Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#statsbymarvin

Mocarz

w Rowerowy Równik

27piorunów

338 836 + 15 + 51 = 338 902

Chora nóżka nie pomaga jeszcze, ale już chociaż nie przeszkadza i coś tam kręci. Niemniej 21 na godzinę, 50km, idzie ku dobremu.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba3piorunów

Pomału, pomału :smiley:

Mocarz2piorunów

@Furto strofujesz, czy kibicujesz :grinning:

Gruba ryba2piorunów

@npnptcn kibicuję, chyba pierwsza piątka z przodu :smiley:

Chuj w tempo, zresztą 21 jedną nogą, to 42 obiema :smiley:

Mocarz2piorunów

@Furto aż tak to nie, ale powiem ci, że gdybym tak dotyrał tę nogę jak mam obecnie lewą (sic, słabsza teraz rządzi), to bym pewnie na zawodach o podium jechał. Bo naprawdę mimo przerwy, to specjalnie tyrałem zdrową nóżkę, a i dostawała też za dwie. Tyle ile mogę dać z jednej teraz to pewnie nie miałem w obu wcześniej. Oczywiście zapewne się wyrówna z czasem. Ale dziwne uczucie. Przysiady na jednej nodze - kiedyś luksus, a teraz to mogę bez końca. A druga noga jak martwa xd Dziwne uczucie.

Niemniej ja nie aktywizowałem przez pół roku żadnych innych mięśni, prócz bicków trochę i tej lewej nogi. Bo przez kolano to nawet pompki nie zrobisz.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Rowerowy Równik

17piorunów

338 676 + 7 + 90 + 3 + 3 + 25 + 4 + 25 + 3 = 338 836

Takie tam ochłapy, DPD wypady do sklepu i wczorajsza dłuższą jazda z kolegą. Trasa nad Zalew Zegrzyński fajna, piwo nad wodą (ale tam śmierdzi od tych gnijących glonów) kółko i powrót - wszystko w 32 stopniach... Kolega się na koniec przegrzał... Jutro jak pogoda i okoliczności pozwolą to rano o nieludzkiej porze spróbuję pokręcić :)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

GURU3piorunów

@mirek1512 Znowu rower pod drzewem jakiś hejtuś znalazł. Mam wrażenie, że w lasach to więcej jest rowerów niż grzybów.

Fanatyk2piorunów

@vredo przeważnie zepsute, kierownica pogięta.

GURU2piorunów

@Ravm Moim braciom dwa górale z piwnicy zajebali ale na moje Wigry 3 się nie połasili.

Bały się ćpuny jebane.

Osobistość2piorunów

@vredo Panie w tym roku już blisko połowę wypłaty na niego wydałem żeby robił te swoje kilometry...

GURU0piorunów

@mirek1512 Taniej by cię wyszło utrzymywanie mnie a też umiem do żabki i z powrotem xd

Osobistość1piorunów

@vredo jestem zbyt skąpy żeby robic zakupy w Żabce... Okazyjnie tam tylko bułki...

GURU0piorunów

@mirek1512 Jesteś Prawdziwym Polakiem ale czy jest się być z tego powodu dumnym? Dawaj piosenkie albo giń!

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

16piorunów

338 596 + 80 = 338 676

Ostatnie 15 km w burzy, płynąc a nie jadąc xd

Kto mi umyje rower?

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość0piorunów

Tak, to ja to liczyłem. Tak, wyszło, że zdobywasz osiągnięcie

Nie mogę rozmawiać bo jadę! (5 000 km)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Osobistość

w Rowerowy Równik

23piorunów

338 565 + 31 = 338 596

Ostatni etap znacznie się skrócił, z powodu porannej burzy, a także zmęczenia materiału towarzyszącego. Skorzystaliśmy z pociągu, bardzo łatwo zabrać się z rowerami we włoskich pociągach.

Podsumowując, wyszło 6 dni, 600km, 4618m przewyższenia, z czego 3500m zrobione w pierwsze 2 dni.

Noclegi: klasycznie przez booking, ogólne wrażenie pozytywne, poza pierwszym noclegiem, który przypominał opuszczony hotel z lat 80, nie było gdzie zjeść kolacji, a do miasta 5km mocno w dół, co nie przeszkodziło dowalić ceny z kosmosu. Może urok Corvary. Trochę obawiałem się, o zostawiane na noc rowery (niestety zgubiłem po drodze zapięcie) bo tylko raz pozwolono je wziąć do pokoju, reszta, to podziemne garaże, jakieś zamykane korytarze itp, ale wszystko wyszło ok

Sprzęt: nowy gravel spisał się lepiej niż znakomicie. bezdętki i kingpin powodowały, że rower płynął przez wertepy, absolutnie nic mnie nie bolało, nie drętwiało itp. Po długich samodebatach szarpnąłem się na bagażnik i torbę Tailfina i absolutnie nie żałuję. Zmieściłem tam ubrania na 4 dni (raz było pranko dzięki miłej właścicielce, bardzo łatwo się zdejmowało i zakładało bagażnik i torbe - co ma znacznie jak się zostawia rower gdzieś tam no noc) no i co najważniejsze, w trakcie jazdy nic nie buja, nie ociera, czego nie można było powiedzieć o klasycznej podsiodłówce, z którą męczył się kolega. Widoczny na zdjęciu jednorożec na kamerkę też działał sprawnie, jedynie raz podczas zjazdu na bardzo dużych wertepach musiałem go zdemontować, bo kamera wpadała w zbyt intensywne wahania. Ogólnie zestaw ważył 20-21kg, i ani razu nie trzeba było wypychać, a były miejsca pod 20%

Jedzenie: Włochy, i wszystko jasne. W miejscach po drodze za cappuccino z rogalikiem €2,6, pizza po €6-8, obiad dwudaniowy z wodą i espresso, €13., w bardziej turystycznych miejscach po €18-20 Smacznie i przyzwoicie

Soft: zawsze układam trasy przez Komoot, i wydawało mi się, że znam jego minusy, a tu okazało się, że jednak nie. Wpisując adres docelowego noclegu, komoot automatycznie ustalał adres na gdzieś obok, i takie obok to około 5-10km. Nie muszę mówić, jak to wkurzające na koniec długiego dnia jazdy., a skumałem o co chodzi dopiero za drugim razem. Aplikacja webowa nie dodaje zdjęć, albo robi to z jakimiś artefaktami. Z kolei hejto na ios ma jakieś smieszne limity wielkości zdj i nie radzi sobie z większymi plikami, a tych z katalogu plików (nie ze Zdjęć) nie można dodawać w aplikacji

Muffinki i inne zagadki: ostatniego dnia nabyłem komplet nienadgryzionych, zapakowanych mufinek. następnie położyłem je na torbie, by nie spadły. potem zrobiło się zamieszanie przy wsiadaniu do pociągu, i już mufinek nie było. przesłuchałem kolegę. przejrzałem okolicę. Nic. Mufinki zniknęły, a wraz z nimi moja wizja " siądę sobie wygodnie i będę jadł pyszne takie ciasteczko" Ponieważ jednak łatwo się nie poddaję, a było jeszcze 15min do odjazdu, pognałem do holu dworca celem nabycia substytutu. Była kolejka, ja sie spieszyłem, pani skasowała, podała torbę, ja torbę wziąłem, pognałem do pociągu… i co? W torbie nie było nic prócz serwetki. Żadnego ciastka. Nic. Uważam, że jest to skandal, a nawet lokalny trójkąt bermudzki, edycja ciastkowa. Uważajcie, jeśli kiedyś będziecie mieli ciastka na dworcu w Udine. Zło nie śpi.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!