Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#wychodzimyzprzegrywu

Fenomen

w Hydepark

23piorunów

KOLEJNY DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (24 JUŻ) DLA JEGO

Tag do obserwowania/czarnolisto -

NIEDZIELA (NIE)BOŻA DLA JEGO
Jak wszyscy wiecie, w niedziele w mojej wsi są uprawiane HUOPSKIE HARCE. Jak to mówi Pan Zbyszek, wszystkie baby wyjechały do miasta dawać szpary za pół ćwiary, więc huopy co niedziele HUOPSKO HARCUJĄ. Każdy huop udostępnia swoją dłoń i robi dobrze innym huopom. Huopy typu leśnego (grzybiarze i myśliwi) tworzą kręgi masturbacyjne tam na brzózkach co są niedaleko a huopy typu rolnego otaczają wioskę kordonem i walą konika koledze obok.

Niestety ale nie mogłem uczestniczyć w coniedzielnej masowej masturbacji ze względu na SZKOLENIE KOŁCHOZOWE. K⁎⁎wa mać... o 7:00 pobudka, zmulony i niedospany po wczorajszym zapierdolu w fabryce smrodu wsiadłem do golfa. Punkt numer jeden na trasie to wioska oddalona o 10km gdzie mieszka inny pracownik, który jest ćpunem i alkusem. Gościu jak mi wsiadł do golfa, to poczułem jakbym się sam najebał. Woń wódki zmieszanej z zielskiem piekła mnie w oczy.

Punkt drugi, to normalna babka z pracy, w miare spoko, nie pije i nie ćpa. Wsiadła i dzida do POWIATOWEGO na szkolenie. Oczywiście ćpun siedział z tyłu, ale spokojnie, nie było łapania koleżanki za kolanko, bo to nie mój typ i NIE DLA JEGO TO!. Po drodze jak już woń wódki ogarnęła całe auto, ćpun zaczął puszczać disco polo I BEZ PRZERWY PI⁎⁎⁎⁎LIŁ KOCOPOŁY. K⁎⁎wa jak ten osioł ze Shreka, ja psychicznie już byłem na dnie, co babka siedząca obok mnie widziała chyba. Nigdy tak szybko nie dojechałem do POWIATOWEGO, a to przez to, bo chciałem już wyjść z puszki, w której siedziałem z takim towarzystwem.

Samo szkolenie strasznie nudne, ćpun walnął 200 koloru przed samym wejściem na salę, więc wstyd jak sk⁎⁎⁎⁎syn, ale ja miałem to w d⁎⁎ie. Odbębniłem, zdałem, dostałem fakturę dla szefa na prawie 2k netto no i taki papier, że mogę sprzedawać środki ochrony roślin. Droga powrotna minęła szybko bo myślami byłem w domu. Jak wysadziłem towarzystwo w pizdu, to pojechałem się przejechać i spalić szluga w lesie, bo musiałem chwilę odpocząć od spierdopolo.

200H PRACY W KOŁCHOZIE
Podliczyłem, i w moim grafiku jest 200h pracy. Normalny etat to 167 bodajże. Więc mam zaplanowane nadgodziny. DODATKOWO szkolenie to kolejne nadgodziny (około 10h), PONADTO zrobiłem w sumie jeszcze dodatkowo 4h nadgodzin i we wtorek zrobię kolejne 4h. Jak na koniec miesiąca to zliczę to zobaczę z ciekawości jaka wypłata będzie xD. Fakt faktem jestem przemęczony lekko, ale zapierdol mi teraz służy. Czuję, że wróciłem do życia. Niedługo siłownia dojdzie na wolne dni, no i wiadomo - rower. Najbliższe wolne mam w środę, i jeśli nie będę musiał odbierać auta z warsztatu to rowerkowa wyprawa się odbędzie, a może i nawet coś więcej.

Autorytet0piorunów

Trzymaj się huop

Fenomen

w Hydepark

11piorunów

KOLEJNY DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (22 JUŻ) DLA JEGO

Tag do obserwowania/czarnolisto -

KOŁCHOZ PEŁNĄ PARĄ (HUOPSKO!!!)
Jakby to @IntruderXXL napisał... JEST OGIEŃ!!! W zasadzie od wtorku napierdalałem 12h zmiany, a że sezon ogrodowy się zaczyna to zapierdol miałem jak sk⁎⁎⁎⁎syn. Plusy są takie, że nie wiem jak, ale robię jakieś pojebanie dobre wrażenie na szefach, przez co mam w zasadzie spokój w pracy i nikt mi na ręce nie patrzy xD. Ostatnio przyjechał cały tir ziemi uniwersalnej i jak poszedłem do magazyniera ogarniać, gdzie to pomieścić, to nikt pretensji nie miał, że przez jakieś 2h mnie nie było widać na sklepie xD. No fajnie jest, nadgodzin mi wpadnie w tym miesiącu, bo przepracuję ponad 210h napewno. Dzisiaj mam wolne ale mnóstwo roboty na dworze było, a od jutra do wtorku zapierdzielam bez przerwy znowu.

SPRAWA TOYOTY HUOPSKIEJ
Ehhh... moja miłość, mój jedyny dobytek wylądował dzisiaj na warsztacie. Prawdopodobnie 400-500zł pójdzie w pizdu, dodatkowo mechanik zabierze się za Toyotę dopiero po weekendzie. No nic, zastępczo zostaje mi golf rodziców. W niedzielę muszę zabrać razem ze sobą 3 osoby na szkolenie z środków ochrony roślin, trasa ok. 2h w jedną stronę, więc wtedy mazdą raczej pojadę.

OBFITY DZIEŃ = OBFITE JEDZENIE
Dzisiaj byłem w mieście powiatowym, następnie z autem na warsztacie, a na koniec rozbierałem stary płot na podwórku. Zapierdol mimo wolnego, a to oznacza uzupełnianie braków żywieniowych. Dzisiaj postawiłem na danie bezmięsne w stylu SZPARTAKUSA dla jego, czyli makrą z sosem tomatowym i serem. A na śniadanie ojebałem jajecznicę i grzanki z naplette. Wieczorem opierdole jakieś tosty i na jutro chyba sobie do pracy zrobię jakiś ryż z warzywami.

Znacie w sumie jakieś przepisy na ryż.. na słodko? Tylko bez klasyka w stylu ryż z jabłkiem.

Autorytet1piorunów

22 ładna liczna dla jego! 💪💪💪ŁOGIEŃ!!! 🔥🔥🔥

Fenomen

w Hydepark

19piorunów

KOLEJNY DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (17 JUŻ) DLA JEGO

Tag do obserwowania/czarnolisto -

KOŁCHOZOWE SPRAWY
Ostatnio huop ma zapierdol co dla jego dobre jest. Mało postów piszę ze względu na , który skutecznie zabiera mi większość wolnego czasu. Nie żebym narzekał.. w sumie to cieszę się i nie mogę się doczekać pierwszej pełnej wypłaty, bo wpadną mi tez nadgodzinki. Kołchozowa rutyna sprawiła w sumie, że nawet nie mam czasu pomyśleć o piciu – mój dzień wygląda tak, że jem śniadanie, jadę na 12h do pracy, wracam, robię kolację i się ogarniam po czym szykuję żarcie na następny dzień do pracy i spanko.

ŻYCIE HUOPSKIE
Co u huopa? Ch⁎⁎⁎ia z grzybnią. Ostatnio jadę sobie TOYOTĄ HUOPSKĄ do pracy i mi sprzęgło padło. Kolejny wydatek, kolejna nieprzyjemna sytuacja. Dodatkowo wydarzyło się to po kilku innych przykrych rzeczach, o których nie chcę pisać, i nie ukrywam, wszelkie bezpieczniki huopskie wtedy już padły. Są takie momenty w życiu, że huop pada na ryj, zostaje skopany i w sumie to tylko leży już, i czeka na śmierć. I tak się wtedy czułem.

I NASTAŁA NIEDZIELA
Wszystko się kumulowało we mnie – stres, smutek, irytacja, nawet pojawiło się uczucie samotności. Doszło też zmęczenie przez zapierdol w kołchozie. Dochodzimy do momentu, gdzie jest niedziela, godzina 8:00. Obudziłem się wyspany, ale z jedną myślą – napierdolić się. Nawet nie chcę się tłumaczyć z tych myśli, bo w tamtym momencie miałem wszystko gdzieś. Plan na niedziele to chlanie i spanie.

