Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

ShadyDebiutant

Dołączył/a:

  • 2 wpisów
  • 5 komentarzy
  • 0 obserwujących

Mistrz

w Polityka

377piorunów

Ja pi⁎⁎⁎⁎le XD dla tego kraju nie ma ratunku


Autorytet9piorunów

PiS mógłby na te wybory wystawić kogokolwiek i byłby ten sam wynik. Ludzie nie głosują na kandydata tylko na partię.

Specjalista4piorunów

Od 20 lat jedno i to samo. Co za chlew, chociaż podejrzewam, że nawet świnie mają więcej rozumu.

Pokaż więcej komentarzy (75)

Debiutant

w Dyskusje

1piorunów

Czy osoba kompletnie bez doświadczenia w internecie (jeśli chodzi o pracę) może z dnia na dzień zacząć tam zarabiać? Nie wiem, zamiast na scrollowanie pierdół i grania w gry poświęcić te 3-4h dziennie na coś tam żeby sobie dorobić? Jedyne o czym wiem to ankiety, ale to są gorsze, zwłaszcza dla młodej osoby bez doświadczenia w życiu, byciu rodzicem itp

Lider5piorunów

Kupuj taniej rzeczy używane i sprzedawaj drożej

Sum0piorunów

@smierdakow skarbówka już się bierze za tych co mają dużo transakcji

Kosmonauta4piorunów

@Shady co prawda @SuperSzturmowiec już odpowiedział, ale dopowiem - nie tyle nic nie zarobisz, to jeszcze masz masę oszustw wyłudzających pieniądze lub robiących z Ciebie słupa.
Praca przez Internet jest głównie dla specjalistów lub prowadzących własną działalność.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Debiutant

w Dyskusje

7piorunów

Za rogiem 24 lata. Jeszcze tydzień z kawałkiem. No i naszły mnie refleksje. Znaczy naszły... Refleksje to ja mam non stop od kilku lat. Generalnie nie chce mi się znowu rozpisywać i wracać do chujowych chwil swojego nędznego życia. Czasu nie cofnę, więc do brzegu... Depresja, fobia społeczna, leki. Ostatnio problemy z hazardem. Przegrałem 18 koła. Szukam pracy, ale jest ciężko. Byłem wczoraj na rozmowie, ale miałem wrażenie, że gość który mnie słuchał wyczuwał, że kłamię. Co najlepsze, sam czułem się, jakbym kłamał, mimo że mówiłem prawdę i tylko prawdę xD Wychodząc z biura byłem pewny, że nie dostanę telefonu zwrotnego, a szkoda. Bardzo mi zależy na szybkim odrobieniu przegranego siana, toteż liczyłem, że zdobędę tę pracę, a po jej zakończeniu do późnych godzin nocnych będę sobie jeździł w GLOVO i będę miał całkiem niezły profit na koniec miesiąca. Niestety, nie udało się, a co do GLOVO to wciąż czekam na aktywację.

Ale przebolałbym te stratę kasy. 3 miesiące i jestem na zero. Podpaliłem się jak amator, trudno. Za błędy się płaci, więc przez kolejne 3 miesiące będę pracował kilkanaście godzin dziennie, od poniedziałku do niedzieli, za darmo. Nic więcej nie zrobię. Pogodziłem się z tym. Ale...

Właściwie pogubiłem się już, leki które biorą powodują, że mam słabszą pamięć i szybko zapominam co chciałem powiedzieć xD W każdym razie pisałem coś o depresji i fobii społecznej. Tak. Depresja jest następstwem fobii społecznej, która zniszczyła mi życie. Dosłownie. Przez te wszystkie lata, kiedy rówieśnicy bawili się, wchodzili w pierwsze związki, zaliczali pierwsze "seksy" ja bałem się nawet wyjść do sklepu po bułkę. Wegetowałem tak przez kilka lat. Na leki zdecydowałem się jakieś pół roku temu. Pomogły, ale tylko na fobię społeczną, nie licząc tygodniowej poprawy pod względem nastroju. Ale co z tego. Deprecha przez tę kilkuletnią izolację, z czym wiąże się oczywiście totalna samotność, brak umiejętności społecznych i w ogóle poczucie wyobcowania przybrała na sile. Obserwuję tych wszystkich ludzi i widzę, że nie nadaję się tu. Nadaję kompletnie na innych falach. Chce coś zrobić, ale nic nie ma sensu. Nic mi się nie chce. Nigdzie nie widzę sensu. Ale w ogóle mnie to nie dziwi. Samotność jest fajna jeśli jest wyborem a nie smutną koniecznością.

