Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

otikKompan

Dołączył/a:

  • 5 wpisów
  • 41 komentarzy
  • 2 obserwujących

Osobistość

w Hydepark

19piorunów

Sobota. Siedzę sam mając prawie 30 lat i zastanawiam się jak to jest mieć rodzinę. Byłem w kilku związkach które były nieudane i które sprawiły mi dość bólu. Mam rzeczy które większość uważa za sukces w życiu czyli dom, auto, telefon którego nie muszę spłacać a jednak nadal dziele to wszystko z samym sobą. Uprzedzając pytania innych - jasne że mam tindera i staram się wychodzić do ludzi ale niestety nie każdy z nas urodził się kimś mając cechy tzw. alfy. Każdy mój związek kończysz się albo za porozumieniem obydwu stron albo zdradą i końcowym wyparciem. Może przemawia prze zemnie alkohol ale chciałbym spotkać kogoś kto naprawdę dam mi to bezpieczeństwo. Nie będę musiał się martwić że puszczając swoją kobietę ma dowmówke, mogę już jej albo nigdy nie zobaczyć albo sie bardzo przejechać. Móc wiedzieć ze zaufanie to nie tylko kolejne, nic nie znaczące słowo języka polskiego, ale cos na czym można sie oprzeć.

A ja sobie siedzę i nalewam kolejnego drinka rozmyślając kolejny weekend o tym samym. Choćbym nie wiem jak sie starał, końcowy wynik jest zawsze ten sam.

Pi⁎⁎⁎⁎le głupoty ale gdzieś musiałem to wylać.

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID:
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Pokaż więcej komentarzy (30)

Kompan

w Ciekawostki

7piorunów

Francuski zamek-rezydencja, który wygląda jak opuszczony kilkadziesiąt lat temu z wyposażaniem pozostawionym w stanie nienaruszonym.

Klimat i magia wnętrza francuskiej rezydencji pozostawionej w stanie sprzed prawdopodobnie kilkudziesięciu lat. Autor filmiku trochę ściemnia nazywając to miejsce opuszczonym i nie chciało mu się przygotować rzetelnie do tematu więc jego gadanie niewiele wnosi niestety, ale samo miejsce

Autorytet

w AI

6piorunów

W domu nie mam kompa, ale jutro dam tutorial z przykładem jak łatwo można robić za⁎⁎⁎⁎ste animacje z użyciem Midjourney. Do tego czasu możecie wrzucać w komentarz postacie wygenerowane z AI, tak by była jakaś twarz. Najbardziej piorunowaną wybiorę do tego tutoriala.

#midjourney #ai

Pokaż więcej komentarzy (3)

Specjalista

w Hydepark

277piorunów

19 grudnia 2016. O godzinie 20:15, 62-letni rosyjski ambasador Andriej Karłow uczestniczył w otwarciu wystawy fotografii „Rosja oczami Turków” w galerii sztuki w stolicy Turcji, Ankarze. 22-letni Mevlüt Mert Altintas, członek wydziału policyjnych sił specjalnych w Ankarze nakazał uciekać ludziom znajdującym się z pomieszczeniach obok po czym oddał w kierunku ambasadora 3 - jak się okazało śmiertelne - strzały wykrzykując "My umieraliśmy w Aleppo, ty umrzesz tutaj".
Zamachowiec został postrzelony 11 razy przez ochroniarzy i zmarł na miejscu. W akcji zostało ranionych kilku cywili.

Osobiście zachwyca mnie estetyka tego zdjęcia. Stonowane kolory czerni i bieli i tylko twarz pełna emocji oraz obrazy na ścianach przyciągające większą uwagę niźli nawet martwa postać na podłodze. Na dodatek symetria i jej celowy brak w niektórych miejscach. Wygląda to imo jak obraz niźli coś co realnie się wydarzyło.

Fotografia jest fragmentem nagrania kamery jednego z dziennikarzy tuż po zastrzeleniu Karłowa.

za brak tagów przepraszam ale jestem tu nowy

Specjalista0piorunów

@DirtDiver Karakany robią to samo w Syrii, co Rosjanie na Ukrainie. Walą w cywili, torturują i niszczą dorobek życia

Pokaż więcej komentarzy (25)

Kompan

w Ciekawostki

8piorunów

Wczorajszy wpis wyłonił pierwszy trafny strzał, więc od teraz będę dodatkowo weryfikował, czy Google Lens nie znajduje zdjęcia z datą w kilka sekund ( ͡~ ͜ʖ ͡°) Niemniej gratuluję @blackrei089 i muszę pomyśleć o jakiejś nagrodzie! Poprawny rok to więc 1965, a na zdjęciu szalona impreza bożonarodzeniowa - podobno właśnie w latach 60 bardzo popularna była wśród kobiet tego typu bielizna.

