Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#reggae

Gruba ryba

w muzykawolfika

4piorunów

  

500 najczęściej słuchanych przeze mnie płyt, według serwisu last.fm - od 2007 roku.

miejsce 223 (ilość scrobli - 82):

Fat Freddy's Drop - "Based on a True Story"

rok wydania: 02..05.2005

producent: DJ Fitchie

https://www.youtube.com/watch?v=Y7QQS5V3cnI

Gruba ryba2piorunów

Ta płyta to dla mnie zupełnie coś nowego. Raczej nie w moim gatunku, ale kawałek Flashback wszedł na miękko. Dużo słuchałam, oj dużo i nie żałuję. :p

Gruba ryba1piorunów

@Fafalala cieszę się! :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Dyskusje

2piorunów

Jak w 2004r wyjechałem do UK to słuchałem duzo reggae i pokrewnej muzyki.

Mieliśmy dużą ekipę, ludzi sie sporo też poznało wtedy.

Jak my niszczylismy babilon wtedy to głowa mała, na pewno poszło mu w pięty xD

a może to on niszczył nas? 😅

Przypomniałeś mi @jimmy_gonzale :smiley:

Stahu i NKS - "Na Babilon"

https://m.youtube.com/watch?v=BXAVpdB_OZw&list=PLD88E6A3786C42AE7&index=54&pp=iAQB8AUB

Fanatyk

w Muzyka

9piorunów

Smutne wieści coś ostatnio od moich ulubionych artystów. Kilka dni temu Mani z The Stone Roses a teraz Jimmy Cliff. Jamajski piosenkarz odszedł do drugiego świata. Jeśli ktoś nie zna, to pewnie gdzieś tam kojarzy takie hity jak ""Wonderful World, Beautiful People" czy "You Can Get It If You Really Want". Ja z jego muzyką zetknąłem się jako nastolatek i do dziś do niej wracam.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Dyskusje

3piorunów

Tata nas wysłali - "Apokalipsa"

https://www.youtube.com/watch?v=xzEg1JTAsG0&list=RDxzEg1JTAsG0&start_radio=1

Autorytet

w Dyskusje

7piorunów

Nie róbmy tego złego.

Gdyby... 😉

Izrael - "Nie rób tego złego"

https://www.youtube.com/watch?v=4so0yrNR8YU&list=RD4so0yrNR8YU&start_radio=1

Fanatyk

w Muzyka

21piorunów

Dziś artysta oczywisty i oczywista płyta 😉 Pierwsza płyta Marleya z jaką się zetknąłem. Nie lubię jakoś szczególnie jego późnych nagrań, ale tutaj mam ogromny sentyment. Mój ojciec wciągnął mnie w słuchanie muzyki i zawsze mocno wspierał moje zainteresowania. Gdy miałem jakieś 12 lat odkryłem Marleya dzięki audycji w Trójce, którą prowadził nieoceniony Sławomir Gołaszewski. W moim rodzinnym miasteczku kasety można było kupić w jednym sklepie. W tym samym miejscu kupowało się też... firany i zasłony. Nietrudno się więc domyślić, że wybór muzyczny był mocno ograniczony. Pojechałem więc z tatą do sąsiedniego miasta, gdzie był typowy sklep z kasetami. Ojciec poświęcił sobotę, żeby wsiąść ze mną w pociąg i szukać jakiegoś sklepu o którym nawet nie mieliśmy pojęcia gdzie jest. Po prostu pytaliśmy przechodniów i ktoś nam wreszcie powiedział. Była tam tylko ta jedna kaseta Marleya. Niestety chciałem ją przesłuchać przed zakupem, by się nie władować na jakąś minę. Sprzedawca okazał się niemiły i powiedział, że on oryginalnej kasety nie będzie odfoliowywał. Nie kupiłem... Oczywiście do muzyki Marleya i tak szybko znalazłem dojście. Inną kasetę kupił mi przy okazji jakiegoś wyjazdu oczywiście... mój ojciec.

Gruba ryba1piorunów

@WatluszPierwszy Marleya nie mam ale jak lubisz early reggae / skinhead reggae , czyli te przedmarlejowskie, bez tego calego rastafarianizmu, to polecam Tobie Mango Wood

Fanatyk1piorunów

@FriendGatherArena Znam i bardzo lubię. Mam na półce debiutancki materiał w wersji CD. A early reaggae/skinhead reggae kocham miłością wielką i bywa, ze ślepą 😉 gdyż mam chyba z 10 składanek z Trojan Records z klasykami gatunku.

Fajnie, że ktoś tu lubi takie granie.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Muzyka

3piorunów

Dziś w ramach tagu prezentuję płytę, która dla wielu ludzi z pokolenia lat 80. była pierwszym kontaktem z muzyką reggae. Głównym powodem było to, że krążek został wydany w Polsce przez Tonpress. O ile Misty in Roots w mojej opinii byli zawsze po prostu kolejnym zespołem reggae z Wielkiej Brytanii, o tyle ta płyta jest rewelacyjna. Głębokie basy, uduchowiony klimat, roots reggae w najlepszym wykonaniu. Polecam.

https://www.youtube.com/watch?v=zYA5kKzpURk

Fanatyk

w Muzyka

32piorunów

od Owcena sypnęły się i na mnie.

