Co się stało? Czemu spadło z rowerka? OP usunął?
https://www.hejto.pl/wpis/polska-zyje-atakami-nieletnich-mordercow-a-mnie-szlag-trafia-jak-dotarla-do-mnie
@GordonLameman zarzucałeś mi że powielam "brednie medialne"., No to łap, zaledwie kilka przykładów. Najpierw podsumowanie od AI:
1. Ogólna liczba spraw o przekroczenie granic
Rocznie w całej Polsce prokuratury i sądy badają od kilkudziesięciu do około stu spraw, w których oficjalnie pojawia się wątek obrony koniecznej zakończonej ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu lub śmiercią napastnika. Z tej puli zaledwie ułamek trafia na czołówki gazet jako „rażąco niesprawiedliwe”. Głośnych, ogólnokrajowych spraw, które zbulwersowały opinię publiczną (takich jak te opisane wcześniej), jest średnio od 2 do 5 w ciągu roku.
2. Statystyki skazań (tzw. eksces)
Z danych Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że sądy w sprawach związanych z odpieraniem ataków orzekają bardzo różnie:
W sprawach, w których oskarżony powołuje się na obronę konieczną, sądy prawomocnie uznają przekroczenie jej granic (zarówno przy bójkach, jak i napadach na dom) w około kilkunastu do dwudziestu przypadkach rocznie.
Bardzo często sądy stosują wtedy tzw. nadzwyczajne złagodzenie kary lub odstąpienie od jej wymierzenia. Oznacza to, że statystycznie dana osoba zostaje uznana za winną przestępstwa (ma wpis do kartoteki), ale nie trafia do więzienia, otrzymując np. wyrok w zawieszeniu. [1]_
Czyli_ _trafiasz do KRK_ i możesz mieć problemy z wykonywaniem niektórych zawodów - przypis Opornika.
3. Efekt nowelizacji prawa z 2017 roku (Art. 25 § 2a KK)
Po wprowadzeniu tzw. przepisów o obronie miru domowego pod koniec 2017 roku, liczba osób natychmiastowo oskarżanych przy napadach w domach drastycznie spadła. Prokuratorzy dostali jasny wytyk, aby rzadziej wnosić akty oskarżenia, jeśli do starcia doszło na prywatnej posesji. [1, 2]
Głównym problemem nie jest więc sama liczba ostatecznych wyroków skazujących (bo tych bezwzględnego więzienia jest zaledwie kilka rocznie), ale ogromna liczba spraw, które są „męczone” na etapie prokuratorskim. Statystycznie każda osoba, która zabije lub ciężko rani bandytę we własnym domu, musi się liczyć z tym, że spędzi od 6 do 24 miesięcy jako osoba podejrzana, zanim prokuratura ostatecznie umorzy śledztwo z racji działania w granicach prawa.
Więc nie - nie jest to "brednia medialna", tylko autentyczne, podparte faktami przekonanie większości Polaków, że Bezmiar Niesprawiedliwości w Polsce jest przeciwko obywatelom, a na rękę przestępcom.
Od siebie dodam tylko jedno - w systemach totalitarnych to nie przestępca, a obywatel będący w stanie samodzielnie się obronić jest wrogiem #1 dla systemu, bo jest potencjalnym zagrożeniem dla dyktatury. W dyktaturze tylko władza ma mieć monopol na przemoc, nikt inny.
Dlatego w większości krajów totalitarnych jest bardzo zaostrzony dostęp do broni, oraz niszczy się ludzi którzy bronią się przed bandziorami - bo bandzior dla systemu zagrożeniem nie jest, przeciwnie, jest jego zwornikiem, bo pomaga usprawiedliwiać terror.
A w naszych sądach nigdy nie było żadnej lustracji, nadal siedzą tam ludzie, albo dzieci ludzi, którzy służyli wiernie komunizmowi, i mają podobną mentalność, tak jak np. sędziunio Stuleja.
#polska #prawo #sprawiedliwosc #obronakonieczna #samoobrona #kryminalne