@Dartof W tych badaniach nie ma mowy o tym, że naturalnie występujące drapieżniki: lisy, łasice, kuny, gronostaje, a z ptaków: myszołowy, jastrzębie, krogulce, sowy itd. zostały wybite przez człowieka. Czym zastępujemy presję selekcyjną, którą one wywierały? Ile ssaków i ptaków one zabijały rocznie? Być może koty po prostu "przejmują pałeczkę" i zabijają osobniki, które "nie potrafły spierdolić przed siatką"?
Bo chyba zgodzisz się, że presja selekcyjna - czyli istnienie drapieżników - jest niezbędne do zachowania zdrowego ekosystemu?
Ale OK, poczekajmy: Podobno w Warszawie populacja wolno żyjących kotów się... zmniejsza - o 4% rocznie.
Jeżeli tak jest i ten trend się utrzyma, to za jakiś czas Warszawa będzie dosłownie OAZĄ wszelkiego rodzaju ptactwa (I szczurów).
Tak będzie, prawda? Prawda?