@GtotheG Ale to naprawdę nie moja wina, że ci z facetami nie wychodzi. Byłabyś zainteresowana typem, który na randce opowiada ci o swoich problemach zdrowotnych? Powiedzmy nabawił się kontuzji pleców od pracy fizycznej i teraz musi uważać, nic szczególnego. Co to za słabe geny do rozpłodu, no nie?
To chyba logiczne, że dobierając się w pary ludzie mogą oczekiwać pewnej lojalności drugiej strony? I całkiem sporo znajduje się nieodpowiedzialnych, osobiście poznałem zatrważająco wielu facetów, którzy na określenie "mężczyzna" zasługiwali tylko ze względu na płeć biologiczną, bo poza tym dramat - mentalne wieczne dzieci, wszyscy winni niepowodzeniom tylko nie ja, zainteresowania to chlanie, dziwki i wygłupy. Partnerka ma takiemu zastąpić matkę z praniem, gotowaniem i sprzątaniem, bo to babskie zajęcia przecież. Tja, a potem zdziwienie, że żadna nie chce mieć trzydziestoletniego dziecka na karku ani drugiej cipki, bo już ma swoją.