Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#sluzbazdrowia

Gruba ryba

w Hydepark

124piorunów

Byłem wczoraj w narodowym instytucie onkologii. Pierwsze wrażenie jest takie, że to jest po prostu straszne miejsce. Jest tam po prostu zbyt wielu chorych. Przerazilo mnie to jak wielu ludzi, często w naprawdę złym stanie szukało tam pomocy. Ludzie którzy są tam pierwszy raz, snują się i szukają informacji. Nie wiedzą gdzie mają się udać, gdzie poszukać informacji. My przyjechaliśmy godzinę wcześniej i ledwo znaleźliśmy miejsce gdzie byliśmy umówieni. Brak możliwości skopiowania dokumentacji na miejscu. W cały szpitalu ani jednego ksera. W gabinecie lekarz pokopiowal sobie co potrzebował ale przed wejściem tam to był wielki problem. I są tam ludzie w naprawdę kiepskim stanie, jeden człowiek wyglądał upiornie i widać było że strasznie cierpiał. Siedział w kapturze, trzymał się za głowe a skóre miał blado czarną. Nigdy nie widziałem czegoś takiego. I Ci wszyscy ludzie muszą stać w kolejkach do rejestracji, wypełniać jakieś strasznie skomplikowane ankiety, tułać się od drzwi do drzwi i jakoś dawać sobie radę. Serio bez wsparcia kogoś bliskiego, jakiegoś przyjaciela czy rodziny to nie ma szans żeby chora osoba poradziła sobie z czymś takim. Wtedy to tylko położyć się na ziemi i czekać na śmierć. Serio służba zdrowia w tym kraju jest przeciążona, mam wrażenie że to jest nie do opanowania. I to byli ludzie którzy akurat tego dnia byli umowieni na wizyty a wiadomo że nie codziennie się przychodzi na wizytę do lekarza. To jakiś horror.   

Specjalista7piorunów

Każda placówka ma dyrektora, kierownika, wydziały i administracje. Wszystkich zwolnić z miejsca i na ich miejsce zatrudnić kogoś kompetentnego. Nie po znajomości, nie bo już pracuje tam 100 lat i się zasiedział. Menadżera. Wszystko może działać, ale wtedy gdy ktoś zarządza kompetentnie. Bierze pieniądze za to co NALEŻY do jego obowiązków. Służy pacjentowi w publicznej ŚŁUŻBIE zdrowia.

Praktykant6piorunów

Jak mój tata leżał na onkologii to w jego sali na 4 albo 5 dorosłych mężczyzn (wszyscy po poważnych operacjach przewodu pokarmowego) przypadał tylko jeden mobilny stojak na kroplówkę. Każdy z panów miał żywienie dojelitowe, które strasznie długo trwa, zalecenie spacerowania, a ruszyć się z łóżka mógł tak naprawdę tylko ten jeden, który akurat miał przy sobie ten stojak... Nie dość, że człowiek walczy ze śmiertelną chorobą to jest niewolnikiem łóżka szpitalnego i ofiarą systemu (brak takich rzeczy to wyłącznie efekt niedofinansowania lub niegospodarności), gdzie nie może z godnością nawet samodzielnie pójść do łazienki.

Pokaż więcej komentarzy (26)

GURU

w Medycyna

0piorunów

Neurologia Kopciuszkiem medycyny. Prof. Kułakowska: często to jedynie pokój, biurko i młotek

Obecnie wiele z ambulatoriów neurologicznych to pokój, biurko i neurolog dysponujący jedynie młotkiem neurologicznym - mówi prof. Alina Kułakowska z Kliniki Neurologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, prezes-elekt Polskiego Towarzystwa Neurologicznego. [...] Profesor Kułakowska

GURU

w Zdrowie

3piorunów

Ponad 70 proc. lekarzy stażystów w Korei Płd. złożyło wypowiedzenia. Rząd grozi aresztowaniami

Lekarze stażyści w całej Korei Południowej protestują przeciwko decyzji rządu o zwiększeniu limitu miejsc na uczelniach medycznych. Dotychczas 71,2 proc. z nich złożyło rezygnacje, a władze mówią, że młodzi medycy szantażują zdrowiem obywateli i zapowiadają dochodzenie. Lekarze

Gruba ryba

w Hydepark

4piorunów

Myslalem ze mam stan przedzawalowy, od kilku dni bol pod mostkiem, klucia, brak sil, dusznosci.

