Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#psy

Gruba ryba

w Hydepark

17piorunów

Ostatnie kilka dni było ciężkie, szczególnie dla psa, który został w nocy na kilka godzin sama, a kolejnego dnia miała bardzo krótki spacer jak na nią.

Wiec wczoraj w ramach zadośćuczynienia wzięliśmy ją na Pole Osobowickie na freesbie (czy jak to się tam pisze). Eksplozja szczęścia, mimo że na zdjęciu tego nie widać.

GURU1piorunów

Porzucałbym freesbie ale mój pobiegnie dwa razy nie przyniesie i znudzony taką zabawą xD

Gruba ryba0piorunów

@starszy_mechanik
Jeśli chodzi o aport to Bajkę mógłbyś fizycznie zajechać, a ta dalej będzie Ci robić aferę, żebyś rzucił xD

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

33piorunów

Teściowa ma kurzarka szkockiego.

Pilnuje, zagania - natury nie oszukasz.

Gruba ryba0piorunów

Też gdzieś w przyszłości myślałem o kilku kurach i kurzarku, co by z nimi w kurniku siedział.

Fanatyk6piorunów

Kurzarek szkocki pepsi

Miałem kiedyś takiego i potwierdzam, te psy mają w genach ogarnianie zwierząt. Jak mieliśmy kurczęta, to jednym z etapów ich rozwoju jest integracja z dorosłymi kurami, ale na początek one były razem tylko w nocy, a w dzień kurczęta były w innym miejscu. To się wiązało z tym, że trzeba było je rano i wieczorem zaganiać w odpowiednie miejsce (czy to na tymczasowy wybieg czy do kurnika) i zwykle trzeba było wołać członków rodziny do pomocy, ale zauważyłem że ten pies potrafi się ustawić w taki sposób, by kierować stadem do celu.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

25piorunów

taki piesio przylazł do mnie i tak stał, ale nie dał się wytarmosić

Gruba ryba3piorunów

@roadie to Labradoodle. Mieszaniec pudla i blablakadabradora

Pseudorasa obciążona genetycznie wadami stawów, oczu, skóry, alergii, infekcje uszu oraz choroba von Willebranda.

Hoduje się je bezmyślnie dla debili ceniacych wygląd.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Hydepark

14piorunów

Myślałem, że będę miał chwilę spokoju trochę dłużej, ale oczywiście kolejne

9 miesięcy temu pisałem o naszej psinie której trzeba było usunąć 9 zębów. Długi wątek.

Od tego czasu dzień w dzień ma myte zęby i je karmę miękką i trochę półmiękkiej.

2 miesiące temu byliśmy u pani doktor na wizycie kontrolnej. Mówiła, że wszystko dobrze robimy i zęby są w porządku.

Dzisiaj podczas mycia coś mi szczególnie nie pasowało i po dogrzebaniu się do miejsca, efekt jak na zdjęciu (o ile coś widać na hejto).

Specjalistą nie jestem, ale na bank ma ułamaną część zęba. Jutro wizyta u lokalnego weta a w poniedziałek u ww. pani doktor, psiego stomatologa.

Przypomniało mi się, jak @NatenczasWojski pisał o specjalistycznych podkowach i ich koszcie. Znając życie tym razem też nie będzie tanio i na samą akcje będzie trzeba poświecić trochę czasu.

Gruba ryba

w Psy

33piorunów

Średnio wyspany ale poranek ładny, w miarę ciepło więc nie ma co narzekać. Po ostatnich deszczach w lesie też jest ciut lepiej.

Fanatyk4piorunów

Patyk k⁎⁎wa gdzie?

Gruba ryba3piorunów

@TyGrySSek w teorii przy łapach bo dopiero co gryzła 😅 przepraszam poprawię się następnym razem.

Osobistość1piorunów

@TyGrySSek @Tomekku

Jak rzucacie patyki, zwłaszcza żywiołowym psiakom, to lepiej zmienić zabawę ( ͡° ʖ̯ ͡°) po przypadku znajomego z parku, którego pies się nadział, sam zabieram zawsze jakąś piłeczkę i unikam badyli. Badyle do gryzienia, ale nie rzucania!

