Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

solly-1Fenomen

Dołączył/a:

  • 163 wpisów
  • 2933 komentarzy
  • 0 obserwujących

Fenomen

w Dyskusje

6piorunów

jade na lotnisko. mysle sobie o rzeczach, jakie powinienem miec i o ktorych moglem zapomniec. pierwsza rzecza, o ktorej pomyslalem byl defuse kit. musze chyba czesciej kevlar kupowac

GURU2piorunów

Xddd tylko pizdu kupuja defusa, wystarczy ich rozjebac zanim bombe poloza a jak nie to jakas cipcia w teamie zawsze kupi

Fenomen

w Dyskusje

21piorunów
Ukraina zgodziła się nie atakować rosyjskich obiektów energetycznych. Rosja zgodziła się zrobić to samo!

-Donald Trump

Łamanie: Ukraina i Rosja zgadzają się wspólnie, żeby nie atakować rosyjskich obiektów energetycznych! Przynoszę wam pokój!

Przypomina mi to ten słynny żart o wolności słowa w Stanach i ZSRR.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Dyskusje

15piorunów

Zaspalem wczorajsza rocznice, ale i tak podziele sie:

bądź mną

lvl. 17

jesteś samotny

zapisz się na jogę żeby samemu sobie robić hehe lodzika

ćwicz przez dwa miechy

ziomki z klasy się z ciebie śmieją ale wyjebongo, zobaczymy czy będą tacy szczęśliwi jak im wypierdolisz z kopa z półobrotu

po 2 miechach jesteś mega rozciągnięty i sam możesz sobie obciągnąć czujedobrze.exe

zaczynasz chodzić jeszcze częściej i ćwiczyć jeszcze więcej

zaczynasz ćwiczyć w domu

koledzy przestali z ciebie cisnąć bekę od kiedy złamałeś jednemu nos i dziwnym sposobem naciągnąłeś ścięgno na benizie

od tego czasu jak mu staje to drze się w niebogłosy

stracił przez to dziewczynę

ale c⁎⁎j

pewnego razu dziadek widzi jak ćwiczysz

he he wnusiu co tam robisz

przerywasz jogę

,,ćwiczę dziadzia hehe''

dziadek postanawia że poćwiczy z tobą

zaczynasz od prostych ćwiczeń na rozgrzewkę

ruchy barków bioder itp.

teraz przechodzisz do rąk

nagle słyszysz obok siebie straszliwe chrup

japierdole.jpg to dziadzia

odwracasz się ze strachem w oczach którego nie było nawet u sashy grey podczas pierwszego pornosa

patrzysz na dziadka który skręcił się w swastykę i uśmiecha się do ciebie

,,J⁎⁎AĆ TEN KRAJ'' zakrzyknął dumnie

zaczął wirować i odleciał

nigdy już go nie widziałeś

tydzień później zamach na World Trade Center

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Dyskusje

8piorunów

Pamietacie czasy, kiedy polski internetowy humor skupial sie na komixxy.pl? Niegdys byla tam taka seria memow "mistrz cietej riposty". Zamysl byl banalny: w komiksie wystepowaly dwie postacie. Jeden z nich, tytulowy mistrz cietej riposty i lamus, ktory zawsze desperacko probuje go zagiac, ale mu sie to nie udaje. Zawsze jak widze wpis/komentarz uzytkownika z obrazka, w ktorym nabija sie z posiadaczy prawa jazdy, to przypominam sobie jedno wydanie tego mema:

-twoja dziewczyna daje d⁎⁎y calemu osiedlu!

-wiem, podobno tylko tobie nie dala.

Osobistość6piorunów

@solly-1 Tak naprawdę koleś czepia się wszystkiego co w danym momencie jest lotne. Praktycznie w każdym jego wpisie jest jakaś dziwna ankieta, a jego komentarze pisane w pasywno-agresywny sposób. Pamiętam jak wcześniej uwziął się na alkohol i usiłował wszystkim wmawiać że już 1 piwo czyni z ciebie alkoholika, uzależnia na całe życie i że w ogóle to jesteś stracony na wieki wieków amen XD. Imo zwykły pieniacz, ale całe szczęście jest 😉

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Dyskusje

42piorunów

Dlaczego Berkowicz czuje potrzebę odgryzienia się Biedroniowi za to, że ten uderza w Rosję? Nie wiem, choć się domyślam.

