npnptcnAutorytet
8piorunówJakoś przypadkowo mam na stravie kolesia z okolicy i no to jest taki przykład ziomka, przy którym nie dziwię się, że ktoś się śmieje z pedalarzy :grinning:
Tym zdjęciem okraszona jest "jazda" 12 kilometrów.
12 kilometrów. Robi je raz na tydzień i jest to wyprawa jak widać.
Czyli dłużej się ubierał niż jeździł. A jeszcze trzeba się rozebrać. Ale zdjęcie "patrzcie jadę" jest. Rower za miliony monet, jest. Pełny kolarski strój. Ja na 12km nawet się nie przebieram, tylko skoczę jak jestem, bo szkoda czasu.
Ja może jestem jakimś dziwnym pedalarzem, ale to się nazywa pozerstwo. I ogólnie mam to głęboko w d⁎⁎ie, bo niech sobie robi co chce i jak chce. Niemniej sam jak to widzę, to mniej mnie dziwi, że niektórzy mają bekę z pozerów pedalarzy neofitów xD Bo faktycznie wygląda to co najmniej zabawnie. Rower o wartości furki jest, fotka jest, odległość taka, że Wujek spaceruje więcej jest, można iść pić latte i robić inne foteczki xd
Ehh. Takie trochę instagramowanie wszystkiego. Nie liczy się co robisz, tylko jak prezentujesz. Więc może nawet szacun, że te 12km pod stravę przejedzie, zamiast zrobić fotkę ubranym na podjeździe xD

Dużo kolarzy jezdzi dla sprzetu, nie ma sprzet do jezdzenia.
Cokolwiek im pasuje, tbh
@npnptcn w sumie licząc jakieś 25 min jazdy, to faktycznie pewnie dłużej się przebierał i brał prysznic (choć czy musiał?), niż jeździł. Mi by się nie chciało.



















