Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

ModnarTwórca

Dołączył/a:

  • 19 wpisów
  • 198 komentarzy
  • 2 obserwujących

Tytan

w Żarty Janusza

60piorunów

Dobra, zaproszę tej nocy tylko ludzi z tagu, by sprawdzić, czy przebiję 10 piorunów :grinning:

Wpada Rusek do baru i zamawia szklankę spirytusu. Barman otwiera lodówkę, wyjmuje zmrożoną butelkę i nalewa do szklanki. Rusek wypija robi "huuu" wyciera gębę i nic.
Murzyn siedzący obok krzyczy:
- Dla mnie to samo!
Barman nalewa, murzyn wypija, zaczyna się skręcać, kaszleć, wymiotować, łzy mu lecą po policzkach, a Rusek klepie go po plecach i pyta:

- Szto małpa, za zimne??

PS Jeśli chcecie być na bieżąco z żartami, to polecam dodać mój tag #zartyjanusza do ulubionych.
PPS A jeśli ktoś z was chciałby mnie wesprzeć, to zapraszam tutaj - https://zrzutka.pl/x7whbz

Tytan35piorunów

Orkiestra koscielna na Gornym Slasku:
- trumpen fertig?
- ja, fertig.
- puzonen fertig?
- jahwol!
- zymbalisten fertig?
- naturlich, fertig

- also... ein, zwei, drei... Boze, cos Polske...

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Wojna wna Ukrainie

55piorunów

https://streamable.com/4u4m06

Takie wideo. Czyżby?

#ukraina #wojna

Gruba ryba4piorunów

Podobno to reklama kurtek i f16 cgi?

Gruba ryba1piorunów

@Walenciakowa Newsweek podobno potwierdził, że efki są już na Ukraine

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w Hydepark

100piorunów

Ja pitole Kasie i Tomki, zapierdalałrm na studiach, nieprzespałem dziesiątki nocy by się rozwijać, dzięki czemu zostałem #programista15k, dzięki czemu byłem w stanie odłożyć pieniądze i kupić coś swojego :3 dziś pierwsza noc w domu, zamieniłem 40 wynajmowanych metrów na 200 swoich. W ostatnich miesiącach moje życie uległo zmianie o 360 stopni ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ożeniłem się, zmieniam pracę, adoptowałem psa, kupiłem dom i się przeprowadziłem. Dom w innym mieście, więc trochę jakby nowe życie. Życzę wam spełnienia marzeń, osiągania celów, ale i głodu, ambicji na więcej!
#chwalesie

Twórca10piorunów

@ZohanTSW Serio? O 360 stopni? ಠ_ಠ

Autorytet3piorunów

>@ZohanTSW moje życie uległo zmianie o 360 stopni
I dalej jestem przegrywem piszącym zarzutki na portalu z nieśmiesznymi obrazkami

Pokaż więcej komentarzy (20)

Twórca

w Rozwój

15piorunów

„(…) Samotność to taka straszna trwoga. Ogarnia mnie, przenika mnie. (…)”
Czy czułeś się kiedyś samotny choć wokół ciebie jest wiele osób? Można mieć to co w życiu dla wielu najważniejsze, zdrowie, rodzinę, pieniądze, pracę i plany na przyszłość, a być samotnym.
Mam czasem refleksję o tym co straciłem. Czuję czasem, że prawdziwą miłość już przeżyłem. Czasem czuję, że zabrnąłem w coś co nie jest moim życiem. Frustruje mnie to, że są wokół ludzie, którzy szukają sensu własnego życia, a ja szukam sensu we własnym życiu. Chodzi o to, że niektórzy czują pustkę w sercu myśląc o swoim życiu. Dzisiaj nawet czytałem taki wpis tutaj na hejto. A ja mając wręcz idealne życie, mam zdrowie, rodzinę, pracę, pieniądze i plany na przyszłość to i tak czuję, że to nie to. Czy to sprawiedliwe i rozsądne tak myśleć?
Miałem kiedyś inne życie i ono zniknęło, zdecydowałem się na coś innego, a nadal tęsknię za tym co nigdy mnie nie spotkało.
Pozdrawiam wszystkich, którzy tęsknią za tym co minęło. Za tym co mogo być naszym życiem, a uleciało.
„Wspaniali ludzie nie powrócą, nie powrócą już. Nie!”

