
#srajzhejto
- 927 wpisów
- 11 obserwujących

cebulaZrosoluMistrz
56piorunówJednak sranie na własnym kiblu po podróży to jest jedno z lepszych uczyć na świecie.
Komentarz usunięty przez moderatora
@cebulaZrosolu
Oczywiste. Po powrocie pierwsza kupa i pierwsze położenie się do łóżka to najlepsze uczucie na świecie
HeterodynaGURU
12piorunów#srajzhejto
Tradycja i nowoczesność

a ruskie od zawsze srali na kucanego. to jest tradycja i nowoczesność. nawet szczyt techniki- bieżąca woda
SpleenFenomen
61piorunówWspaniały trolling, nie zapomnę go nigdy!
#heheszki #srajzhejto

Komentarz usunięty przez moderatora
MichumiGruba ryba
8piorunówKiedyś miałem psa który srał tylko na schodki.
Potem miałem psa który srał tylko jak miał z górki.
Potem był pies który srał tylko w krzakach. A teraz mam psa który sra Tylko przy ścianie tak blisko że zostawia stempel z tego gówna.
I weź to sprzątaj. Czasem mi się udaje go delikatnie odciągnąć ale zazwyczaj wtedy przerywa proces i muszę złapać z nim kolejne pół godziny. Oczywiście wszystkie powyższe miały odstępstwa jeżeli danego elementu brakowało.
Podobno pies upodabnia się do właściciela (° ͜ʖ °)
Papajak_WatykaniakInspirator
30piorunówNie wiem jak to otagowac, głupia sprawa:
Byłem wczoraj na pierwszej randce z tinderowka i ona wymyśliła żebyśmy pokazali sobie playlisty na yt, że kto co słucha itd. no super pomysł pomyślałem! Tylko algorytm jednak chciał inaczej...
Chyba drugiego spotkania już nie będzie
:face_with_rolling_eyes:
Edit: owca dodała tagi: #chwalesie #srajzhejto #randki #gownowpis

@Papajak_Watykaniak umówiłbym się z tobą drugi raz xD
@AdelbertVonBimberstein (づ•﹏•)づ
Xdd kto slucha muzyki na yt
@ErwinoRommelo a gdzie słuchasz? Na spoti zawsze brakowało mi takich utworów przy których mógłbym się skupić na tronie
SuperSzturmowiecGURU
15piorunów#srajzhejto
mam nadzieję że nie w trasie
#kebab