Chodzę na psychoterapię. Póki co kończymy wywiad i niedługo zaczynamy ćwiczenia czy coś. Ale nie widzę tego. Nie wierzę że mi to pomoże. Codziennie myślę o śmierci.

Reasumując. Nie mam znajomych. Nigdy nie miałem dziewczyny. Przegrałem połowę oszczędności, które i tak były niskie, a teraz to już w ogóle odczuwam frustrację kiedy odpalam aplikację bankową. Zmarnowałem młodość. Tak, wiem, wciąż jestem młody. Ale mówię o tych imprezach, ogniskach i innych pierdach. Nigdy tego nie poznałem, mimo że bardzo chciałem, ale fobia społeczna była zbyt silna. Obserwuję brata i jego znajomości. Wszystkie są z okresu szkolnego. Potem poznawał innych znajomych przez swoich własnych znajomych. I tak to dla normalnego człowieka się toczy. A dla takiego odizolowanego dzikusa jak ja? Nadziei brak.

Nie wiem po co to piszę w sumie. Chyba włączyła się już mega duża potrzeba interakcji z drugim człowiekiem, nawet jeśli to tylko głupi portal xD

Utknąłem w bagnie, wciąga mnie coraz bardziej i nie mam pojęcia, jak z niego wyjść. I czy jest w ogóle sens. A może po prostu warto dać się wciągnąć i nie cierpieć dalej.


Lider5piorunów

@Shady albo się z niego powoli wygrzebywać po to, żeby podziwiać widoki niewidoczne z aktualnej dziury.

Nie oczekuj cudów i szybkich spektakularnych rezultatów. Ciesz się z każdej drobnostki.

Dasz radę, wierzę w Ciebie

Lider3piorunów

@Shady bierzesz leki i poszedłeś na psychoterapię, brawo Ty, kontynuuj. To, że Ci się wydaje, że to nie pomoże to też normalne, bo umysł się buntuje bo pomimo tego, że jest chujowo nie chce zmian. Co do znajomych to następnym miejscem gdzie się ich poznaje to praca. Sam z okresu szkolnego mam 1 kolegę, a resztę znajomych mam z tej czy innej pracy.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w Motoryzacja

109piorunów

Jeżdżę sobie sporo po ekspresówce S7 na odcinku Warszawa - Kraków i tak nachodzi mnie myśl. Dlaczego niemieckie marki, głównie Audi i BMW mają takie przyciąganie wśród idiotów? :grinning: Jeśli jedziesz około 130-140 km/h i jesteś w trakcie wyprzedzania np. kolumny ciężarówek jadących 90. A jakiś pajac z tyłu z daleka robi dyskotekę długimi, bo chce jechać 200 i żąda traktowania jak pojazdu uprzywilejowanego, to w 80-90 % są to kierowcy Audi albo BMW. Rzadziej Mercedes. Ewentualnie służbowa Skoda Superb.

Rzadko spotyka się takich ludzi np. w Toyocie, Hondzie, Maździe. Renault albo Volvo. Nawet jak zapierdala 180-200, to przeważnie nie podjeżdża innym pod zderzak i nie mruga agresywnie jakby miał popuścić w gacie i musiał pędzić, żeby przenieść się w czasie :grinning:

Fury naprawdę fajne. Samemu jeździłem trochę Audi A6 starą wersją, ale dla mnie i tak bardzo wygodna oraz komfortowa nawet z początku lat 2000. Natomiast średnia inteligencja przeciętnego posiadacza poraża😉

Osobistość0piorunów

@Lukato przepisy ponad wszystko, co? co wy byście zrobili bez tych zakazów. rzeczywiście jedyna opcja to ogrodzić pastuchem jak bydło i przywiązać sznurek łączący łeb z racicą żeby nikomu przypadkiem coś nie strzeliło do łba.

