Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

plemnik_w_piwieGruba ryba

Dołączył/a:

  • 143 wpisów
  • 5559 komentarzy
  • 4 obserwujących

Fanatyk

w Hydepark

46piorunów

Rzadki widok osła na koniu oj jak prychlem

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Majsterkowanie

39piorunów

Lampa do salonu. Trzeba tylko trochę umyć. W zestawie była żarówka. Niezła bulba 😆

Koneser0piorunów

@Yes_Man w poprzednim zakładzie ten badziew wymienili na ledy. Bylem w szoku ile ten złom kosztuje (cała lampa), niesamowicie źle wymieniało się w nich żarówki, a na olx były wystawione za kilka stówek jedna.

Pokaż więcej komentarzy (21)

GURU

w Hydepark

28piorunów

Dziś i tak się złożyło że dzisiaj byłem w Lidlu i mieli kasztany jadalne. A że nigdy ich nie jadłem to wziąłem sobie garść i upiekłem w airfryer. W smaku bez szału, trochę suche, może jakbym je namoczył przed pieczeniem to wyszłoby lepiej.

Jeden był robaczywy, dopiero po pieczeniu zauważyłem że miał dziurę

Gruba ryba5piorunów

@tomilidzons w podręczniku anatomii, bodajże Bochenka, było info że sperma smakuje jak jadalne kasztany. Zawsze jak widzę kasztany w sklepie to mam mieszane uczucia, bo i spróbowałbym (lubię nowosci) ale i nie chce

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Hydepark

51piorunów

JAK TO W KOŃCU JEST?

Powstał kolejny reportaż o tym, ze prowadzenie żabki to interes prowadzący do bankructwa. Wysłuchałam go i jedno mi przychodzi pytanie do głowy, skoro taki fo zły biznes to jak to jest, ze żabka jest juz nie na co drugim rogu, ale czasem co drugi krok? Babka mówi o tym, ze miala żabkę na wsi ale jajka i mleko musiała zawsze wyrzucać bo każdy miał swoje ze swego gospodarstwa, ale tak czy siak towar musiała zamówić, bo i tak nie schodził. Wiec czy nie łatwiej jej bylo swoj sklep tam otworzyć? Jak to jest ze znikają prywatne sklepy, a zabki pojawiają sie jak grzyby po deszczu? Jakieś to dla mnie nie logiczne ...

https://youtu.be/0QJCS8yEVRo?is=CMaS_rKbcUKIo2mS

Mistrz17piorunów

@Cori01 Żabka kusi ludzi wysokimi przychodzami, które jednak nie zawsze dają sensowny dochód, o czym już nie wspomina. A nie obeznani ludzie się na to nabierają

Tytan7piorunów

@Cori01 W dużej mierze też dlatego, że za to zabierają się ludzie nierozgarnięci (nie chcę mówić, że wszyscy), mamieni wielką kasą (gdzie pewnie też nie ogarniają różnicy pomędzy przychodem a dochodem, VATem a PITem). TO jak z MLM - każdy wie, że to ściema a są ludzie którzy w to wchodzą.

Kilka minut tego reportażu i już klasyka klasyków;
a) Gość nie ogarnia, że VAT płaci KONSUMENT, i nie jest jego,
b) Pani AMBASSADORKA (co to wgl za funkcja?):
- Ja dostałam umowę, nawet prawnikom dałam do przeczytania, prawnicy mają dużo możliwości ale co ja zrobię jak Żabka mówi, że nie można negocjować i ma 1000 osób na moje miejsce?

No, nie wiem? Może nie podpisywać umowy, i znaleźć sobie inne zajęcie?

Nie chcę rozstrzygać, czy te umowy są legalne z punktu widzenia prawa, no ale prawda jest taka, że nikt ich nie zmusza.

Pokaż więcej komentarzy (18)

GURU

w Hydepark

16piorunów

Za⁎⁎⁎⁎ste zdjecie pokazujace, jak grzyby potrafia sie roznic w obrebie jednego gatunku.

Ten duzy wyglada jak Rydz, ale po malym widac, ze Mleczaj Niebieszczejacy. Ktory zapewne nie jest rzadki, ale setki zbieraja go jak rydza czy innego mleczaja.

Osobistość0piorunów

@Ragnarokk niedawno pierwszy raz w życiu jadłem duszone rydze z cebulką i gdybym nie wiedział, że to grzyby, to obstawiałbym, że to jest jakieś mięso. Myślę, że takie rydze, to byłby kulinarny wypas dla jakiegoś weganina, (a byłego "mięsożercy"). :yum:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Hydepark

50piorunów

Pokaż więcej komentarzy (11)

Tytan

w Hydepark

10piorunów

Ogólnie to oglądanie Sportu mnie nudzi, podczas pewnymi wyjątkami. Tu jednak doceniam manewr, totalnie bez sensu dla ergonomii grania ta fryzura, ale bardzo skuteczna dla eliminacji oponentów. On pewnie nawet nie wyszedł aby strzelać, tylko wejście po to co uzyskał - "zrobimy 2x faul na mnie". To ciekawe że "dali się złapać"

Pokaż więcej komentarzy (2)

Wirtuoz

w Hydepark

19piorunów

Nie oglądam wiadomości w telewizji i nie patrzyłem na to, co się dzieje pod TK, ale dziś przez przypadek wpadł mi w oczy filmik z protestującymi pod TK i od razu rzuciła mi się w oczy twarz pani Stasi osoby znanej w mojej okolicy "bojowniczki" radia maryja i tv republika xD

I zobaczywszy ją, już wiem, kto tam protestuje xD pani Stasia to osoba starsza, której tak te dwa media spierdoliły głowę, że najbliższa rodzina (dwóch synów i córka) nie utrzymują z nią kontaktów (żali się sąsiadom, że nawet w święta siedzi sama) a kto może omija ją szerokim łukiem i nikt nie jest jej w stanie wytłumaczyć, że to może być jej wina (ja próbowałem z żoną i zostaliśmy jej wrogami). Nawet listonosz (żądała jego przeniesienia) co przynosi jej emeryturę, podpadł jej, bo źle się wyraził o republice.

I tak myślę sobie, tacy ludzie starzy mają przewalone na sam koniec życia.

Lider20piorunów

Najlepsze, ze to pokolenie, ktore mowilo, iz mlodym gry mozg zjedza, a okazuje sie, ze im zjadla najgorszego sortu propaganda w radio i telewizji.

Fenomen4piorunów

@tomek-kowalski tacy ludzie zadecydowali o Brexit, a potem sobie umarli, zostawiając młodszych w tej gównianej zupie samych

Gruba ryba2piorunów

@Hjuman na studiach mieliśmy egzaminy z wejściówkami. Wejściówka to były proste zadanka, w zamyśle elementarne, rozgrzewka. Potem od razu był egzamin.

Prowadzacy najpierw sprawdzał wejściówkę. Kto ją zdał, znaczy się jest poczytalny i to co napisał na egzaminie jest wiążące. Jeśli nie zdal wejściówki, to choćby egzam był odjebany 100/100 to mogło to być dziełem przypadku lub ściągania i z definicji nie było nawet sprawdzane.

Nie miałbym nic przeciwko kilku prostym pytaniom na kartach do głosowania.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w Hydepark

17piorunów

Gruba ryba3piorunów

@enderwiggin ...i kurestwo. I narkomania.

Żarty się kończą wraz z poznawaniem kolejnych trudnych słów jak dyscyplinarka lub separacja.

Gruba ryba0piorunów

@wonsz słownik pełen jest różnych słów. Są jeszcze marskość wątroby, HIV itp. Całe spektrum.

Żeby wygrać, trzeba grać. A że głupie gry to i głupie nagrody :smiley:

Gruba ryba0piorunów

@enderwiggin zauważ, że ta przemoc słowna jest na bazie żartów.

Autorefleksja mi podpowiada, że sam humor nie jest już w stanie samodzielnie przykryć mojej frustracji i podswiadomie poszukuję ofiar pod drabinę przemocy.

Moze musze sobie jakies zajecie znaleźć, posprzatac w domu. Idę pochować sznury i tostery.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Hydepark

53piorunów

Nawiązując do wpisu:

https://www.hejto.pl/wpis/mam-za-soba-rok-abstynencji-od-alkoholu-mam-niespelna-30-lat-daj-pioruna-to-napi

Jestem użytkownikiem Hejto prawie od początku jego istnienia i dzięki wam w pewnym sensie mam prawo jazdy,gałkę głośności do wzmacniacza, poszerzony gust muzyczny oraz galerie memów.

Wychowałem się w bardzo biednej rodzinie gdzie mój ojciec przepijał wszystko i bił matkę oraz swoje dzieci a jak ktoś się zapyta czemu nie uciekliśmy to zwyczajnie nie było gdzie bo Polska B i małe miasto.

Generalnie nie było z nikąd pomocy ale jakoś udało mi rodzeństwu wyjść na ludzi, mama chorowała na nowotwór ale koniec końców jest już okej.

MÓJ STOSUNEK DO ALKOHOLU:

(O mnie można pominąć)

Dorastanie- Mając 17 lat zacząłem wychodzić z nowymi znajomymi na miasto co krzyżowało się z imprezami i piciem. Oni ćpali srogo na szczęście mnie to ominęło, zwyczajnie się brzydziłem. Generalnie w tamtym okresie się snułem i martwiłem bo nie wiedziałem co mi przyniesie dorosłość. No raczej w szarych barwach mi się to rysowało bo brak perspektyw. Ogólnie zauważyłem że dzięki alko stawałem się pewny siebie i łatwo mi przychodziło bajerowanie dziewczyn czy zdobywanie kolegów.