#wieczornarefleksja

Kompan2piorunów

@Modnar kruci aż nazbyt często czuje podobnie. Nawet nie chce się tu rozpisywać, bo tylko pogłębia to smutek. Myślę czy nie rzucić wszystko i wy⁎⁎⁎ać w Bieszczady..

Osobistość1piorunów

@Modnar w innym komentarzu piszesz "czy nie mamy prawa do szczęścia" - skłaniam się ku opcji że nie mamy prawa do długoterminowego szczęścia, tylko do stanu wzglednie neutralnego który powinniśmy probować zaakceptować.

Na wszystko co sprawia szczęście człowiek się uodparnia. Zauroczenie mija, już nie mówiąc o rzeczach nabytych które sprawiają przyjemność o wiele krócej.
Możemy co prawda w jakiś sposób zdobyć chwilowe szczęście, ale liczy się tu i teraz, po jakimś czasie organizm będzie miał w d⁎⁎ie to czy kiedyś w danym momencie byłeś szczęśliwy, tylko będzie chciał byś był szczęśliwy teraz a nie da się zapewnić byś był stałe szczęśliwy gdy organizm dany poziom uzna szybko za standard.

Kolejna moja myśl to zawsze będziemy odczuwać jakiś dyskomfort bo to pcha nas do przodu jako gatunek, zapewnienie potrzeb pierwszego rzędu nie sprawi że będziemy szczęśliwi tylko to że będziemy odczuwac dyskomfort związany z potrzebami drugiego rzędu i krótko mówiąc zawsze musi być coś nie tak, bo inaczej nie widzieli byśmy szansy na poprawę naszego losu.

Swoje rozwiązanie widzę w miksie filozofii buddyjskiej ( polecam pierwsza część książki " o naturze rzeczy" która opowiada o filozofii, nie o religii ), stoicyzmu i praktykowania wdzięczności

Czyli po krotce z :
- akceptacji że długotrwałe szczęście nie przyjdzie z zewnątrz
- że teoretycznie mogę osiągnąć długotrwale szczęście jeżeli ogarnę swój gadzi mózg - wyzbędę się potrzeb bo innej drogi nie ma, w miejsce zaspokojonej jednej potrzeby pojawi się inna
- zwłaszcza w temacie potrzeb materialnych gdzie dana rzecz da mi szczęście przez bardzo krótki okres a jej utrzymanie będzie ograniczało moją wolność
- że muszę na swoje odczucia patrzeć z bardziej neutralnej/obiektywnej perspektywy. Wyśmiewamy problemy płaczących małych dzieci, tak samo i wiele naszych problemów to nie są wielkie krzywdy tylko chwilowe wyprowadzenia nas z równowagi emocjonalnej - chwili która przeminie
- wszystko się zmienia i nic nie jest trwałe, jestem singlem i co jakiś czas atakuje mnie poczucie samotności, wtedy sobie mówie że to po pierwsze zaraz te uczucie przeminie po drugie to to czego mój mózg by chciał to trwające w nieskończoność uczucie zauroczenia co nie jest osiągalne ale gadziemu mózgowi tego nie przetlumaczysz, po trzecie koszty związku byłyby większe niż chwilowe korzyści - dostosowanie się i praca nad związkiem sprawiałyby mi większy dyskomfort niż poczucie samotności i że samo uzależnienia się od drugiej osoby jest słabe.
- porównuje swój stan ale nie w góre tylko w dół, z ludźmi którzy mają gorzej, ze sobą z przeszłosci.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fanatyk

w Hejto

24piorunów

:alarm_clock: Ostatnie 12 Godzin Zapisów do HejtoPaki! :alarm_clock:

To ostatnia szansa, by dołączyć do naszej świątecznej wymiany prezentów na Hejto. O północy zamykamy zapisy! A jutro odbędzie się losowanie par i rozpocznie się poszukiwanie idealnych prezentów :gift::star2:

Dołączcie do HejtoPaki już teraz! :arrow_right: **FORMULARZ ZGŁOSZENIOWY**
Niech te święta będą pełne magii i uśmiechów! :santa::sparkles:

Pozdrawiamy,
Hejto

Osobistość0piorunów

@hejto rasizm! rasizm! czemu mikołaj nie jest czarny? ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Twórca1piorunów

@hejto Widzę, że Mikołaj nosi zegarek jak pan prezes 😂

Pokaż więcej komentarzy (4)

