Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#rowerowyrownik

Osobistość

w Rowerowy Równik

42piorunów

302 100 + 68 = 302 168

Klify i lasy - czego chcieć więcej w wolną sobotę :smiley:

Na dojazdówce asfaltowej do Ustki masa rowerzystów, ale jak już minęliśmy obleganą trasę to może jeden rowerzysta gdzieś mignął, tak w lasach brak cywilizacji, zielono, dziko, pięknie :smiley:

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba2piorunów

@Mahjong gdzie ciśniecie? Ja dzisiaj Łącko koło Jarosławca, jutro na Ustkę cisnę

Osobistość1piorunów

@roadie my dziś Ustka - Poddąbie i potem lasami powrót do Słupska.

Jeszcze w tym roku nie byłam pod Jarosławcem:) jutro pewnie na południe lasami bo ma wiać ale się zobaczy rano

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Rowerowy Równik

27piorunów

302 039 + 61 = 302 100

Wcale nie krążyłem pod domem żeby było 60 zamiast 59 xD

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Rowerowy Równik

32piorunów

301 964 + 37 = 302 001

Z piąteczku - takie tam kręcenie wokół komina. Dziś wpadną kolejne "kilometrówki" ;)

Widziany lisek, dwa ptasie drapieżniki, jeden dość blisko, ale i tak nie wiem jaki to był gatunek, jeden żuraw i mnóstwo polnych kolorowych ptaszków.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

GURU4piorunów
Widziany lisek, dwa ptasie drapieżniki, jeden dość blisko, ale i tak nie wiem jaki to był gatunek, jeden żuraw i mnóstwo polnych kolorowych ptaszków.

@Mahjong I dziki, wolnostojący rower na polnej drodze 😉

Fenomen

w Rowerowy Równik

27piorunów

301 492 + 5 + 5 + 5 + 3 + 3 + 5 + 5 + 5 + 5 + 6 = 301 539

pracodomy

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość3piorunów

Znowu policzyłem wszystko po swojemu. Wyszło, że zdobywasz osiągnięcie

W sumie... (200 km)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Gwiazdor

w Rowerowy Równik

34piorunów

301 182 + 61 + 45 + 6 + 9 + 13 + 9 + 6 + 8 + 6 + 70 + 6 = 301 421

Ostatnie dwa tygodnie słabe. Złapałem zapalenie ucha i nie było jak jeździć. Ale właśnie zaczynam urlop. Pierwszy raz będziemy lecieć z rowerami samolotem. W planie jest jazda w Toskanii.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba1piorunów

Widze windę kosmiczną

Fanatyk

w Rowerowy Równik

25piorunów

301 142 + 29 + 4 = 301 175

I cyk - 208km w tygodniu na samych dojazdach do pracy :)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Mistrz1piorunów

@fonfi tymczasem u mnie w tym tygodniu 0 km na dojazdach do pracy, nie wiem kto ma lepiej 😛

Fanatyk7piorunów

@bojowonastawionaowca

– Ja to proszę pana mam dobre połączenie. Wstaję rano, kwadrans po szóstej. Od wiosny to już widno. Kwadrans po szóstej jestem ogolony, bo golę się wieczorem. Żonie i dzieciom robię kanapki do pracy. Szybko się ubieram i wychodzę.

– A śniadania pan nie jesz?

– Tylko kruszanta z kawą. Opłaca mi się jeść jak kanapki mam zrobione?

– Aaaa... fakt.

– Do roboty mam dwadzieścia pięć kilometry. Kwadrans po siódmej, jak wysłucham doktora Rożka w radiu 357, to wsiadam na rower.

– Nie męczysz się Pan?

– Męczę, ale i tak mam dobrze bo metro i autobusy przepełnione, a trasa S8 w korku stoi. Jadę przez Zacisze i Targówek do Wisły - to jest pół godzinki. Potem szybko Tamką albo Dynasy pod skarpę - wiesz pan, poza Agrykolą to jedyne miejsca gdzie można jakieś przewyższenia w stolycy zrobić. Na górze staję przy ramce PWP. Tam wieszam wierszyki. A potem to już z górki, bo tak: Nowym Światem do ronda de Gaulle'a, sprint na Pola Mokotowskie, kawka na Mokotowie i jestem w domu. To znaczy w robocie. I jest za piętnaście dziewiąta. To jeszcze mam kwadrans. To sobie drugą kawkę robię w biurze, to już na videokonfie mam gotową i mogę siorbać to kamery. Po fajrancie prosto do domu i góra 18:30 jestem z powrotem. Golę się, piszę , wrzucam kilometry na równik i idę spać. 😛

Twórca1piorunów

@fonfi zajebisty opis w szczegółach 😎

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Rowerowy Równik

33piorunów

300 761 + 28 = 300 789

Wczorajszy zaległy pracdom. Dzisiaj dzień grzebania przy rowerze ;)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość1piorunów

@fonfi Nigdy nie widziałem by ktoś czekał przy tym przejeździe kolejowym. A więc jest jakiś możliwy cel wędrówki tam

Fanatyk1piorunów

@twombolt squadratinhos - wiadomo xD

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Hydepark

85piorunów

Hej! Nie wiem może komuś się przyda komuś nie ale napiszę na świeżo spostrzeżenia do:

Jak niektórzy z tagu wiedzą wczoraj miałem operację przegrody nosowej. Dlaczego? Z przyczyn oczywistych nie podlegających komentarzowi. A tak na serio odkąd pamiętam nie oddycham nosem. Nigdy się na tym nie zastanawiałem ale tak było. Wiadomo, że jak człowiek młody to ma to gdzieś. Później po 20tce zaczęło się chrapanie - wiem, bo spałem z bratem w jednym pokoju do 18tki i byliśmy na to wyczuleni - które partnerce i dzieciom coraz bardziej przeszkadza. Na jednym z poważniejszych badań kontrolnych w pracy lekarz też mnie nastraszył, że z taką przegrodą to może na mnie czekać maska do spania. Zresztą mój tata miał takie bezdechy, że się zastanawiałem czy to już czy jednak zacznie oddychać...