Wczesna dorosłość- Znalazłem pracę ale czułem się tam bardzo źle. Generalnie co weekend jak się dało to jakaś impreza czasami w tygodniu piwko i tak jakoś szukałem miejsca w życiu. Jakieś epizody depresyjne plus bezsenność. Później zmieniłem pracę i zacząłem dziergać ciężary. Bardzo Szybki progres bo byłem konsekwentny a godziny na sali treningowej oddawały efekty. Znalazłem też pierwszą poważną dziewczynę a jeśli chodzi o alkohol to towarzyszył mi ale na grillach, weselach, rodzinnych imprezach.

Dorosłość- 24 lata i odkupiłem rodzinny dom od współwłaścicieli którzy też dziedziczyli. Wziąłem matkę pod skrzydła i z jej pomocą wyremontowaliśmy dom. Generalnie fajnie bo mam coś swojego. Popadłem w pracoholizm. Wyrabiałem chore ilości nadgodzin a po pracy robiłem remont domu. Później poznałem dziewczynę która u mnie zamieszkała. Też była z nieciekawej rodziny ale i bardzo dużo jej oddałem. Niestety po 2 latach podziękowała i poszła sobie do innego faceta z tego co wiem nie za ciekawie u niej.

Ja teraz- powrót do sportu- biegam, pływam, jeżdżę rowerem sam dla siebie nie pije no może czasami zapale papierosa raz w miesiącu jak kolega poczęstuje. Ale ogólnie aktywny tryb życia i uczę się angielskiego na aplikacji speakly. Jutro jadę do Włoch na wakacje.

CZEMU NIE PIJE SKORO NIE BYLEM ALKOHOLIKIEM?

Przeczytałem sobie kilka publikacji, później obejrzałem kilka podcastów a na samym końcu przeczytałem sobie książkę pt. ALKOILUZJA Pana Rutkowskiego. Otworzyło mi to oczy. Jestem DDA i mimo że się nie zataczam to jestem uzależniony. Alkohol traktowałem jako regulator nastroju. Kilka razy coś odjebałem, może nic nigdy nie zawalilem przez alko ale na kacu w pracy i w szkole byłem.

Kilka razy się biłem czasami coś ukradłem takie to życie. Jak w sobotę nad ranem wracałem z imprezy i widziałem kogoś kto wyszedł pobiegać albo szedł na targ to czułem się jak śmieć.

Jak to na mnie wpłynęło?

Zdrowie- pozytywnie brak kaców, zawsze po alko chciało mi się palić i jeść niezdrowe jedzenie.

Relacje towarzyskie- pozytywnie zwyczajnie odsiałem ludzi którzy służyli mi tylko do tego żeby się na⁎⁎⁎ać. Biorę udział w imprezach i koncertach ale zostało ci którzy tolerują moje nie picie.

Praca- jestem dziwakiem w mojej firmie alkohol uchodzi za elementarną składową dobrostanu każdego człowieka. Ludzie nie rozumieją czemu przestałem pić skoro nie byłem alkoholikiem w ich rozumieniu.

Rodzina- szanują ale nie rozumieją no cóż nie mają wyboru taki jestem że wolę iść na rower niz na imieniny do wujka Henia i 43 razy odmówić bimbru.

Finanse- pozytywnie bo nie wydaje kasy na imprezę. Ani na jedzenie na mieście ani nic z tym związanego.

Dobrostan psychiczny - pozytywnie odkąd sobie ułożyłem w glowie jakie to jest gówno to nawet przez myśl mi nie przechodzi żeby sięgnąć po kieliszek.

Podsumowanie poza januszowym pierdoleniem i utratą alkokolegow nie widzę minusów

Przepraszam za bałagan w tym wątku ale nie umiem składnię pisać pozdrawiam AmAd

Gruba ryba4piorunów

@AmAd propsik. Mój problem z alko polega tym że nie lubię go odmawiać. A robię to ciagle, bo co impreza to sie trzeba tlumaczyć.

A ja już swoje w życiu wypiłem I nie mam więcej potrzeby. I tyle. I wolę męczyć się z odmawianiem niż pić pod czyjąś wolę... co nie zmienia faktu, że to męczące.

Czasem wypiję piwo czy wino, ewentualnie whisky, ale to jak ja mam ochotę i najlepiej sam. Bo sam wypiję ile sam zechcę, a z kimś to dałbym się namówić na więcej niżbym chciał...

Dlatego otoczenie w jakim się obraca człowiek ma olbrzymie znaczenie. Odcinaj alkusów. Bezlitośnie.

Pokaż więcej komentarzy (4)