Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zmianyklimatu

Fanatyk

w Hydepark

52piorunów

Hej, z okazji fal upałów i wpisu wyśmiewającego klimatycznych denialistów - jeśli chcecie się kłócić na temat globalnego ocieplenia, to pamiętajcie:

* pogoda to nie klimat

* 40 stopni latem nie jest dowodem na globalne ocieplenie

* -20 stopni zimą nie obala globalnego ocieplenia

* pogoda nie świadczy o klimacie, ale klimat wpływa na pogodę -> to jest trudne do zrozumienia, bo chłopski rozum niestety nie wystarczy, mamy tu do czynienia z pewną asymetrią

* dowodem na globalne ocieplenie jest zbieranie temperatur każdego dnia, przez minimum kilkadziesiąt lat, liczenie średniej każdego roku, i potem jeśli średnia z dekad rośnie to mamy globalne ocieplenie

* jeśli w tym roku jest wyższa średnia temperatura z całego roku niż w poprzednim roku, to nie jest dowód na globalne ocieplenie

* jak ktoś mówi że kiedyś było 39 stopni i nie było globalnego ocieplenia to może mieć rację, bo to jest pogoda. W generalnie zimnych regionach (np. Suwałki xd) może wystąpić upał

* sedno sprawy tkwi w tym, że takie upały (taka pogoda) mogły wtedy występować z częstotliwością np. raz na 100 lat, a przy obecnych zmianach klimatu możemy obserwować takie upały np. raz na 10 lat (lub częściej)

* tym samym nawet tej zimy możemy mieć zimę stulecia (i pogodę -40 stopni), a jednak średnia z kilku lat być wyższa niż z kilku wcześniejszych lat

* obserwacje (badania) klimatu wykazują, że przy obecnych zmianach klimatu skrajności występują częściej niż zwykle. Było umiarkowanie - lekkie deszczyki całą wiosnę, ciepłe lato, umiarkowanie zimna zima. Obecnie obserwujemy więcej skrajności, tj. długotrwała susza, potem krótkie silne deszcze, upalne lato (już nie trzeba jechać do Grecji), a zimy czasami nie ma, a następnego roku wyraźnie przypomina o sobie

* przy tych wszystkich ekstremach długotrwała średnia niestety jest przechylona na wzrost, co sugeruje ocieplenie klimatu

* możecie sobie zapisywać na karteczce temperaturę o godzinie 12, każdego dnia w roku, liczyć z tego średnią, i po 10 latach być może już zauważycie jakiś trend - choć 10 lat to i tak zbyt krótki okres na jakieś wnioski, ale no w dużym uproszczeniu tak się obserwuje (bada) klimat (to jedna z metod)

* argment że jest globalne ocieplenie bo mamy 40 stopni jest tak samo niepoważny jak to, że globalnego ocieplenia nie ma, bo Berkowicz musiał skrobać szyby w samochodzie w listopadzie xd

Starałem się to napisać w uproszczony sposób, więc niektóre punkty będą brzmieć niedokładnie. Gdyby pisać dokładnie, to by nikt nie przeczytał, a na pewno nie zrozumiał.

#klimat #zmianyklimatu #przyroda #zimowypierdalaj #zimonapierdalaj #latowypierdalaj #latonapierdalaj

GURU7piorunów

Tutaj prawie wszyscy to raczej wiemy, kocie, dlatego właśnie nie używamy takich mądrych punktów które znamy, a robimy . Po co wyważać drzwi co tutaj nie są zamknięte?

