Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#rower

GURU

w Rowerowy Równik

8piorunów

373 334 + 84 + 17 = 373 435

Przedwczorajszy wyjazd na pożegnanie z Wielkopolską (szczerze jak dla rowerowego kręcenia Wlkp > Maz > Mało, więc mam nadzieję kiedyś pojeżdzic więcej). Najpierw samemu na nieco dłużej, potem z mini-me.

Kościoły, wiatraki i XVII-wieczny Chad na muralu. Taka sytuacja.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

GURU

w Hydepark

13piorunów

PBT Polska - Ostatni Taniec.

Ostatnia prosta po 15 dniach zmagań (ok, za 10 minut będzie, zaokrąglam). Na trasie został tylko Hubert, który już od Suwalszczyzny jedzie z lekką, lecz stabilną przewagą nad limitem. Ma czas dziś do wieczora i zostało mu 83km po mniej więcej płaskim, więc na spokojnie dowiezie, szczególnie że po noclegu

Ukończyło już 20 (będzie 21) na 31 którzy wystartowali, więc zacne 2/3 zawodników ukończyło* całą pętlę. Zacny wynik. Ładnie widać też że liczy się mocno tempo - z zawodników co za 1000km byli przed kropką limitu dojechał każdy. Każdy - bez wyjątku. A przecież były zmęczenia, urazy, awarie. Ale to nic z czym mając tyle czasu nie zawalczysz - zakładając tylko, że masz odpowiednie tempo.

Taki trochę wpis o tym, co pisałem raz w komentarzu - jak wspolczesne czasy wspomagają takie ponad tygodniowe zawody i że widać wzrost liczby ukończeń.

1. Orleny i podobne całodobowe stacje, który jest coraz więcej. Miejsca gdzie masz kibel i ciepłe żarcie (może być i na raz jak jesteś wystarczająco zdesperowany), gdzie na spokojnie możesz zostawić rower pod kamerami bez strachu że ktoś za⁎⁎⁎ie

2. Żabka. Serio. Sklep, który czynny jest prawie 3/4 doby, także w niedzele, gdzie zjeśc i napijesz się coś ciepłego, miejsca gdzie nie masz watpliwości że sklep będzie otwarty, a nie że pani Krysia ma urlop. I też nie musisz się zastanawiać co tam będzie, bo wiesz co bedzie

3. Booking.com i pokrewne. Jak czytalem relacje z MRDP dekadę temu, to stałym motywem jest godzina dzwonienia po ośrodkach w poszukiwaniu dostępnego noclegu. Tutaj to gamechanger - widać było na ostatnim MRDP, że zasadniczo do zera spadła liczba ludzi nocujących w terenie (a wcześniej serio sporo ludzi jeździło ze śpiworami czy nawet mini namiotami). Nie trzeba dodawać, jak regeneracja lepsza jest w prawilnym noclegu, a gdzieś na polu w temperaturze spadającej pod zero.

4. Ogólnie internet i rozwój sieci GSM - komunikacja grupowa z organizatorami na żywo przez whatsappy i inne rzeczy, co możesz sobie na żywo sprawdzać, coraz dokładniejsze prognozy pogody, możliwość szybkiego wyszukania warsztatu rowerowego itp itd.

5. Lepsza jakoś dróg (nawet na zawodach Gravelowych jak te - masz sporo asfaltu)

Oczywiście na samym końcu jest kolarz co musi machnąć korbą parę milionów razy. Tego nie przeskoczysz

https://poltrax.live/pbt-polska - mapa

Osobistość

w Rowerowy Równik

10piorunów

373 130 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 14 = 373 334

Dojazdy do pracy oraz jedna każda testowa. Wjechała nowa lampka przednia sprawuje się całkiem nieźle (zalety: dużą bateria, mocne światło, odcięcie światła żeby nie oślepiać). Jestem ciekaw również opinii kto ma pierwszeństwo w przypadku jak ze zdjęć: rowerzysta jadący podporządkowana czy rower.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

GURU0piorunów

@Koloalu ze zdjęcia wynika, że chcesz jechać pod prąd na tej jezdni, więc na pewno rowerzysta na przejściu, przejeździe dla rowerów, nawet gdybyś jechał prawidlowo to musisz ustąpić.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Rowerowy Równik

25piorunów

373 005 + 1 + 122 + 2 = 373 130

Dzisiejszy Rajd do Bram Mazur. Jazda z kolegami z pracy. Zapisałem się w pracy do sekcji rowerowej i jest obowiązek startu w zawodach raz w roku w stroju firmowym. Firma opłaca wpisowe. I tak pierwszy raz wystartowałem właśnie dzisiaj w wyścigu. Oczywiście ściganie mam w wielkim poważaniu. Ale koledzy to inna liga - tempo osiągalne przeze mnie przez pierwsze 10 km a później sobie odpuściłem.

Ale wracając. Akurat dzisiaj miał przejść front deszczowy. No i przez pierwsze 40 minut nie padało. Później padało. A potem przez 4 godziny lało... Piaskow prawie nie było. Za to błoto - do wyboru koloru w każdej ilości. Jazda błotem, strumieniami wody kamieniami itp. na 122 km 100 km było w deszczu i błocie oprócz odcinków asfaltowych. Dawno dawno tak nie jeździłem błotami a już na pewno nie taki dystans. Wytelepalo mnie niemiłosiernie wszystko chrzescilo i hałasowało oplecione błotem. Ze się nie wyjeb... w tym blocie. Po 100 km miałem już serdecznie dosyć. Generalnie dojechałem w dobrym tempie 20 km/h mimo warunków patrzę a kolega tempo 27 km/h - kosmita... Aha na trasie miło cały zestaw rowerzystów i rowerzystek z pozytywnym spierd... zawsze można było zagadać o pogodzie i błocie :) w

Na dłuższy czas mam dosyć ale powtórki za rok nie odmowie :)

A za 3 tygodnie Warmia i Mazury. Zastanawiałem się nad 189 km ale już mi przeszło...

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Rowerowy Równik

24piorunów

372 952 + 53 = 373 005

W sumie nie wiedziałam pół dnia czy zdarzy się dziś kręcenie ponieważ troszku padału, a potem wiało - za mocno jak dla mnie. Ostatecznie doszłam do wniosku, że spojrzę o 16 na prognozę i zdecyduję czy dziś rower czy siłka.

Ale prognoza pokazywała wiatr dalej, tylko już nieco słabszy, a pod wieczór już zero wiatru. Więc tak, ułożyłam sobie (choć raz!) trasę tak, że pierwsza połowa z wiatrem, a z powrotem już i tak bez różnicy.

Pojechałam taką drogą, której unikam zazwyczaj bo spory ruch, ale w sobotę podejrzewałam, że będzie lżej. I tak było, spokojnie sobie dojechałam do ścieżynki zwyczajowej rowerowej.

Nie chciało mi się, muszę przyznać, miałam zrobić góra 30 km i wracać, ale z drugiej strony ile jeszcze rowerowania w tym sezonie zostało? Może sporo, ale pogoda będzie coraz bardziej kapryśna a dni coraz krótsze.

Do tego jak już jechałam to nagle chęci na dalsze kręcenie pojawiły się naturalnie. Rower-power!

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

21piorunów

372 912 + 40 = 372 952

600 m. up. Dzisiaj krótko ale intensywnie, PR na treningowych górkach powpadały :)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość3piorunów

Osiągnięcie

W sumie... Hardkor edyszyn! (1 500 km)*

przyznane bez zbędnych emocji.

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Osobistość

w Rowerowy Równik

23piorunów

372 870 + 42 = 372 912

Zaklepałem sobie rower, ale zanim odbiorę swoją pierwszą szosę, trzeba jeszcze taczką pojeździć. Wskoczyłem dziś na szlak muru berlińskiego i lekko przypedaliłem. Jedziemy, lecimy , ciśniemy, nie śpimy 💪🏻

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Rowerowy Równik

37piorunów

372 852 + 2 = 372 854

To sobie dzisiaj pojeździłem

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Fanatyk4piorunów

Bylo hamowane na drifcie

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

29piorunów

372 055 + 5 + 83 + 123 + 130 + 124 + 133 + 146 + 34 + 9 + 2 + 8 = 372 852

Pierwsze kilometry to do serwisu i z powrotem, bo po wypadku musiałem mieć pewność, że rower będzie przygotowany na.... Szlak rowerowy Nysa-Odra (oraz fragment R3 ze Świnoujścia do Szczecina Dąbia)!

W ramach urlopu razem z Różową sprawdziliśmy czołem czy to co mówił @Furto jest prawdą i szlak jest w porządku. Swoją podróż zaczeliśmy w Tanvald, ponieważ z powodu obfitych opadów pociąg nie mógł dojechać do Jablonca nad Nisou, a do autobusu się nie chcieliśmy pakować, także zaliczyliśmy też fragment pod górę (chociaż jak spojrzeć na mapę to cały szlak jest pod górę, bo morze jest na górze mapy ^^). Ogólnie to podsumowałbym to tak:

trasa? top

nawierzchnia? top w Saksonii i Brandenburgii, Pomorze Przednie już gorzej (i jak jechałem kiedyś z Rugii to też miałem zastrzeżenia do tego landu), Czechy ok.

pogoda? top - cały tydzień słońca, wiatr przez większą część podróży boczny, 2 ostatnie dni już musieliśmy z nim walczyć, bo jak wjechaliśmy na Uznam to był wschodni, a my podążaliśmy na wschód, zawsze (przez ten dzień) na wschód, z kolei w piątek był południowo wschodni, a my z Wolina do Szczecina xD

forma Różowej? to powinno wyglądać trochę lepiej, ale ja nie jestem akurat zaskoczony i starałem się być wspierającym na tyle na ile mogłem ^^

ogólnie bardzo fajny wyjazd, trasę mogę polecić każdemu z pewnymi zastrzeżeniami - np. dla szosowcom sugerowałbym odbicie w Gartz na Szczecin już.

Na samej trasie niewiele osób, głównie to starsi ludzie na rowerach wspomaganych elektrycznie, co mnie cieszyło :) Jednym z możliwych powodów tego, że tak mało osób było może być to, że w Niemczech już rozpoczął się rok szkolny (1 września to oni mogą zacząć wojnę, a nie edukacje).

Z rzeczy wartych odnotowania to położenie szlaku umożliwia kombinowanie - tak długo jak to było możliwe bez wielkiego nadkładania drogi to uprawialiśmy konsumpcjonizm w Polsce i tutaj też nocowaliśmy (niech podatki zostaną w Polsce, a co!). Na Nysie jest dużo mostów, gorzej to wygląda na Odrze, ale też i rzeka większa, natomiast po wyjeździe z Brandenburgii odbija się już od rzeki, a duże polskie miasta są właśnie nad Odrą, więc tam nie było już wyboru.

Swoją drogą odnoszę wrażenie, że Niemcy za bardzo się nie przywiązali do swojej wschodniej granicy - trójstyk po niemieckiej stronie w żaden sposób nie wyeksponowany, a do miejsca styku prowadzi wydeptana ścieżka, podczas gdy zarówno Czesi, jak i Polacy mają ładne ścieżki i jakieś kamienie z tabliczkami. Podobnie jeżeli chodzi o najdalej na wschód wysunięty punkt Rzeszy - trzeba było odbić ze ścieżki i przez jakieś 3km jechać po polach nieoznaczoną drogą, by trafić na małą wiatkę i tyle, podczas gdy najbardziej na zachód wysunięty punkt Polski w zakolu Cedyni to maszty z flagami, kamień z tablicą ze współrzędnymi i znaki wskazujące, że to już tu, tu musisz skręcić.

W komentarzach dorzucę zdjęcia rzek lub zalewów z każdego odwiedzonego regionu (Kraj Liberecki, Saksonia, Brandenburgia, Meklemburgia-Pomorze Przednie, Zachodniopomorskie).

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba7piorunów

Epicka wyprawa i ciekawy opis :smiley: Gratki! Różowa nie narzekała, czy coś tam kręci?

Gruba ryba8piorunów

@Furto jeden poważny kryzys na 10km przed Wolinem, ale przepracowała go. Ogólnie jestem z Niej bardzo dumny, bo dzielnie walczyła przy wsparciu woltarenu ze swoimi demonami :P

Swoją drogą jak ruszaliśmy na pierwszy bikepacking 5 lat temu na R10 to ja miałem też kryzys przed Wolinem (jechaliśmy wtedy drogą wojewódzką, która była w remoncie, a ja bez rękawiczek), przy czym ja byłem bardziej stanowczy i powiedziałem, że jak dojedziemy do Świnoujścia to wsiadam w pociąg i wracam do domu ^^ na szczęście wtedy do Świnoujścia nie dojechaliśmy (skończyliśmy w Międzyzdrojach), a od tego czasu to uczeń przerósł mistrza i teraz to ja musiałem być tym wspierającym ^^

Osobistość4piorunów

Muszę poinformować, że zdobyłeś osiągnięcie

Walnij setkę! (sierpień)*

W sumie... Hardkor edyszyn! (750 km)*

Dokumentalista (50 zdjęć)*

Wzruszenie nie występuje.

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fenomen

w Rowerowy Równik

23piorunów

371 937 + 5 + 6 + 5 + 5 + 5 + 5 + 5 + 5 + 5 + 5 + 5 + 5 + 5 + 5 + 5 + 3 + 3 + 5 + 5 = 372 029

pracodomy z 2tyg, bo zem zapomnial dodac

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość2piorunów

Tak. To było wystarczające na osiągnięcie

Nie mogę rozmawiać bo jadę! (5 000 km)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Fanatyk

w Rowerowy Równik

31piorunów

371 619 + 175 = 371 794

Pomysł na Warmińską pętlę miałem już gdzieś w kwietniu/maju ale nie pojechałem jej bo dowaliły wtedy upały ponad 30 stopni.

Wróciłem do pomysłu teraz, mając NUP do wykorzystania. Pogoda również tym razem do końca nie dopisała, miało wiać 30km/u

Jednakże nie zniechęciłem i to była dobra decyzja bo wiatr ostatecznie ani mocno utrudniał ani nie pomagał.

Wyruszyłem po 8 z rodzinnego Braniewa kierując się na południe i dalej do Ornety asfaltem, który miał być moim sprzymierzeńcem pod wiatr. I nie było źle. W Ornecie wjechałem na szlak kolejowy, którym pokonałem kolejne 30 km do Lidzbarka Warmińskiego.

Objechałem bulwary nad Łyną, zamek i amfiteatr słynny z występów kabaretów 😉

W drogę powrotną skierowałem się na szlak Green Velo w stronę Górowa Iławeckiego. Tutaj spotkał mnie największy dziś kryzys. Fragment między Pieszkowem, a Janikowem to największe gówno jakim jechałem. Dramat, same dziury na dziurach do tego pod górkę. Prędkość tragiczna bo ciągle telepało. Później się okazało, że od tego trzęsienia poluzowały mi się śruby od uchwytu do bidonu...

Dalsza trasa bez większych przygód poza tym, że gałąź z drzewa spadła dosłownie 3 metry przede mną 😅

Mój organizm dał dziś zrobić tę trasę na 2 batonikach, lodzie i jednym giga żelku xD w ogóle nie byłem głodny. Może będą jakieś efekty na podsumowanie świniobicia 😉

Max square: 28x28

Max cluster: 2317 (+4)

Total tiles: 5299 (+65)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość3piorunów

Tak, mogłem tego nie zauważyć. Ale zauważyłem. Zdobywasz osiągnięcie

Walnij imperialną setkę! (sierpień)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fenomen

w Rowerowy Równik

35piorunów

371 536 + 53 = 371 589

W taką pogodę i taki wiaterek to można pykać! Specjalnie dziś pojechałam "słonecznym" kawałkiem i bardzo dobrze! Świetnie się jechało.

I nie musiałam zatrzymywać się na żarło. Przeszukałam trochę swoich "gratów" rowerowych i znalazłam gustowną torbę, a raczej torebeczkę - podejrzewam, że pewnie kupiłam ją nawet w tym roku, w jakiś deca albo oszonie. I proszę, przydała się. W sam raz na żelki w trasie.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Rower

12piorunów

Witajcie Rowerowe Świry,

ze względu na to że mój MTB wykazuje pewne niedostatki w dłuższych trasach, zaczynam rozglądać się za jakimś gravelem. Teraz mam Krossa Hexagon X9, zastanawiam się nad kupnem Eskera. Czy ze swojego doświadczenia polecacie szczególnie jakąś markę? Budżet raczej bez szaleństw, chciałbym się zamknąć w 5k.

Fenomen2piorunów

@bori ja ci już mówiłem, bierzesz tego z foty, czyli to gówenko na którym jeżdżę i będziesz zadowolony.

Ramę ma świetną, masz też karbonowy widelec, co naprawdę robi robotę na gravelu. Cała baza roweru jest w zasadzie ideolo w tej cenie.

Gdyby włożyć w tego Eskera od razu lepsze podzespoły, to kosztowałby na tej samej ramie 8/9k. To tu jest zaoszczędzone, bo masz microshifty chociażby.

Niemniej to ma też zalety takie, że ja po 10k na tym rowerku, wymieniam podzespoły i w sumie nie robię upgradu. To dobry napęd, tylko może deczko mniej trwały, ale sam w sobie do wymiany kosztuje wszystko śmieszne pieniądze. Hollowtecha masz, hamulce hydrauliczne i automatyczne przerzutki to dla pedałów, albo jak ktoś chce tyrać zawody. No ewentualnie dla powalonych górali, więc nie widzę potrzeby, a to podbija cenę i z nimi to już na tej samej ramie powyżej 10k rower.

Masz super bazę i możesz zrobić co chcesz. Ten Path2, to moim zdaniem doskonały wybór w gravelach do 5k. Bo obtanione masz na rzeczach, które możesz albo zmienić, albo są tanie do podmiany, a działają bardzo dobrze. Niemniej baza niczym nie różni się od czegokolwiek tam nie wybierzesz typu Spece. Może niektóre są ładniejsze, ale osiągi nie.

Bierz jak najbardziej. Na twoje potrzeby nic lepszego w tej cenie nie znajdziesz.

Gruba ryba4piorunów
Gruba ryba1piorunów

@bori żonie kupiłem Unibike, sam też sobie kupię. Jeżeli porównasz osprzęt użyty w ich sprzętach - to nie ma szans na znalezienie czegoś podobnego w tej cenie. Wszystko jest duuużo droższe. Unibike polecił mi kolega, który twierdzi, że są to rowery nie do zdarcia.

Pokaż więcej komentarzy (18)