Fanatyk14piorunów

W wiedźminie 3 na początku w Białym Sadzie jest misja w której trzeba odzyskać skradzioną patelnię

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Dyskusje

54piorunów

Czasem jak patrzę na moich rodziców, to dochodzę do wniosku, że to są ludzie, którzy po prostu lubią cierpieć. Przykłady ich zachowań:

1. Kiedy byłem młodszy i wychodziłem w nocy ze znajomymi, to oni NOTORYCZNIE zamykali drzwi na klucz i nie wyjmowali klucza z zamka. Więc kiedy oni spali, to o godzinie 330 nagle musieli wstać i otworzyć mi drzwi, bo nie mogłem wejść do mieszkania.

2. Kiedy wprowadzono przymusową segregację, moi rodzice wydzielili 3 zbiorniki na odpady: mały pojemnik na bio, kubeł na ogólne i worek na recykling. Ten worek wala się od lat obok kubła i trzeba go poprawiać, w dodatku jest w bardzo niewygodnym miejscu. Schylenie się tam nad zlewem, złapanie tego worka i włożenie tam śmiecia to praktyka od lat. Nigdy nie kupili drugiego kubła, mimo że jest na to miejsce.

3. Odnośnie segregacji - być może zdziwiło was to, że mamy jeden worek do segregacji. Jeden, bo mój ojciec kiedy idzie wywalić śmieci, to bierze ten jeden worek i każdego śmiecia wrzuca po kolei do odpowiedniego kontenera. Ostatnio mu zwróciłem uwagę, że to nie powinno tak być, że papier miesza się z kubkami po śmietanie, a on wzruszył ramionami. Powiedziałem mu też, że przecież można zrobić osobne worki na każdą kategorię segregowanych odpadów, a on mi odpowiedział, że on lubi sobie poukładać.

4. Są tak uzależnieni od nikotyny, że co noc się budzą, żeby zapalić. Po zakończeniu tego procesu idą do kuchni coś przegryźć. Prawie za każdym razem wyciągają z szafki cały bochenek chleba, wyjmują z folii i robią sobie kanapki z np. serem. Po zjedzeniu dwóch kanapek zostawiają ten bochenek i opakowanie sera na środku blatu i wszystko usycha. Potem żrą twardy chleb i suchy ser.

5. Dzisiaj jak gotowałem, to chciałem użyć papryki słodkiej, w proszku. Sięgnąłem do szafki z przyprawami, wziąłem opakowanie i zacząłem sypać. Od razu po kolorze zczaiłem, że to nie jest papryka słodka, założyłem pieprz kajenski. I to był pieprz kajenski. Dla mnie to jest najmniejszy problem, bo mam największą tolerancję na kapsaicynę w rodzinie, ale oni... Mogę sobie wyobrazić, jak jednego dnia ich popierdoli po skosztowaniu dania do którego wsypali łyżeczkę tego specyfiku zamiast słodkiej papryki.

Dziwnie się na to patrzy. Tyle mnie nie było, że aż zapomniałem o tych rewelacjach. Dobrze dla mnie, że rzadko tu jestem.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fenomen

w Dyskusje

12piorunów

Miałem ostatnio we Wrocławiu okazję zajść do sklepu z pamiątkami i zobaczyłem w nim sporo magnesów podobnych do tego ze zdjęcia, tj. w kształcie granic naszego kraju. No i przyznam, że tę grupę pamiątek odrzuciłbym jako pierwszą z potencjalnego koszyka. Za każdym razem, kiedy widzę te granice, to coś mi w nich nie pasuje. A właściwie chodzi o to, że te granice zostały nam narzucone. Najwidoczniej uderza to w jakiś sposób w moją narodową dumę.

