Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#teneryfa

Gruba ryba

w Sztafeta

33piorunów

3 794,79 + 10,36 = 3 805,15

Witamy luty, żegnamy Teneryfę. Fajnie tu się biega.

Zbiórka na wcześniaki.

#bieganie #biegamdobrze #teneryfa #wakacje

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Osobistość2piorunów

Tak. To było wystarczające na osiągnięcie

Ja nie dam rady?! (10 km)*

Nie mogę rozmawiać bo biegnę! (500 km)*

Hejtostatser (pierwsza aktywność)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Gruba ryba

w Sztafeta

21piorunów

3 107,12 + 8,25 + 5,00 + 11,09 + 6,11 = 3 137,57

Może i w styczniu za dużo nie pobiegałem, ale za to kończę miesiąc biegając w szortach i t-shircie nad brzegiem Atlantyku przy 22°C.

Niezmiennie zbieram na wcześniaki: https://rejestracja.maratonwarszawski.com/pl/fundraising/cbab87bb-9fb1-43b6-b333-112c4bfec61e

#biegamdobrze

Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified!

Autorytet1piorunów

@lukmar mega fota!

Autorytet

w Hydepark

17piorunów

Ostatni dzień urlopu to u mnie zawsze walka z myślami, że może rzucić to wszystko i ruszyć z buta dookoła świata, ale później człowiek sobie uświadamia, że jest biedny i musi wrócić do szarej rzeczywistości 😅

W oddali jakieś miasto, a ja na klifie z dala od wszystkich.

#teneryfa

Gruba ryba1piorunów

Wiesz... wyprawa z buta dookoła świata chyba nie wymaga jakiś wielkich nakładów (poza czasem) 😉

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Hydepark

40piorunów

Od ponad tygodnia śmigam po #teneryfa wypożyczonym samochodem chińskiej marki, której z pamięci nie przytoczę. Samochód nabity technologią niesamowicie, ale o tym może kiedyś osobny wpis. Przed chwilą miałem zabawną sytuację z automatycznymi światłami.

Szczere pola, ciemno jak w d, a ja na krętej drodze. W oddali jakiś samochód próbuje wyjechać nieudolnie z jakiejś bramy, chyba bo ciemno jak w d. Samochód wykrył pojazd przed nami i zmienił światła z długich na krótkie, ale tamten się mota, tył-przód, więc mój samochód zaczyna co chwilę zmieniać długie/krótkie, kierowca w drugim samochodzie podirytowany całą sytuacją, widzi jak jakiś debil mu mruga, więc zaczął odpowiadać, mój oczywiście, że robi to samo - cyrk jakich mało. Ja z żoną w śmiech, że zaraz dojdzie do szarpaniny, a ja tylo trzymałem ręce na kierownicy 😅 Na szczęście, osoba w drugim samochodzie migając światłami jak stroboskopem, pojechała w swoją stronę.

#motoryzacja

Osobistość1piorunów

@michalnaszlaku a chętnie przeczytam Twoją opinię i tych wszystkich technicznych bajerach, bo właśnie tak mi się wydawało, że chinczycy pakują tam elektroniczne wszystko co się da (w tym opcje, za które europejczycy każą sobie grubo płacić) i jestem ciekaw jak to się sprawdza.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Hydepark

73piorunów

Uwielbiam, kiedy wracam na Teneryfę i wita mnie moja ulubiona woda :slightly_smiling_face:

#heheszki #teneryfa

Autorytet9piorunów

@michalnaszlaku nie rozumiem zamiłowania Hiszpanów do niskozmineralizowanej wody.

¯⁠\\⁠_⁠(⁠ツ⁠)⁠_⁠/⁠¯

Po pierwsze to smakują takie dużo gorzej niż np. średniozmineralizowane, a po drugie - często tam są upały, a wiadomo, że wtedy organizm potrzebuje właśnie więcej minerałów uzupełnić.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Kompan

w Hydepark

11piorunów

Ponieważ zaczyna się weekendaszek skazałem się na ponad czterogodzinny lot na #teneryfa posiedzę sobie na pustkowiu z doradką.
Czas na tortury w stylu tanich lotów.