@SuperSzturmowiec na ostrym?
@zjadacz_cebuli ciostry na enkim
@zjadacz_cebuli na łagodnie
@SuperSzturmowiec a to spokojnie jechać obserwować
@Gepard_z_Libii taki to zabójca pośladków xD
@zjadacz_cebuli dzisiaj czarnego vifona jadłem
@Gepard_z_Libii amator
@zjadacz_cebuli ostry jebany
karolina-wojtylaDebiutant
11piorunówKrótka przypowieść o tym jak prawie posrałem się w gacie ostatnio
Taka akcja mnie spotkała - byłem w weekend na grillu ze znajomymi, poszło trochę browarków zero i zwykłych, jakieś pojedyczne shoty, no i sprawca (sprawczyni?) zamieszania czyli karkówka. Przyjechałem akurat po siłowni, głodny jak cholera i praktycznie się na nią rzuciłem, do tego poszło trochę zwykłej kiełby, jakaś kaszaneczka i chlebek tak jak pan Jezus powiedział, no i super. No ale właśnie nie do końca xd gadam potem przy sprzątaniu po grillu z kumplem i mu mówię że super karkówka, taka miękka i w ogóle zjadłem chyba z pół kilo, a on na mnie patrzy lekko zmieszany i mówi, że spoko akurat kupowali z lokalnego sklepu mięsnego, który ma własne zaplecze jeśli chodzi o dostawców, tylko spodziewali się że grill będzie szybciej trochę i mięso zdążyło już trochę poleżeć, ale wyglądało na dobre.
„Nie no, zjadłem, smakowało, nic nie czuję” - szybka myśl, która mnie od razu uspokoiła i zapomniałem od razu i temacie. O ja głupi i naiwny..
Następnego dnia, 9 rano idę na kurs hiszpańskiego - mam zajęcia grupowe, w teorii są dla małej grupy do 4 osób, w praktyce jestem tylko ja i taka fajna laska, w której się trochę podkochuję i coś tam nawet wychodzi. Po drodze na kurs czuję że coś jest nie tak, czuję się jakby napierdolony Seba driftował mi E36 po żołądku, idę powoli w stronę budynku gdzie mamy zajęcia i dosłownie czuję bulgotanie i przelewanie się jakieś ciemnej materii w jelitach. Dodam że rano nic czułem kompetnie nic i nawet nie chciało mi się srać po tym grillu - i to była niestety kartka pułapka którą aktywowałem.
Początek zajęć, lektorka tłumaczy nam jakiś tekst z książki, a ja czuję że Seba w żołądku rozjebał się autem jak młody Peretti. Mój brzuch zaczął wydawać jakieś nieludzkie odgłosy, ni to burczenie ni to przelewanie, dosłownie kakofonia chóru aniołków, które domagają się żebym się posrał. Próbowałem jakoś stłumić te dźwięki chrząkaniem czy szuraniem butem, ale myślę że ni chooya to nic nie dało i laski zaczęły czaić że coś jest nie tak xD. Przy 50 minucie lekcji chciało mi się płakać, czułem okrutne parcie na brzuch, gorsze niż przy zatruciu i jelitówce razem wziętych. Dzięki Bogu 59 minuta i koniec lekcji, zdążyłem tylko chwycić swoje rzeczy, wjebałem je na chama do plecaka, rzuciłem dziewczynie z grupy coś na zasadzie „sorry muszę szybko lecieć” (zawsze wracamy razem, no ale fekalny bożek potrzebuje ofiar) i wybiegłem z salki jak j⁎⁎⁎ny Usain Bolt goniony przez stado lampartów.
Moja radość nie trawa zbyt długo, bo nie miałem po drodze żadnego kibla, żadnej kawiarnii, żadnego fast fooda, no k⁎⁎wa zero toalet w środku dużego miasta. Szedłem szybkim tempem i rzucałem spojrzenia jak narkoman na głodzie, tylko że zamiast heroiny, ja potrzebowałem kibla xd w końcu mnie olśniło i zdałem sobie sprawę, że mam całkiem blisko do swojego wydziału, a jeszcze bliżej niż sam wydział jest moją uczelniana biblioteka. Jak Jezus na drodze krzyżowej pokonywałem ostatnie 400 metrów modląc się do Boga ojca o siły, dosłownie byłem bliski poddania i pogodziłem się już z myślą że posram się zaraz w gacie i będę wracał do domu na piechotę w obsranych portkach jak menel. Jednak mój mental nie tak w ciemię bity i dałem radę dojść do biblioteki, dosłownie wszedłem tam z zaciśniętymi z wysiłku zębami jak seba na pigułach i bez słowa minąłem panią z ochrony i praktycznie wbiegłem do kibla. Czułem że kupa już powoli zaczyna forsować moje analne wrota i rzutem na taśmę wpadłem do jedynej (dzięki Bogu wolnej!) kabiny, zerwałem dosłownie gacie, rzuciłem plecak na podłogę i uwolniłem strumień lawy z d⁎⁎y, dosłownie czułem się jak odwrócony wulkan, tylko że fekalny. Najgorsze że po początkowej kupie która sprawiała wrażenie zbitej, niczym Grecy w koniu trojańskim zaatakowała mnie fala płynnego brązu, paląc, niszcząc i rabując wszystko na swojej drodze. Po 10 minutowym posiedzeniu miałem ochotę położyć się na ziemi z obsraną d⁎⁎a w pozycji embrionalnej i płakać ze szczęścia że to już koniec mojej udręki, dosłownie miałem ochotę wyjść i przytulać małe kotki. Na plus mogę też dodać, że po wyjściu z kibla spotkałem mojego wykładowcę, który wzorkiem pełnym uznania pogratulował mi pilności w nauce xD
Nie wiem w sumie czemu się tym dziele, no ale że sezon grillowy w pełni to uważajcie tam na siebie kochani.
@karolina-wojtyla ale taguj #srajzhejto xd
Pasta content 😎