I teraz nie chodzi o to, że chcę romantyzować II RP - bo ten kraj był sporym śmietnikiem. Chyba największymi sukcesami tego kraju było to, że udało mu się powstać i nie rozpaść się od wewnątrz, chociaż tu pomocny okazał się stary, sprawdzony autorytaryzm. Kształt granic tego państwa został jednak ustalony głównie przez nas. Niestety, często przy zastosowaniu brudnych zagrywek, takich jak bunt Żeligowskiego, albo traktat ryski. Trzeba jednak też przyznać, że wtedy wojny i przesuwanie kresek na mapie w ramach "politycznego geniuszu" nie było czymś rzadkim w Europie - nawet jeśli I WŚ sporo w tej sprawie zmieniła. W naszej okolicy łatwiej było o konflikty, bo Polska wróciła na mapę wraz z kilkoma innymi państwami, z czego z kilkoma graniczyła.

Rewizji granic też się nie domagam, bo bądźmy szczerzy - tereny, które zostały nam przydzielone są czymś lepszym od tego, co straciliśmy, nawet jeśli powierzchniowo wyszliśmy na minus. Zresztą, gdyby przypadły nam mniej interesujące ziemie, to też nie wiem, jaki chłam musielibyśmy otrzymać, żebym uznał za krytyczne odzyskanie Kresów. Teraz jest już za późno, żeby o to zabiegać, chociaż np. Lwów historycznie jest bardzo polskim miastem. A nawet jeśli Ukraińskie i Białoruskie władze, z niewiadomych względów, byłyby chętne do oddania nam tych terenów, to byłby to raczej dla nas cios, niż prezent, z kilku względów.

Ale skoro zaobserwowałem takie coś u siebie, to pytam:

Czy masz jakieś szczególne odczucia dotyczące obecnych granic Polski?

  • Tak, mam pozytywne odczucia31% (50 głosów)
  • Tak, mam negatywne odczucia2% (4 głosy)
  • Nie, nie mam żadnych odczuć60% (97 głosów)
  • Wyniki7% (11 głosów)

162 głosów

Osobistość11piorunów

@solly-1 Każde państwo ma granice narzucone przez wolę innych przynajmniej w części, bo każda granica z definicji to punkt styku dwóch bytów. Żadna granica nie jest zdefiniowana wolą wyłącznie jednego bytu politycznego, każda powstała jako pewnego rodzaju kompromis. Gdyby granice Państwa X wyznaczało wyłącznie Państwo X to byłoby jedynym na świecie.

Fanatyk1piorunów

@KsRobag

Żadna granica nie jest zdefiniowana wolą wyłącznie jednego bytu politycznego

chyba że tym bytem jest wujek Józek, jak to w naszym przypadku było. Alianci zachodni machnęli ręką, a Niemcy nie mieli nic do gadania.

Osobistość0piorunów

@MostlyRenegade Nawet wujek Józek nie narysował sobie linii tak jak chciał. Bo wtedy przechodziłaby przez Atlantyk. Coś go jednak powstrzymało przed wzięciem całych Niemiec i raczej nie był to brak apetytu.

@solly-1 Nie rozumiem? "Cope" rozumiem jako tłumaczenie sobie porażki wymówkami i niezależnymi od nas czynnikami, żeby odsunąć od siebie odpowiedzialność i nie mierzyć się z faktami. Jak mogę stosować "cope" jeśli coś nie jest moją porażką bo się wydarzyło zanim się choćby moi rodzice urodzili?

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fenomen

w Dyskusje

5piorunów

Co najmniej kilka razy, kiedy mialem okazje porozmawiac/posluchac/poczytac o roznicach w zachowaniu plci, slyszalem tekst w stylu:

Babom jak cos nie pasuje, to sie zaraz na siebie obrazaja i sie nie odzywaja, a faceci dadza sobie po razie i jest spokoj.

W sumie zawsze przyjmowalem to bardzo zartobliwie, ale jakis czas temu poznalem ziomka, z ktorym czesto sie sprzeczam o jakies glupoty i zazwyczaj konczy sie na tym, ze oboje sie nawzajem wyzywamy i zapominamy o temacie. Nie jest to co prawda uderzenie, ale charakter bardzo zblizony. Stad pytanie:

Czy kiedykolwiek dales sobie z kumplem "po razie"?

  • Tak20% (24 głosy)
  • Nie59% (71 głosów)
  • OP to osoba, ktora w mediach kieruje dyskusja (pedal)21% (25 głosów)

120 głosów

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Dyskusje

56piorunów

Za kazdym razem, kiedy czytam rosyjska propagande w komentarzach na YouTube, to mam wrazenie, ze jej tworcy i piewcy sa jakims stadem idiotow xD

Przyklady:

Sytuacja: Gruzja blokuje wstep dla Rosjan, ktorzy boja sie potencjalnej mobilizacji i w komentarzach ktos sie smieje z walecznosci Rosjan.

Odpowiedz: A Ukraincow ilu ucieklo od poczatku wojny?

Moj komentarz: No sporo, ale to przeciez nie Ukraincy zaczeli wojne, wiec kogo to obchodzi?

Sytuacja: Pojawiaja sie teksty, ze rosyjskie postepy zwalniaja, przez co ludzie w komentarzach sie smieja, ze operacja idzie tak mozolnie.

Odpowiedz: Rosja kontroluje 20% powierzchni Ukrainy, a Ukraina nie kontroluje zadnych terytoriow Rosji.

Moj komentarz: OK, ale to przeciez Rosja atakuje, a celem Ukrainy jest obrona panstwa, a nie podboj terytorialny?

Sytuacja: Ludzie nabijaja sie z tego, ze w Rosji wystepuje kryzys paliwowy, wprowadza sie reglamentacje, a ludzie na stacjach benzynowych ze soba walcza.

Odpowiedz: Ukraincy nie maja wcale lepszego dostepu do paliw.

Moj komentarz: To fajnie, ale to przeciez Rosja spi na ropie i zyla z eksportu przetworzonych produktow naftowych?

To nawet nie brzmi jak propaganda, tylko jak niesamowicie zalosny cope xD Albo tym tumanom ten whataboutism tak permanentnie przezarl mozgi, ze uzywaja go bez jakiegokolwiek zastanowienia, czy on ma chociaz minimalny sens, albo nie wiem co.

Fenomen5piorunów

Jak największy kleks na mapie wciąż wielu imponuje. ¯\\(ツ)/¯ Wraz z postawami antydemokratycznymi promowanymi w social mediach włącza się teraz co u niektórych jakaś potrzeba bycia gnojonym przez silnego władcę obiecującego bliżej nieokreślone ruchy budujące m o c a r s t w o w o ś ć, a których ważnym elementem jest nienawiść do mniejszości przewyższająca to co groźne w szerszym obrazie. Wraz z agresją do Zeleńskiego spotykam się jednocześnie z dziwnym poszanowaniem dla kartoflanego fuhrera. Jak byłem w Kanadzie już nieco lat temu, to nasłuchałem się od serbskich uchodźców, u których nocowałem, jakim to Putin jest dobrym przywódcą... Odlatuję z każdym zdaniem, ale temat tego wszystkiego co jest wynikiem wojny informacyjnej jest nie do objęcia umysłem w całym zakresie i zawsze mnie porusza.

Na samym końcu i tak jest głos do oddania w wyborach, a tam już partie z całą fasadą rozmytych celów programowych, ich członkowie zaprzeczający samym sobie w dwóch różnych wywiadach, za którymi kryją się w zasadzie nieobliczalni, niebezpieczni ludzie powodujący chaos jeszcze zanim mogą podejmować jakiekolwiek decyzje. Co niestety widać po większych partiach system już nie daje sobie z tym rady i wszyscy te elementy funkcjonowania przejmują, ale nie da się u innych odmówić wprost sympatii do Rosji lub pracę idealnie wpasowującą się w narracje serwowane wpierw przez internetowych guru ze wschodu. Czy robią to tylko pod głosy, a żeby potem działać mniej radykalnie? Co za różnica, gdy choćby małymi krokami, ale wciąż przesuwamy się w tamtym kierunku. Jakiś czas temu wyszły wyniki jednego z badań dotyczących skuteczności AI w przekonywaniu ludzi do określonych poglądów. Wykorzystanie technologii sprawia, że można to robić znacznie szybciej niż dotychczas, więc jeszcze taki horyzont wydarzeń czeka przed nami, a którego skutki tym ciężej teraz przewidzieć.