Stwierdzilem ze moze warto jednak pojsc do lekarza. W aplikacji pierwszy wolny termin do internisty za godzinę, dojazd 40 minut to akurat.
Internista od razu wysłał mnie na ekg i test troponiny, czekalem 20 minut na ekg. Potem powrot do internisty z wynikami i powrot do zabiegowego po nitrogliceryne i po odczekaniu znow powrot do internisty. Calosc zajela mi rowno 2h i kosztowala mnie 63zl. Place abonament, koszt calkowity miesięcznie 150zl wraz z ubezpieczeniem na zycie.

Dostalem skierowanie na echo serca, termin na poniedziałek oraz holter ekg ale terminu mi jeszcze nie dali.

Jak slysze jak wygląda służba zdrowia w UK, USA czy Kanadzie to ciesze sie ze zyje w Polsce.

A teraz najwazniejsze pytanie: co mozna wysadzić majac 80mg nitrogliceryny?

 

Osobistość0piorunów
od kilku dni bol pod mostkiem - to raczej coś poważnego i pewnie serce, odstaw alko (pssst ile dawek wziąłeś ?)
Lider0piorunów

Jak sie kluje, a nie sciska to nie jest zawal, pewnie cos miesniowego/ nerwowego, moze nerwobol jakis wszedl.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Hydepark

48piorunów

Wczoraj pisałem, że jestem w szpitalu i napiszę Wam, że jednym z największych absurdów jest to, że wczoraj zdecydowana większość personelu miała wolne, bo odrabiali za święto Trzech Króli. Spowodowało to, że nie była wykonywana większość badań w tym rezonans magnetyczny, który dla pacjentów neurologicznych jest badaniem podstawowym z wyboru. Dzisiaj w weekend jest to samo. Badania ruszą w poniedziałek. Co to oznacza? To, że m.in. ja jak i wiele innych osób leży tutaj dodatkowe dni, często bez żadnego leczenia, bo czekają na to badanie. SOR jest przepełniony, nie przyjmują ludzi na oddział, gdyż ten jest pełny od ludzi czekających na rezonans :grinning: a udary itp. ludzie mają codziennie, niezależnie czy święto czy nie święto. Nie ma dla nich miejsc, bo trzymają takich jak ja, którzy muszą czekać do poniedziałku - wtorku na badania obrazowe. Kumam, że każdemu należy się wolne, ale szpital jest miejscem specyficznym i powinni się jakoś zorganizować by nie zakłócać pracy całego tego miejsca.

 

Osobistość7piorunów

Ku woli ścisłości. Gdy czytam takie wpisy to daję pioruna nie dlatego, że fajnie, że ktoś tkwi w takiej absurdalnej sytuacji, ale po to, aby wpis się gdzieś wybił i przeczytała go osoba, która może mieć realny wpływ na poprawę w przyszłości takiej sytuacji.
Zawsze się tłumaczę, tak już mam.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

1piorunów

Czy gdyby była możliwość zaplacenia dobrowolnego rocznego podatku/daniny (np. przy rozliczeniu PIT) na służbę zdrowia to byś skorzystał/a i wpłacił/a? Samodzielnie określał(a)byś jaki procent przekazujesz na służbę zdrowia.

Dobrowolna danina na służbę zdrowia?

  • Tak30% (10 głosów)
  • Nie70% (23 głosy)

33 głosów

GURU0piorunów

Pewnie większość da Nie. A przy okazji wrzuca do puszki WOŚP. Czyli wychodzi że tak. Xd . Tak wiem że sprzęt nie należy do szpitala itp.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Dyskusje

45piorunów

Przeczytałem dzisiaj info o tym, że błędy lekarskie są częstą przyczyną zgonów. I przypomniało mi się parę rzeczy. Powiedzcie, co taka osoba jak ja ma myśleć o służbie zdrowia.