Nauczony poprzednim zachlaniem pały po 50 dniach abstynencji, wiedziałem jednak, że to nie pomoże. Zrodził się kolejny plan – wyprawa na i spędzenie tak dnia. Odjebało mi kompletnie i zrobiłem 47km rowerem po okolicznych wioskach. Padam na ryj jak nigdy ale pić już się nie chce. Ogólnie to podczas wyprawy czułem się dziwnie szczęśliwy. No nic, rower prawdopodobnie będzie grany co niedzielę, bo niedziela to idealny dzień na zachlanie pały – jest usprawiedliwienie by nic nie robić, więc „można sobie gulnąć”.

Niesamowite widoki, wspaniała pogoda, nogi mam teraz jak z waty a d⁎⁎a boli jak nigdy. Udało się.

Fanatyk0piorunów

I tak trzymać! Współczuję jutro zakwasów.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

16piorunów

KOLEJNY DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (12 JUŻ) DLA JEGO

Tag do obserwowania/czarnolisto -

HUOPSKI KOŁCHOZ – POWRÓT DO KORZENI
Rozpisywać się nie będę bo jestem wykończony… KOŁCHOZEM! Tak, dzisiaj pierwszy dzień spędziłem w kołchozie. Zapierdalałem jak po⁎⁎⁎⁎ny, udało mi się trzy razy zabłysnąć w momentach gdzie starzy pracownicy rozkładali ręce (wystarczyło pomyśleć troszkę). Szefostwo zadowolone kazało mnie przydzielić do działu a nie traktować jak nowego pracownika. No i od początku miesiąca będę normalnie na dziale zapierdalał.

PLAN RESZTY DNIA
Wypompowany jestem, ale tak przyjemnie. Ledwo na oczy patrzę. Zjadłem zupę i tosta z serem i jajkiem (mój jedyny posiłek dzisiaj) i plan na reszte wieczoru jest taki, że za dwie godziny wpierdalam dwie tabletki melatoniny i przez 30 minut siedzę ledwo żywy w fotelu. Jak zacznie mnie odcinać to idę do zimnej kołdry, przykrywam się i zasypiam. Oczywiście wcześniej umyję ząbki i wychłodzę piwnicę by się dobrze spało. Jutro znowu praca.

Prawdopodobnie nie będzie teraz postów bo ja ten post piszę strasznie na siłę. No nie mam mocy kompletnie, muszę przyzwyczaić się do obrotów kołchozowych. Najbliższy post pojawi się raczej w sobotę i pewnie będzie kilka opowieści kołchozowych itp.

Nie ma też vlogów, przepisów. Będą, serio będą. Dajcie mi tylko nabrać mocy. W niedzielę prawdopodobnie czeka mnie wyprawa rowerowa a poniedziałek mam wolny to nagram jakieś gotowanie czy inne bzdety.

Na ten moment odmeldowuję się. Zamierzam spędzić następne 2h ledwo żywy przed kompem i idę grzecznie spać.

GURU2piorunów

Czyli kamerki sie nie pozbyles? Ja dalej czekam na vlog z eksploracji bunkra ( chyba to bylo gadane) no i juz slawny mit hejto : dokument o ufo.

Osobistość1piorunów

Udało się z robotą, tak trzymać

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

13piorunów

KOLEJNY DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (7 JUŻ) DLA JEGO
Tag do obserwowania/czarnolisto -

Dużo się działo ale nadal bez posta. Jutro mi się pewnie uda jakoś to wszystko opisać. Tak czy inaczej - nie piłem.

      

Gruba ryba1piorunów

Jak się ma zasypianie w porównaniu do stanu wskazującego?
lepij? gorzyj?

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Hydepark

7piorunów

KOLEJNY DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (5 JUŻ) DLA JEGO
Tag do obserwowania/czarnolisto -

UPOJNA NOC Z KOŁDRĄ
Po nieprzespanych 3 nocach ze stresu położyłem się wczoraj do łóżka, i spałem tak mocno, że zaspałem pierwszy budzik (nie zdarza mi się to). Spałem jak kompletne dziecko. Zero snów, zero potów, nie obudziłem się nawet na siku. K⁎⁎wa pierwszy raz od nie wiem kiedy całe 8h miałem wyjęte z życia (nawet poprzedni okres trzeźwości obfitował w przynajmniej jakieś szczanie w nocy). Mega się zregenerowałem ale czułem, że brakowało mi jeszcze 3-4h snu. Wstałem i kolejny dzień załatwiania.

SKRZYPIĄCE SPRZĘGŁO
Umyty i ubrany wbiłem w moją Toyotę i ruszyłem mimo skrzypienia. Pojechałem prosto do byłego kołchozu bo dostałem info, że chcą tam kogoś zwolnić a to oznacza, że mogą mnie chcieć. Rozmawiałem z kierowniczką, powiedziała, że pogada z szefową i da mi znać, i że szepnie dobre słowo o mnie (lubili mnie tam mimo wszystko). No zadowolony chłop

ZADOWOLONY = CHLANKO
K⁎⁎wa XD. Ja serio nie radzę sobie z emocjami. Spaliłem fajka z byłymi współpracownikami no i do auta. Pierwsza myśl - trzeba opić xD. Należy się. Nic k⁎⁎wa bardziej mylnego, strasznie się wkurwiłem wtedy na siebie po chwili, bo skrzypi mi sprzęgło, nie mam kasy na jedzenie w sumie a chcę wydawać ostatnie grosze na alko.

WKURWIONY = SRACZKA
Wkurwiony ze skrzypiącą TOYOTĄ zajechałem na stację benzynową. Kłamać nie będę, 50/50 chciałem tam się wysrać i kupić piwo. Poszedłem się wysrać i wyszedłem. Wsiadłem i pojechałem sobie do lasu. Nie wjeżdżałem głęboko bo z wadliwym autem trzeba ostrożnie. Zaparkowałem sobie, spaliłem ze trzy fajki i dostałem info od kierowniczki, że gadała z szefową, i że nie ma tak, i nie ma nie. Musi pomyśleć i da mi znać jutro.

ODCIĘCIE
Nadal wkurwiony na siebie byłem za myśli o alkoholu. Najgorsze, że w głębi to nadal chciałem się ujebać jak świnia. Przyjebałem sobie kilka razy plaskacza w łeb (dobrze, że nikt nie widział). Nie chciałem wracać do domu, potrzebowałem tego czasu samemu ze sobą. Musiałem... nawet nie wiem co. Padł pomysł na coś co robiłem nie raz.. spędzenie kilku godzin w aucie a'la biwak. Wyjąłem telefon, połączyłem z transmiterem, pojawił mi się BANOT - TAJLANDIA i oglądałem. Po dwóch odcinkach (czekam na kolejne) odezwał się niedobór snu i spałem w aucie.

Obudziłem się nadal niedospany, wysiadłem by się rozruszać, spaliłem faję i pomyślałem, jak szefowa chce przemyśleć to znaczy, że.. mnie przyjmą xD Taki głupi tok rozumowania. Ruszyłem do domu. Po powrocie naniosłem drzewa do domu, rozpaliłem i się wykąpałem. Zjadłem resztki obiadu i siedzę teraz i to piszę.

JUTRO
Jutro jadę zapisać się na kurs wózka widłowego. Wiele osób mi doradzi teraz, że lepiej na suwnicę, lepiej na spawacza. Nie o to chodzi. Chodzi o to, bym się rozwijał i nie miał czasu pić. Pewnie nie będę nawet szukał pracy na widlaku, ale zrobię i c⁎⁎j. Chodzi mi tylko o robienie a to najprostsze co mogę robić.