Kompan0piorunów

A pociechy dodaje fakt że będzie podać do środy. Więc dobrze mi tak bo wracam w poniedziałek 😆

GURU1piorunów

Byku, słońce będzie i morze. To tak jak w UK przez ok tydzień, raz w roku.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Hydepark

48piorunów

Powiedz mi, że masz dużo wolnego czasu bez mówienia, że masz dużo wolnego czasu
#podroze #teneryfa #sztuka

Zdjęcia po zrobieniu i 2h później. Przedwczoraj też był taki “malunek” ale nie miałem okazji zobaczyć przed przypływem

Gruba ryba2piorunów

Natura jest niesamowita! :no_mouth:

Pokaż więcej komentarzy (13)

GURU

w Podróże

6piorunów

Teneryfa - plan podróży na 7 dni - places2visit.pl

Jak ułożyć plan zwiedzania Teneryfy jeśli do dyspozycji masz tylko 7 dni? Sprawdźmy. Teneryfa - plan podróży. [...] Na Teneryfę przylatujemy późnym popołudniem. Na lotnisku odbieramy samochód i jedziemy zostawić rzeczy w wynajętym mieszkaniu. Droga z lotniska do mieszkania zajmuje nam

GURU

w Architektura

4piorunów

Niczym futurystyczna rzeźba. Latarnia morska Punta del Hidalgo

Latarnia morska Punta del Hidalgo zbudowana została w 1994 r. Jej wygląd znacznie różni się od typowych latarni morskich. Latarnię zaprojektował Ramiro Borlado. Architekt nadał jej strzelistą formę, która składa się z “kolumn” o różnej wysokości. Struktury te układają się

Zawodowiec

w Podróże

5piorunów

Teide - najwyższy szczyt Hiszpanii - places2visit.pl

Teide (Pico del Teide) - opis szlaku czyli jak wejść na najwyższy szczyt Teneryfy i jednocześnie całej Hiszpanii. Czy wiesz że potrzebujesz zezwolenie żeby wejść na szczyt. Jest darmowe, ale nawet idąc na wschód słońca musisz go posiadać. #podroze #podrozeplaces2visit

Autorytet

w Podróże

45piorunów

Nocna wędrówka na szczyt wulkanu El Teide była najważniejszym punktem mojego wyjazdu.
Poprzedni dzień był dość długi i na sen miałem niespełna 3 godziny. To i tak dużo, ponieważ jest Październik i wschód słońca jest dopiero o 8 rano. A to właśnie wschód słońca miałem w planie przywitać ze szczytu wulkanu. W sezonie bardziej letnim mógłbym nie spać wcale :upside_down_face:
W środku nocy musiałem dojechać samochodem do parku narodowego Teide na parking znajdujący się na wysokości 2tys metrów. Już sam przyjazd sprawiał, że czułem się trochę inaczej. Na tej wysokości ciśnienie powietrza jest porównywalne do ciśnienia panującego wewnątrz samolotu będącego na 10tys metrów. Zapewne znacie to uczucie.
Parking niewielki i bardzo szybko został zapełniony a była dopiero 2:10. Pierwszy szok to idealnie czyste niebo, gdzie księżyc i gwiazdy rozświetlały całą okolicę. Drugi to temperatura, gdzie wyjeżdżając z domu było 24° a tu jest już stopni 15.
Zabrałem z samochodu swoje graty, włączyłem latarki i ruszyłem szeroką kamienistą drogą przed siebie. Przed sobą w znacznej odległości widziałem światła kilka grup poruszających się w tym samym kierunku. Po pewnym czasie stwierdziłem, że latarki nie są potrzebne, ponieważ księżyc i gwiazdy są tak jasne, że rozświetlają całą drogę. Inni zapewne doszli do podobnych wniosków, ponieważ światła innych grup w oddali, również zaczęły zanikać. Zrobiło się naprawdę fajnie. Droga rozświetlana przez niebo, chłodny wiaterek i podróż w nieznane.
Ja sam po środku pustkowia - klimacik nie do opisania. Po przejściu każdego kilometra robiłem 2-3 minutową przerwę na oddychanie, aby troche uspokoić i natlenić organizm. Warto w tym miejscu dodać, że obawiałem się choroby wysokościowej.
Pierwsza połowa drogi przebiegła szybko i był to łatwy spacerek. Na tyle łatwy, że można mylnie dojść do wniosku, że będzie się na szczycie szybciej, niż się zakładało. Nic bardziej mylnego.
Przed miejscem zapowiadającym strome wejście zrobiłem sobie trochę dłuższą przerwę i ruszyłem przed siebie. Zaczęło być poważnie, latarki w tym miejscu były niezbędne a powyżej mnie widoczne były światła innych osób. Szeroka i spokojna ścieżka zamieniła się w wąskie, kamieniste i strome podejście. Początek nie był niczym trudnym natomiast po pewnym czasie zaczęły się problemy z oddychaniem. Oddechy stawały się częstsze a w połączeniu z wysiłkiem robiły się niewystarczające przez co po kilkunastu metrach należało się zatrzymać na chwilę i dotlenić organizm. :face_exhaling: Te pierwsze etapy czasem udawało mi się przeforsować i pominąć przerwę ale bardzo szybko okazało się to złym pomysłem. Wydawało się, że wszystko jest ok ale odczuwalne lekkie zawroty głowy szybko sprawiły, że przerwa co kilkanaście metrów stała się obowiązkowym punktem programu. A im wyżej byłem, tym było jeszcze gorzej 😅
Kameralna atmosfera z początku wędrówki, gdzie każda grupa szła oddalona od siebie już się skończyła. Strome podejście i warunki sprawiły, że zaczęliśmy iść w biskich odległościach od siebie. Mijając się często raz po raz z tymi samymi osobami.
Raz ktoś sobie lepiej radził na pewnym fragmencie a spowalniał na następnym. I tak się mijaliśmy całą drogę. Ale wszystko było z pełną kulturą i szacunkiem do drugiej osoby. Bywały szersze miejsca gdzie zatrzymywało się więcej osób i nikt tu drugiej osobie w niczym nie przeszkadzał. Standardem było, że wszyscy wyłączali latarki i odpoczywali w ciszy na zboczu góry w przepięknie rozgwieżdżonym niebie. Do problemów z oddychaniem oraz zmęczeniem zaczęły pojawiać się miejsca z których wydobywały się opary siarki i razem z powietrzem trafiały do moich płuc :face_with_peeking_eye: Co ciekawe w kilku miejscach próbując usiąść na jakichś skałkach, aby odpocząć to ku mojemu zdziwieniu bywały one ciepłe a przykładając rękę odczuwalny był strumień wydobywający się gazów.
Na sam szczy dotarłem tuż przed samym wschodem słońca i tak jak inni podróżnicy zacząłem od odpoczynku 😅 Oraz założeniu bluzy, czapki i rękawiczek bo zrobiło się naprawdę zimno :cold_face:
Kiedy słońce zaczęło pojawiać się nad horyzontem to klimat panujący na szczycie zmienił się o 180°.
Ciężko to opisać ale widok z 3718m n.p.m. Zaczął robić piorunujące wrażenie. Dzięki temu, że słońce było jeszcze nisko cały świat skąpany był w kolorze pomarańczowym. A im wyżej było słońce tym bardziej rozświetlało to samą górę oraz okolicę. Po drugiej stronie wulkanu zaczął pojawiać się cień samej góry niesamowitych rozmiarów.
W tym momencie pokonany dystans, zmęczenie oraz wszelkie trudności odeszły w niepamięć. Liczyło się tu i teraz! :slightly_smiling_face:
Na szczycie spędziłem łącznie 1,5 godziny i wygonił mnie wiatr zaciągający pobliskie opary siarki na sam szczyt. Zszedłem trochę poniżej i tak siedziałem podziwiając okolicę oraz wagoniki kolejki, która zaczęła wwozić turystów. Tak, jest możliwość wjechania na górę kolejką ale wejście na sam szczyt wymaga już specjalnego pozwolenia.
Uciekając przed turystami wyruszyłem w drogę powrotną. Część osób z nocnej wędrówki wracała wagonikiem natomiast ja chciałem zobaczyć drogę, którą przyszedłem :slightly_smiling_face: 4 godziny marszu w pełnym słoneczku miało swój urok. Byłem zachwycony okolicą oraz drogą jaką przyszło mi iść :slightly_smiling_face:
Poniżej kilka fotek w tym i film na You Tube, jakby ktoś chciał zobaczyć więcej.
#teneryfa