1. Lekarze w klinice we Wrocławiu, po wykonaniu drobnego zabiegu, wypisali błędną receptę na zastrzyki dla mojej małej córki (wówczas 1 roczek), przez co dostała lek, który spowodował całkowity zanik krzepliwości krwi. Córka, która dopiero nauczyła się chodzić biegała na podwórku i w domu. Gdyby się mocniej uderzyła (co jest codziennością u takiego malucha), to dostałaby wylewu wewnętrznego, albo krwotoku, którego nie można zatrzymać. Umarłaby na moich rękach z powodu leku, który jej z żoną podawałem. Czujecie kaliber tej sprawy? Tylko moja i mojej zony czujność sprawiła, że zaniepokojeni lekiem skonsultowaliśmy się z zaprzyjaźnioną pielęgniarką, która natychmiast skierowała nas do szpitala. Okazało się, że jest konieczność ratowania życia dziecka na OIOM. Tylko jakimś cudem moja córka przeżyła. Lekarze i pielęgniarki wręcz zamarli z przerażenia i dopóki córce nie wyrównali krzepliwości nikt nie odchodził od łóżka w szpitalu, ponieważ lek, który podano, żeby ją ratować był bardzo niebezpieczny i zwiększając krzepliwość mógł również doprowadzić do śmierci dziecka. Jak usypiam wieczorem córkę, to nieraz łzy mi się cisną do oczu i serce mi ściska na myśl, że mogłem ją stracić. Przez tych #'$@# ze służby "zdrowia".
2. Kilka miesięcy wcześniej lekarze nieomal doprowadzili do śmierci mojej mamy całkowicie źle diagnozując i "lecząc" ją na różne rzeczy metoda losowania, np. kręgosłup, a jak to nie pomagało, to na inne rzeczy, nawet na depresję xD, bo nie rozumieli dlaczego mama była taka słaba, bez energii. Na zasadzie "jak nie ma siły, to może kręgosłup? Albo może depresja?" Mama miała wykonane wszystkie możliwe badania, rezonanse, prześwietlenia, tomografy, krew, itd. itp. Jeździła do lekarzy i klinik na terenie połowy województwa. Ale lekarze bawili się w losowanie, bo nie umieli odczytać wyników (jak się później okazało wyniki jaskrawo pokazywały przyczynę, ale lekarze nie umieli jej odczytać). Poziom kortyzolu mamy był tak niski, że mama dosłownie umierała, przestała się odzywać i ruszać, więc tata wezwał pogotowie. Karetka zabrała ją do szpitala na sygnale i zastrzykami ją ratowali. Dopiero mój tata douczył się przez internet i zdiagnozował moją mamę, a następnie udał się 400 km do Warszawy do lekarza, który potrafił odczytać prześwietlenia i badania krwi. W ten sposób mamę uratowano, choć jest w bardzo złym stanie i wciąż walczy o zdrowie i życie.
3. Kilka lat wcześniej mojej nastoletniej siostrze endokrynolog wypisywał przez kilka miesięcy leki, ale wyniki wciąż się pogarszały. Dopiero mój tata dotyczył się w internecie i poinformował endokrynolożkę, że podaje odwrotne leki, które działały w drugą stronę... Lekarka pobladła z przerażenia, przepraszała itd. bo wiedziała, że zniszczyła siostee tarczycę. Co za straszliwa, porażająca niekompetencja lekarza "specjalisty". Z tego powodu moja siostra ma zdewastowana tarczycę i do końca życia musi brać leki. musiał tata jeździć 50 km do innego endokrynologa, który również nie był zbytnio rozgarnięty, ale przynajmniej wypisywał prawidło leki.

To tylko kilka przykładów. Więcej pisać nie będę. Ja również mam swoje historie, po których mogłem doznać poważnego uszczerbku na zdrowiu lub nawet przez pracowników służby "zdrowia". Szkoda słów....

Gruba ryba7piorunów

Najczęściej jak człowiek samodzielnie zrobi sobie poszukiwania w necie opisu i przyczyn choroby, to lekarz będzie miał mu conajmniej za złe "odbieranie mu" pracy. Są też tacy to potrafią nakrzyczeć na pacjenta za takie "niefajne" zachowanie.

