fistiAutorytet
85piorunówNa fali chwalenia się osiągnięciami, chciałem Was zapytać:
Z czego byliście i nadal jesteście dumni z wydarzeń z dzieciństwa?
Ja zacznę.
Dawno temu, w dolnośląskiej telewizji był teleturniej o wiedzy o ruchu drogowym dla dzieci. Miał on promować bezpieczeństwo, uczyć na kartę rowerową itp. Jako 10-latek zdobyłem drugie miejsce w szkolnych eliminacjach do tego teleturnieju. Nadal cieszę na to wspomnienie, mimo że to Michał, kolega z klasy wystąpił w telewizji.
Rok później, na matematyce, sam odkryłem, że sześciokąt foremny składa się z 6 trójkątów równobocznych i mogę z łatwością obliczyć jego pole powierzchni. Czułem się jak Einstein. Dobrze, że nie wyrwałem się z tym odkryciem na forum klasy, bo na kolejnych lekcjach okazało się, że nie jestem pierwszy.
@fisti w budowlance byłem w topce szkoły w bieganiu na 60m xD
Opłacało się trenować uciekając przed pałami 😛
Ale pozniej przestałem ćwiczyć na wfie, i do końca szkoły przejechałem na lewym zwolnieniu z wf-u.
Nic więcej mi nie przychodzi do głowy jeżeli chodzi o jakieś "osiągnięcia"
Z moich najwiekszych osiągnieć szkolnych to na zakonczenie gimnazjum były rozdawane nagrody w różnych kategoriach, np. Najlepszy uczen, najprzystojniejszy chlopak, najladniejsza dziewczyna itp. Ja dostalem dla najwiekszego blazna 🤡

