Osobistość3piorunów

@michalnaszlaku piękna przygoda! Gratuluję wejścia i super widoków! No i dzięki za wpis - przywołał wspomnienia - może nie tyle wchodzenia na Teide, bo akurat tam nie właziłem, ale czytając przypomniało mi się co czułem przy podobnych eskapadach :smiley:
Pozdro!

Fanatyk3piorunów

@michalnaszlaku gratulacje i zazdroszczę. Teide i cała okolica są niesamowite. Ja niestety byłem jednym z turystów wjeżdżających kolejką jednak mam nadzieję kiedyś wejść swoimi siłami.

Gruba ryba2piorunów

@rith kolejka też jest super i sama w sobie stanowi atrakcję 😉

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Podróże

11piorunów

Heh urlopy powinny być dłuższe :stuck_out_tongue_closed_eyes:
Jeszcze dwa dni i wracam, co jak co za pieskiem się tęskni 😉

#manwithmalamute #teneryfa #podroze

Autorytet1piorunów

Fajnie tam jest 😁

Fanatyk0piorunów

@michalnaszlaku nawet bardzo, dla mnie to szybki wyjazd bo musiałem zrezygnować z Egiptu, ale i tak warto się było wytrwać

Inspirator1piorunów

Jestem tutaj jeszcze 2 dni i szczerze to przereklamowana wyspa. Ludzi najebane wszędzie a miałem auto i jedzilem dużo bo dwa razy wyspę okrazylem. Ceny. .. jak siam park może mieć ceny dla swoich o przyjezdnych?!? Los gigantes bez szału

Fanatyk1piorunów

@Prezent ja tylko plażing i jedno wzgórze pieszo, ale w chmurach było 😉 trochę niespodziewanie to wyszło. Więc nie miałem planów większych. Raz do roku robię sobie urlop w hotelu, bez psa.
Ale Fuerteventurę zjeździłem, Majorkę też. Ta druga jest super, tutaj po prostu można odpocząć lub jak @michalnaszlaku - wybrać się konkretnie w górki.

Autorytet0piorunów

@Prezent Przed wyjazdem powinieneś wiedzieć czego dokładnie oczekujesz od takiego wyjazdu. Wyspa ma sporo do zaoferowania ale i tak jak zauważyłeś są miejsca mocno rozczarowywujace. Ja byłem w konkretnym celu i brakło mi dni na wszystko 😅 Natomiast mam znajomych co byli i po kilku dniach mieli dość bo gorąco i nudno :upside_down_face:
Szokiem było dla mnie ile osób i samochodów widziałem przed dolną kolejką pod El Teide. Przypominało to bardziej godziny szczytu widziane na filmach w Nowym Jorku niż park narodowy :face_with_peeking_eye:
W wielu miejscach na świecie lokalsi mają taniej pewne usługi. Czy to wejścia do parku, czy statek lub też inny samolot pozwalający się dostać z wyspy na wyspę.

