując erozję dolin, przez które przepływają. Najbardziej spektakularne kaniony znajdują się pod wodami otaczającymi wschodnią Antarktydę – tworzą tam skomplikowane, rozgałęzione systemy, często złożone z wielu mniejszych kanionów na krawędzi szelfu kontynentalnego, które nieco dalej zbiegają się w jeden główny kanion schodzący w głąb oceanu. Natomiast kaniony zachodniej Antarktydy są z reguły krótsze i bardziej strome, mają też inny przekrój. Może to potwierdzać, że pokrywa lodowa we wschodniej części Antarktydy powstała wcześniej i rozwijała się dłużej.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Lider

w Przyroda

28piorunów

Roztocze: Śnieg zrobił się brudny i zaczął się ruszać. To nie sadza, a.... pchły śnieżne

Taki widok mógł zaskoczyć niejednego spacerowicza, który wybrał się na spacer do Roztoczańskiego Parku Narodowego w ostatnich dniach stycznia. Na jego szlakach pojawił się bowiem "poruszający się brudny śnieg". Okazuje się, że to nie złudzenie optyczne, a miliardy "śnieżnych