Tak więc plan ostatecznej bezdomności zmienił się troszkę. Teraz to plan bezdomności w aucie (bo okazało się, że jeszcze może pojeździć). Dodatkowo plan ten przesunął się na jutro, bo może jutro się odezwie kierowniczka, że mnie biorą. Nawet jednak jeśli się to nie uda, to muszę ustać trzeźwy, bo bycie bezdomnym w aucie, niestety wymaga trzeźwości.

i takie słowa na koniec - siedząc teraz mam ochotę się jeszcze raz ujebać do snu. Mógłbym sobie na to pozwolić. Przecież nie umrę. No ale.. jutro do mnie zadzwonią z pracą i pojadę na kacu? A jak zapiszę się na wózki widłowe - na kacu? Przecież żyję, jestem zdrowy, mam czyste łóżko do spania i mogę się wyspać.

GURU2piorunów

Ale nie mowiles ze starzy dali szanse jeszcze? Wiesz oni nie ze cie juz nie chca w domu, ale jesli zawsze konczy sie tak samo to moze mysla ze taki kopniak w d⁎⁎e ci pomoze ( zadko pomaga), nie win ich ciezko patrzec jak bliska osoba nie radzi sobie z nalogiem. Jesli nigdy przez to nie przeszli to ciezko im zrozumiec dlaczego zawsze wracasz do alko. Trzymaj sie tam, moze w domu cos ogarnij? Liscie pograb usprzatnij cos, wiosna za pasem moze cos przygotowac sie bedzie dalo na tomatowy sezon czy cos?

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

28piorunów

KOLEJNY DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (4 JUŻ) DLA JEGO
Tag do obserwowania/czarnolisto -

DZIEŃ PRZEKURWIONY
Wstałem po nieprzespanej ze stresu nocy. Zabrałem się za obdzwanianie ofert pracy i K⁎⁎WA NIC NIE MA. Wszystko nieaktualne, albo ktoś dzisiaj przychodzi na test, jeden facet miał zadzwonić ale nie dzwonił. Przejebane i zaczął się spadek nastroju mocno. Ruszyłem mimo wszystko do auta i okazało się, że mi sprzęgło nawala. Przejebane kompletnie bo nie mam już praktycznie nic kasy i na naprawę mnie nie stać a auto potrzebne by było do ewentualnej pracy.

Pożyczyłem rodziców Golfa i udałem się załatwić mimo wszystko BARDZO WAŻNĄ sprawę w dalszym mieście. Jadąc tam bałem się, że ze stresu omdleje. Dojechałem, trzy fajki spaliłem i poszedłem. Sprawa poszła po mojej myśli i tu był plus ale jakoś niespecjalnie mnie cieszyło to po poranku. Udałem się następnie do byłego kołchozu by rozmawiać z kierowniczką czy mnie przyjmą znowu. Nie było jej. Odebrałem PIT i miałem ochotę się popłakać.

Siedziałem w aucie jak p⁎⁎da i biłem się z myślami. Nie znajdę pracy to mam przekurwione ogólnie. Wyczytałem (błędnie ale to później), że naprawa wyniesie z 1,5k. Miałem ochotę się upić na śmierć. Nauczony poprzednim "zapiciem problemu" wiedziałem jednak, że pogłębie swój obecny problem. Załatwiłem coś jeszcze i wróciłem do domu.

Niewyspany wypiłem 3 kawy pod rząd. Miałem jakiś atak paniki chyba. Chodziłem po salonie w kółko (pusta chata) i gadałem do siebie co będę robić, jaki jest plan. Wszystko było bez sensu, wydawało mi się, że coś złego się stanie zaraz. Myślałem, że ktoś puka do drzwi, potem myślałem, że auto zostawiłem na luzie. W końcu kilka oddechów i dostałem info na telefon, że jutro mam być bo kierowniczka będzie w starym kołchozie.

Dobra, dobra. Nadal mnie rozpierdala, idę rozpalić w piecu, ogólnie ogarniam lekko chatę i sprawdzam na necie dokładnie usterke, pytam na wykopie. Okazuje się, że jakieś 400zł mnie wyniesie naprawa. Wdech, wydech. Rodzi się plan. I poszedłem się wykąpać.

Jutro okaże się, czy będę miał pracę. Chcę ją na już, mogę zaczynać nawet jutro więc jadę tam rano. Jest już spokojniej na głowie. Zaczynam myśleć - k⁎⁎wa, ziomek nie spałeś całą noc a martwiłeś się tą WAŻNĄ SPRAWĄ, która jest załatwiona. Reasumując bilans jest na plus. No uspokoiłem się trochę. Staram się myśleć, że jutro mnie przyjmą i wyjebane. Znalazłem inny kołchoz co od dawna szuka pracownika i też tam wysłałem, więc jutro mogę mieć telefon też tam.

W najgorszym wypadku będę jutro w czarnej d⁎⁎ie. Jaśniejszej jednak, niż byłem wczoraj. Oddycham wolniej i jest lepiej. Udało się coś przełknąć na ząb nawet. No i nie jestem pijany, a mogłem być, i bym był w czarniejszej d⁎⁎ie niż kiedykolwiek. Do jutra, trzymajcie k⁎⁎wa kciuki.

Lider3piorunów

@WiejskiHuop obdzwoniłeś te placówki od odwyku, co je sobie znalazłeś? Nie zwlekaj z tym

Lider6piorunów

Nie jesteś w żadnej czarnej d⁎⁎ie, masz zwykłe problemy jak każdy, rodzice cię nie wywalili jak się upadlałeś, to cię nie wywalą jak masz problemy z pozbieraniem się, ale na trzeźwo

Masz gdzie mieszkać to brak hajsu cię nie zabije, nie rób końca świata z problemów, które sobie bez problemu sam rozwiążesz, bo jak każdy kłopot dla ciebie to armagedon, no to nic dziwnego, że chlać idziesz, cierpliwości trochę

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fenomen

w Hydepark

27piorunów

KOLEJNY DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (3 JUŻ) DLA JEGO
Tag do obserwowania/czarnolisto -

CO TO BYŁ ZA WIECZÓR
Wczoraj film wieczorem wleciał no i nastrój po filmie się poprawił. Mocno uspokajające jest oglądanie filmów i dzisiaj sobie też coś obejrzę. W nocy nie mogłem spać, ale już nie z powodów "olkoholowych", ba nawet myśli mnie nie dręczyły. Po prostu jakoś tak, chyba za ciepło w pokoju. Leżałem sobie więc do 5, troszkę książki poczytałem i usnąłem, po czym o 6 się obudziłem, bo rodzice chodzili po domu. Krótkie poprawienie kutangensa i jak usłyszałem, że sami poszli spać to też poszedłem.

Wstałem o poranku czyli o 10:00. Niedziela w końcu to można. Pomogłem ogarniać w domu, ja odkurzałem, potem obiad odgrzewałem. O 12 spożycie no i chciałem auto odkurzyć, mama miała odkurzać rodzicowe auto ale zaczęło coś kropić a strach odkurzacza na deszcz wynosić. No i tak oto niedziela sobie mijała leniwie.

Załatwiłem dzisiaj pewne sprawy bardziej w stylu orientowania się w pewnych sprawach, musiałem sporządzić też pewien dokument. No taka "biurowa robota" przy kompie. Jak sobie porobiłem wszystko no to wiadomo...

WIECZORNA CUMSUMPCJA
Zjedzone zostało 5 parówek bo już troszkę "więdły" w lodówce xD. Do tego musztardo-kepucz i dwa tosty z serem, majonezem i TOMATEM OWOCEM ŻYWOTA JEGO. No przesadziłem w c⁎⁎j bo tłuszczy tyle zjadłem, że aż w płucach go czułem i teraz siedzę ledwo żywy xD. Fajnie ogólnie, zaraz też jakiś film sobie puszczę chyba no i do spania.

Jutrzejszy dzień mam zawalony sprawami do załatwienia. Jest sprawa, o której nie chcę pisać i wymaga bym pojechał troszkę dalej autem. Potem w drodze powrotnej muszę zajechać do byłego kołchozu, no i prawdopodobnie będę miał też jedną lub nawet dwie rozmowy o pracę, wszystko porozrzucane po okolicy więc pośmigam autem.

GURU0piorunów

a ja sobie kupiłem 4 paka bo naszło mnie wracając z roboty. masakra cena na stacji za lecha 24 zł .
3 tygodnie wytrzymałem bez alko.