Specjalista1piorunów

Dodaj też, że wyniki z jednej stacji również nie są dowodem na zmiany klimatyczne na przykład ze względu na zjawisko MWC i rozszerzaniu się miast.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Hydepark

52piorunów

#jakubwiech #zmianyklimatu #klimat

Edit: pokazane na kadrze temperatury to temperatury na terenie Francji W NOCY. Załączam również prognozę pogody na najbliższe dni dla Paryża. :melting_face:

Fenomen5piorunów

uff, na szczescie pare dni niskich temperatur sprawia, ze problem nie istnieje

Lider9piorunów

@AdelbertVonBimberstein NIE MA ZMIAN KLYMATU I GLOBALNEGO OCIEPLENIA BO ŚNIEG SPADŁ W ZIMIE. Zamykam temat!

Pokaż więcej komentarzy (18)

GURU

w Wiadomości Polska

6piorunów

Małopolska miejscowość najlepsza w rankingu. Pokonała 11 tys. miast Europy

Piwniczna-Zdrój została uznana za najbardziej odporną na zmiany klimatu miejscowość w Unii Europejskiej według najnowszego zestawienia COOLCITY Index 2026. W rankingu oceniono ponad 11 tysięcy miast z całej Europy. W opublikowanym właśnie zestawieniu COOLCITY Index 2026 Piwniczna-Zdrój

Osobistość

w Dyskusje

53piorunów

Widziałem już dzisiaj kilka postów na temat suszy w Polsce.
Niby starzy ludzie, a nic na życiu się nie znają. Wystarczy jeden prosty trik.
Wsiadacie do samochodu, jedziecie na myjnie, myjecie samochód i macie gwarantowane, że w ciągu 24h zacznie padać.
Testowane wielokrotnie, zawsze działa. A jak nie działa, to niedokładnie umyliście i procedurę trzeba powtórzyć, najlepiej z innym samochodem.

#heheszki #zmianyklimatu #ekologia #globalneocieplenie

Osobistość1piorunów

@HmmJakiWybracNick jak umycie nie zadziała to zostaje woskowanie i polerka to już 100% skuteczności

Osobistość2piorunów

Nie ma za co.
Chcieliście deszcz, macie deszcz :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Autorytet

w Wiadomości Świat

14piorunów

U nas jest zimno więc mogliście przegapić że w Australii trwa obecnie pewien sezon. Sezon na pożary.

Jednak Australia tak naprawdę nie płonie. Płonie narracja.

Za każdym razem, gdy nad Australią pojawia się fala upałów, światowe media reagują jak na zapowiedź klimatycznego końca świata. Czerwone mapy, dramatyczne nagłówki, słowa „bezprecedensowe”, „nigdy wcześniej”, „planeta płonie”.

W tej opowieści nie chodzi jednak o temperaturę. Chodzi o emocję.

Australia została sprowadzona do symbolu. Ma być dowodem, że „to już się dzieje”, że oto przyszłość zapukała do drzwi i przyniosła ze sobą piekło. Tyle że australijski klimat nigdy nie był łagodny, stabilny ani umiarkowany. Był ekstremalny długo przed tym, zanim ekstrem stał się narzędziem narracyjnym.

Już w latach 20. XX wieku wnętrze kontynentu doświadczało długotrwałych fal gorąca. Lata 30. należały do najbardziej suchych i gorących dekad w historii Australii, ale też świata. W 1939 roku w miejscowości Wilcannia odnotowano temperaturę sięgającą 50,1°C. Dziś taki odczyt byłby ogłoszony dowodem ostatecznym w procesie przeciwko ludzkości. Wtedy był faktem meteorologicznym w regionie, który od zawsze testował granice ludzkiej wytrzymałości.

Po II wojnie światowej klimat Australii nie „odetchnął”. Lata 50. przyniosły kolejne wyjątkowo gorące sezony, szczególnie w Australii Południowej i w interiorze. Temperatury powyżej 45°C nie były rzadkością, a wartości rzędu 46–48°C pojawiały się regularnie. Nie było wokół nich globalnej narracji, bo nie było potrzeby, by każde zjawisko pogodowe zamieniać w symbol moralny.