Mocarz

w Hydepark

34piorunów

Zrobiłem holder do telefonu żebym mógł oglądać filmy na telefonie i słuchawkach leżąc na wprost w łóżku przed spankiem. Dwa wydruki z łączeniem - o dziwno trzyma się bez klejenia. Końcówka przymocowana do szczebelek oparcia za pomocą opasek zaciskowych. Długość holdera to ok. 28cm, wysięgniki mają jakieś 20cm. Łóżko z Ikea. Będę potem wstawiać na thingverse, piorunujących zawołam jak wygeneruje linka. Zaprojektowane pod Realme 9 pro+

#druk3d #diy #telefony #youtube

Twórca1piorunów

Ciekawa ozdoba łóżka…. Oryginalna ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)

Fenomen1piorunów

@Vuaaas holder bardzo ładny, ale oglądanie filmików przed snem to nie jest super pomysł...

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w LEGO

115piorunów

Udało się!! Wypisali Nas wczoraj do domu 😊. Młody wymaga jeszcze doleczenia przez inhalacje i antybiotyk, ale to już można w warunkach domowych. "Latarnia nadziei" przechodzi do sali chwały zasłużonych klocków. Dzieki wszystkim za pozytywne słowa ❤️ !!!
#legokalendarz #rodzicielstwo #szpital

Twórca6piorunów

Jeszcze raz życzę zdrowia!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Twórca

w Rozwój

22piorunów

Zwątpiłem. Włożyłem dużo pracy we własny rozwój w tym tygodniu. Niestety w momencie kiedy przyszedł piątek wieczór to wszystko rzuciłem na bok i odpuściłem. Piłem alkohol, a dodatkowo rozpętałem kłótnie w domu.
Choć powściągnąłem emocje po jakimś czasie to na początku konfrontacji z żoną nie potrafiłem pozostać w sferze spokoju. Może to przez to, że dzieciak był obok i wszystko słuchał. A może to kwestia nagromadzonych emocji. W każdym razie podczas tej trudnej sytuacji doszło do małego przełomu i zamilkłem, nagle okazało się, że po dodatkowych kilku minutach okazało się, że emocje u mojej żony też opadły.
Wniosek jest taki, że nie warto korzystać z używek i wyrzygiwać swoich emocji bez sprawdzenia konsekwencji. Warto pomyśleć zanim się coś wypapla. Musimy też zdawać sobie sprawę, że nasze zmagania z samym sobą nie są jedyne na świecie o każdy może mieć swoją wewnętrzną walkę. Daj żyć każdemu!

#wieczornarefleksja

Fanatyk7piorunów

@Modnar - jak się spodziewam jakichkolwiek złych emocji to odpuszczam picie całkowicie - od lat piję tylko z ludźmi gdzie czuję się komfortowo i są sprawdzeni, że nic nie odwalą. Tak oto piję alkohol bardzo rzadko, ale jakość tego picia i atmosfera podczas picia jest najwyższych lotów i picie powiązane jest tylko z pozytywnymi emocjami.
Ze stresem, nawet tym skumulowanym, wolę radzić sobie na trzeźwo bo mam większą kontrolę i nawet jak się zdarzy kłótnia to lepiej rozpoznaję kiedy przycisnąć a kiedy odpuścić i prowadzi to lepszych rezultatów dla wszystkich zainteresowanych.
Praca nad zrozumieniem siebie to podstawa a alkohol niweczy tę pracę.

Kosmonauta0piorunów

Pijak

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w LEGO

179piorunów

No lepiej być nie mogło "Latarnia nadziei" na 8 grudnia, że dziś może wyjdziemy z synem ze szpitala.
#legokalendarz #lego

GURU5piorunów

rzekomo Józef Piłsudski powiedział, że _"Naród wspaniały, tylko ludzie k⁎⁎wy" ._
Jakoś tu (w sekcji komentarzy) tego nie widać...

Kosmonauta8piorunów

@Spider Jak najszybszego powrotu do zdrowia życzę ❤️

Pokaż więcej komentarzy (15)