Osobistość1piorunów

@spawaczatomowy nie spodziewałem się tu Ciebie, powiedz że nie jesteś przegrywem... ( ͠° ͟ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

(KOLEJNY) DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (2 JUŻ) DLA JEGO
Tag do obserwowania/czarnolisto -

Pomimo kompletnego braku chęci do życia wybrałem się dzisiaj na siłownie, ale w niej nie byłem. Pojechałem do lasu pochodzić no bo nie chciałem iść między ludzi w ogóle, w zasadzie nie czułem się na siłach by cokolwiek na siłowni robić. Poszedłem na spacer i zleciało mi tak 1,5h na chodzeniu. Byłem też w sklepie po szlugi by sobie w lesie zakopcić no i nie zakupiłem żadnych trunków wyskokowych.

Zjazd trwa w najlepsze, no ale udało mi się załatwić jedną.. w sumie trzy rzeczy jakbym tak miał policzyć. Dwie pierwsze dotyczą samochodu - wyjebanie jakiś zbędnych pustych butelek czy kartonów, bo mam jakiś nawyk trzymania opakowań po "płynach samochodowych" i no nie są one mi potrzebne. Zrobiłem też ogólny rozrachunek z pewną usterką z pomocą ojca, bo sam bym sobie nie poradził. Trzecia rzecz to wyjście z domu na powietrze, czyli ten spierdotrip leśny.

Co planuje na jutro? Chce sobie poodkurzać auto i możliwe że jakiś rower jak psychika pozwoli. Dodatkowo muszę przygotować jedno pismo, które fajnie gdyby ojciec sprawdził i doradził. Następnie mamy poniedziałek. Jadę wysłać pismo, załatwić jedną sprawę urzędową, sprawdzić powietrze w oponach auta na stacji benzynowej no i do byłego kołchozu, z którym nie rozstałem się zbyt pokojowo. Muszę odebrać PIT no i zapytać czy mnie przyjmą znowu. Jak się uda to chciałbym już we wtorek iść do pracy na 12h (po tyle tam się pracuje tylko więcej wolnego wtedy jest w tygodniu).

No i jak przyjdzie wtorek i będę pracował to będę szczęśliwy. Jak nie będę to wybiorę się na pewno na świeże powietrze bo dobrze mi to na mój zjebany mózg działa, taka namiastka najebania się alko bo można uciec myślami od.. siebie samego chyba. No i ten PIT trzeba ogarnąć, nie wiem czy to do jakiejś księgowej dać, czy może samemu bym dał radę? Zawsze bym się czegoś nowego nauczył w sumie.

Dalsze plany to jak by się udało to nadgodziny w kołchozie. Chciałbym po prostu tam chodzić codziennie praktycznie, pracować i poświęcić się temu w pełni. Jak bym dał radę zrobić trochę nadgodzin to wiadomo - trochę grosza do kieszeni wpada. No i część kwoty jaką zarobię chciałbym przeznaczyć na jakiś kurs na wózek widłowy, no cokolwiek by robić to poza kołchozem. Najpewniej zajmie mi to z 2..3 miesiące? Ale to plus bo będę mógł to opłacić "w ratach".

Najdalszy plan to przepracować z uprawnieniem na wózek w kołchozie, bo mają tam wózek i bym nabrał wprawy. Może wtedy sobie zrobić jakieś jeszcze uprawnienia albo iść pracować gdzieś do kołchozu v2 (lepsza kasa i umowa o pracę wtedy). W sobotę idę na psychoterapię, to będzie trzecia wizyta, znaczy zależy od ewentualnego grafiku w kołchozie jak mnie zatrudnią, jeśli w sobotę będę pracował to przełożę na najbliższy dzień wolny terapię.

Oczywiście mnóstwo głosów pod poprzednim postem sugerowało mi jakąś terapię "w zamknięciu", czyli zapomniałem nazwy ale to takie jedno słowo jest. Oczywiście wiele osób mi doradzało też kluby AA, kilka osób odezwało się na PW. Dziękuję wszystkim za komentarze, zarówno przychylne jak i nieprzychylne, wiem, że wiele osób zawiodłem (w tym siebie). Jestem w trakcie poważnego rozważania o jakimś oddziale zamkniętym, cały czas myślę o klubie AA by z kimś pogadać, no i psychoterapia, z której oczywiście nie chcę rezygnować. Muszę do końca wytrzeźwieć i podejmę poważniejszą decyzję, bo teraz jestem w zbyt wielkiej rozsypce.

GURU0piorunów

K⁎⁎wa, tez nienawidze ludzi

Lider0piorunów

Pit to logujesz się na stronę, kilkasz, że wysyłasz i po sprawie

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

43piorunów

Zachlałem. Trzeźwy byłem przez 53 dni.
Tag do obserwowania/czarnolisto - (teraz to raczej do czarnolisto)

Było dobrze do momentu aż nie wypiłem, 2 dni ciągu alkoholowego i mamy dzisiaj. Dzisiaj już nie piłem, w zasadzie to bym się utopił w rzygach jakbym miał przełknąć coś innego niż woda. Od samego rana dopiero teraz udało mi się zjeść mały posiłek - kromka chleba z serem, dwa jajka na miękko i dwa pomidory.

Przez dwa dni funkcjonowania na rauszu miałem (i mam) to czego nie lubię najbardziej - zjazd po alko. Wczoraj jak z rana się obudziłem nietrzeźwy to kontynuowałem picie, w zasadzie większość dnia to przeleżałem nieprzytomny no ale piłem. Wieczorem dopiłem co miałem i szukałem jeszcze jednej butelki ćwiartki ale nie znalazłem. W zasadzie to dzisiaj przez kilka minut miałem myśl by na lepsze samopoczucie nie j⁎⁎⁎ąć browara bo nie jestem w stanie funkcjonować. Ostatecznie jednak nie wypiłem.

W zasadzie to nie jestem w stanie nawet myśleć. Kto miał zjazd z ciągu ten wie o co mi chodzi. W zasadzie to bez przerwy mi się chce płakać, najchętniej bym chciał nie istnieć (spokojnie niczego sobie nie zrobie). Bilans strat? No w zasadzie to ja nic nie mam to co miałem stracić. Resztki godności. Te dwa dni chlania sprawiły, że sam sobie pogorszyłem następne tygodnie.

Co na to rodzice? No w zasadzie to byłem pewny, że mnie wywalą z chaty. Wczoraj w zasadzie było to pewne. Rano mama powiedziała, żebym szedł do ojca prosić czy mogę zostać. Zgodził się pod pewnymi warunkami. Oczywiście żadnego alkoholu bo jak się napiję to mam po prostu pakować rzeczy i wypierdalać. W sumie nawet pakować się nie dam rady.

Inna rzecz, to że mam sobie poszukać jakiegoś kursu na wózek widłowy i iść i go robić. W zasadzie ojciec stwierdził, że toleruje moją obecność, ale też z rozmowy z nim szło wywnioskować, że już jestem jedną nogą na dworcu. Nie dziwie mu się, tyle razy okłamałem rodziców, nic nie osiągnąłem, 27 lat mam i nic. Żeby nie rodzice to bym dalej miał zablokowane konto przez komornika.

No i resetuje liczenie w apce od trzeźwości i tak samo tutaj. Szczerze? To kompletnie mi się nie chce. Perspektywa kolejnych dni mnie przeraża, ale wiem, że to przez zjazd po odstawieniu alko. Za kilka dni się rozjaśni pod zakolami. No bo jakbym teraz się napił to zostaję w tym co ubiorę pod gołym niebiem na wsi.

No a jak nie wypije to będę jutro miał dach nad głową. No i może pójdę na jakiś spacer po lesie (bez alko xd) i kupie sobie sok tomatowy bo k⁎⁎wa uwielbiam te soki i powinienem je pić a nie żołądkową gorzką. W ogóle k⁎⁎wa, picie czystej wódki, czaicie? No ale jak umysł przyćmiony wstępne czymś smakowym to już się odpala małpiszon wewnętrzny i trzeba tankować co tylko jest.

Z góry przepraszam, że kogokolwiek zawiodłem z was.

(KOLEJNY) DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (1 JUŻ) DLA JEGO

GURU1piorunów

@smierdakow
To ja juz pewnie jestem alkoholik straszny, bo na studiach czy w pierwszej powaznej pracy( takiej na uop w duzym tu) to ja potrafilem dzien w dzien pic do oporu po 2-3 tygodnie.
A normalnie funkcjonuje, pracuje, sam sie utrzymuje,nie mam kredytow hipotecznych i swoj kat na ziemi.
@WiejskiHuop
Nie sluchaj sie ludzi, to trzeba na spokojnie.

Pokaż więcej komentarzy (31)

Wirtuoz

w Dyskusje

8piorunów

Tradycyjna trasa 45 minut, śnieg prószył, pies zadowolony!

Dla jego udało się jeszcze w piątek po południu wyrwać z miasta i po przyjeździe w rodzinne strony nawet na spierdotripa wieczornego po zachodzie słońca zdążył wyskoczyć.
Chłop teraz będzie spędzał więcej czasu poza miastem bo jednak firmę swoją będzie rozwijał w innym kierunku (pisał już o tym) i musi być bardziej mobilny. Ne będzie tyle gnicia co kiedyś przed komputerem w warszawie!

Niebawem będzie nowy wpis pod tagiem "wychodzimy z przegrywu". Od ostatniego prawie miesiąc minął.

PS. Od poniedziałku zero alko było. Wczoraj tych dwóch piw nie wypiłem :innocent: Dziś też nie zamierzam pić.

   

Inspirator

w wychodzimyzprzegrywu

30piorunów

Równo 3 tygodnie temu pisałem post w którym pisałem o swoich celach w ramach  i chciałbym wam przedstawić postępy.

* Alkohol - stwierdziłem że nie mam z nim problemu więc nie będę się jakoś szczególnie nim przejmował. Czasem napiję się raz w tygodniu, czasem dwa ale nie więcej.
* Redukcja. Waga ruszyła, jest nieźle. Jestem dość zmotywowany a ponad to rozpocząłem treningi w domu. Jak na razie udaje mi się utrzymywać systematyczność oraz progres.
* Nofap. 30 dni stuknęło tydzień temu. Ogólnie czuje się bardzo dobrze, uważam że cały ten mniejszy bądź większy sukces zawdzięczam właśnie temu. Dodam, że w ogóle nie odczuwam podniecenia seksualnego, uważam że byłbym w stanie wytrzymać tak baardzo długo.
* Wykop. Od równo 3 tygodni nie wchodzę w ogóle na wykop. Po tych 3 tygodniach zauważyłem jak bardzo toksycznym i zjebanym miejscem jest wykop. Cieszę się bardzo że nie czytam tamtejszych wysrywów. Wykop tak to przeglądałem dość długo, około 2-3 lat i przez ten czas prał mi się mózg. Zauważyłem, że mój mózg zaczął wracać na właściwe tory jeszcze sprzed tego "prania".

Jako wisienkę na torcie dodam, że udało mi się nawiązać kontakt z pewną dziewczyną. Generalnie nie miałem w planach nikogo poznawać ale jakoś tak wyszło w sumie z przypadku. Piszemy sobie, czasem gadamy. Widziałem się z nią już dwa razy. Ona podoba się mi a ja jej więc jest sukces ale czy coś z tego będzie, cóż. Czas okaże, aczkolwiek wszystko idzie zgodnie z planem.
Czy dalej czuję się jak przegryw? Nie
Czy czuję się jak wygryw? Jeszcze nie
Każdemu polecam wziąć się za siebie i zaczynać choćby od tak małych kroczków jak ja.
_"Zamiast się użalać zapierdalaj po zwycięstwa."_
 

Fanatyk7piorunów

Jakże miło się takie oświadczenia czyta, od razu sama micha się uśmiecha 😁
Powodzenia i nie poddawaj się, cel na horyzoncie najważniejszy.

Wirtuoz1piorunów

Gratulacje, ja z nofapem to max 3 dni potrafię wytrzymać na razie

Pokaż więcej komentarzy (5)

Wirtuoz

w Dyskusje

6piorunów

Chłop od jakiegoś czasu trwa w takim zaiweszeniu.

Czekam od 1,5 miesiąca na taką decyzję i w związku z tym nie wiem co mam robić. Jeśli będzie pozytywna to muszę kasę w to zainwestować i dużo dużo dużo czasu. I może w dłuższej perspektywie się opłaci.

A jeśli nie to jestem w kropce. I tak od 1,5 miesiące w niepewności nie wiem co mam robić.

-----------------------------------------------------------------------
żyje sobie dniem codziennym i czekam, trochę ćwiczę trzymam dietę chodzę na spacery i tak się toczy życie moje. W marazmie i zastoju. Sylwetka świetna, kondycja jest dobra no i zdrowie dobre ale samopoczucie słabe. :(

Poza tym chciałem sobie wreszcie kupić zestaw na via ferraty ale nie mogę bo nie wiem co i jak z tą decyzją. Jak będę działał w kierunku nowego biznesu to nie pojadę w góry ani kasy na sprzęt nie mogę/nie ma sensu wydawać. Wyjazd w marcu (ne w gry tylko na chlanie na cypr) niby sobie zaplanowałem ale kumple mi nie potwierdzili na 100%

Uguułem huopa dopadła:

* abnegacja,
* abulia,
* acedia,
* akinezja,
* apatia,
* apatyczność,
* aspołeczność,
* bezczyn,
* bezczynność,
* bezemocjonalność,
* beznadzieja,
* beznadziejność,
* beznamiętność,
* bezradność,
* bezsilność,
* bezsiła,
* bezstronność,
* bezwolność,
* bezwyjściowość,
* bierność,
* blokada,
* boleść duszy,
* brak czucia,
* brak działania,
* brak energii,
* brak inicjatywy,
* brak reakcji,
* brak ruchu,
* brak sił,
* brak urozmaicenia,
* brak zaangażowania,
* brak zainteresowania,
* brak zapału,
* brak zmian,
* chandra,
* chmurność,
* cierpienie,
* cofanie się,
* czarna melancholia,
* czczość,
* degradacja,
* dekoniunktura,
* depresja,
* dołek,
* dołek psychiczny,
* dreptanie w miejscu,
* drętwota,
* dylemat,
* eskapizm,
* flegma,
* flegmatyczność,
* frustracja,
* gorycz,
* guzdranie się,
* hibernacja,
* ignorancja,
* immobilizm,
* impas,
* impotencja,
* indolencja,
* indyferencja,
* indyferentność,
* jałowizna,
* jednostajność,
* kalectwo życiowe,
* kamienne serce,
* klincz,
* kręcenie się w kółko,
* krytyczność,
* kryzys,
* lenistwo,
* letarg,
* markotność,
* martwy punkt,
* martwy sezon,
* maruderstwo,
* melancholia,
* miękkość,
* monotonia,
* niechęć do czynu,
* niechlujstwo,
* nieczułość,
* niedosyt,
* nieingerencja,
* niemobilność,
* niemoc,
* niemożność,
* niemrawość,
* niepogodność,
* niepokój,
* nieproduktywność,
* nieprzekształcalność,
* niereformowalność,
* nieróbstwo,
* nieruchawość,
* nieruchliwość,
* nieszczęśliwość,
* nieudolność,
* nieumiejętność,
* niezaangażowanie,
* niezaradność,
* niezmienność,
* nostalgia,
* nuda,
* obcość,
* obojętność,
* ociąganie się,
* ociężałość,
* odczuwać znużenie,
* odrętwiałość,
* opadnięcie z sił,
* opieszałość,
* oschłość,
* osłabienie,
* ospałość,
* otępienie,
* oziębłość,
* oziębłość uczuciowa,
* pasywizm,
* pasywność,
* pat,
* pesymizm,
* ponurość,
* posępność,
* przeciążenie,
* przemęczenie,
* przepracowanie,
* przybicie,
* przybranie biernej postawy,
* przygaszenie,
* przygnębienie,
* przypadłość,
* recesja,
* regres,
* rezygnacja,
* rozbicie,
* rozgoryczenie,
* rozlazłość,
* rozleniwienie,
* rozmemłanie,
* rozpacz,
* rutyna,
* rutyniarstwo,
* senność,
* serce z kamienia,
* słabość,
* słabowitość,
* smętek,
* smętność,
* smutek,
* stagnacja,
* stan odrętwienia,
* status quo,
* statyczność,
* strapienie,
* stroskanie,
* stupor,
* tęsknica,
* tęsknota,
* tragizm,
* troska,
* uśpienie,
* utęsknienie,
* utrata sił,
* uwiąd,
* uwstecznienie,
* wartkość,
* wycieńczenie,
* wyczerpanie,
* wykończenie,
* zaduma,
* zafrasowanie,
* zamarcie,
* zapaść,
* zapracowanie,
* zasępienie,
* zasmucenie,
* zastój,
* zatroskanie,
* zażalenie,
* zdechnięcie,
* zdołowanie,
* zdrętwienie,
* zgaszenie,
* zgnębienie,
* zgryzota,
* zła koniunktura,
* złe samopoczucie,
* zmartwienie,
* zmęczenie,
* zmniejszona wrażliwość,
* zmordowanie,
* zniechęcenie,
* zniechęcenie do świata,
* znieczulenie,
* znudzenie,
* znużenie,
* zobojętnienie,
* zrezygnowanie,
* zwątpienie,
* zwyczajność,
* żal,
* żałosność,
* żałość,