Kulminacją tej serii ekstremów był słynny rekord 50,7°C z 1960 roku w Oodnadatta. Rekord, który dziś często przedstawia się jako punkt odniesienia dla współczesnych anomalii, a który w rzeczywistości nie wziął się znikąd. Był logicznym następstwem dekad ekstremalnego klimatu w jednym z najgorętszych regionów świata. Padł w czasach, gdy nie istniała globalna debata klimatyczna, a dwutlenek węgla nie był elementem codziennej publicystyki.

I tu pojawia się zasadniczy problem. Współczesna narracja sugeruje, że każde australijskie lato jest dowodem na nową epokę klimatyczną, jakby historia zaczynała się w momencie pojawienia się mediów społecznościowych.

Znika kontekst. Znika geografia. Znika fakt, że interior Australii rządzi się innymi prawami niż nadmorskie miasta, a pustynia nie potrzebuje ideologii, by być bezlitosna.

Nie chodzi o negowanie naturalnych zmian klimatu. Chodzi o sprzeciw wobec redukowania złożonego systemu do jednego hasła.

„Planeta płonie” nie jest opisem rzeczywistości, tylko narzędziem emocjonalnym. Ma wywołać strach, poczucie winy i pilność — ale niekoniecznie zrozumienie.

Problem w tym, że strach zużywa się szybko. Gdy każde lato jest „najgorsze w historii”, każde kolejne przestaje robić wrażenie. Gdy wszystko jest katastrofą, nic nią nie jest. A ludzie, którzy pamiętają, że Australia była gorąca także sto lat temu, zaczynają traktować całą debatę jak propagandę, nawet wtedy, gdy pojawiają się realne problemy wymagające rozsądnych decyzji.

To nie klimat stał się bardziej histeryczny. To język, którym o nim mówimy, stracił proporcje. Australia nie płonie. Australia bywa ekstremalnie gorąca — i bywała taka długo przed tym, zanim gorąco stało się politycznym symbolem. Jeśli chcemy poważnie rozmawiać o przyszłości, musimy przestać krzyczeć i zacząć myśleć.

!FB Okiem Polaka #australia #pogoda #klimat #zmianyklimatu #propaganda #globalneocieplenie

Fenomen6piorunów

@4pietrowydrapaczchmur Kiedyś w wywiadzie, chyba z Andrzejem Draganem usłyszałem że popularyzator nauki w swoim przekazie musi zawsze iść na kompromis tłumacząc złożone tematy. Każda analogia dzięki której laik może zrozumieć jest jakimś uproszczeniem schematów które sprawiają że specjalistów boli głowa od ich zawiłości.
Temat pożarów w australii nie jest skierowany do specjalistów klimatycznych czy nawet ludzi świadomych - ale ma na celu uczulić laików. W jaki sposób powiesz że temat jest ciągły - jeżeli będziesz podawał jednostkowe przykłady? Dlatego o tych pożarach trąbi się co roku - właśnie po to żeby temat utkwił w świadomości przeciętnego obywatela.

Jeżeli będziemy mówić o powodziach i pożarach na innej części globu, tłumaczyli że efektem globalnego ocieplenia nie jest ciągły wzrost ale większe wachania - to wtedy laik będzie rozumiał że pierdololo Korwina o tym że globalnego ocieplenia nie ma bo za oknem śnieg jest bez sensu.
Tu nie chodzi o to żeby ktoś się przejął losem australii, tylko rozumiał mechanizmy. Tak jak informacja o wojnie która odbywa się gdzieś daleko nie wzbudza współczucia - tak przeciętny Polak nie będzie się przejmował losem Australii. Tylko niech wie że Australia ma problem z którym się mierzy i niech wie że problem jest coraz większy. Pożary z 2019-2020 były jednymi z największych w historii więc nie rozumiem też deprecjonowania problemu stwierdzeniem "zawsze tak było". Było ale to skala jest problemem. Rekordy może były większe ale to o średnią się rozchodzi - a ta przedstawia sie jak na wykresie:

Gruba ryba0piorunów

Hasło musimy przestać krzyczeć i zacząć myśleć jest wręcz zaprzeczeniem tego co w ostatnich latach daje wyniki jeśli chodzi o dotarcie do ludzi. Właśnie krzyczenie, granie na emocjach dociera do ludzi, dlaczego więc należałoby tego nie wykorzystywać i tutaj?