Twórca

w Rozwój

12piorunów

Zmęczenie. To dzisiaj słowo dnia. Trudno znaleźć w głowie inną myśl niż ta, która mi towarzyszy przez całe popołudnie i wieczór: „Jestem zmęczony”.
Gdyby się głębiej zastanowić to możemy zauważyć, że spotykają nas dwa rodzaje zmęczenia. Fizyczne lub psychiczne. Czasem uczucie wyczerpania, braku sił i nieustający brak chęci do dalszego działania jest wypadkową tych dwóch rodzajów zmęczenia. Nie raz jednak mamy do czynienia ze zmęczeniem fizycznym po satysfakcjonującej pracy lub wysiłku. Ten rodzaj jest w pewnym sensie przyjemny. Choć rzadko trenuje to uczucie wyczerpania po treningu jest upojeniem koktajlem endorfin. Teraz o tym myśląc tęsknię za tym stanem. To zmęczenie buduje w nas wspomnienie po działaniu pozytywnie wplywajacych na nas hormonów i może się stać elementem motywacji do działania.
Z drugiej strony mamy zmęczenie psychiczne, które często odczuwamy jako mix wyczerpania fizycznego i psychicznego. Odnoszę jednak nieodparte wrażenie, że w takich momentach z wiadomych przyczyn mamy problem z racjonalną oceną naszego stanu i popadamy w przekonanie, że to zmęczenie również bardzo nacechowane fizycznie. Ale czy na pewno zawsze tak jest? Nie. Każdy z nas znalazł się w sytuacji, że pomimo zmęczenia zmuszony do czegoś przez jakiś czynnik znalazł w sobie głęboko drzemiące siły. Jak zwątpienie podczas biegu długodystansowego. Dopada to czasem maratończyków w około 3/4 biegu i mózg próbuje w celu zaoszczędzenia energii przekonać nas do tego, że powinniśmy bezzwłocznie zaprzestać dalszych zmagań. Receptą na to jest podobno świadome przezwyciężenie tego momentu. Po przekroczeniu pewnego apogeum zmagań z własnym mózgiem okazuje się, że biegacz może jednak przebiec brakujący dystans do mety. Ten mechanizm uświadamia nas, że pomimo psychicznego zmęczenia wciąż możemy wiele. Świadome podejście do tego zagadnienia i uświadomienie sobie, że to może nasze wewnętrzne mechanizmy chcą nas przełączyć w stan odpoczynku może nam pomóc w motywacji do na przykład treningu, spaceru czy zabawy z dziećmi lub zwierzakiem pomimo uczucia zmęczenia.
Należy tutaj oczywiście pamiętać o tym, że w pewnych warunkach może to dla nas być niebezpieczne i długotrwałe działanie według tego klucza może mieć druzgocące konsekwencje. Dlatego warto być ostrożnym i dobrze to przeanalizować, żeby się nie narazić na niebezpieczeństwo.
Teraz przezwyciężyłem silne uczucie zmęczenia i przygotowałem ten wpis. Dzięki temu czuję dużą satysfakcję.

#wieczornarefleksja

Autorytet1piorunów

@Modnar Spory wpływ na zmęczenie ma też tryb życia że tak powiem. Ilość i jakość snu, lepsza dieta i ograniczenie używek dają spore efekty a są to w sumie łatwe zmiany do wprowadzenia.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Twórca

w Rozwój

14piorunów

Najważniejszą obserwacją dzisiejszego wieczoru jest to, że mam duże problemy ze skupieniem się. Rozkojarzenie, trudność w utrzymaniu uwagi nad daną czynnością, problem w przemyśleniu i ułożeniu sobie w głowie myśli nad daną kwestią.
Zawsze ciężko było mi uwierzyć w wielozadaniowość, którą to niektórzy się niepotrzebnie szczycą. Kiedyś problem multitaskingu w ciekawy sposób opisała mi moja znajoma. Przytoczyła mi wyczytaną gdzieś anegdotę, że żeby komuś zobrazować jak bezsensowne jest zajmowanie się wieloma wątkami na raz wystarczy go poprosić żeby policzył szybko od 1 do 30 - to proste i nikt nie będzie miał większych problemów. Następnie należy go poprosić żeby wyrecytował szybko cały alfabet od A do Z - to też nie sprawi mu większych problemów. Na koniec należy go poprosić żeby jak najszybciej po kolei wymienił cały alfabet przeplatając go liczbami od 1 do 30 (A, 1, B, 2, C, 3 itd.) połączenie tych dwóch zadań jednocześnie jest na tyle trudne, że zajmie zapewne znacznie więcej czasu niż poprzednie dwa.
W pracy zawodowej jak i w życiu kieruje się raczej zasadą, że zajmuję się jednym zadaniem, a kiedy go skończę zaczynam kolejne. Natłok wielu spraw raczej nie jest więc powodem moich problemów z koncentracją. Staram się te kwestie trzymać w ryzach. Raczej problem leży gdzie indziej.
W moim przypadku najważniejsze czynniki są trzy.
Po pierwsze „wrzucam” do głowy za dużo. Jak wielu w dzisiejszych czasach czuje się przeładowany informacjami. Ciągły szum i ilość bodźców docierających do mojej głowy w ciągu jednego dnia jest zbyt duża.
Druga kwestia to psychofizyczne osłabienie percepcji za pomocą alkoholu, tutaj przez nadużywanie alkoholu widzę pogorszenie moich umiejętności, reakcji i logicznego myślenia.
Aż wreszcie po trzecie to nie daje sobie możliwości samoleczenia się z tego złego stanu poprzez właściwy odpoczynek.
Tutaj nie mam wątpliwości, że zmniejszenie ilości bodźców, osłabienie ich wpływu poprzez abstynencję i wyeliminowanie ich skutków poprzez właściwy odpoczynek będzie kluczowe do poprawy mojej sprawności umysłowej i powrotu do formy, w której będę mógł swobodnie rozmyślać i poddawać swoje życie autorefleksji.