Zadanko, które zamierzam wykonać tym postem, brzmi: "Ułóż jesienną playlistę piosenek".

Niby prosta sprawa, bo przecież jesień, mokro, melancholia motzno, smuteczek, przeżywanie, może rozstanie jakieś, śpiewanie o tym, że ja cię ajlowju, a ty mnie nie ajlowju i takie tam. Ale nie byłbym sobą, gdybym nie spróbował trochę o tym, trochę nie o tym, ale na pewno inaczej.

to wszak tak piękna i motywująca pora roku (nawet gdy pada) i dlaczego nie mielibyśmy uderzyć w słoneczne nuty? A tak, moi drodzy, lecimy w  z dedykacją dla wszystkich i tych mniej jesieniarskich.

Postawiłem sobie za cel przygotowanie listy dziesięciu piosenek (nie za dużo, nie za mało, jak kaseta lub płytka CD, dając szansę, że ktoś przynajmniej będzie chciał posłuchać) dostępnych na YT. Nie będzie to piękna, spójna opowieść, to nie będzie playlista, którą można zapuścić od początku do końca i przesłuchać sztuka po sztuce. Bałagan jest celowy.

Gotowi?

Na początek RastamanR i idziemy w piękny, smuteczkowy klimat: kochałem, już nie jesteśmy razem i tak sobie siedzę sam i czytam Hejto patrząc na opadające liście.

Chwilę później zaczyna padać, a deszczowe dni potęgują nam samotność. Cofamy się kilkadziesiąt lat i oto Sammy Dread - Rainy Days

Ale w sumie... w sumie deszcz jest fajny. Bo czy pada, czy nie pada, a każdy dzień jest piękny. Tropavibes - It's a beautiful day

Jesień to też pora, kiedy trzeba zadbać o swoje rośliny i ogródek przed nadchodzącą zimą. Dlatego też wędrujemy za południową granicę: Cocoman a MessenJah - Zahradnická Píseň

No dobrze, jest sobie ogród, ale taki pusty, brakuje tam na pewno czegoś - polskiej klasyki reggae! Daab - W moim ogrodzie!

Jesień to dobry czas na urlop. Mało turystów, dużo słońca, można uciec na chwilę, nikt tego nie sprawdza. A jeśli słońce i reggae, to lecimy na Jamajkę: Mr Vegas - The voices of sweet Jamaica

Z dedykacją dla Kiedyś to były teledyski, teraz to nie ma teledysków: Laid Back - Sunshine Reggae

Trzymając się słonecznych, pozytywnych klimatów powolutku zmierzamy do zamknięcia naszej wspólnej przygody. Na jakiś czas ten teledysk wyparował z YT, z wielką szkodą dla świata. Piosenka może i ograna, ale teledysk nadal z cyklu Bob Marley - Three Little Birds

Trzymajmy się pozytywnych wibracji i słońca, które gdzieś powinno zawsze świecić, jeśli nie na zewnątrz, to wewnątrz: Atomic Spliff - Good Vibes

I na sam koniec, nie, nie odpuszczę Wam współczesnego Dreadsquad&NDK - Budzisz się rano

Udanego piątku, mam nadzieję, że będą Państwo zadowoleni.

GURU7piorunów

Odgłosy jesieni :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Muzyka

10piorunów

Zion I Kings, to trzech producentów reggae/dub, którzy... no cóż prezentują nam tutaj dub 😉 Nie są to jednak ciężary spod znaku klasyków jak Lee Perry czy głębokie brzmienia i echa rodem z produkcji Scientist. Jest raczej lekko, łatwo i przyjemnie. To taki dub, który może spokojnie służyć jako muzyka tła np. do pracy. Na duży plus na pewno analogowa produkcja. Ostatnio to już trochę moda w świcie dubu, by wracać do takiego sposobu nagrywania. Bardzo dobrze, bo w świecie plików, komputerów i chatów GPT czegoś takiego na prawdę potrzeba w muzyce. Na płycie są super melodie, delikatne brzmienia i wszystko to ładnie płynie. Ja odpalam przy robocie i świetnie się sprawdza. Jednak do głębszych medytacji muzycznych wybrałbym cięższe duby, większe echa i bas, który wgniata w ziemię. Niemniej warto poznać i posłuchać.

https://www.youtube.com/watch?v=hylT4yplMFY

Autorytet1piorunów

Reggae to wybitnie nie mój klimat. Odstrasza mnie ta muzyka.

Ale!

Kiedyś trafiłem na taki koncert, przez przypadek. I był to jeden z lepszych koncertów w moim życiu 👍 Super klimat i publika.