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

35piorunów

Pamiętam jak gdy byłem dzieciakiem (a było to tak dawno że większość z was nie uwierzy że ludzie wtedy żyli) usłyszałem w TV jak jakiś pan mówił że pogoda ma pięcioletni cykl: jest pięć lat cieplejszych i pięć lat zimniejszych.

Obserwowałem to od wtedy przez czterdzieści kolejnych lat (mówiłem wam że nie uwierzycie) i faktycznie widziałem ten cykl. Nie było to.rowne pięć lat ale tak: po pięciu latach upałów przychodziło 5 kolejnych wakacji bardziej deszczowych.

Doskonale pamiętam że choć przez ostatnie lata zimy były niemal bez śniegu, z siedem lat temu zrobiłem zdjęcie jak termometr w moim samochodzie pokazał minus 26.

I ten cykl tak trwa tylko że te wierzchołki najcieplejszych lat gdy się pojawiają, to są coraz jednak wyżej.

Nie przeszkadza to jednak Warzechom i innym prawakom robić sobie używanie z klimatu gdy widzą raz na kilka lat więcej śniegu.

#klimat #zmianyklimatu #pogoda #urojeniaprawakoidalne

Autorytet

w Nauka

12piorunów

"Prestiżowy Science w wieloletnim badaniu: "Farmy wiatrowe na morzu powodują wzrost temperatury Ziemi i zaburzają życie ekosystemów i ludzi."

1. Wiatraki pochłaniają energię wiatru

2. Brak wiatru wstrzymuje powstawanie fal i mieszanie się wody

3. Rośnie temperatura powierzchni morza

4. Woda się nie chłodzi i ciepło unosi się do atmosfery.

5. Wzrost globalnych temperatur.

Uniwersytet Cornealla stwierdza, że farma morska oddziaływuje w promieniu 100km zaburzając rytm natury.

1. Wiry te zmieniają przebieg fal, linie prądów i procesy transportu, powodując rozprzestrzenianie się zmian klimatycznych daleko od ich pierwotnych lokalizacji.

2. Infradźwięki, niesłyszalne przez człowieka odstraszają ryby i inne zwierzęt i umiera flora i fauna wokół elektrowni.

3. Badanie na dziesiątkach tysięcy osób, wskazało, że ludzie mieszkający wokół farm zgłaszali depresje, zły sen, problemy chorób mózgu od momentu wybudowania farm w ich okolicy.

Źródło: https://www.science.org/doi/10.1126/sciadv.adw7603

!fb: Wojciech skóra.

