@aerthevist dzięki za podpowiedź, ale podpowiedzi ponad to co znajdę w necie to będzie już za dużo 😉
SzpakucjuszKompan
Dołączył/a:
- 3 wpisów
- 31 komentarzy
- 0 obserwujących
@MalyDiabel oj. Tych konsekwencji raczej się nie spodziewałem.
@Stashqo a z tym muchomorem to kiedyś bym spróbował. Ale jak badałem temat z 10 lat temu to wszystkie strony, które miały przekonywać do tematu wyglądały i były napisane tak, że absolutnie mnie nie zachęciły xd
Ja ostatnio kminiłem nad zakwasem żytnim. Przypomnę, że to 7-8 dni codziennego wyrzucenia połowy zawartości mieszanki wody i mąki żytniej i dodawania tego samego. Kto i kiedy? Ile osób zginęło w tym eksperymencie? Co było inspiracją? Jak stwierdzono, że już jest ok?
Eh dzieci i ich głupie pomysły. Cały czas improwizacja jak tu sobie z tym radzić
@Testowwesmieci lata temu, było dobre jak filmy, ale to se ne vrati.
@bojowonastawionaowca chyba jestem jedną z tych osób co po zobaczeniu kilku scen z the office doznali nieprzyjemnych uczuć zażenowania, a tu drugie to może obczaję.
@hellgihad ja czekam na kolejną Nagą Broń na otarcie łez. Co do serialu to chyba trzeba się pogodzić, że nie będę już oczekiwał nic tak śmiesznego, chociaż Hoży doktorzy przede mną.
@Hilalum faktycznie ten ostatni był na siłę, ale skupmy się na pozytywach. Ps. Tytuł twojej sekstaśmy.
Turystyka bieganiowa, bardzo fajna rzecz. Ja zaliczyłem Belweder w Wiedniu, most Karola w Pradze i centrum Wrocławia z Halą Stulecia. Zważywszy kiedy biega się rano, nie ma ludzi i te miejsca są tylko dla ciebie.
Bardzo miło wspominam. W Wiedniu to w ogóle było jeszcze ciemno jak biegałem bo październik szósta rano. Eh, chciałbym znowu biegać *
*Nie pytajcie czemu nie biegam bo to długa historia.
@enron shönbrunn jest wspaniałe. Z jednej strony jakoś nie mogłem docenić historycznej architektury Wiednia, z drugiej strony dwa główne pałace to dzieła gdzie siedziałem i patrzyłem z końca na koniec. Ale sama Opera, PetersKirche czy Stefankirche mi nie leżą.
@Szpakucjusz Jak tylko gdzieś jestem to absolutnie nie odpuszczam. Wiedeń oczywiście zaliczyłem, Shönbrunn było cudną wycieczką 😍Z fajnych rzeczy to np. opuszczony pas startowy w Chorwacji 🤩
@enron shönbrunn jest wspaniałe. Z jednej strony jakoś nie mogłem docenić historycznej architektury Wiednia, z drugiej strony dwa główne pałace to dzieła gdzie siedziałem i patrzyłem z końca na koniec. Ale sama Opera, PetersKirche czy Stefankirche mi nie leżą.
Ja kiedyś byłem z żoną w Gdyni na retransmisji z Moskwy. Usiedliśmy w pierwszym rzędzie i klasycznie zasnąłem xD
Nie da rady. Muszę spłacić swoje mieszkanie, kupić dla dziecka i być może spłacić. Ale jakbym był hm (obliczenia z tyłka), milion złotych do przodu to w sumie mógłbym przejść na emeryturę...
Żona mi czasem podsyła tego typu przepisy. I najczęściej jest to takie bingo dwóch-trzech rodzajów sera żółtego, śmietanki, obowiązkowo boczku oraz/lub innego mięsa do tego często zapieczone i jeszcze sera na górę. A na końcu obowiązkowo ktoś się zajadający. Sam nie wiem czemu to piszę...
Znam temat. Kiedyś po rannej zmianie do 14, miałem podróż i po 22 wysiadłem w docelowym miejscu. Zaczęliśmy pić, a potem miałem pociąg o 5 nad ranem pierwszy na dalszą podróż i wsiadłem do niego i zamiast po godzinie to obudziłem się po półtora godziny na granicy 30km dalej. Tzn konduktor mnie obudził, że pociąg skończył bieg. Ja do niego że przespałem stacje o 30 km. Wyskoczyłem z pociągu. Myślę, Boże Ciało transportu brak. Zastanawiam się co robić i ten konduktor za mną "e Panie wsiadaj my zawracamy bo stacje końcową mamy 30 km wcześniej." Dziękuję Ci panie konduktorze śliczny kochany za to serduszko. A było chyba 12 lat temu...
Bardzo dobrze napisany kawał lektury. Trochę wzór jak pisać reportaże. Fragment z miską pamiętam. Pamiętam też ten gdzie przedszkolanka przychodziła do przedszkola dopóki pojawiały się tam jakieś dzieci. Było to opisane tak spokojnie, że kojarzy mi się to z tym fragmentem "literatury obozowej" gdzie facet przywitał własnego ojca gdy wysiadł z transportu i powiedział mu na spokojnie, że idą pod prysznic.
A z innych rzeczy, któraś z bohaterek opisała ten dysonans gdy czytała przeminęło z wiatrem, bo miała dostęp na uniwersytecie i ludzie tam mieli kilkadziesiąt lat wcześniej samochody, jedzenie itp.
Mi zostało w pamięci.
A weź. W zeszłym tygodniu dostałem nowego lapka z pracy i instaluję Ubuntu, bo po ostatnich aktualizacjach na wsl2 nie da się pracować. I wszystko pięknie kręci se instalacja pół godziny "coś se miga" zero info o błędzie. No ale zaczynam szukać. Piszą, że to normalne, że do pół godziny. No ale minęła godzina restartuje. Na drugi dzień na spokojnie na nowo zrobiłem iso i jadę. Po godzinie czat gpt wkracza do akcji, szukamy po logach konsolowych czy coś leci, kopiuje do czata, on mówi, że wszystko spoko, ale dopytuję i mówi, że restartować. Do kolejnej instalki wziąłem kolegę zdalnie i patrzymy w ekran. Znowu nie idzie. Wyłączamy secure boot itp itd i instaluje znowu. W końcu patrzę a tam ikonka konsoli na tej instalce klikam i error w niej, że coś. Bez innego pomysłu pojechałem po nowego pendraka zrobiłem Iso i w 5 minut instalacja przeszła. A poprzedni pendrive miał dwa tygodnie i najpierw zainstalowałem nim bez problemu Winde na innym lapku. Tak, oprogramowanie mnie nie lubi.
@pure667 dziękuję za zrozumienie. Będę to długo wspominał.
@pure667 dziękuję za zrozumienie. Będę to długo wspominał.
@100mph samo szczęście. Ja jak miałem podejrzenie wyrostka i dalem książeczkę to mnie Pani pielęgniarka w przychodni popychała między badaniami żebym zdążył u nich przed zamknięciem i do szpitala jak najszybciej z kompletem.