@Half_NEET_Half_Amazing znaczy że on ten wulkan połączył ze swoim sraczem?😆
@Half_NEET_Half_Amazing jak sie nazywa ten utwór w tle?
@maly_ludek_lego
sam szukałem
fortuna opera carmina burana
@Half_NEET_Half_Amazing Scena otwierająca Jackassa też ten motyw miała :smiley:
MichumiGruba ryba
10piorunówWczoraj dużo jeździłem i tak zglodnialem że zjechałem na Orlen i wziąłem za kupon 2 hombdomgi i energetyka.
Zmulilo mnie to strasznie ale verva pomogła xd
W domu już kurczak z puszki pyszny taki z biedy maja w oliwie i w sosie własnym oraz kawałek batona białkowego
Matko w nocy zalany potem aż mi chlupalo w uchu, flaki skręcone
Rano w kiblu czułem taką ulgę jak bym wysrał belzebuba z beczką smoły. Co za ulga.
Miłego dnia

Komentarz usunięty przez moderatora
na orlenie to się bierze konkreta XXL a nie jakieś paruwy
@Half_NEET_Half_Amazing wypraszam sobie to była pyszna kiełbasa
Te bułki mnie tak niszczą to ma ig chyba z 500
Gepard_z_LibiiFanatyk
11piorunówNie śpię bo trzymam kibel.
A tak, dopadła mnie sraczka, nie wiem po czym, bo jadłem tylko kurczaka z ryżem, kanapki z serem, zieleninę i jakieś banany z jagodami, rano jeszcze kefir piłem, ale mleczne rzeczy mnie nie ruszają.
#gownowpis #qualitycontent #srajzhejto
@Gepard_z_Libii no ale taguj #srajzhejto
@Statyczny_Stefek faktycznie, już poprawiam
@Gepard_z_Libii Mam nadzieję, że już przestałeś wyciekać.
@Statyczny_Stefek już dobrze, ale zasnąć teraz nie mogę😆
.. posrało cię? 😀
@NiebieskiSzpadelNihilizmu Troche

Earl_Grey_BlueFanatyk
18piorunów
HeterodynaGURU
25piorunów
Brak optymalizacji - można było jeść obiad na kiblu w centrum handlowym
@Heterodyna albo załadować poliki pod korek by żuć obiad u fryzjera podczas srania.
@Heterodyna No i podkusiłeś. Odczuwam głęboką nostalgię jedząc żarcie przy posiedzeniu w galerianych kiblach.
@Heterodyna to z LinkedIn?

Zawodowcy nie wchodzą do 'centrali' beż telefonu.
@Mati800 można też stary telefon trzymać w sali posiedzeń 😆
@GazelkaFarelka Dokładnie, backup jakby była duża awaria i trzeba biec natychmiast.
Absolutnie obrzydliwe,
Łap pioruna
SofonKoneser
18piorunówOkolica nie zawodzi 😏
#srajzhejto

Eh, no skoro proszą… 🙄
@WilczyApetyt w drugim kadrze nawet uprzejmie, kultura to podstawa 😏
cebulaZrosoluMistrz
5piorunówPosrało mnie
Od tego bobu
Nie zesraj się
pokojowonastawionaowcaOsobistość
1piorunów#srajzhejto
Co je znalazłem.
https://kupa.pl/img/2257/oda-do-kupy/
...gówno? 😆
fadeimageoneFanatyk
20piorunów
@fadeimageone Zawsze mnie bawi jak widzę srającego ślimaka.
Zastanawiam się, co poszło nie tak w ich ewolucji.
SuperSzturmowiecGURU
30piorunówDobre kebsy ale za każdym razem potem posiedzenia na tronie. Co tam jest że tak się dzieje nie wiem
#srajzhejto

A mięso swoje, czy z tego hurtowego ulepa?
^ To dokładnie wyznacza granicę pomiędzy dobrym kebsem, a ścierwem.
@Fly_agaric kebab Heaven. robione przez pana indianina
@Fly_agaric o to to, unikam kebabów które mają hurtowego ulepa z gówna. Nie warto na to nawet patrzeć bo się oczy psują, a co dopiero jeść
W środku kebsa jest taki tłok który naciska na zwieracze