logicKompan
Dołączył/a:
- 4 wpisów
- 25 komentarzy
- 0 obserwujących
Ja wiem, że dużo biegasz ale ze dwa tygodnie temu też się chwaliłaś nowymi butami - już się zużyły? :grinning:
@logic kobieta moze miec niezliczona ilosc butow :smiley:
@Trypsyna No te Kipstormy to carbon czyli trochę szkoda ich na dreptanie. Więc nadal rozglądam się za butami do spokojnego przetaczania się przez piętę. Ale jeszcze bardziej brakuje mi dobrych butów terenowych na leśno-górskie szlaki. Mam Salomon Alphacross ale powyżej 5km zaczynają mnie męczyć, jakby za twarde były... Hmmm, a może do samego lasu byłyby dobre ale męczą bo najpierw do tego lasu muszę 2km dobiec asfaltem?
@logic też ostatnio sporo dobrego słyszałam o butach Kiprun, decathlon ewidentnie sporo inwestuje w tą serie bo coraz lepsze mają te buty za lepsze ceny w porównaniu do kolosów jak nike czy adidas.
Hmm a jakich butów szukasz? Coś do szybszego czy spokojniejszego tuptania? 😃
@Trypsyna Jasne, sam miałem do niedawna 3 pary butów do biegania ale jedne już wygniecione, drugie do biegania w terenie a trzecie stwierdziłem, że o ile do szybkiego biegu są w porządku to z powodu słabej amortyzacji nie nadają się do spokojnego przetaczania się przez piętę. No i wybrałem się do Decathlonu przymierzyć Kiprun Kipride Max jako buty z absurdalną podobno amortyzacją. No i buty spoko, właśnie takie pluszowe zapadanie się w piance ale jakoś szału nie było. No ale że wybór był szeroki to przymierzam kolejne modele i w końcu trafiłem na Kiprun Kipstorm Challenger i to była miłość od pierwszego wejrzenia. Może amortyzacja trochę słabsza niż w Maxach ale jaką te buty mają absurdalną sprężystość! Wciąż mnie bawi wchodzenie w nich po schodach. Czuję się pewnie jak Oscar Pistorius na swoich protezach :grinning: No ale zamiast mieć więcej butów do biegania to teraz mam tylko 1 parę bo na stare już nawet patrzeć nie chcę...
Polecisz coś co dla Ciebie było takim odkryciem?
@logic nie biegam w jednych ciągiem, tylko mam ileś par w rotacji butów :grinning: Niektóre z nich mają inne zastosowanie.
@Trypsyna No te Kipstormy to carbon czyli trochę szkoda ich na dreptanie. Więc nadal rozglądam się za butami do spokojnego przetaczania się przez piętę. Ale jeszcze bardziej brakuje mi dobrych butów terenowych na leśno-górskie szlaki. Mam Salomon Alphacross ale powyżej 5km zaczynają mnie męczyć, jakby za twarde były... Hmmm, a może do samego lasu byłyby dobre ale męczą bo najpierw do tego lasu muszę 2km dobiec asfaltem?
@Trypsyna Jasne, sam miałem do niedawna 3 pary butów do biegania ale jedne już wygniecione, drugie do biegania w terenie a trzecie stwierdziłem, że o ile do szybkiego biegu są w porządku to z powodu słabej amortyzacji nie nadają się do spokojnego przetaczania się przez piętę. No i wybrałem się do Decathlonu przymierzyć Kiprun Kipride Max jako buty z absurdalną podobno amortyzacją. No i buty spoko, właśnie takie pluszowe zapadanie się w piance ale jakoś szału nie było. No ale że wybór był szeroki to przymierzam kolejne modele i w końcu trafiłem na Kiprun Kipstorm Challenger i to była miłość od pierwszego wejrzenia. Może amortyzacja trochę słabsza niż w Maxach ale jaką te buty mają absurdalną sprężystość! Wciąż mnie bawi wchodzenie w nich po schodach. Czuję się pewnie jak Oscar Pistorius na swoich protezach :grinning: No ale zamiast mieć więcej butów do biegania to teraz mam tylko 1 parę bo na stare już nawet patrzeć nie chcę...
Polecisz coś co dla Ciebie było takim odkryciem?
Na średnim tętnie 119? No to nie przemęczałeś się, spokojnie mogłeś pocisnąć więcej :stuck_out_tongue_closed_eyes:
@logic a zegarek za luzno mialem - tak to my szczypiorki / ołówki mamy ;(
A to już spadło? Bo jak się przedostatnio interesowałem to było poniżej 30$ (i rozglądałem się czy by nie kupić), ostatnio zauważyłem że przebiło 100$ (i żałowałem, że wcześniej nie kupiłem) a tu już tak spadło? Karuzela jak na bitcoinie :rolling_on_the_floor_laughing:
No to najwyraźniej powinienem wcześniej wstawać i więcej biegać bo płuc mi chyba nie brakuje...
Czyli tajemnica jest w progu mleczanowym? Obserwujesz, że wciąż rośnie Ci zarówno VO2max jak i próg mleczanowy czy to już raczej wartości stałe?
@Trypsyna Tak z ciekawości: jakie masz VO2max? Bo Twoje "luuuzik" to dla mnie jakieś mordercze tempo w którym mogę przebiec z kilometr :grinning: Strzelam, że z 60ml/kg/min?
@wielbuont Byłem potrzebny bo nie minął miesiąc i znów szukał grafika.
A co do trzymania niepotrzebnych pracowników to bardzo zależy od stanowiska. Są stanowiska gdzie rekrutacja trwa kilka miesięcy a wdrożenie nowego pracownika ponad rok. Więc czasem lepiej trzymać nawet chwilowo niepotrzebnych ale doświadczonych pracowników.