Gruba ryba2piorunów

@Hi-cube Nie no, jak rzucam to po pierwsze nie w górę patolem a w bok, inna sprawa Frela to bóbr i po prostu lubi je szarpać, nosić i gryźć. Do rzucania to głównie ringo (bo też można szarpać ( ͡~ ͜ʖ ͡°) )

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

5piorunów

Co do ch.. XD Perfumy dla pasa ale tylko kobiece, więc dla suczek only xD

https://www.flaconi.pl/perfumy/dolce-gabbana/fefe/dolce-gabbana-fefe-mist-for-dogs-woda-perfumowana.html?variant=90017103-0026891

(te 2 tagi razem xD)

Pokaż więcej komentarzy (2)

Inspirator

w Hydepark

3piorunów

Boję się jak pies wyskakuje do płota, który jest tuż przy drodze, chciałbym żeby pies nie mógł przebywać tak blisko, niezależnie czy jest za płotem.

Propozycja prawa:
Pies nie może przebywać ileś metrów od drogi, niezależnie od płota, więc musi istnieć albo dodatkowy płot dzięki któremu pies nie podejdzie do drogi bliżej niż na kilka metrów, albo po prostu główny płot działki musi być kilka metrów od drogi, jeśli przebywa za nim pies.

Wtedy łatwo będzie móc ocenić i karać właściciela, gdyby puszczał psa bliżej, nie byłoby żadnej uznaniowości.


Art. X. Zabezpieczenie posesji przylegających do dróg publicznych

1. Właściciel lub opiekun psa na posesji graniczącej bezpośrednio z drogą publiczną, chodnikiem lub ciągiem pieszo-jezdnym, zobowiązany jest do utrzymywania zwierzęcia w sposób uniemożliwiający mu bezpośredni kontakt z granicą posesji od strony tej drogi.

2. W celu realizacji obowiązku, o którym mowa w ust. 1, właściciel zobowiązany jest do wyznaczenia wewnętrznej strefy bytowej psa, oddzielonej od zewnętrznego ogrodzenia posesji stałą barierą fizyczną (np. dodatkowym wygrodzeniem) w odległości nie mniejszej niż 2 metry od granicy działki.

3. Obowiązek ten dotyczy wszystkich psów, bez względu na rasę, wielkość i przejawiany stopień agresji.

4. Dopuszcza się odstępstwo od stosowania bariery odległościowej wyłącznie w przypadku zastosowania pełnego ogrodzenia (muru lub ekranu) o wysokości min. 2 metrów, całkowicie uniemożliwiającego kontakt wzrokowy i akustyczny zwierzęcia z osobami trzecimi na drodze, o ile konstrukcja ta zapewnia pełne bezpieczeństwo fizyczne.


Autorytet6piorunów

Jakiemu realnemu zagrożeniu ma to zapobiec?

Inspirator0piorunów

@dolitd Gdy idziesz drogą i nagle metr od Twojej nogi pies dostaje szału za płotem, to nie jest tylko kwestia "hałasu". To czysta fizjologia: nagły strzał 100 decybeli prosto w ucho, skok tętna i wyrzut kortyzolu.

Jako przechodzień nie masz szans ocenić w ułamku sekundy, czy ten konkretny płot jest stabilny, czy furtka jest domknięta i czy siatka nie jest przerdzewiała u dołu. Nie masz czasu na reakcję, jesteś w trybie "walcz lub uciekaj", zanim w ogóle pomyślisz. To nie jest "brak komfortu", to jest systemowe narażanie ludzi na stres i fizyczne zagrożenie.

Dlatego potrzebujemy prawa opartego na dystansie, a nie na wierze w solidność płotów sąsiada. Każdy pies przy drodze publicznej powinien być obligatoryjnie odsunięty od ogrodzenia o kilka metrów. Koniec z "mój piesek tylko szczeka" – liczy się biologia pieszego i fizyczna bariera, której nie da się sforsować z zaskoczenia.

(to z AI ale zgodne z tym co mu pisałem)

Fanatyk0piorunów

@fewtoast

To czysta fizjologia: nagły strzał 100 decybeli prosto w ucho, skok tętna i wyrzut kortyzolu.