Dzisiejsze, piątkowe #chronofoto niech wprowadzi Was w rodzinny nastrój, mam nadzieję na kolejne trafienie. Miłej zabawy!

O co chodzi? Codziennie wrzucam zdjęcie, a Waszym zadaniem jest w komentarzu podać rok, kiedy zostało zrobione - następnego dnia podaję odpowiedź i krótką ciekawostkę.

#fotografia #ciekawostki #glupiehejtozabawy #historia

Twórca0piorunów

@kosedek jasne, nie krępuj się :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (14)

Autorytet

w Ciekawostki

11piorunów

Polak wszedł na piramidę Majów w Meksyku. Dostał kijem w łeb.

Podróżujący po Meksyku polski turysta został aresztowany przez policję za wejście na piramidę Kukulkana wybudowaną przez Majów na terenie starożytnego miasta Chichen Itza na Półwyspie Jukatan. Po 12 godzinach pobytu w więzieniu i wpłaceniu równowartości 263 dolarów tytułem grzywny

Kompan

w Ciekawostki

20piorunów

W nawiązaniu do wczorajszego wpisu postanowiłem przenieść się na inną społeczność, założę też tag .

We wczorajszej zabawie najbliżej był @chimichangas z rokiem 1964, ponieważ prawidłową odpowiedzią był rok 1967 :smiley:

Na zdjęciu widzimy przyuczanie do pracy na frezarce (jeśli ktoś potrafi namierzyć firmę frezarki będę super wdzięczny!) w warsztacie w Teksasie. Przy okazji szczegół w tle, czyli plastikowy kanister - został on wprowadzony do szerokiego użytku już na przełomie lat 70.

Zapraszam do komentowania, w jakim roku według Was zostało zrobione poniższe zdjęcie?

#fotografia #ciekawostki #historia #glupiehejtozabawy

Pokaż więcej komentarzy (7)

Kompan

w Podróże

12piorunów

Dzień dobry :smiley: Zapraszam podróżujących Tomków i Kasie do przydługiego wpisu o kilkutygodniowym roadtripie po Australii, może przydadzą się moje przemyślenia komuś kto w przyszłości sam chciałby się na podobną wycieczkę zdecydować.

Dwa tygodnie temu zakończyliśmy z mężem naszą nieco ponad dwumiesięczną przygodę w Australii. Za nami kilkanaście tysięcy przejechanych kilometrów, setki godzin w samochodzie, bliskie spotkania z pająkami, wężami, termitami i zwyczajnie super przygoda. Trasę planowaliśmy na bieżąco, mając tylko mniej więcej w głowie ogólny kierunek.

Wycieczkę, jak widać na załączonej bardzo przybliżonej trasie, rozpoczęliśmy w Perth, od kupna samochodu. Czemu kupno, a nie wynajem? Na dłuższe okresy cenowo różnice zaczynają się zacierać, a wynajem na tak długie trasy wiąże się często z dodatkowymi ograniczeniami, których się obawialiśmy - bardzo mało firm pozwala na przykład na wjazd wynajmowanym samochodem do Northern Territories w porze deszczowej. Stanęło więc na kupnie.

Formalności związane zarówno z zakupem jak i sprzedażą samochodu tak naprawdę trwały jeden/dwa dni. W obu przypadkach korzystaliśmy z usług dealerów samochodowych, którzy w naszym imieniu zajęli się wszystkimi koniecznymi procedurami. Dziesięcioletni Nissan Pathfinder z napędem na cztery koła kosztował nas ok. 22k AUD, sprzedaliśmy go dwa miesiące później za ok. 16k AUD, po przejechaniu całego kontynentu i rozwaleniu zawieszenia xD (które naprawialiśmy w trasie).