Inspirator1piorunów

Przyjechałem wypocząć bo moja chciała na 11 dni. Szczerze to po tygodniu już miałem tego miejsca dosyć xD jestem mięsożercą a ceny mięsa w knajpach powalają moja zaś, owoce morza... Spróbowałem i dalej tego nie mogę przełknąć. Jutro w końcu do domu. Pozwiedzane było, opalanko było, na 65% jestem zadowolony

Fanatyk0piorunów

@Prezent nie no, 11 dni to za dużo. Na Majorkę może, albo jak się coś robi typu wyjść na górę pieszo (dzień) czy surfing czy coś.
Ja byłem 5 dni i w sumie mogłem trzy. Wystarczy. Chętnie wrócę by wyjść na wulkan ale to raczej z innym nastawieniem - miałem lecieć z rodziną do Egiptu, ale wyszło z pracą moją, szwagra i nagłą zmianą mieszkania drugiej siostry, że się nie zgrały terminy, stąd wybrałem Teneryfę (Turcja była tańsza, ale jakoś... Nie tym razem) tylko po to by odpocząć w słońcu :smiley: nie wyobrażam sobie 11 dni tutaj - biegałbym czy poszedł na siłkę ale to kurczę można u siebie robić.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Autorytet

w Podróże

62piorunów

Pierwszy dzień na Teneryfe postanowiłem potraktować jako "rozgrzewkę" i wybrałem się na niezbyt trudny szlak ale na tyle ciekawy, abym bawił się dobrze. Wąwóz Masca bo to o nim mowa to dość trudno dostępne miejsce pod względem mocno ograniczonej liczby osób jakie mogą wejść każdego dnia oraz otwarte jest tylko w Sobotę i Niedzielę co bardzo nie pomaga w uzyskaniu wejściówek.
Udało mi się dostać bilet na pierwsze możliwe wejście tamtego dnia na godzinę 8:30. Wymagane jest jednak przybycie 20 minut wcześniej, aby ogarnąć sprawy organizacyjne oraz bezpieczeństwa.
Jako, że jest Październik to wschód słońca jest ok 8 rano, więc podróż do tego miejsca odbywał się kręta górską drogą w totalnych ciemnościach. Dla mnie to fajna jazda ale często spotykana opina jest wręcz przeciwna. Podobno droga jest straszna i niebezpieczna. Nie, nie jest. W samej miejscowości Masca zostawienie samochodu na dłużej niż 2 godziny nie jest możliwe, więc samochód trzeba zostawić na pobliskim punkcie widokowym i zejść do wioski 1,5 kilometrową drogę. W tym miejscu warto zaznaczyć, że słońce jeszcze nie wzeszło a temperatura to już 24°C
Na miejscu obowiązkowa odprawa, sprawdzenie obuwia, ponieważ wymagane są buty trekkingowe oraz wyjasnienie ogólnch zasad bezpieczeństwa.
Przypomnienie o tym, że nadciąga gorący dzień i zalecają przynajmniej 3 litry wody zabrać ze sobą.
Dostajemy również kask oraz "żeton", który mamy przekazać osobie przy wejściu do kanionu. Wspomniany "żeton" wygląda jak tabletka extasy i przy jego wydawaniu brakuje tylko hymnu z Love Parade '97 😅 Jakiś śmieszek to wymyślił 😁
Moja reakcja na otrzymanie tego do reki jest w filmie jaki umieszczony będzie w komentarzu do tego wpisu (czas 8:30).
Po przejściu przez bramkę i oddaniu fanta zaczyna się zejście w głąb wąwozu. Klimacik naprawdę fajny a grupa ok 30 osób wpuszczonych na szlak dość szybko się rozeszła i mogłem sobie podziwiać całą okolice w spokoju. Co sobie bardzo cenię.
Spore wrażenie robią tu imponujące formacje skalne, strome zbocza i bujna roślinność. Palmy, aloesy czy inne kaktusy, które miały pełno czerwonych owoców dające taki lekko słodkawy zapach w powietrzu. Cały spacer w stronę plaży, która jest zakonczniem szlaku był bardzo ciekawy. Bardzo fajnie rozplanowany szlak wykorzystujący wszystko to co stworzyła w tym miejscu natura. Różnego rodzaju przejścia, niewielkie tunele, chodniki poprowadzone wzdłuż krawędzi itd. Wszystko to sprawia, że za każdym rogiem spotykamy coś innego. Jest fajnie!
Jednak ponad coraz bardziej można było wyczuć, że wraz z promieniami słońca wdzierajacymi się do środka i pięknie rozświetlającymi okolice, znacząco zaczyna wzrastać temperatura powietrza. Po 5 kilometrach marszu i dotarciu do wspomnianej plaży to naszym oczom ukazuje się rozczarowanie. Nic tu specjalnego. Do wody nawet dojść nie można, ponieważ teren należy do prywatnego właściciela z domem na plaży. Dom przypomina bardziej budowlę z krajów 3 świata i jeszcze bardziej psuje krajobraz. Blachy, stare opony... Jak na wysypisku.
Najważniejsze, że jest gdzie zrobić sobie przerwę i odpocząć chwilę przed powrotem na górę. Mamy niewielką zabudowę i zamknięty fragment prowadzący do lądowiska dla helikoptera ratunkowego. Jest też ktoś z obsługi z listą odwiedzających, gdzie potwierdziłem swoje przybycie i to, że dotarłem do plaży cały i zdrowy.
Po zjedzeniu śniadania i wypiciu własnej kawy wyruszłem w drogę powrotną. Zrobiło się już gorąco i spacer przestał być już taki przyjemny ale wciąż było znośnie a słońce rozświetlające wąwóz sprawiało, że to co widziałem do tej pory wygląda teraz zupełnie inaczej. Gra światła i cieni robi robotę. Miałem szczęście, ponieważ pomimo gorąca to pierwsze 3 i pół kilometra szedłem praktycznie w cieniu. Natomiast od teraz żarty się skończyły i musiałem wyjść na pełne słońce.
Schodząc w głąb wąwozu wziąłem dosłownie kilka łuków wody. Natomiast w drodze powrotnej do ostatniej przerwy gdzie był cień wypiłem jej prawie 2 litry. Zostało mi 1.5 kilometra do pokonania i litr wody co nie wyglądało najgorzej. Ostatni kilometr to najgorszy fragment szlaku, bardzo ostre podejście a tamtego dnia było 34° w cieniu :hot_face:
W tym miejscu dostałem lekcję i krótkie pokaz tego co czeka mnie na kolejnych wyprawach. Niesamowity gorąc palący z nieba i droga choć piękna to dającą wycisk dla organizmu. Temperatura na jaką nie byłem gotów 😅 Na szczęście dotarłem na górę i siły uzupełniłem na obiedzie w lokalnej restauracji.
Ciekawy dzień i lekcja z której wyciągnąłem wiele ale to co czekało mnie w kolejnych dniach sprawiło, że ten pierwszy dzień to było nic 😅

Poniżej kilka zdjęć a w pierwszym komentarzu jest film, jakbyście chcieli zobaczyć więcej.

Ps. Może i tekst jest słaby ale za to ma wiele błędów gramatycznych :upside_down_face:
#teneryfa

Gruba ryba6piorunów

@michalnaszlaku aleś mi przypomniał tripa! Teneryfa pod względem wąwozów i szlaków jest przepiękna. Jest taki jeden, zwany szlakiem niezliczonych zakrętów, prowadzącym przez lasy wawrzynowe do miejscowości Taganana. Niestety nazwy szlaku/wąwozu nie pamiętam, bo korzystałem wtedy z drukowanej, książkowej wersji przewodnika... 😒 ale był to trip który zapamiętam na całe życie - niesamowite krajobrazy lasów, które porastały całą Europę w czasach dinozaurów, ponad dwie setki zakrętów 180 stopni (liczylem w drodze powrotnej), setki schodów wydrążonych w skale, lub drewnie, a na końcu miejscowość zapomniana przez świat, wyryta i zbudowana na zboczach gór. I dostałem pyszną sałatkę, w której oliwki, co jest normalne w krajach południowych, miały pestki. A ja, nieświadomy, złamałem sobie świeżo zaleczonego zęba przy pierwszym kęsie. :grinning:

Autorytet2piorunów

@Rafau Szedłem z Afur do Taganana 😁 Niesamowicie przepiękny szlak, który pokonał mnie warunkami pogodowymi :pensive: 36° w pełnym słońcu przez całą drogę :hot_face:🔥 Będzie opisane za jakiś czas

Gruba ryba0piorunów

@michalnaszlaku kiedy tam byłeś, że takie temperatury na północnej części wyspy?