To już jest konkretny zarzut. 100dB można zakwalifikować jako immisję i powinno być traktowane jako takie przez lokalne władze, kontrolujące bez zapowiedzi z poziomu uszu pieszego na chodniku. Nie potrzeba do tego dodatkowych przepisów wedle mojej wiedzy. To pozwala na racjonalne rozwiązanie problemu zgodnie z uwarunkowaniami konkretnego zwierzęcia, działki i właściciela. Może wydzielić inną część działki dla zwierzęcia, może rzeczywiście wstawić np. pleksę (ekrany akustyczne mają swoje rozdmuchane specyfikacje i nie kosztują małych pieniędzy) czy po prostu pójść z pimpusiem na szkolenie behawioralne.

Bo o to przecież chodzi, eliminację problemu, prawda? Nie proponujesz tego wszystkiego, żeby dojebać komuś i rządzić się na jego działce, tylko chcesz usunąć problem, prawda?

Inspirator1piorunów

@eloyard

Bo o to przecież chodzi, eliminację problemu, prawda? Nie proponujesz tego wszystkiego, żeby dojebać komuś i rządzić się na jego działce, tylko chcesz usunąć problem, prawda?

No tak, ale nie chcę martwych przepisów albo zemsty sąsiadów. Jak prawo jest jednoznaczne to problem jest rozwiązany automatycznie, bez niczyjej woli ani interpretacji. To jest problem który próbuję tu rozwiązać.

Fanatyk0piorunów

@fewtoast Nie jest, bo przy wymogu 2m nikt tego nie wprowadzi - będziesz miał bzdurną propozycję legislacyjną, "bo się boisz". A jakby nawet wprowadzili to z taką ilością wyjątków i okresów przejściowych że będziesz tylko płakał jak somsiad pokaże straży miejskiej glejt że "on jest zwolniony i pierdol się".

Inspirator2piorunów

@eloyard Jak będą wyjątki, to będzie lipa, to jasne.

Fanatyk1piorunów

Pojebało w kitę? 2m? Może 100km? Wystarczy bariera taka, aby uniemożliwić fizyczne przekroczenie jakiejkolwiek części działa zwierzęcia poza zewnętrzny płot. I kara za wkurwianie zwierzęcia i pchanie paluchów lub innych rzeczy poza linię płotu z zewnątrz.

Te 2m to tak z d⁎⁎y wyciągnąłeś że chyba masz jakąś traumę przez własną głupotę spowodowaną, a nie zwierzęta na cudzych działkach.

Inspirator0piorunów

@eloyard

Wystarczy bariera taka, aby uniemożliwić fizyczne przekroczenie jakiejkolwiek części działa zwierzęcia poza zewnętrzny płot

Nie. W proponowanym prawie jest że musi być bariera i wizualna i akustyczna albo odległość. Samo to co napisałeś nie wystarczy.

Dwa metry to naprawdę niewiele.

>wyciągnąłeś że chyba masz jakąś traumę przez własną głupotę

Czemu to lekceważysz?

Fanatyk0piorunów

@fewtoast 2m to gigantyczna odległość - w tej chwili przepisy wymagają minimalnej odległości 3-4m zabudowań od granicy działki.

Nie ma najmniejszego sensu arbitralne 2m odległości dla zwierzęcia. Powiedz lepiej, skąd taka z dupy odległość? Jasno zapisany wymóg dopasowania płotu aby całkowicie uniemożliwić zwierzęciu możliwość kinetycznego ataku poza granicą działki jest wystarczający. Akustyczny aspekt jest ciekawy, ale nadal uważam za bzdurny. W związku z tym jaki byłby koszt realizacji tego. Idąc tym tropem, wokół szkół, przedszkoli i placów zabaw też powinny być bariery akustyczne.

Lekceważę traumę własnej głupoty, bo tym właśnie jest. Ktoś się sparzył i przez to próbuje cały świat pod siebie ustawiać nie licząc się z kosztami wszystkich wokół.

Inspirator0piorunów

@eloyard Wymóg odległości jest jasny, żeby nie było pola do interpretacji i olewania przepisu.

Dzieci nie są tak nieprzewidywalne jak psy i właściciele psów.

Aspekt akustyczny jest tak samo mocny, przy wywołaniu nagłego zagrożenia, jak i wizualny jak i fizyczny.

Inspirator1piorunów

@eloyard Ktoś się sparzył? Chodzi o to że ludzie nie mogą iść w danym kierunku bo się boją chodzić sami czy z dziećmi. Albo że co ileś domostw jest ujadanie z bliskiej odległości.

Fanatyk0piorunów

@fewtoast

Dzieci nie są tak nieprzewidywalne jak psy i właściciele psów.

Ale są głośne. Mówimy o kilku oddzielnych aspektach - podnosiłeś zarzut głośności.

Wymóg odległości jest jasny, żeby nie było pola do interpretacji i olewania przepisu.

Napisałem już wyżej że to może być regulowane przez adekwatną egzekucję już istniejących przepisów, a nie arbitralne tworzenie wyciągniętej z dupy legislacji.

Inspirator1piorunów

@eloyard Może i albo wyjdzie albo nie wyjdzie, w zależności od siły walki o swoje, humorku i sympatii straży miejskiej, zdolności poświęcenia czasu, odporności na zemsty sąsiedzkie. Nieważne, że w słusznej obiektywnie sprawie. Automatyzm i jednoznaczność prawa, rozwiązuje te wszystkie problemy.

A szczegóły można ustalić inne, ale nie ma tu wiele pola do manewru.

Fanatyk0piorunów

@fewtoast Sens polega na tym, że ustalanie szczegółów implementacji w takim bzdurny sposób zaprasza bo obchodzenia problemu tak, że kukle będą swędzić. A ustalenie efektu końcowego jest o wiele racjonalniejsze. "żadna część psa nie ma prawa wystawać" "w zakresie wys. 1-2m, przy krawędzi chodnika od strony działki dB w szczycie nie ma prawa przekroczyć 80" to jest coś co ma zaadresować realne problemy, a nie wymysły.

Osobistość1piorunów

@eloyard OPowi chodzi chyba o sytuację, że idziesz spokojnie chodnikiem, rozmawiając z drugą osobą i 30cm od Twojej twarzy, zaczyna NAGLE szczekać głośno pies, którego kompletnie się nie spodziewałeś, bo czaił się w tujach. Więc jest element zaskoczenia, zagrożenia, który powoduje, że serce podchodzi Ci do gardła. Miałem tak wiele razy za gówniaka. Myślę, że dla osoby starszej mogłoby być to być nawet dość niebezpieczne. Nie mówiąc już o sytuacjach, gdzie idzie jakiś mały brzdąc chodnikiem, blisko płotu i pies może wystawić pysk i go złapać zębami za ramię/rękę.

W kwestii regulacji tego nie mam zdania.
2m to na pewno sporo. Na pierwszy rzut oka wydają się to być kolejne zakazy i regulacje. Z drugiej strony z debilami nie da się inaczej, i jak wprost nie jest napisane, że nie można srać do pakomatu, to jeden z drugim pójdzie i będzie srał, bo prawo tego wyraźnie nie zabrania.

Fanatyk1piorunów

@HmmJakiWybracNick https://www.hejto.pl/wpis/gdy-idziesz-droga-i-nagle-metr-od-twojej-nogi-pies-dostaje-szalu-za-plotem-to-ni?commentId=037e7bdc-9b13-40a3-baa5-9b43f2eeb411

To że ktoś robi coś złego, bo uważa że jest cwany, to jest objaw słabości organów państwa, a nie przepisów, jeśli te istnieją a nie są przestrzegane. Na moje jeśli wszelkiej maści normy hałasu itp. immisji nie są do tego adekwatne, to można je o wiele prościej i bezpieczniej dla całości społeczeństwa (tak, kwestia wydawania pieniędzy na głupie pomysły i zmuszanie ludzi do wykonywania głupich przepisów, lub ich obchodzenia, to jest kwestia bezpieczeństwa).

Ja rozumiem i podzielam racjonalny zarzut. To że "ktoś się boi" to nie jest racjonalne i mierzalne. To jest psychologiczny problem tego co ma jakąśtam fobię i społeczeństwo nie jest tej osobie winne tworzenia safespace w przestrzeni publicznej za gigantyczne pieniądze. Ale "Zwierzę ma możliwość zrobienia komuś krzywdy" już jest. "Psie ujadanie przekracza ogólnie przyjęte normy" już jest. Chodzi mi o Malum prohibitum vs. Malum in se. Największym moim zarzutem jest ten z dupy wyjęty fragment o 2m, bo (tak jak napisałem) pamiętam o 3-4m obowiązku odejścia od granicy działki z budynkiem. Czyli postawiłem chałupę z jakimś minimalnym ogródkiem i teraz pies nie może sobie pobiegać, bo ktoś się boi (bo nie mam racjonalnego miejsca na 2m odsunięty drugi płot, a na inne rozwiązania coś by się dało wymyślić żeby osiągnąć taki sam cel). No taki chuj i w pizdu krzyżyk na drogę.

Boję się jak pies wyskakuje do płota, który jest tuż przy drodze, chciałbym żeby pies nie mógł przebywać tak - fewtoast - Hejto.plBoję się jak pies wyskakuje do płota, który jest tuż przy drodze, chciałbym żeby pies nie mógł przebywać tak blisko, niezależnie czy jest za płotem.\ \ Propozycja prawa:\ Pies nie może przebywać ileś metrów od drogi, niezależnie od płota, więc musi istnieć albo dodatkowy płotHejto.pl
Pokaż więcej komentarzy (27)

Gruba ryba

w Hydepark

29piorunów

dzięki @hesuss za piękne zapachy!

Gruba ryba4piorunów

Ładnie pachniesz, kefirkiem! :grinning:

PS. Team malinowy skyr here

Gruba ryba1piorunów

@saradonin_redux to tak się motyle buduje? Smarujesz pod pachą skyrem w sztyfcie i samo rośnie XD

Osobistość4piorunów

@roadie akurat na wyjscie w teren, gdyby zdarzyl sie incydent zwiazany z piciem zepsutego mleka, to bosikiem raz dwa zapsikasz i kawaler jak nowy :)

Niech sie nosi :)

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Psy

6piorunów

W sumie śmieszne

https://www.instagram.com/piesekpodsklepem

https://www.facebook.com/piesekpodsklepem/

Lider2piorunów

@Deykun niby śmieszne, ale powiem ci że strasznie mnie to czasem irytuje. Sprawi se typ albo typiara tego psa, a potem zamiast go uczciwie wyprowadzać na długi spacer, to robią "spacer"- pięciominutowy do sklepu po zakupy, a pies niech potem przez godzinę jest przywiązany przed wejściem tylko po to, żeby zaraz po odwiązaniu wracać do 4 ścian. Super spacer k⁎⁎wo. Jeszcze pół biedy jak pies jest normalny i właściciel w tej swojej głupocie pomyśli i gdzieś go z boku przywiąże, ale są takie asy, które przywiązują ewidentnie agresywnego psa... koło wózków. Albo jeszcze lepiej- koło jakiegoś słupka zaraz obok wejścia do sklepu. Ani tego nie obejdziesz, ani nie jesteś bezpieczny, ale jaśniepan przylazł ze swoją świnią i jak rasowy janusz- jak najbliżej wejścia, żeby czasem nie trzeba było chodzić. Ten sam mental idiotów, którzy gdyby mogli, to by do budynku autem wjechali, żeby tylko nie musieć przejść tych 20 metrów. A ostatnio jakaś grażyna wlazła ze swoim yorko-szczurem prosto do sklepu i tam go przywiązała koło bramek na sklep i polazła robić swoje. Mimo jebutnej naklejki na każdych odrzwiach do sklepu, że jest zakaz wprowadzania psów. I c⁎⁎j. Ona poszła, ujadający szczur na trzymetrowym sznurku został. A jeszcze lepsze są te janusze osiedlowe, które "wyprowadzają psa" czytaj otwierają drzwi na klatkę, puszczają kundla samopas, niech ten robi co tylko chce, a za pół godziny wychodzą otworzyć drzwi do klatki z powrotem i drą się "PIIIIMPEEEEK". C⁎⁎j, niech się dzieje co chce w międzyczasie, pies może kogoś pogryźć, może się wjebać komuś kod koła, może nasrać na rabatę- to nie jest problem jaśniepana, bo on chciał mieć psa, a nie obowiązki związane z jego posiadaniem.