#ekologia #energetyka #oze #wiatraki #klimat #prad #energia #zmianyklimatu

GURU0piorunów

Nie chciało mi się czytać, kazałem to zrobić AI

> Artykuł analizuje, jak duże skupiska farm wiatrowych na morzu wpływają na górne warstwy oceanu i przybrzeżną atmosferę poprzez sprzężenia zwrotne powietrze–morze. Na przykładach sezonowo stratyfikowanego szelfu przy wschodnim wybrzeżu USA (obszary MA/RI i NJ) autorzy, korzystając z wysokorozdzielczego, w pełni sprzężonego modelu ocean–atmosfera–fala (SCOAR) i parametryzacji wake (Fitch), pokazują, że skumulowane zmniejszenie naprężenia wiatru powoduje osłabienie mieszania pionowego, spłycenie warstwy mieszanej i lokalne ogrzanie SST o ~0,3–0,4°C. To lokalne ocieplenie napędza dodatni strumień ciepła z oceanu do atmosfery, destabilizuje warstwę graniczną i podnosi jej wysokość (PBLH), co z kolei częściowo kompensuje deficyty wiatru wywołane przez wake, ale efekt ten jest płytki — ograniczony głównie do warstwy przypowierzchniowej (~do 50 m). W konsekwencji zmiany w prędkości wiatru na wysokościach istotnych dla turbin są minimalne, a długoterminowa produkcja energii ulega jedynie nieistotnym spadkom (~0,1–0,3%). Wyniki sugerują, że dwukierunkowe sprzężenie ocean–atmosfera może być istotne przy ocenie skutków oceanograficznych i ekologicznych rozwoju farm wiatrowych (np. zmiany mieszania, upwellingu i stratygrafii), natomiast modele atmosferyczne bez sprzężenia mogą pozostawać wystarczające do ocen zasobów wiatrowych i produkcji energii. Autorzy podkreślają zmienność międzyregionową i międzyroczną odpowiedzi SST oraz potrzebę dalszych badań wrażliwości na parametry turbulencji, układy farm i schematy modelowe, aby lepiej oszacować konsekwencje projektów morskich farm wiatrowych.

Pokaż więcej komentarzy (27)

GURU

w Wiadomości Świat

2piorunów

Wideo. 45 tys. manifestantów żąda likwidacji subsydiów dla paliw kopalnych

Na kilka dni przed wyborami w Holandii 45 tys. osób przeszło ulicami Hagi, domagając się pilnych działań dla klimatu. Marsz poprowadziła Klimaatcrisis Coalitie (Koalicja Kryzysu Klimatycznego), niderlandzka koalicja zrzeszająca organizacje społeczne, środowiskowe i młodzieżowe.

Osobistość

w Hydepark

6piorunów

„Naukowo całkowicie nieważna” – prognoza klimatyczna Instytutu Poczdamskiego ds. Badań nad Wpływem Klimatu spotyka się z ogromną krytyką.

Zeszłoroczna prognoza PIK, dotycząca zmian klimatycznych okazuje się być mocno naciągana i przygotowana pod tezę.Przemilczano konflikty interesów – ujawniają one wątpliwe powiązania sięgające kręgów politycznych. Pojawia się coraz więcej miażdżących recenzji. Autorzy

Autorytet

w Wiadomości Świat

6piorunów

Skandal w Niemczech. Potężne klimatystyczne lobby manipulowało badaniami klimatu

W Niemczech wybuchł skandal wokół analizy Poczdamskiego Instytutu Badań nad Wpływem Klimatu (PIK) z kwietnia 2024 roku. Chodzi o badanie, które przez lata było podstawą alarmistycznych prognoz dotyczących skutków zmian klimatycznych. Dokument ten, szeroko cytowany przez aktywistów i

Mistrz

w Hydepark

32piorunów

Denializm klimatyczny - studium przypadku.

Dziś zajmiemy się jakimś innym randomem, który wie, że człowiek nie ma żadnego wpływu na zmiany klimatu. Przy czym jednocześnie udowadnia, że ma :clown_face:

Weźmy pierwszy akapit: dane historyczne pokazują, że CO2 rośnie PO wzroście temperatury. Rozbijmy to na części:
1. Owszem historyczne dane tak pokazują.
2. Owszem wzrost temperatury przyczynia się do wzrostu stężenia CO2.
3. Jest jeden problem - wtedy nie używano paliw kopalnych :clown_face::clown_face::clown_face:
4. Mechanizm wygląda tak - większą temperatura, większa wegetacja, większa produkcja CO2 przez rośliny i zwierzęta, sprzężenie zwrotne - banalne.
5. Obecnie ten mechanizm jest zaburzony przez działalność człowieka i najpierw mamy większą produkcję CO2, a dopiero potem wzrost temperatury, i mamy na to k⁎⁎wa dane liczbowe k⁎⁎wa.