Bardzo ciężko tak długą i intensywną wyprawę streścić w kilku akapitach, opowiem więc pokrótce o największych zaskoczeniach i najciekawszych miejscach. Na pewno z całego serca i bardzo gorąco polecam każdemu potencjalnemu podróżnikowi odbicie od typowo turystycznej trasy wzdłuż wybrzeża zahaczającej o największe trzy miasta Australii i wybranie się czy to wgłąb lądu na egzotyczny outback, czy to na daleką, tropikalną północ, z termitierami ciągnącymi się przez setki kilometrów wzdłuż drogi, rzekami pełnymi krokodyli i tropikalnymi lasami deszczowymi. Zgodnie z mężem uznaliśmy tę część wyprawy za najciekawszą i najbardziej fascynującą. Naprawdę sporo już roadtripów mamy za sobą, ale przejazd między Adelaide a Darwin i dalej do Daintree to jedna z najciekawszych wypraw, jakie do tej pory odbyliśmy.

Ostrzegani byliśmy o setkach nudnych kilometrów ciągnących się w nieskończoność przez pustynię, ale tak zupełnie szczerze, dużo nudniejsze wydawało mi się obijanie się od jednego turystycznego miasteczka na wybrzeżu do drugiego, niż przejazd przez australijski outback, wielką, słabo zaludnioną pustynię, z jej ekstremalnymi temperaturami, egzotyczną fauną i florą, wszechobecną kulturą aborygeńską (w różnych formach... gdyż obecnie stanowią oni dość uporczywy problem w centralnej i północnej Australii ze względu na wysoką przestępczość), praktycznie zerowym kontaktem z cywilizacją, co objawiało się chociażby nagminnym brakiem jakiegokolwiek zasięgu telefonicznego przez większość trasy, czy przejechanymi setkami kilometrów bez natknięcia się na jakąkolwiek ludzką osadę po drodze.

Ratowaliśmy człowieka, który utknął na pustyni bez paliwa, spaliśmy w miasteczku w połowie zbudowanym pod ziemią ze względu na ekstremalne temperatury na powierzchni, spędziliśmy noc na walce z latającymi termitami atakującymi nasz wynajmowany domek, odwiedziliśmy sierociniec dla kangurów, pływaliśmy po rzece pełnej krokodyli i przede wszystkim poznaliśmy mnóstwo przyjaznych i pomocnych ludzi po drodze. Naprawdę z całego serca polecam tę mniej odwiedzaną część Australii, fascynująca przygoda.

A żeby nie było tylko tak słodko i różowo to tylko wspomnę, że internet w Australii jest poniżej krytyki, i to nie tylko w jej słabo zaludnionych częściach, ale, co było dla nas największym szokiem, nawet w centrach większych miast. Muszę też wspomnieć, że do tej pory w trakcie całego życia nie widziałam tylko karaluchów co w ciągu kilku tygodni pobytu tutaj, czy to bezceremonialnie włażących do mieszkania przez wszelkie możliwe szczeliny w centrum Sydney, czy to nieraz dziesiątkami wylegających na ulice w mniejszych miasteczkach.

Na szczęście pozostałe część australijskie fauny była dużo ciekawsza, wystarczy oddalić się nieco od największych miejscowości by bez problemu i w sporych ilościach spotkać kangury, koale, emu, ogromne jaszczurki, czy też wszelkiej maści tropikalne ptaki i owady.

Wszystkie opisane powyżej rzeczy to oczywiście wyłącznie moje wrażenia po kilku miesiącach spędzonych tutaj, wielu rzeczy nie widzieliśmy czy też nie zwiedziliśmy tak dogłębnie jak chcielibyśmy przez ograniczony czas. Tym niemniej, jeśli ktoś potrzebuje porady w kwestii zorganizowania takiej wyprawy lub ma inne pytania to chętnie odpowiem.

My tymczasem rozpoczynamy kolejny kilkumiesięczny trip, tym razem po Nowej Zelandii :relaxed:

#podroze #podrozujzhejto #ciekawostki #australia

Kompan1piorunów

Jaki mniej więcej jest koszt takiej wyprawy na miejscu?

Osobistość0piorunów

Bardzo fajny wpis, ale aż przydałoby się więcej smaczków i szczegółów :grinning:

Zazdroszczę długiej wyprawy! Robicie sobie gap year, dorabiacie zdalnie kiedy trzeba, czy po prostu macie komfort niepracowania?

Przyjemności w Nowej Zelandii! Jest absolutnie przepiękna i chciałbym tam kiedyś wrócić, albo nawet zamieszkać :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (4)