Twórca6piorunów

Kiedyś, 3 tygodnie po operacji wyleciała mi z brzucha zszywka xD Przez to się rana jątrzyła i nie chciała goić

Pokaż więcej komentarzy (38)

GURU

w Zdrowie

2piorunów

Skierowanie do szpitala. Ważne zasady. Tych rzeczy placówka wymagać nie może

Rzecznik Praw Pacjenta przypomina, że do szpitala może skierować każdy lekarz, u którego pacjent się leczy – również lekarz z prywatnego gabinetu, nieposiadający umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia. Skierowanie do szpitala jest ważne w każdej placówce posiadającej oddział, do

Gruba ryba

w Hydepark

115piorunów

Właśnie jestem na SORze, znaczy właśnie od 4,5godziny... no ale przynajmniej już po tomografii i czekam na wynik.

SORy w Warszawie to są bardzo ciekawe miejsca. Jest tu Pan Kargul który ma problem z nogą, jest Pan Lavrov który ma ryj obity jak jabłko na dnie skrzynki.. no i z ciekawych nazwisk to tyle. Ale jestem też ja.

Ja, czyli debil który polozyl się na pralce aby sięgnąć za nią po szmatkę która tam wpadła.
Oczywiście nie zrobiłem tego normalnie, nie odsunalem pralki, nie użyłem jakiegoś kija czy coś, tylko próbowałem na chama swoją 90cm kończyną sięgnąć czegoś do czego musiałbym mieć tak naprawdę 95cebtynetrową rękę (wartości przybliżone).
No i w momencie jak już wyciągnąłem rękę na tyle że musnąłem szmatkę opuszkami palców, to do⁎⁎⁎⁎lem z całej siły doscisk ciałem do pralki i... udało się, dosięgnąłem szmatkę.
Efekt dodatkowy: głuche \<pyk> w żebrach które wcisnąłem w pralkę z pełną siłą.
Teraz mnie na⁎⁎⁎⁎ia przy kaslaniu/kichaniu, i mimo że jest to problem z lewej strony ciała, to najbardziej boli mnie przy podnoszeniu przedmiotów prawą ręką. Do tego łapie zadyszkę przy chodzeniu i mówieniu.

No ogólnie zjebalem.

I to wszystko bo chciałem za wszelką cenę dosięgnąć jakąś głupią szmatkę którą i tak wyjebalem do kosza XDDDD
Człowiek to jest głupi k⁎⁎wa całe życie.
Ech.

Fenomen5piorunów

@bizonsky miałem kiedyś pęknięte (chyba) żebro i też poszedłem na SOR. Po jakiś 15 minutach, jak już obejrzałem sobie co się tam dzieje to stwierdzilem że aż tak bardzo mnie nie boli. Młodszy też byłem więc człowiek był bardziej odporny. Ale komedii to nie polecam oglądać przez kilka tygodni.
Potem pękłem sobie znowu, wkładałem sofę z Ikei do mojego kombi. Weszła ale straty były. Więc za drugim razem już jest lepiej bo od razu wiesz żeby się nie próbowac głupio śmiać z byle czego :⁠-⁠)

Osobistość0piorunów

@bizonsky  Witaj w klubie, ja 4 listopada wsiadłem na trenażer bez oporu, zakręciłem kołem oporowym i mnie wyrzuciło z siodła. Rezultat: Goleń lewy dostał stalowym pedałem trenażera dość mocno, "mięso" się rozpruło, na szczęście kość nie trzasła... w piątek 24-go Listopada chirurg zdjął mi szwy... a zły jestem na siebie mega 😉 Trzym się tam!

Pokaż więcej komentarzy (27)

GURU

w Zdrowie

11piorunów

NIK: lekarze dyżurują nieprzerwanie nawet przez 5 dni. “To zagrożenie dla zdrowia i życia pacjentów oraz samych pracowników”

56 proc. lekarzy w szpitalach pracuje na umowy cywilnoprawne, które pozwalają na ominięcie narzuconych przez prawo pracy ograniczeń dotyczących czasu pracy. Jak wynika z raportu NIK, w skrajnych przypadkach lekarze dyżurowali nieprzerwanie przez 124 godziny, czyli ponad pięć dób.

