Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

DerMirkerAutorytet

Dołączył/a:

  • 738 wpisów
  • 2373 komentarzy
  • 36 obserwujących

GURU

w Wiadomości Polska

33piorunów

Czy wiedza ze szkoły lub studiów wystarcza na całe życie zawodowe. Badanie IBRiS dla PAP

75 proc. Polaków uważa, że wiedza i umiejętności zdobyte w szkole lub na studiach nie wystarczają dziś na całe życie zawodowe - wynika z badania IBRiS dla PAP. Ponadto, co trzeci badany w ciągu ostatniego roku nie uczył się z własnej inicjatywy niczego nowego, głównie z powodu braku

Lider

w Wiadomości Polska

65piorunów

Polak zapalił papierosa w samolocie do Gdańska. Szybka reakcja służb i mandat

42-letni Polak z Mławyzłamał zakaz palenia na pokładzie samolotu lecącego z Egiptu do Gdańska i zapalił papierosa w toalecie. Załoga wykryła naruszenie przepisów i powiadomiła służby. Po wylądowaniu na gdańskim lotnisku pasażer został ukarany mandatem w wysokości 500 zł.

Lider

w Majsterkowanie

90piorunów

Kilka miesięcy temu, sąsiad - starszy Pan, czyścił swoją piwnicę z różnych "przydasiów". Zaczepił mnie z pytaniem czy nie przygarnę takiej skrzynki z narzędziami i różnymi duperelami bo chce to wyrzucić. W sumie czemu nie, za darmo to uczciwa cena i nawet nie trzeba było tego nosić bo przerzuciliśmy skrzynkę z piwnicy do piwnicy (znajdują się naprzeciwko). Tak się złożyło że wczoraj, na szybko dwóch konnektorów widełkowych, takich jak na zdjęciu. Zgadnijcie gdzie je znalazłem? Przy okazji trafiłem na płaskie małe klucze, idealne do zestawu małego konstruktora z PRL.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fenomen

w Hydepark

20piorunów
Niemal rok po starcie systemu kaucyjnego, Polacy przyzwyczaili się do oddawania opakowań. Robi to aż 89 proc. ankietowanych — wynika z badania SW Research przeprowadzonego na zlecenie fritz-koli w ramach inicjatywy "Return For Good". Mało tego, co najmniej 1,03 mln dorosłych Polaków celowo zbiera takie opakowania i traktuje to jako dodatkowe źródło dochodu — podają autorzy badania.



63 proc. badanych zwraca wyłącznie opakowania z własnego gospodarstwa domowego. 20 proc. deklaruje jednak, że zdarza im się zwracać również opakowania znalezione w miejscach publicznych, choć nie szukają ich celowo, a aż 6,23 proc. celowo zbiera butelki i puszki w przestrzeni publicznej — to wnioski z badania SW Research i fritz-koli.

A wy do jakiej kategorii zbieraczy się zaliczacie? For fun czy dla hajsu?

https://businessinsider.com.pl/gospodarka/coraz-wiecej-polakow-zbiera-butelki-na-kaucje-oto-reakcja-skarbowki/qxdherm

W jaki sposób zbierasz butelki kaucyjne ( o ile w ogóle)?

  • Zbieram i oddaję tylko to co używam w domu65% (168 głosów)
  • Nie zbieram w ógole, nie mam na to czasu23% (60 głosów)
  • Zbieram i oddaję własne oraz to co dostanę od znajomych9% (22 głosy)
  • Zbieram własne oraz te w przestrzni publicznej żeby dorobić do budżetu3% (8 głosów)

258 głosów

Pokaż więcej komentarzy (20)

Fenomen

w Hydepark

45piorunów

Niedawno pojawił się ranking najlepszych miast do życia w Polsce 2026 i przyznam, że wyniki trochę mnie zaskoczyły, szczególnie Łódź.qrwa( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)

A wy jak tam? Góra rankingu czy na dole? Jak się żyje w najgorszych miastach Polski?

https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-jakie-miasto-jest-najlepsze-do-zycia-w-polsce-zmiany-w-najno,nIdn,1015214

Jakie aspekty życia w mieście są dla Ciebie najbardziej istotne?

  • Rynek pracy49% (125 głosów)
  • Dostępność mieszkań5% (13 głosów)
  • Ochrona zdrowia3% (7 głosów)
  • Jakość powietrza10% (25 głosów)
  • Przestępczość13% (32 głosy)
  • Dostępność kultury5% (12 głosów)
  • Coś innego16% (41 głosów)

255 głosów

Fanatyk2piorunów

Poznań też jest spoko. Tak duży jak i kompaktowy jednocześnie. Rowerem dojedziesz wszędzie , zbiorkom jakoś lata, samochodzik też śmiga. Ino drogo. Opłacałoby się pracować w mieście i teleportować by żyć na wsi.

Fanatyk11piorunów

@cyber_biker W ankiecie niby jest "coś innego", ale zabrakło bardzo ważnej opcji "brak ograniczeń komunikacyjnych". Jednym z powodów mojej wyprowadzki z Krakowa było to, że z miasta gdzie można było wszędzie dojechać w 40 minut, zrobiło się miasto, gdzie nieraz stałem w 30-minutowym korku aby wyjechać z osiedla.

Wyniosłem się z Krakowa i Polski, do małego miasta w Czechach, i mimo, że dystansy do wszelkich istotnych miejsc w kilometrach są większe, to wszędzie mogę dojechać w 10-15 minut.

Pokaż więcej komentarzy (54)

Lider

w Wiadomości Polska

49piorunów

Śmiertelne pobicie w Nowej Hucie. Policja zatrzymała wszystkich sprawców

Oficjalny komunikat. Policja zatrzymała już 5 osób podejrzewanych o udział w brutalnym pobiciu 36-letniego mieszkańca Krakowa, do którego doszło w ubiegły piątek na osiedlu Willowym. Ofiara, znana w środowisku kibiców Hutnika Kraków jako "Yankes", zmarła w karetce pogotowia.