No więc ponad 13 miesięcy temu wbiłem się do laryngologa na zasłużonego dzięki nie czekałem roku tylko 2 tygodniu. Później trzeba było się zapisać na zabieg. Ale spokojnie, nie trzeba przypominać, już po 12 miesiącach zapisałem się w MML w Warszawie w trybie pilnym dzięki legitymacji zasłużonego dawcy krwi. Czekałem 3 miesiące zamiast 2 lata i wczoraj był termin.

Przed zabiegiem trzeba było zrobić badania krwi, EKG, tomografię twarzy. Przez krótki termin i lekkie nieporozumienia nie udało mi się zrobić tej tomografii darmowo mimo bogatego pakietu z pracy i to jest jedyne 300 zł oprócz leków po operacji za 70 zł - to są koszty związane z zabiegiem, może dojdą jeszcze jakieś złotówki ale raczej nie wielkie. Cebularz ze mnie spory ale z drugiej strony na coś trzeba oszczędzać :smiley:

A więc byłem umówiony wczoraj na 9tą, tomografia na miejscu, badanie drożności nosa - przy zamkniętych ustach dusiłem się już po 10 sekundach, znowu EKG. Czytanie internetu w tym hejto przez godzinę i poprosili do sali. Tam poleżałem chyba drugą godzinę, krótkie wizyty pielęgniarek i anestezjologa z wyjaśnieniami i na salę. Tam krótka pogawędka z Paniami, anestezjolog podał mi taki rurkę na nos, mówi, że zasypiam a ja nic. I w sumie miał rację bo zaraz po tym obudziłem się po 1,5 godzinie. Aha na 6 godzin i 4 godziny przed przyjściem nie można nic odpowiednio jeść i pić.

Generalnie była septoplastyka z korektą małżowin bo miałem przerośnięte. Czy bolało - nie. Generalnie czuć, że było gmerane i prostowane tam ale jakoś nie boli. Wiadomo, znieczulenie itp. więc człowiek zakręcony. Poza tym cały dzień o suchym pysku. No dali wodą i serek waniliowy i wypisali to domu. Partnerka przyjechała odebrać i pilnować żebym dotarł do domu i tyle. Aha przed operacją nic po operacji bolało mnie trochę gardło. Może przypadek. Nosem już mogłem lekko oddychać.

Wczoraj wystarczyło się lekko schylić czy kucnąć i już leciały lekko krople krwi. Podobno normalne. Drożność przywróci się powoli ale dzisiaj rano już widziałem różnicę w oddychaniu. No i nie jestem już taki obolały. A później zaatakował mnie lekki katar drożność tango down. A przed 2 tygodnie nie mogę wydmuchiwać nosa, tylko wciągać. Mam tam dwie płytki włożone, które mi wyciągną w piątek za tydzień. Pytali czy i do kiedy L4 jako wzorowy korposzczur wziąłem do końca tygodnia. W razie czego przedłużę albo wezmę trochę urlopu. Mam pod tym względem fajnych przełożonych, zespół i nie będzie problemu. A pracę mam biurową, w większości zdalną, a jak trzeba to i po całości i w sumie jak ostatnio myślałem to jednak wielka wygrana na loterii i szczęście bo wiele rzeczy ułatwia.

Dzisiaj też miałem pierwsze płukanie nosa. I niektórzy nie uwierzą, ale po 42 latach straciłem dziewictwo. Pewnie do dlatego, że przez tyle lat miałem zatkany nos więc czy mam katar czy nie to było mi wszystko jedno. Na początku muszę to robić 5 razy dziennie. Bo nos cały we krwi i te zalegania śluzu i inne. Dzieciom (odpowiednio około 3,5 roku i 6 lat) tłumaczymy, że tata po zabiegu nie może się z nimi tarzać, nie mogą po mnie skakać itp. Trochę boli bo uwielbiam zabawy z tymi moimi skarbami ale poczekamy 2 tygodnie. Dzisiaj przypadkowo dotknąłem się nosem z córką i poczułem nos.

Generalnie już jestem zadowolony. Kiedyś to trzeba było zrobić. Poza ma wzrosnąć wydolność na rowerze. Co prawda długie dystanse mi nie są obce ale power na krótkie okresy się też przyda. No i ta szosa @Kasan1512 Ci już nie pomoże 😛

Też się w końcu zapisz.

Jeżeli spamuje tagi to przepraszam ale może może się komuś przydać. Mam nadzieje, że dla kogoś to w fali raczej zalewu negatywnych informacji na necie. Za kilka dni napiszę jak dalej nos i co się dzieje.

Póki co to nie mniej niż 7-10 dni odpoczynku od rower (chociaż Pani na kilka km tempa emeryckiego się zgodziła) utnę sobie spacer na rynek czy coś takiego.

Pozdrawiam wszystkich, którzy dotarli do tego momentu.

Fenomen6piorunów

@mirek1512 daj znać za pół roku albo za rok, bo lubi się to kaszanić

Specjalista1piorunów

Ok, czyli muszę zacząć oddawać krew żeby sobie przegrodę ogarnąć. Z tego co widzę powinno to zająć około 4 lat, więc w sumie tyle co kolejki do lekarza bez legitymacji :grinning:

Osobistość1piorunów

@kto3 oddawać krew tak czy siak warto i bez tego. Ja lecę na okrągły wynik :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (23)