Fenomen0piorunów

@Erebus Bydło to ciśnie 200 km/h w 15- letnim Audi, bo musi pokazać, że ich wyjeżdżony TDI jeszcze "działa jak żyleta". A w ich opinii ludzie są chyba debilami i nie mają pojęcia, że dany model został wyprodukowany np. w przedziale 2005-2008 tylko myślą, że jak jest znaczek i duży samochód to "bendom nam zazdrościć luksusu" xD Co gorsza takie pajac podjeżdża pod zderzak przy prędkościach autostradowych, bo jego ograniczony mózg nie jest w stanie przewidzieć jakie mogą być skutki w razie np. gwałtownego hamowania.

I tak, wyobraź sobie, że kraje w których ludzie stosują się do przepisów i są uporządkowani jak np. Niemcy, Austria, Szwajcaria, Czechy, Skandynawia, Holandia, funkcjonują znacznie lepiej niż Polska, w której byle cieć po zawodówce uznaje się za eksperta od medycyny, geopolityki, strategii, motoryzacji itp. A to dlatego, że przepisy nie powstają tak jak myśli pan Miecio, że o siedzi sobie urzędniczka Asia i losuje cyferki. A powstają na podstawie badań, analizy, pomiarów dokonywanych przez zaawansowanych inżynierów ruchu drogowego itp.

Osobistość0piorunów

@Lukato w Niemczech jakoś nie ma ograniczenia na autobahnach i zapierdalają sobie ile wlezie nawet starszymi gruzami, ale zakompleksione bydło w Polszy musi mieć surowe zakazy dla jego dobra bo inaczej wejdzie w szkodę. taki mental.
gardzę mocno.

Fenomen1piorunów

@Erebus To powtórzę jeszcze raz wypad do Niemiec razem z tymi co chcą się przenieść w czasie i tam sobie jedź nawet 400. A oprócz tego zjedź kiedyś z autostrady oraz zobacz jak restrykcyjnie stosują się tam do ograniczeń prędkości np. w obszarze zabudowanym albo na drogach lokalnych. Nikt tam nie jeździ 80 km/h w terenie zabudowanym, bo zaraz by nie miał prawka. No ale wiadomo, że Polaczek kiedyś ze szwagrem przejechał 50 KM niemiecką autostradą, bo jechał do Reichu po Passata i jemu się wydaje, że cały kraj śmiga sobie bez ograniczeń. Tylko w Polsce jest restrykcyjnie :rolling_on_the_floor_laughing:

Poza tym wspomniałem już, że jeśli dajesz przykład jednych jedynych Niemiec gdzie dopuszczalna szybkość na autostradach jest wyższa niż w PL. To ja Ci mogę dać przykład Holandii,, Francji, Anglii, Belgii, Szwajcarii, Austrii, Hiszpanii, Portugalii, Szwecji, Norwegii, Danii, Finlandii, Czech, Słowacji gdzie dopuszczalna prędkość na autostradach jest niższa niż w Polsce. I o dziwio tam tego przestrzegają oraz egzekwują znacznie wyższymi mandatami niż w Polsce oraz odbieraniem prawa jazdy.

Niestety zakompleksiony i zacofany Polaczek, którego jedyną przyjemnością w życiu jest to, że sobie odreaguje w gruzie na autostradzie tego nie zrozumie. Dlatego on chciałby sobie wybrać limity prędkości na autostradach z Niemiec, dopuszczalny limit alkoholu we krwi z Wielkiej Brytanii, a wysokość mandatów z Polski, a najlepiej z jakiejś Ukrainy. Anglia fajnie, że ma dopuszczalny limit 0.8 promila. No ale konfiskata auta oraz kary idące w grube tysiące funtów za prędkość i 12 pkt karnych na 3 lata to kto to widział xD

Osobistość0piorunów

@Lukato zakompleksiony polaczek z bólem dupy spowodowanym słabym autem/chęcią oszczędności paliwa/silnika, który przywołał dla przykładu niemalże pół Europy narzeka na rzekome kompleksy u innych xD
chłopcze jeśli chcesz jechać przepisowo i masz nadmiar czasu do zmarnowania na drodze to sobie jedź, po prostu nie bądź aż taką złośliwą kurwą i ustąp miejsca szybszym, aż tak cię to boli, że ktoś z jakiegoś powodu jedzie szybciej? musisz koniecznie przez kilometry wyprzedzać na tempomacie żeby blokować innych?

Debiutant0piorunów

@Lukato bo to najbardziej "ekskluzywne" marki, przynajmniej u nas. Audi, BMW. Trochę mniej Mercedes. Jestem młody i prawie każdy po pierwszym autku bierze Audi albo BMW, bo jesteś wtedy cool xd

Gruba ryba0piorunów

@Shady jeździłem Toyotą, teraz mam Mercedesa i często jak jeżdżę na wakacjach czy po mieście wynajętym traficarem /pankiem to mnie coś trafia, bo komfort podróży vw czy renault się po prostu nie umywa do aut lepszej klasy.
Wyciszenie kabiny, pozycja za kierownicą, wygoda foteli, zestrojenie zawieszenia, prowadzenie. Więc nie zawsze to kwestia bycia "cool", tylko po prostu komfortu podróżowania.

GURU0piorunów

@Rafau
A porownujesz auta tej samej klasy czy np. SUV GLS mercedesa do np. Renault Megane?
Bo jak porownasz np. rownoletnie Audi A4, BMW 3 do np. Citroena C5 czy Peugeota 508 to jestes mocno w bledzie- polecam sprawdzic

Gruba ryba0piorunów

@jajkosadzone nawet porównując w204 do najnowszej corolli w wysokiej wersji, która jeździ w panku wolę długą trasę zrobić w starym już mercedesie. Lepiej się prowadzi, jest lepiej wyciszony i ma wygodniejsze fotele. Na plus dla Toyoty oczywiście niskie spalanie, ale jeśli chodzi o komfort - inna liga.
Na wakacjach ostatnio jeździłem dwa tygodnie t-crossem. Miejsca o dziwo sporo, ale frajdy z jazdy żadnej. Ot, narzędzie do przemieszczania się. Tyle dobrze, że kultura pracy nowych tsi jest całkiem w porządku, czego nie mogę powiedzieć o silniku w np. takim Clio, a segment, czy założenia konstrukcyjne motoru i jego pojemność podobne.
Faktem jest jednakże, że nawet w nowych mercedesach jakość plastików zostawia wiele do życzenia, ale jednak prowadzenie I komfort jazdy wciąż jest odczuwalnie lepszy.

GURU0piorunów

@Rafau
Mercedes W204 to jest nadal auto klase wyzej niz Corolla( klasa D vs klasa c)- warto porownac z rownoletnia Laguna czy C5- wowczas cklasse wydaje sie przyciasnawym kompaktem.

Inna sprawa,ze toyoty nigdy nie zachwycaly jakoscia wnetrza czy nadmiernym komfortem jazdy.
A co do aut nizszej klasy- one zawsze sa srednio wykonane i dobre na miasto czy na trasy typu do 30-50 km.

Gruba ryba0piorunów

@jajkosadzone no dobra, jechałem też jako pasażer w camry nowej. I też poziom hałasu inny. Oba auta segment D.
Nie twierdzę tym samym, że w204 to jakieś ogromne auto. Ale dwa foteliki RWD wchodzą, bagażnik też w kombi wystarczający. Ciasno mi nie jest, pomimo 183 wzrostu.
Toyota zawsze prowadziła się też dużo lepiej, niż miękkie francuzy. Wiec znów, zostaje przy swoim, że po prostu auta "premium" (celowo cudzysłow, bo jednak premium to Bentley) prowadzą się lepiej i są wygodniejsze, niż klasyczne wozidła I wiem, że raczej nie zdecyduję się na przesiadkę do tańszych marek.
Choć oczywiście wszystko może mi się zmienić o 180 stopni, bo tylko krowa nie zmienia swoich poglądów 😉

GURU0piorunów

@Rafau
Jest tyle marek,ze kazdy znajdzie cos dla siebie.

Gruba ryba0piorunów

@jajkosadzone o to to. Niemniej rozumiem ludzi, którzy decydują się na 10 letnia "klasę premium" zamiast nowej dacii czy fiata. Zwłaszcza biorąc pod uwagę jak bardzo cenniki tanich aut poszybowały w kosmos

GURU0piorunów

@Rafau
Kupic auto to jedno,a utrzymac- drugie.
Ja jestem dziwny i wole mniejsze,ale nowsze niz wieksze,ale starsze

Pokaż więcej komentarzy (65)