    

Wirtuoz1piorunów

Chłop powinien się cieszyć że ma okazję inwestować i pomnażać majątek (lub doświadczenia jak niewypali) w jakiś sposób, teraz jest ładowanie bateryjek dla jego.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Tytan

w Hydepark

2piorunów

Tak sobie czytam co na Hejto słychać i widzę dramę z creepy gościem oraz jakieś kłótnie tego. A w weekend kontynuując postanowienie wychodzenia ze swojej nory do ludzi idę sobie do ekhm klubu. I teraz tak, jakie macie rady żeby nie wyjść na creepa próbując poznawać nowych ludzi? Przegryw deafault mode nadal siedzi mocno w głowie, ale chociaż kompleksów na temat własnego wyglądu się pozbyłem i nie mam gdziekolwiek żadnej reputacji którą mógłbym stracić 😆 każda porada miłe widziana, nie wiem nawet jak się ubrać xD

Mocarz4piorunów

@Sezonowiec umyj sie, jakies pachnidlo na siebie, wez cos co nie wyglada najgorzej (imo wyjebane w bluze/koszule/jeansy, mysle ze najwazniejsze sa buty),
przy witaniu sie patrz w oczy, pewny uscisk dloni. Laska na poczatku tez podaj reke i podaj swoje imie. Calusa laska mozesz sprzedac na pozegnanie.
Nie przejmuj sie jak nie zapamietasz imion,
Twojego tez nikt nie zapamieta
Mam nadzieje ze nie idziesz sam, tylko w grupie
Jak nie lubisz tanczyc (musisz wyjsc predzej czy pozniej nq parkiet zeby nie wyjsc na creepa) to walnij browarka/dwa/trzy
Nie przejmuj sie jak nie umiesz tanczyc, nikt nie umie. Patrz co robia ludzie dookola
Portfel/klucze/telefon trzymaj przy sobie, nie w szatni
Chodz z palacymi na szluga nawet jak nie palisz, zeby odpoczac i pogadac
Generalnie nie napinaj sie, filozofia xD i te sprawy

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fenomen

w Hydepark

22piorunów

KOLEJNY DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (38 JUŻ) DLA JEGO
Tag do obserwowania/czarnolisto -

UGUEM (XD) nie piję nadal. Troszkę mnie tutaj nie było bo zostałem skazany na wygnanie przez banicję (XD). Było to oczywiście umyślne, bo postanowiłem zrobić sobie odwyk od wykopu. Czułem, że spędzam za dużo czasu na shitpostingu i scrollowaniu gówna więc wrzuciłem post, który zapewnił mi ten odwyk XD. Co przez ten czas się u mnie działo? Przerwa od ELITY INTERNETU (XDD) bardzo dobrze mi zrobiła i poukładałem sobie w głowie, że o ile warto dzielić się swoimi postępami i ciekawymi rzeczami z życia, to nie warto przesadzać z czasem tu spędzanym.

AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA
Siłownia trwa dalej, napierdalam żelastwem jak po⁎⁎⁎⁎ny mimo dosyć słabego progresu XD. Nie zamierzam być BODIBILDEREM jakimś, więc nie mam ciśnienia. Poza tym dieta ostatnio była co prawda zdrowa, ale jednak czasami jadłem za mało, a czasami za dużo. Kolejna sprawa to sen, który ostatnio u mnie… leży. Dochodzimy teraz do momentu…

POGODA BANDYCKA
K⁎⁎wa mać, mam taki zjazd psychiczny ostatnio, że masakra. Samopoczucie u mnie leży na dnie, śpię słabo, zarywam nocki, odsypiam w dzień. Wpadłem w jakąś pułapkę rutyny w stylu praca>siłownia>sen. Nie miałem motywacji by zmontować nowego vloga i ogólnie moje samopoczucie psychiczne odbiło się na fizycznym, bo czułem się styrany jak wół.

Wracam powoli jednak do żywych co widać po tym, że na spodzie postu jest kolejny vlog z ostatnich dni a w nim spierdotripy, siłownia oraz wyprawa do MIASTA POWIATOWEGO gdzie prawie się zgubiłem (XD).

Obecnie wróciła mi trochę motywacja i chęć do działania co też poskutkowało pomysłem na nowe aktywności w następnych vlogach. Mogę zdradzić jedynie, że będą one związane z wyprawami rowerowymi, ogólnie mocny outdoor, eksploracja (nie urbex), oraz… pozyskiwanie dóbr natury? (ALE GEJOWSKO TO BRZMI XD).

KARIERA HUOPSKA
Moja obecna praca polega na pojechaniu do Hansa na robotę jak jest i wyciągam jakieś ochłapy za pickowanie na magazynie kilka razy w tygodniu. Lepsze to niż nic i w ostateczności zostanę, ale szukam roboty. Ostatnio byłem na rozmowie o pracę w BANKU XD. Ja pi⁎⁎⁎⁎le szefowa tam to taka sztuka, wbijam a ta w krótkiej sukience, taka typowa  XD. Dobrze, że rozmowę miałem nie tylko z nią ale też z gościem jakimś z wyższego szczebla. Wrażenie dobre wywarłem, tylko że jak mnie przyjmą to ja tam będę siedział z trzema babami, nie wiem czy psychicznie wytrzymam XD. No ale c⁎⁎j, kolejne wyzwanie więc jak coś to tam idę.

KWESTIA OLKOHOLU
Na koniec najmniej problematyczna rzecz ostatnio. Olkoholu w moim życiu dalej nie ma. Owszem, są chwile słabości, myśli o jednym piwku (taa.. JEDNYM OŚMIOPAKU CHYBA XD), ale są one mało odczuwalne. W sensie to tak samo, jak przychodzi wam losowo w ciągu dnia myśl o… no k⁎⁎wa nie mam porównania XD. Wiecie o co chodzi.. nie jest to mocno uciążliwe i sobie daję radę. Nie piję i nie zamierzam.
Dzięki też za wsparcie zarówno pod postami, jak i na PW.

      

https://youtu.be/x-M7ApG0Jjo

Autorytet1piorunów

Imponująca liczba te 38 dni. Keep it up dla jego. Brawo 👏 niech to się trzyma 💪

Pokaż więcej komentarzy (14)

Wirtuoz

w Dyskusje

2piorunów

Co trzeba osiągnąć aby wyjść z przegrywu?

    

Co trzeba osiągnąć aby wyjść z przegrywu?

  • Stabilna praca, dach nad glowa, brak uzależnienia od alkoholu/narkotyków brak depresji.40%
  • to co wyżej plus + wlasne mieszkanie/dom, pieniadze na skromne wakacje i hobby.7%
  • to co wyżej plus + wiecej piniedzy ktore mozna odkladać aby zabezpieczyć przyszłość + minimalne powodzenie u kobiet i szansa na jakikolwiek zwiazek w przyszlosci.0%
  • to co wyżej plus + realne szanse na założenie szczęśliwej rodziny w przyszłości. Takiej gdzie mędzie miłość i brak zdrad i dzieci będą miały pozytywne/normalne wspomnienia7%
  • Wyniki47%

30 głosów

Osobistość1piorunów

sprawdź najpierw czy masz autyzm albo aspergera z tego nie da się wyjść i to nie jest przegryw tylko wygryw ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Fenomen0piorunów

@bimberman po pieronie wygryw - co z tego,że możesz być faktycznie specjalistą w dziedzinach które lubisz czy coś jak odpadniesz na rozmowie kwalifikacyjnej raz,drugi,dwudziesty drugi,dwieście dwudziesty drugi...

Nie powiem,jest to jakiś trening tych całych umiejętności społecznych ale to kasa by się przydała do cholery.

Osobistość0piorunów

@dsol17 stan umysłu to całokształt zdobytej wiedzy życiowej, obserwacja pomaga wyciągnąć odpowiednie wnioski , rekrutrzy to praktycznie zwykłe maszyny, wystarczy dać im to czego potrzebują, nie? inteligentni ludzie nie zostają rekruterami tylko debile ?

Fenomen0piorunów

>wystarczy dać im to czego potrzebują, nie?
@bimberman ha,problem w tym że nie wiadomo czego znowu potrzebują oprócz chęci do pracy i sumienności itd.

Osobistość1piorunów

@dsol17 sztuczka polega na manipulacji rekruterkami i tu ciekawe pytanie czy to zawsze jakieś baby ? w korpo raczej 100%

Osobistość0piorunów

@dsol17 w każdym korpo gdzie jest taka rekrutacja trzeba udowodnić rekruterkom do czego się nadajemy , może jak będziesz miał okazje spotkać się z rekruterką to użyj boskich mocy aby nią pokierować albo pokrętnie zapytaj o coś o jakieś informacje , generalnie aplikuj gdzie możesz aby nauczyć się czytać rekruterki i nimi manipulować

Fenomen0piorunów

@bimberman żeby nimi manipulować najpierw trzeba wiedzieć co chcą usłyszeć i w tym jest problem - nic nie jest tak skomplikowanego jak ludzka głupota i rozwiązywanie problemów w bardziej skomplikowany sposób niż najprostszy z możliwych.
>czytaj rekruterki
Tej zdolności zwykle jak naprawdę jesteś aspie niemal/wcale nie masz dzięki autystycznemu pakietowi. Oczywiście można próbować analizować wypowiedzi,mimikę itd jak się tego nauczysz - ale idzie to za wolno by było to użyteczne i skuteczne.

Osobistość0piorunów

@dsol17  
>najpierw trzeba wiedzieć co chcą usłyszeć - i tu właśnie wkraczasz TY
czy nie czas abyś przeanalizował co się dzieje? nie marnuj czasu aplikuj gdzie się da , pamiętaj że te biedne baby mają wszystko wypisane bo są głupie, dlatego nie ma w HR facetów
jak durna baba może kogoś zwerbować aby lecieć na księżyc ?

Lider1piorunów

@dsol17 jak jesteś kiepski w rozmowy rekrutacyjne to pisz na PW, pomogę Ci trochę. Rekrutowałam kilka lat :smiley:

Lider2piorunów

@bimberman trochę przesadzasz. Od drugiej strony wygląda to inaczej xD

Osobistość0piorunów

@moll ( ͡° ͜ʖ ͡°) czekamy na info z drugiej strony plizz ( ͡~ ͜ʖ ͡°) pokażcie co tam wyprawiacie , i jakieś rady dla naszych aktywnych członków ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Osobistość0piorunów

@moll ok jak zawsze przepraszam , uraziłem kobiety generalizując że są głupie nie chciałem nikogo urazić ale sorry HR to specyficzny sort

Lider2piorunów

@bimberman xD
Część głupich wymogów czy pytań wynika z tego co chce menedżment danego działu - przychodzą z rzeczami z dupy, chcą jakieś tam pytania żeby zadać, albo w drugą stronę - rzucą nazwą stanowiska (które jest "pojemne" co do kompetencji) i elo.
Odsiew kandydatów to też czasami parodia. Z jakiegoś pseudopsychpkogicznego powodu osoba decyzyjna spoza HR potrafi odrzucić cv,"bo jak nie ma zdjęcia to się kandydat wstydzi tego jak wygląda"
Przeważnie odsiewane są CV, które zgłaszają się na wszystko. A są tacy, co bez względu na kompetencje i doświadczenie pchają byle gdzie
Nie ma czegoś takiego jak uniwersalne CV - modyfikuj pod daną ofertę/stanowisko na jakie aplikujesz. CV przegląda się czasami kilkaset i nie ma czasu na wczytywanie się przy pierwszym odsiewie. Pamiętaj o tych zgodach rodo, bo to dupochron dla hrów, bez tego nikt nie bierze aplikacji pod uwagę
Baby w hr mają robić odsiew pod względem kompetencji miękkich, dlatego pytania są jakie są, w kwestiach technicznych jeśli w ogóle pytają, to odpowiedzi mają być pod klucz jaki dostały od kogoś innego. Masz bardziej pokazać czy pasujesz do kultury firmy i da się z Tobą pracować jako osobą, a potem Cię przetyrają technicznie

Lider2piorunów

@bimberman wiem, dlatego już w tym nie robię xD
Najgorsze są te po psychologii zaraz, co myślą że każdego po kwadransie rozmowy zdiagnozują

Osobistość2piorunów

@moll dziękuję za info , wybacz za mój hejt , chciałem przekazać info @dsol17 na ten temat

Lider2piorunów

@bimberman spoko, ogólnie z rzeczami typu CV charytatywnie zdarza mi się pomagać. Do tej pory nikt nie wrócił z reklamacją xD

Fenomen1piorunów

@moll Moll,dziękuję ale nie trzeba - dwie rzeczy:

1. W moim wypadku sytuacja jest F.U.B.A.R (tj. ang. Fucked Up Beyond Any Repair) - 3 zatrudnienia po miesiącu (przedostatnie stażowe to 3), brak jakiegokolwiek dłuższego niż roczne, w ciągu 12 lat przepracowane niecałe 2 (w CV figuruje jako 13 lat !!! ,ale jak przez pierwsze 2 lata przyznawałem się do rzuconych po roku doktoranckich to odzewu było zero), + 1 rok można doliczyć na stażach. Z taką historią zatrudnienia nie znając siebie sam bym siebie nie przyjął,a że kandydatów wystarczy to nikt nie zamierza ryzykować. . Tak,mógłbym co prawda te rzeczy próbować wyrzucić ale to dupy nie ratuje,ponieważ przepisy przepisami,RODO rodem a w praktyce są niestety sytuacje,że pracodawca weryfikuje ci historię zatrudnienia niezbyt legalnymi sposobami,a zatajanie historii zatrudnienia jest zresztą podstawą do ewentualnego zwolnienia jak się pracodawca dowie. Mi będzie ciężko,ale mam co mam i nic na to nie poradzę.Jednak sens mojej wypowiedzi to - nie rozmawiamy chyba o moim przypadku (tu to mnie zostaje starać się o cud) a o ogólnej sytuacji osób nazwijmy to "neurodivergentnych".
2. Ja osobiście już kumam już podstawy co chodzi,ale pomimo tego,że robię research przed pójściem na rozmowę problem wynika z oczekiwań które weryfikują rekruterki/rekruterzy a które nie są podawane w ogłoszeniu. Ale gdy wyskoczą z czymś czego nie przewidziałem w scenariuszu po prostu nie zdążę rozgryźć o co chodzi. Problem jest raczej w przypadku osób które zaczynają i nie wiedzą co je może spotkać - bo może im się trafić ścieżka podobna jak moja - napiszą coś w CV czego nie powinni/nie sprofilują CV a potem wskutek niepowodzeń pojawi się pierwsza luka w zatrudnieniu i robią się z tego schody. Wreszcie - no mogę nawet nie zauważać,że mam "deficyty umiejętności miękkich" wg. rekruterów. I podobnie jest ze sporą częścią osób ze spektrum - po prostu nie zauważą,że cokolwiek robią źle. A potem: rozmowa poszła wydaje się świetnie, wszystko ok, a potem oddzwania rekruter i jak go docisnąć dlaczego to twierdzi,że to dlatego,że jest się dla nich za mało komunikatywnym.

Lider0piorunów

@dsol17 rozmowy są dość podobne do siebie, więc nawet pod kątem umiejętności miękkich można trochę zakręcić...
A w CV pewne rzeczy też da się lepiej przypudrować...