Gruba ryba

w Hydepark

111piorunów

Całe życie marzyłem żeby mieć duża firmę. Nie wiem skąd mi sie to wzięło ale zawsze jak zaczynałem jakiś biznes (kto pamięta ten wie ze miałem ich wiele) to kombinowałem jak go skalować, delegowac obowiązki i oczami wyobraźni juz widziałem wieżowiec z moim logo na dachu. Ale co dziwne nigdy nie marzyłem o wielkich pieniądzach, wręcz wstyd mi czasami było jak rodzina czy znajomi widzieli ze kupiłem sobie coś drogiego.

Bywało z tymi biznesami lepiej lub gorzej (w tym bankructwo), ale zawsze ten rozwój mnie jakos motywował. Nowe kursy, nowe kwalifikacje, nowe jeszcze większe kontrakty.

Od wkręcenia żarówki za 50zl (oh jak sie wtedy cieszyłem ze coś zarobiłem, pierwsza klientka w Polsce jak wróciłem z Anglii, bałem sie iść do obcej osoby do mieszkania) doszedlem w 7 lat do kontraktu gdzie sama robocizna była za prawie milion złotych.

Doszedłem, rozejrzałem sie i... tu nic nie ma. A właściwie jest ale sama ch⁎⁎⁎ia. Duże ryzyko, nerwy, problemy, wieczny stres a na końcu kasa... która tego w ogóle nie wynagradzala. Na tym kontrakcie zarobiłem jakieś 80 000zl. Ale trwał pół roku i stwierdziłem ze nie było warto, jak policzyć miesięczny zysk biorąc pod uwagę problemy i ryzyko.

Tyle mozna zarobić bez problemu sobie kręcąc małe robótki bez stresu, ryzyka i nieprzespanych nocy czy tygodnia sraczki nerwowej.

Kolejny kontrakt pod wodą. Jakieś 40-50 tys zł w plecy...

I coś we mnie pękło, może juz za stary jestem? Na ten stres i problemy. Marzylo mi sie tylko zeby wszyscy mi dali swiety spokoj. A może juz nie potrzebuje udowadniać swojej wartości co to ja nie osiągnąłem, jakie to kontrakty nie robiłem.

Zresztą juz widzę ze duży biznes to trzeba mieć do tego charakter. Trochę sie tego zacząłem uczyć ale nie wiem czy podobało mi sie w jakim kierunku to szło. Zawsze chciałem aby moje kontakty z ludźmi były mile, żeby obie strony były zadowolone i biznes był win-win. To się sprawdzało w małych prywatkach ale zupełnie nie jak pojawiała sie większa kasa i każdy każdego próbuje mniej lub bardziej wyruchac.

No i co dalej?

Zamykam spolki, rezygnuje z większości pracowników, zamykam biuro, zostawiam cześć biznesu która przynosi mi najwięcej zysku przy minimalnej pracy i postanowiłem iść na etat plus robić jakieś małe zlecenia...

Zawsze największy przeciwnik etatów a teraz sam idę. Chyba to życie zawsze chce udowodnić ze cokolwiek uważamy to będzie inaczej...

Idę na etat szeregowego pracownika technicznego, jak zobaczyli moje CV to pani aż sie jakala jakie to mają cudne benefity w tym korpo i jak wspaniale sie tam pracuje. Za 8000 zł brutto hehe. To ja swoim pracownikom lepiej place :smiley:

Ale zapłacą mi ZUS, odejdzie mi sporo kosztów a robota taka ze w nocy to sie śpi, a w dzień mozna jakieś prywatne rzeczy na kompie porobić.

W przyszłym tygodniu idę na rozmowę, oni to mnie chcą na pewno ale spróbuję przynajmniej na te 9000-9500 brutto wynegocjować.

Marnie ale co zrobić... życie... na starość w korpo skończę..

GURU2piorunów

Madre podejscie- nie patrz na pieniadze robiac swoje,tylko patrz na to,zeby bylo zrobione dobrze- pieniadze same sie znajda.

Czy pieniadze sa warte nerwow,stresow,utraty zdrowia i braku wolnego czasu?
Uwazam,ze nie

Twórca0piorunów

Po prawie 25latach na rynku pracy, w naprawdę różnych firmach od januszexów, przez rodzinne spółki, po dzisiejszą, całkiem porządną firmę (tylko o korpo nigdy nie zahaczyłem), oraz próbach jakichś tam maluczkich własnych biznesów, już dawno doszedłem do wniosku że żeby zrobić naprawdę duże pieniądze to trzeba spełniać jeden warunek: trzeba umieć być poprostu h⁎⁎em który bez mrugnięcia okiem będzie potrafił wydymać każdego na hajs. czy to bezpośrednio jak to mówiłeś kradnąc w białych rękawiczkach czy to pośrednio np. płacąc ludziom frytki i wyzyskując. Jak dla mnie nie ma innej drogi (no poza dziedzicieczniem ale to sie nie liczy).

Pokaż więcej komentarzy (54)

Lider

w Wiadomości Świat

76piorunów

Ratko Mladić nie żyje. Był nazywany "rzeźnikiem Srebrenicy"

W wieku 84 lat zmarł były dowódca sił zbrojnych Republiki Serbskiej w czasie wojny w Bośni i Hercegowinie, Ratko Mladić. Odbywał w Hadze karę dożywotniego pozbawienia wolności za zbrodnie wojenne. Mladić został zatrzymany w Serbii w 2011, po 16 latach ukrywania się. W 2017 został