To będzie pewnie kontrowersyjne ale myślę, że zasady Kaizen to najlepsze co Japonia dała światu (nie jestem miłośnikiem anime 😆 ). Najwyżej cenię: "użyj sprytu zamiast pieniędzy", "problemy stwarzają możliwości" i właśnie: "pytaj (przynajmniej) 5 razy 'dlaczego?' "
Nigdy nie byłem programistą "na etacie" ale był czas gdy z tego żyłem i zdarzały się dni kiedy flow potrafił trwać 12h i w tym czasie tworzyłem 25% projektu szacowanego na miesiąc pracy. I wciąż pamiętam tą euforię którą czułem gdy wszystko co wklikałem od strzała działało. Nawet żadnych "dopalaczy" nie potrzebowałem - sama ta euforia utrzymywała pobudzenie i flow trwał. Ale potem przez tydzień nie potrafiłem nawet 1 godziny produktywnie tworzyć. Najbardziej frustrujące było to przekonanie, że "przecież potrafię", że wystarczy tylko wpaść w ten trans twórczy i dalej "samo" poleci. W końcu jednak frustracja wygrała i porzuciłem programowanie. Nadal jakieś drobne rzeczy czasem sobie klepię a ostatnio testuję współpracę z ejajami ale na chleb już zarabiam inaczej...
@TheCommitLine Też w 2020 zacząłem biegać. Wielu znajomych czas covidu przeczołgał ale na mnie miał odwrotny wpływ: nigdy wcześniej nie miałem takiej kondycji jak później. I nadal biegam choć bardzo nieregularnie. Ale ostatnio trafił mi się na yt szorcik z kompilacją najlepszych momentów światowej czołówki sprinterek i tak mnie zahipnotyzował, że chyba ze 20 razy w pętli obejrzałem z dreszczem i myślą w głowie: "ja znam to uczucie, tę euforię, tą moc" a potem założyłem buty i poszedłem pobiegać :grinning: Więc potwierdzam: euforia przy bieganiu jest podobna do tej przy kodowaniu.
@logic Mam tak samo, jak temat wciągnie to 12h jednym ciągiem bez jedzenia xD a potem budzę sie jak na kacu xD i robota poszła mega do przodu. Ale lepiej jest mieć balans, i pracować systematycznie krótrzymi transzmi niż robić takie maratony.
@logic jestem też takim "typem", który lubi wejść na maxa, ale... bieganie nauczyło mnie cierpliwości. Zaczynałam biegać w 2020 roku i praktycznie każde wyjście na bieganie musiało być do odcinki - bo wydawało mi się, że wtedy będzie progres, że wtedy będzie efekt. Tylko że po 2-3 takich bieganiach to już nie chciałam iść na dwór kolejny raz, byłam zajechana, na samą myśl o bieganiu mi się odechciewało i robiłam miesiąc przerwy. Ale faktycznie czasem jak widziałam postęp to byłam w stanie wydłużyć ten okres "motywacji" do tygodnia albo dwóch. W 2021 roku zaczęłam współpracować z trenerem, i on mi pisał luźne treningi. Wkurzałam się, że to za luźne, nawet nie jestem zmęczona, ale właśnie tą metodą jakoś się z tym polubiłam i biegam do dzisiaj regularnie. Nawet jak mam mocniejszą jednostkę, to potem przychodzi luźna i przyjemność z biegania wraca.
Jak czytałam Twój komentarz to od razu powiązałam to z bieganiem. Trener mnie tutaj nauczył trochę jakby pokory, czerpania przyjemności z rzeczy, których się nie lubi (bo nie lubiłam na początku), albo "dawania sobie czasu". Sama nie wiem?
Ale to nadal dla mnie lepsze niż poddać się :smiley:
@TheCommitLine Też w 2020 zacząłem biegać. Wielu znajomych czas covidu przeczołgał ale na mnie miał odwrotny wpływ: nigdy wcześniej nie miałem takiej kondycji jak później. I nadal biegam choć bardzo nieregularnie. Ale ostatnio trafił mi się na yt szorcik z kompilacją najlepszych momentów światowej czołówki sprinterek i tak mnie zahipnotyzował, że chyba ze 20 razy w pętli obejrzałem z dreszczem i myślą w głowie: "ja znam to uczucie, tę euforię, tą moc" a potem założyłem buty i poszedłem pobiegać :grinning: Więc potwierdzam: euforia przy bieganiu jest podobna do tej przy kodowaniu.
Polecam Transistor: https://codeberg.org/y20k/transistor
U mnie zestaw: stary telefon + głośnik bluetooth + Transistor + radio FIP (francuskie radio bez żadnych reklam, z dość szeroką playlistą i tematyczne: FIP Rock, FIP Jazz, FIP Groove itp) robią za domowy radiowęzeł
@demony-normandii No ale jakie problemy? Ja tu widzę głównie problemy z ortografią :grinning:
Poza tym strasznie lubię wszelkich ekscentryków, dziwaków, takich... niedopasowanych.
Bardzo mi się podoba, że napisał to własnoręcznie (bo sam kiedyś pisałem listy i to jest coś w czym bardziej widać duszę)
To jest konkretne działanie a nie powtórzenie w towarzystwie "a wiecie, że dziś jest dzień walki z depresją?"
Bardzo mi się podoba jego pomysł na biznes (jako coś przydatnego społecznie)
Rysuje ładniej niż ja
I zadziałało na mnie tak, że aż pstryknąłem fotkę i postanowiłem się tym z Wami podzielić
I zajrzę kiedyś do niego i zagadam choć (a może właśnie dlatego, że) też jestem niedopasowanym społecznie dziwakiem :grinning:
@cebulaZrosolu A mój to cygański król wśród gołębi: