GilgameshFanatyk
36piorunówCzy tylko ja mam takiego pecha, że podczas jazdy na #rower, owad potrafi mi wbić żądło w ułamku sekundy ?
Nie, że gdzieś na postoju, tylko właśnie jadąc. Nagle czuje, że się coś ode mnie odbija i ukłucie. Tym razem w udo, 2 lata temu w dłoń, a jeszcze kiedyś w bica.
Sam odczyn i opuchlizna wychodzą na 2 dzień. Pierwszego dnia tylko mała kropka.

W piątek oganiałem się od gzów. Coś siadło mi na szyi, więc zrobiłem pac to łapą żeby od razu ubić.
Oj, błąd, bo zaraz czułem użądlenie, pieczenie. Tylko opuchlizna była średnicy 1 cm, jedynie zaczerwienienie duże.
Rok temu coś mnie użądliło w wargę.
Warga tak mi spuchła, że pani doktor zasugerowała start w jakichś konkursach piękności.
Potem przepisała steryd w zastrzyku i wszystko było w porządku.
To już chyba starość, bo nigdy dotychczas takich sensacji nie miałem.