#wieczornarefleksja

Gruba ryba1piorunów

Odniosę się do multitasking...jest to wyzwanie dla chłopa, ale czasy są takie a nie inne i trzeba próbować działać jak kobitki. Tak, faceci słabiej sobie radzą i to jest wada ale też zaleta.
Co do alko...czasami to pomoga odciąć się od zewnętrznych bodźców i skupić na zadaniu, innymi słowy przy alko multitasking jest wykluczony. Za to efektywność nad zadaniem może wzrosnąć...chyba przekroczysz "granicę" i zamiast percepcji będzie "to do later".

Pokaż więcej komentarzy (8)

Twórca

w Rozwój

2piorunów

W pierwszym dniu mojej drogi zatrzymałem się na chwilę i zastanowiłem do jakiego zmierzam celu i chciałem sprawdzić co mi się udało, a czego nie udało się zrobić na tej drodze.
Początkowo założenie uznałem za właściwe ale naszła mnie dodatkowa refleksja nad tym dlaczego dotychczas nie udawało mi się zrealizować moich celów. Może były źle określone, może były zbyt ambitne, a może jeszcze pod innym względem byly złe. Wtedy patrząc jeszcze głębiej na aspekt celowości w zmianach w życiu doszedłem do wniosku, że nie warto patrzeć na nie przez pryzmat celów.
Żyjemy w świecie, który zmusza nas do realizacji celów. Od najmłodszych lat stawiane są przed nami kamienie milowe, które musimy osiągać. Zdobywamy kolejne szczeble nauki, pracę, związek itd. Ciągle odhaczamy punkty na liście zadań w domu i w pracy. Robimy coś żeby osiągnąć cel krótkoterminowy, żeby zaliczyć ten średnioterminowy aż na końcu osiągamy ten najważniejszy długoterminowy. Kiedy jest już za nami to stawiamy sobie kolejny. Czy to coś złego? Oczywiście, że nie. Jednak jeśli celu nie uda się osiągnąć to czujemy frustrację, a poziom motywacji i zdeterminowania spada. Może należy odrzucić aksjomat stawiania sobie celów żeby za wczasu uniknąć porażki jego niespełnienia?
Uważam, że w ogólnym podejściu do zmian w życiu warto skupić się na czymś innym niż cele. Warto skupić się nad wartościami. Cele i wartości mogą leżeć gdzieś bardzo blisko siebie i sprawiać wrażenie trudnych do rozróżnienia. Kiedyś słyszałem znakomite porównanie, które różnicuje te dwa pojęcia. Wartości są jak kierunek na kompasie, który obieramy i zgodnie z nim podążamy, a cele to punkty w terenie, które na tej drodze zdobywamy. Przyświecające nam wartości wskazują nam drogę w życiu, a cele w naturalny sposób stawiamy sobie na tej drodze by dążyć we wlasiciwym kierunku.
Ta refleksja pozwala mi od razu wejść ponad doraźne cele i daje mi mozliwosc artykułowania własnych wartości, którymi chce się kierować. Zdrowie, relacje z dziećmi, miłość, rozwój zawodowy, chęć osiągnięcia wewnętrznego spokoju to wartości, które w naturalny sposób pojawiają się podczas tej krótkiej refleksji. Na drodze do dążenia we właściwym kierunku tych wartości można stawiać sobie cele ale ich realizacja nie jest kluczowa do dążenia obraną drogą. Jest chyba nawet takie powiedzenie czy cytat, ze samuraj nie ma celu ale drogę. I tutaj ta fraza całkiem dobrze się wpisuje. Kierowanie się wartościami, a nie celami daje nam ogromną swobodę i zdejmuje jarzmo konieczności zdobywania kolejnych punktów z listy żeby stawiać sobie nowe cele jeszcze dalej.
Obieranie właściwej drogi i niezbaczanie z niej jest kluczowe.