Osobistość1piorunów

@dsol17 to zależy gdzie aplikujesz jeżeli jest to jakaś wąska działka IT na punkcie której masz manie i do tego nie masz skrajnej fobii społecznej to tragedii nie ma. W innych branżach faktycznie może być nie za wesoło.
Jako potencjalny aspie (czekam na diagnozowanie, u dorosłych poł roku prywatnie...). Przez lata nauczyłem się by na rozmowie kwalifikacyjnej po pierwsze umiarkowanie patrzeć się w oczy, po drugie lekko się uśmiechać gdy inni to robią lub zmieni się ich barwa głosu po trzecie dużo mówić rozwlekajac wypowiedzi i to wystarcza, a po zatrudnieniu można zachowywać się standardowo, bo często pracuje się z innymi aspie/introwertykami a nie jebanymi ekstrawertycznymi julkami z HR. Do tego można kandydować nie do korpo tylko do małych/średnich firm gdzie rozmowa jest np z kierownikiem a nie z julką.

Fenomen0piorunów

@moll poprawiałem post,sorry,może nie doczytałaś. Nie.pewnych rzeczy chyba jednak nie można...

A rozmowy niby są podobne,a jednak wychodzi co wychodzi.

Lider0piorunów

@dsol17 nie da się ogólnie, trzeba na przypadkach.
Możesz podesłac CV, powiem Ci co poprawić.
Zdarzało mi się przygotowywać ludzi do rozmów rekrutacyjnych, więc to nie jest tak, że wchodzisz na rynek i jebs - toniesz.
Za coś takiego możesz normalnie zapłacić jak za każdą inną usługę. Są całe biura karier/doradztwa, gdzie nawet ze swojej puli oferty mogą proponować, bo dostają od rekruterów ogłoszenia

Fenomen0piorunów

@pokeminatour Akurat jestem głównie "spoza IT", w okolicy tego zadupia praktycznie nie ma IT poza gównofiremkami podchodzącymi bardziej pod marketing internetowy w których najlepiej żebyś był poniżej 30-tki i miał wykształcenie kierunkowe pod IT a i to na umowę zlecenie by chcieli albo na staż "małpki" do obsługi frontendów i apek SEO... Jak się akurat jest zakręconym ale nie na programowaniu tylko na analizie to to jest na tyle wąskie,że tylko do jakiejś aglomeracji... a i to trzeba by mieć doświadczenie i nieco inne wykształcenie żeby móc zaczynać.

A kierunkowe to mam, ale typowo pod fabryki i nie jest to niestety żadna automatyka czy mechatronika więc jak się okazuje - kiepsko. Gdybym wiedział wybierając kierunek studiów jak to będzie wyglądać... ale nie wiedziałem.

To nawet tragikomiczne - do gównofiremki w której składałem półtora roku temu na pieprzonego fizycznego pani dyrektor zaproponowała,żebym przez pierwsze pół roku targania ciężkich 50-kilowych półwyrobów załatwił sobie w jej firmie staż z urzędu pracy. Ostatecznie tam nie poszedłem, akurat dostałem cięższego przeziębienia (covid to chyba nie był,ale kto wie).

W moim wypadku diagnozy oficjalnej nie ma,ale to jest zbyt ewidentnie pasujące do ZA żeby to było cokolwiek innego. Po co mi zresztą na to papier,żeby nim podetrzeć sobie tyłek ? Dowolna inna kartka się nada do podtarcia tyłka,a przecież żadne leki nie pomogą tu na nic.

Fenomen0piorunów

@moll Nie - ale dziękuję za propozycję.
W przypadku hejto uparłem się na utrzymanie 100% blokady informacyjnej w kwestii rzeczy pozwalającej na identyfikację mnie jako mnie - i tego się będę trzymał. Wybacz ten brak zaufania, to nic osobistego - po prostu uparłem się i tego nie mogę powiedzieć z tego samego powodu dla którego poza danymi orientacyjnymi nie podaję kierunku studiów,uczelni itd.

Pierwotnie to konto było zaplanowane pod dość specyficzny content,a teraz jak już puściłem pewne rzeczy osobiste - styl pisania i te sprawy sprawiają,że nowe konto raczej się nie sprawdzi i osoby które hejtowały mnie ze względu na te tematy rzuciły by mi się do gardła. Dlatego też nie podam tych informacji nawet na privie,niezerowe ryzyko wycieku w inne ręce niż twoje. Już i tak wygadałem się powyżej ze szczegółem który pozwala zawężać sito wobec mnie co najmniej 20-30x.

Ogólnie w tej okolicy gdzie jestem to wiem co robić - jedyne co mi pozostało to wywalić jedną z tych krótkich robót i spamować CV,ale jednak lepszy byłby wyjazd bo to Polska B i w przeciwieństwie do twojego Lublina (?) to mniejsze miasto.
Problem w tym,że rzeczy wyskakują a sytuacja jest jaka jest. Tak szczerze to ja wiem,że ja się bardziej niż do pracy nadaję do pobytu w Chroszczy - i to wcale nie ze wzgledu na mój content tutaj. Trudno,kto powiedział,że życie ma być lekkie.

Co do CV przyznam że w urzędzie pracy doradcy ds. zatrudnienia co do CV nie mieli uwag. Ale oni tam raczej nie zatrudniają najlepszych. Rzecz jednak nie w tym co tam jest a bardziej w tym czego nie ma i w dostępnych opcjach.
A szczególnie w tym,że potencjalni pracodawcy mają wątpliwości o których nie zamierzają nawet mówić gdy mnie nie przyjmą.

Lider0piorunów

@dsol17 rozumiem. Po prostu część osób podsyła CV bez imienia, nazwiska i danych kontaktowych. Uwierz, nie mam zamiaru nikogo stalkować, więc jak kiedyś zmienisz zdanie, wiesz gdzie mnie szukać 😛

Fenomen0piorunów

@moll Ty nie masz,ale nie ufam kodowi hejto i adminom (którzy nie wiadomo,czy nie mają wglądu w priv) tak do końca.

Osobistość1piorunów

@dsol17 ogólnie dla aspergerowców polecałbym 3 drogi
-IT
-Ksiegowosc
-Ochrona
Diagnoza to nie tylko papier, ale możliwość ubiegania się o stopień niepełnosprawnosci, w jednym miejscu czytałem że dostaje się lekki/umiarkowany na chorobę specjalna (większy hajs dla pracodawcy) w innym że w ogóle, pewnie zależy od stopnia autyzmu i schorzeń wspołzaleznych. A ze stopniem łatwiej jest o pracę w ochronie a czasami znajdzie się też w księgowości ( do wklepywania danych).
Prywatnie koło 2,5k i czekanie poł roku-8 miesiecy, a na NFZ 3 lata, mało kto zajmuje się diagnozowaniem u doroslych.

Pokaż więcej komentarzy (36)

Wirtuoz

w Dyskusje

12piorunów

Tak jak pomyślałem tak i postąpiłem. Założyłem kanał na youtube.

Tematyką kanału będą moje wyprawy, przygody i perypetie. Przygotowuję się do wyprawy poza lodowy mur tak zwaną " letnią bramą" aby wydostać się na "Ocean Neptuna" w poszukiwaniu "nowych"/nieznanych nauce i ludzkości lądów. Po przekroczeniu bramy planuję odwiedzić "Geminie", "Anak" oraz "Lemurie" może dotrę do Asgardu jeśli ten nie zatonął po śmierci bogów północy tak jak po śmierci Atlasa zatonęła Atlantyda. Następnie spróbuje dotrzeć na "pozaziemskie" lądy "Terra Infinita" aż do lądów Marduka i Syriusza.

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jednak te plany to raczej w niedalekiej przyszłości, na razie będę się skupiał na podróżach po Polsce, Europie i całym odkrytym/znanym nauce świecie.

Biwakowanie w lasach i górach, zdobywanie szczytów i wędrówki przez, lasy, pustynie, doliny górskie i różnorakie pustkowia. Tak aby dobrze przygotować się do wielkiej wyprawy.

@ZaLodowyMur
https://www.youtube.com/@ZaLodowyMur