@cyber_biker mieszkałem w takim miejscu gdzie jedyną opcją było parkowanie na chodniku, ale miasto zadbało o to aby miejsca były i przejście było, tylko po paru latach też wpadli na super pomysł aby część miejsc zlikwidować, zamiast poprawić infrastrukturę i zrobić nowe. Samorządowa logika. Wszystko wynikało z tego, że żymiański deweloper zrobił minimum miejsc parkingowych. Oczywiście można pójść o krok dalej, obecnie mieszkam w takim miejscu gdzie janusz patodeweloper nakłamał wszędzie gdzie dało co do parkingów, to jeszcze w najlepsze robi wały dalej. Nie da inaczej zaparkować jak na trawniku. Oczywiście szybciej zdechnie ze starości lub skończy się na niczym bo państwo z kartonu mu nic nie zrobi.