GURU

w Zdrowie

7piorunów

Ponad 2300 niewykorzystanych rezydentur, minister zdrowia uruchomił dodatkowy nabór

350 lekarzy zostało zakwalifikowanych w dodatkowym naborze na szkolenia specjalizacyjne w dziedzinach priorytetowych. Nawet jeśli potwierdzą przyjęcie, niewykorzystanych pozostanie blisko 2000 rezydentur przygotowanych przez Ministerstwo Zdrowia w jesiennym postępowaniu. [...] Oto podsumowanie

GURU

w Zdrowie

7piorunów

Pacjenci wożeni tą samą windą co zakaźne odpady medyczne. Długa lista nieprawidłowości po kontroli NIK

W niemal połowie skontrolowanych przez NIK szpitali nadzór nad postępowaniem z zakaźnymi odpadami medycznymi był nieprawidłowy. Nie wskazano osoby lub komórki organizacyjnej odpowiedzialnej za nadzór nad postępowaniem z odpadami, w tym wytworzonymi w związku z przeciwdziałaniem COVID-19.

Kompan

w Dyskusje

8piorunów

 

W gabinecie zabiegowym spotkało się trzech lekarzy. Od słowa do słowa zaczęli się przechwalać który z nich jest lepszym i twardszym lekarzem. Pierwszy mówi:

– Kiedyś jechałem windą z kobietą w ciąży. Winda zacięła się a ona zaczęła rodzić. Bezbłędnie odebrałem poród a kobieta z wdzięczności, nazwała swoje dziecko moim imieniem. To jedyna dziewczynka w Polsce która ma na imię Kazimierz.

Drugi na to:

– Byłem na samotnej wyprawie w góry. Zaatakowało mnie zapalenie wyrostka robaczkowego. Nie mogąc czekać, czekanem przeprowadziłem operację. Wróciłem o własnych siłach do schroniska a na drugi dzień normalnie poszedłem do roboty.

Trzeci lekarz nie powiedział nic, tylko penisem zrobił dziurę do tracheotomii pacjentowi leżącemu na kozetce. Wszyscy byli na⁎⁎⁎⁎ni na 4 dyżurach na raz.

GURU5piorunów

@PaniBozia mmm klasyk xD moj szwagier anastezjolog na⁎⁎⁎⁎ia 72h dyżuru dziennie xD
Ale już chyba niedługo widziałem że 270 lekarzy wybrało anastezjologie na specjalizacje w tym roku (najwięcej że wszystkich)

GURU

w Zdrowie

3piorunów

Na dyżurze w szpitalu psychiatrycznym jest jeden lekarz na 150 pacjentów. “Ma wybierać, kogo ratować w stanie zagrożenia życia?”

Dwóch lekarzy na 300 osób, czyli jeden lekarz na 150 pacjentów. Tyloma osobami opiekuje się lekarz na dyżurze w jednospecjalistycznym szpitalu psychiatrycznym – zaalarmowała lek. Julia Pankiewicz, koordynatorka ds. Praw Kobiet i Walki z Dyskryminacją w Mazowieckim Oddziale OZZL.

Gruba ryba

w Hydepark

4piorunów

7.11 - pierwszy raz od lat miałem spędzić urodziny w domu.

Teoretycznie dalej będę z rodziną.

W praktyce też, tylko 7.11 najmłodsza córka ma operację (czytam, że to zabieg ale w pełnej narkozie) usunięcia trzeciego migdała i podcięcia dwóch pozostałych.

Stresuje mnie to mega.

Z ciekawostek, skierowanie na CITO, termin na NFZ - grudzień 2024.

Robimy wszystko prywatnie - 5300 PLN, co ciekawe z noclegiem i wyżywieniem również dla jednego z rodziców.

Gruba ryba1piorunów

@jarezz też miałam ten zabieg. Przyjemnie wspominam. Też miałam prywatnie, full narkoza. Po wybudzeniu wymiotuje się krwią w dużych ilościach xD także ciekawe przeżycie. Jeden chłopczyk nie chciał narkozy i miał robione na żywca - on się dużo lepiej czuł po, nie miał gorączki, nie wymiotował.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Heheszki

109piorunów

   

Pokaż więcej komentarzy (13)