A jak następnego dnia odsłuchałem tego samego na youtube, to niemal zasnąłem XD

Fanatyk1piorunów

@WysokiTrzmiel to się nazywa "efekt na żywo". Czasami tak jest, że na koncercie coś chwyta totalnie, ale z płyty zero ekscytacji. Miałem tak z anarcho-punkową Białą Gorączką. Z płyt, to jest kompletnie nie mój podgatunek punk rocka ale na koncercie było rewelacyjnie.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Muzyka

11piorunów

Spokojnej końcówki

https://youtu.be/vDUezRQZV0k?si=4o3M5v7Pn1btddyf

Tytan0piorunów

polskie reggae xD

propsy za smianie się z tupecika trumpa za nim to bylo modne.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

11piorunów

ale jak ktoś pamięta jak punk się mieszał z reggae na jednych i tych samych imprezach, to może też pasuje.

Polskie reggae powinno zostać ustawowo zakazane (nie licząc kilku wyjątków). Jednym z nich jest Shashamane. I o ile ich płyta debiutancka ma swoje mankamenty np. banalne do bólu teksty o boskim działaniu marihuany, to jej dubowa wersja "Dubmasters meets Shashamane", to jest klasa. U mnie to CD długo nie schodziło z odtwarzacza. Kocham dub, kocham te echa, pogłosy, rozciągnięte dźwięki. Zamykam oczy i mam odlot.

Polecam

https://www.youtube.com/watch?v=l3tNvQ_Ds6M

Autorytet1piorunów

@WatluszPierwszy

> nie licząc kilku wyjątków

Jestem ciekawy jakie to wyjątki ʕ•ᴥ•ʔ Swoją drogą - nie do końca rozumiem skąd się wzięło darcie łacha z polskiego reggae. Nie wiem co teraz się gra, ale to stare nie było takie złe.

Fanatyk6piorunów

@WatluszPierwszy przecież polskie reggae jest podobne jak dowolne zagraniczne - czasem jest spoko, a czasem mniej. Czasem ktoś ma jeden kawałek, który nadaje się do czegoś, a czasem jest wspaniałą cała płyta.

Fanatyk1piorunów

@Statyczny_Stefek Mam wrażenie, że jednak u nas jest i było więcej słabego reggae niż dobrego. Problem chyba w tym, że u nas mało kto zna korzenie tej muzyki i umie wyłapać coś więcej niż "cyk cyk" na gitarce.

Fanatyk8piorunów

@WatluszPierwszy miałem kiedyś fazę na zgłębianie reggae z innych krajów (francuskie, czeskie, nawet japońskie). Moim zdaniem ta reguła obowiązuje wszędzie.

Fanatyk1piorunów

@Statyczny_Stefek Nie będę Cię na siłę przekonywał, że jest inaczej. Kupę faktycznie da się zagrać zawsze i dotyczy to każdej nacji, jednak mam wrażenie, że w światowym reggae jest więcej wykonawców na poziomie niż u nas.

Fanatyk7piorunów

@WatluszPierwszy to tak się nie da na szybko, to trzeba by było usiąść na spokojnie i policzyć. A po co liczyć, jak można posłuchać muzyki?

Pokaż więcej komentarzy (13)

Autorytet

w Dyskusje

5piorunów

😉

Jak wyjechałem do UK, zaraz po otworzeniu granic, to miałem dużą fazę na reggae, dancehall i takie tam nuty.
Domówki były nie z tej ziemi 😉
Teraz już nie ma domówek :confused:

Tisztelet Sound System - "Do Przodu Patrz"
https://www.youtube.com/watch?v=g8DDXJS0hAY&list=RDg8DDXJS0hAY&start_radio=1

Lider2piorunów

Do przodu patrz, nie oglądaj sie za siebie, do przodu patrz.... Jeju ale to byla nuta. Na tisztelecie bylem miliard razy.

Fanatyk

w Hydepark

48piorunów


Będzie trochę bo zdjęcie tak słabej jakości, że się nie wstydzę. Kolejna fotka z szuflady. Rok chyba 2000. Ja i mój kumple Michał "Kola" robimy jakieś głupoty w holu MDK w moim rodzinnym mieście. Z tyłu ledwo widoczny klęczy nieżyjący już nasz kolega Kamil, maluje flagę, którą wieszaliśmy na koncertach. Zdjęcie wykonane na kilka dni przed koncertem Habakuka, który organizowaliśmy. To był fajny czas. Jedliśmy bułki z pasztetem, zapijali to piwem i malowali tę wielką flagę. W zasadzie to Kamil malował a my mu przeszkadzaliśmy. Czas kiedy jedynymi problemami były szkoła i dziewczyny. Organizowaliśmy koncerty, słuchali dużo muzyki, upijali się i grali w nogę. Fajne powspominać.

Fanatyk4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk3piorunów

@onpanopticon Też przerabiałem ten klimat. Teraz po prostu robię solidne prządki w szufladach i wypadają mi z nich takie rzeczy :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (5)