Idźmy dalej: tak, para wodna to najlepszy gaz cieplarniany. Ale my nie dodajemy jej więcej do atmosfery, my dodajemy znacznie więcej CO2, które jest genialnym gazem cieplarnianym, tylko niewiele gorszym niż woda. Tak swoją drogą najlepszym gazem cieplarnianym i tak nie jest H20 xD (pamiętajcie o nawodnieniu).

Dalej chłop powołuje się na mechanizmy, których nie rozumie, a już wspomnienie o El Ninho to strzał w stopę, bo zmiany klimatu mają na niego ogromny wpływ :clown_face::clown_face::clown_face:

I tak mili państwo ludzie nie rozumiejący nauki, nauczania, nie wiedzący czym jest teoria, czym teza, a czym hipoteza będą nam tłumaczyć, że nie ma globalnego ocieplenia bo u nich na wsi to padało w lipcu. Tak, ci ludzie nie rozumieją nawet słowa "globalne".

#zmianyklimatu

Gruba ryba16piorunów

Zmiany średniej temperatury to naturalny cykl. Tak samo jak naturalnym cyklem jest cykl dnia i nocy. Więc jak obudzisz się o 2 w nocy i będzie jasno jak w dzień to się nie martw, bo to na pewno tylko słońce wstało.

To jest myślenie denialistów. Do nich za nic nie dotrze, że to nie sam wzrost temperatury jest problemem tylko jego szybkość.

Gruba ryba5piorunów

Na dobrą sprawę, by zahamować takie działanie, musielibyśmy wziąć się za czarny ląd oraz kilka krajów w okolicy Arabii Saudyjskiej by coś to dało w większej ilości. Oczywiście równomiernie działać u siebie

Pokaż więcej komentarzy (28)

Wirtuoz

w Hydepark

13piorunów

Patrzcie jak płonie. A mówili że tak będzie.
#heheszki #niemcy #pogoda #zmianyklimatu

Gruba ryba0piorunów

Mordo przemówił!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

10piorunów

Pamiętacie wysychający stawik, który wrzucałem coś koło 2 tygodni temu? No to stawiku już nie ma. Szybko poszło, koło miesiąca.

Mam taką teorię, że susza jest tylko częściowo odpowiedzialna. Równie odpowiedzialne są rolasy i beztroska deweloperka wśród łąk zielonych i pól rzułtych, gdzie ze studni przydomowych jest ciągnięte wody ile wlezie, czy to do podlewania upraw, czy trawników, a to powoduje szybkie pogłębianie się leja depresyjnego i wysychanie wszystkich cieków i naturalnych zbiorników w okolicy. Również wzmożony pobór wodociągowy ze studni głębinowych w wyniku ciągłego zagęszczania zabudowy, vel "urbanizacji", ma wpływ na opadanie lustra poszczególnych warstw wodonośnych.

No ale o tym się nie mówi, bo i po co. Tak btw. dawno nie widziałem tak niskich stanów na Wiśle, a to dopiero początek lata.

#hydepark #woda #ekologia #zmianyklimatu

Gruba ryba1piorunów

w tym roku to jest dramat

Fanatyk

w Hydepark

17piorunów

Jak podaje serwis meteoprognoza.pl, we wtorek padł w Polsce rekord średniej temperatury dobowej. Tak ciepło 14 kwietnia jeszcze w naszym kraju nie było. Co więcej, to już piąty taki przypadek w tym roku, a według najnowszych prognoz, kolejne dni przyniosą jeszcze większy gorąc. Nie można zatem wykluczyć, że zostaną ustanowione nowe rekordy.
#pogoda #zjawiskapogodowe #klimat #zmianyklimatu

Fanatyk5piorunów

14 może i najcieplejszy, ale ten okres charakteryzuje się wysokimi temperaturami.
Bawiłem się za małolata w obserwacje pogody.

Pokaż więcej komentarzy (2)