Autorytet0piorunów

@Rafau 2 tygodnie temu. Z termometrem nie chodziłem ale tyle pokazywał telefon. Nawet jeśli było kilka stopni mniej to bez znaczenia, ponieważ żar z nieba był niesamowity :hot_face:

Gruba ryba0piorunów

@michalnaszlaku no nieźle,ja byłem ze 4 razy na Kanarach, na ogół na wiosnę, koło marca, ale także i w październiku
I zawsze było komfortowe dwadzieścia kilka stopni, zwłaszcza na szlakach. Na południowych plażach zdarzało się te 30, ale żeby zdychać to nie :grinning:

Osobistość0piorunów

Jakim telefonem robisz zdjęcia bo wyglądają koszmarnie?

Autorytet0piorunów

@Sensination Nokią 3310 😅 Hejto jak i wiele innych stron mocno psuje jakość zdjęć. Zdjęcia robione Samsungiem s23 Ultra ale ograniczeń portalu nie przeskoczysz

Pokaż więcej komentarzy (19)

Fanatyk

w Podróże

8piorunów

Jak się ma szczęście do pogody to i na pustyni śnieg spadnie 😉
No dobra, wyszło słońce 😉

#manwithmalamute #teneryfa #podroze

Gruba ryba1piorunów

@conradowl a tam, na wyspach to zawsze pogoda trochę w kratke, jeszcze ci się wypogodzi :smiley:

Praktykant2piorunów

Lepsza pogoda na południu wyspy jest.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Księżycowy spacer

85piorunów

368 548,5 - 100,0 = 368 448,5

Wróciłem! 😁 Ponad 100km marszu na różnych szlakach. Najważniejszy cel został zrealizowany czyli całonocna wyprawa na szczyt najwyższego, aktywnego wulkanu :volcano: Hiszpanii - El Teide, tylko po to by z wysokości 3718m zobaczyć wschód słońca :sunrise: wznoszący się nad Afryką. Dotarłem również do gór Anaga, gdzie idąc dolinami, górskimi szczytami i bajecznymi klifami niejednokrotnie przy 36°C w cieniu :hot_face: odkrywałem rajskie krajobrazy i lokalny klimat.

Było warto!

Ps. Za jakiś czas postaram się napisać i pokazać coś więcej o miejscach, które odwiedziłem. Jednak nie będzie to poziom jaki prezentuje @Sniffer 😅

#podroze #podrozujzhejto #teneryfa

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/ksiezycowyspacer/

GURU2piorunów

@michalnaszlaku To żeś Panie wygrzał kości.

Autorytet1piorunów

@Mr.Mars Nagrywam sobie filmy z wypraw i dwukrotnie tak temperatura dała mi popalić, że zakończenia filmów nagram dopiero z domu. Takich temperatur się nie spodziewałem 😅

Gruba ryba1piorunów

@michalnaszlaku zarezerwowałeś sobie wcześniej wejściówkę na szczyt czy na dziko? Ja byłam niestety tylko kawałek od górnej stacji kolejki bo 2x nie było już opcji :thinking_face:

Uwielbiam Teneryfę i całe Wyspy Kanaryjskie za bogactwo widoków i oczywiście góry ❤️ dla tego dla odmiany wybieram się na najbardziej płaską z nich xd

Autorytet1piorunów

@ciszej Pozwolenie miałem już załatwione przed wyjazdem. Była to najważniejsza wyprawa tego roku, więc musiałem mieć wszystko przygotowane tak jak należy :slightly_smiling_face:
Ale wiem, że z pozwoleniami czasem jest problem :pensive:

Pokaż więcej komentarzy (18)