GURU3piorunów

@Modnar yolo, całe życie na farcie i jakoś to będzie xD chwytam każda okazję i staram się nie mówić nie, do tej pory wychodzi na mocno powyzej stedniej

Pokaż więcej komentarzy (2)

Twórca

w Rozwój

5piorunów

Oczekiwania i rozczarowania. To towarzyszy wielu z nas w codziennej drodze. Kiedy dłużej się zastanawiasz to zauważasz, że wszystko co probujesz ze spobą zrobić zamyka się w kręgu oczekiwań i rozczarowań. Jak złamać ten ślepy schemat? Na to pytanie odpowiedź przynosi refleksja nad istotą tego co sprawia, że w życiu podejmujemy się jakichś działań. Takimi siłami sprawczymi są dwie rzeczy: motywacja lub zmuszanie się do działania. Czasem pod wpływem chwilowych uniesień odnosimy wrażenie, że te dwa czynniki się przenikają i dzięki wzmożonej motywacji możemy, wspierając się determinacją do robienia czegoś uzyskać satysfakcjonujący wynik naszych dążeń do zmiany, na przykład swoich nawyków. Jednak w dłuższej perspektywie motywacja gaśnie jak nagły płomień suchej trawy. Szukamy wtedy iskry i czegoś co znów da nam widoczny z daleka silny i gorący płomień motywacji ale trudno nam znaleźć podatny łatwopalny materiał. Wtedy pozostaje nam tylko zmuszanie samego siebie do działania. Umyka romantyzm przemiany i pozostaje mozolna walka z samym sobą. Jeśli znajdziemy wystarczająco siły w sobie by przez wystarczająco długi czas walczyć z własnym sobą to wypracujemy nawyk, który pozwoli nam wyrwać się z błędnego kręgu oczekiwań wobec siebie i rozczarowań wypalonych w mglistym płomieniu słomianego zapału.
Pokrzepiony tą refleksją przychodzę dzisiaj do was z deklaracją. Przez najbliższe 30 dni będę relacjonował moje zmagania z wewnętrzną naturą człowieka żyjącego we współczesności i borykającego się ze współczesnymi problemami. Codzienna myśl wynikająca z tych zmagań znajdzie się tutaj na hejto. Trzydziestodniowy blog podsumuje i skonfrontuje z hipotezą postawioną w pierwszym akapicie. Życzcie mi powodzenia w tym eksperymencie. Kto wie jakie wnioski uda się wyciągnąć…
#wieczornarefleksja

Autorytet1piorunów

@Modnar Powodzenia życzę, zmaganie z samym sobą to najtrudniejsza walka ale też dająca najwięcej satysfakcji :smiley:
Z doświadczenia mogę powiedzieć że motywacja powraca kiedy zaczynają się pojawiać efekty, dobrze więc zabrać się za coś co można łatwo zmierzyć np. spadająca waga będzie świetną motywacją żeby dalej ćwiczyć albo kontynuować dietę.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Twórca

w Hydepark

3piorunów

Jestem wysoko funkcjonującym alkoholikiem. Co robić? #alkoholizm

Gruba ryba3piorunów

@Modnar ja jestem całe szczęście niskofunkcjonujący więc nie muszę się tak obawiać ocen ani nic. moje życie też ma mniejszą wartość więc rzadko ktoś się nim przejmuje

Kosmonauta0piorunów

@Modnar Podjąć próbę leczenia.

Pokaż więcej komentarzy (22)

Lider

w Hydepark

21piorunów

Hej,

Zauważyłem, że paru osobom pojawiły się błędy Internal server error. Bardzo by prosił o powiedzenie coś więcej - jaka jest skala tego (czy Wam się zdarza, a jeśli tak, to jak często i jak długo) i z czego korzystacie do przeglądania hejto?

Będę wdzięczny za pomoc!

#hejto #moderacja

Gruba ryba0piorunów

@bojowonastawionaowca Ze 3x mi się w tym tygodniu trafiło, ale odświeżałem i już git

Pokaż więcej komentarzy (27)