Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

WiewiorkaKompan

Dołączył/a:

  • 2 wpisów
  • 10 komentarzy
  • 0 obserwujących

Osobistość

w Hydepark

84piorunów

Czuję że dotarłem do końca konsumpcjonizmu i nie wiem co dalej.

Jak się na dłuższą metę zastanowić to życie większości ludzi ogranicza się w głównej mierze do pracy i konsumpcji.

Ludzie pracują by zarobić pieniądze, następnie wydaje je by
- zapewnić sobie przetrwanie
- zapewnić podstawowy komfort
- by ten komfort rozszerzać w nieskończoność
- by otrzymywać zastrzyki dopaminy
- bo mają komu je później przekazać ( dzieci )
- by piac się w hierarchii społecznej.

I tak sobie żyje, pracują, prawie cały tydzień zajmuje im praca, przygotowanie do i po pracy, dojazdy i inne obowiązki z chwilami dla siebie.
Ile by nie zarabiali to ciągle im mało i zawsze znajdą jakiś cel.
Jadąc komunikacja chcą mieć samochód. Mając samochód typu gruz chcą mieć normalny samochod. Mając normalny chcą mieć prestiżowy i skala nie ma końca, dla garstki na końcu są prywatne odrzutowce.

Nim się spostrzega kończą swój żywot, nie dobiegając do tej konsumcjonistycznej mety, ale ciągle mając jakiś konsumcjonistycznej cel przed sobą, przekazują pałeczke dalej, lub nie.

Według badań, pytając ludzi o zarobki i ile by im wystarczało, większość niezależnie od zarobków mówila o zarobkach 2 razy wyższych od obecnych.

Tymczasem ja, jestem jak rybak który złowi jedna rybę dziennie i tyle mu starczy, nie myśli o tym by złowić więcej, by kupić kuter, by zatrudnić ludzi.

I to się ciągnie nawet w grach video. Odpaliłem sobie oxyrail - taki trochę survival i Minecraft z tworzeniem własnego pociągu którym przemierza się świat zaczynając od ery kamienia łupanego po latający pociąg z napędem atomowym. W tej grze zatrzymałem się na średniowieczu, uznałem że pociąg o napędzie parowym byłby zbyt kosztowny w stosunku do grindu potrzebnego do niego, i przemierzyłem świat na ręcznym napędzie, klikając co parę sekund klawisz przez około 3h by zobaczyć jak ten świat w grze wygląda, objechalem cały i koniec gry.

Po spłacie kawalerki, ogarnięcia sprzętu do domu, poduszki finansowej jako singiel przeszedłem na pół etatu, zarabiam mniej niż minimalną bo więcej nie ma sensu, zwiększyłoby to tylko poduszkę finansowa, bo nie mam na co wydawać tych pieniędzy.

Większość pewnie wydałaby na podróże - ja ich nie lubię ze względów sensorycznych
Inni na jakieś prostytutki - tutaj wjeżdża u mnie aseksualizm, pewnie przez i rozwalone receptory dopaminowe.
Inni powiedzą znajdź kobietę a ona już się zajmie tym by było na co wydawać pieniądze - i tutaj po kilku miesiącach związku zawsze wjezdza te ADHD z poczuciem monotonności, braku dopaminy z relacji, wtedy też spotykam się bez chęci, bardziej z przyzwyczajenia i wtedy związek sie kończy.

Większe mieszkanie, samochód ? Kawalerka i komunikacja+Uber+rower/rower elektryczny jest good enough, więcej się nie opłaca, zresztą nie mam prawa jazdy bo i po co ?

Wydatki więc dziela się na kategorie
- już to mam, a lepszego mieć nie warto.
- to nie dla mnie
- koszt nabycia i utrzymania jest niewspółmierny do zysku.

Pewnie sporo z tego wynika z lekkiej biedy w dzieciństwie, wtedy ludzie albo są zbyt oszczędni albo zbyt dużo wydają.

Jedyne co mi przychodzi do głowy z wydatków to próbowanie różnego jedzenia.

I tak ukończyłem ten cały kapitalistyczny wyścig, na mecie nikt nie czeka, nie ma żadnej wstęgi, pucharu, radości z ukończonego biegu. Jest neutralność połaczona z brakiem celów finansowych, tego mi troche brakuje, to motywowało do czegoś więcej niż minimum.

Twórca4piorunów

Jako społeczeństwo daliśmy sobie wmówić, że zawsze trzeba więcej. Moim zdaniem, jeśli jest sie zadowolonym z życia i nie krzywdzi się przy tym nikogo, nie ma po co szukać dziury w całym

Pokaż więcej komentarzy (57)

Gruba ryba

w Hydepark

17piorunów

Kuweta automatyczna dla kitku - gamechanger! Żałuję tylko, że tyle lat zwlekałem z zakupem.

ki

Pokaż więcej komentarzy (19)

Kompan

w Dyskusje

51piorunów

Utworzono nowe zgłoszenie serwisowe dotyczące braku zawartości w misce

Tytan3piorunów

u mnie Maine Coon też używa, ale na razie tylko 2 przyciski. w teorii jeden na zabawę i drugi na jedzenie, ale chyba nie kuma różnicy, bo obydwu używa w porach okołojedzeniowych 😅

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

100piorunów

Jakiś czas temu ze względów ideologicznych wróciłem z korzystania z Airbnb do normalnych hoteli, ale jeszcze jedna stara rezerwacja mi została. Właśnie zawitałem do Łodzi. No nie mówcie mi, że to nie jest patologia i przyczyna całego zła na tym świecie.

Pokaż więcej komentarzy (28)

Autorytet

w Hydepark

47piorunów

Dlaczego zwłaszcza wśród millenialsów istnieje kult podróżowania? A w tym zbiorze zwłaszcza wśród wielkomiejskich kobiet?

Zainteresowania typu modelarstwo, majsterkowanie albo gra na instrumencie ustępują przed podróżowaniem, które dobrze się wyświetla na Insta.

W sumie sam sobie odpowiedziałem hehe

Gruba ryba1piorunów

@DerMirker myślę że podróżowanie to drogi sposób na spędzanie czasu. Jeśli ludzi nie stać to siedzą na miejscu. Już sama jazda samochodem kosztuje, samo paliwo do auta jest w cholerę drogie, nie mówiąc już o podróżowaniu samolotem. DIY z kolei może być ale nie musi tanim hobby. To drugie często wymaga jakichś umiejętności. To są po prostu w różne sposoby spędzania wolnego czasu. DiY to też sposób na oszczędzanie kiedy zamiast kupować coś, na przykład, no nie wiem stolik do ogrodu robi się go samemu. Osaczwdzsz w ten sposób pieniądze. A czemu to jest popularne? Większość ludzi nie ma zacięcia technicznego, szybciej i taniej jest po prostu kupić coś jak wycieczkę...

Pokaż więcej komentarzy (46)