Fenomen1piorunów

Smutne jest choćby jak pomimo obecnych rządów standardy wciąż obniżają się i pogłębiają się problemy związane z korupcją czy pogarszaniem jakości usług publicznych. Na to z kolei wkracza taka sama narracja jak w twoim poście - odbicie przez mówienie o błędach kogoś innego. Te mechanizmy pozostaną z nami już na bardzo długo, a odkręcenie tego co się dzieje teraz będzie niebywale trudne.

Kocham Hejto. Dzięki za post, bo użaliłem się, a teraz lecę z czystą głową robić coś produktywnego xd

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Dyskusje

15piorunów

Jak myślicie, jakie jest prawdopodobieństwo, że kiedy Rosja zaatakuje Litwę, to polscy patrioci przypomną sobie o zbrodni w Ponarach? Oczywiście bez jakiejkolwiek refleksji nt. buntu Żeligowskiego?

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w Dyskusje

71piorunów

Teraz jest głośno o sprawie rolnika, który zaorał świeżo wylany asfalt, ponieważ zakładał, że nowa droga przebiegać ma po jego ziemi. Czytając i słysząc o takich akcjach zawsze mam wrażenie, że na największe awantury decydują się najwięksi debile, którzy później dostają po łapach za swoją głupotę. W związku z tym postanowiłem podzielić się historią z mojego podwórka.

Moje podwórko z początku było naprawdę spore. Spowodowane to było tym, że dzieliliśmy je z kilkoma innymi kamienicami. Przez lata nie było odnośnie tego większych problemów. No, oprócz tego, że w pewnym momencie sąsiedzi z jednej klatki, tej najdalszej od mojej odgrodzili się. Szczegółów tej jednej sprawy specjalnie nie znam, ale jak w reszcie tego wpisu wszystko rozchodzi się o miejsca parkingowe. Niemniej jednak powierzchnia użytkowa naszego podwórka zmalała o ok. 1/3, powiedzmy 15 lat temu, a z tym faktem już się dawno wszyscy musieli pogodzić. Największy problem, jaki się pojawił, to fakt że brama od podwórka była jedna, na terenie, który został nam "zabrany". Więc trzeba było zrobić wyrwę w płocie i załatwić nową bramę wjazdową. Trudno.

Lata mijały, a na moim pomniejszonym podwórku nic się nie zmieniało. Do czasu, aż pewien autorytet - pseudonim "Romek" z klatki obok zmarł. Był on odpowiedzialny za dotychczasowy establishment, który czerpał najwięcej z jego porządków. To on ustalił, kto gdzie może parkować i ile miejsca w ogóle ma. Zastanawiacie się w jaki sposób to opracował? Bynajmniej nie użył do tego jakichś pomiarów geodezyjnych. I tak to wyglądało, że np. sąsiad, ten pode mną, miał dwa miejsca parkingowe, a moi rodzice nie mieli ani jednego. Bo tak. Sąsiad z dołu tak się przyzwyczaił do swojego przywileju, że aż w pewnym momencie jedno z tych miejsc sobie wybrukował. Jako jedyny pozwolił sobie na taki krok, ale sąsiad z parteru też parkował w pewnym jednym, szczególnym miejscu. On też przyjął ustalenia Romka śmiertelnie poważnie - było mu z tym bardzo po drodze, bo dostał miejsce najbliżej klatki.

Ale jako, że Romek zmarł, to ktoś kupił jego mieszkanie. Jest to jakieś młode małżeństwo. Niedługo po wprowadzeniu się zaczęli zauważać jakieś nieprawidłowości. Cały spór wybuchł, kiedy zaparkowali na miejscu sąsiada, który ma aż dwa miejsca parkingowe. Ten, jak to bywa w takich warunkach, zaczął się na nich drzeć z balkonu, atakując ich i tłumacząc, że to jest jego miejsce. Młodzi nie wchodzili szczególnie w polemikę z kimś takim i natychmiastowo zdecydowali się na drastyczne kroki. Na podstawie pomiarów geodezyjnych postawili sobie płot, "odbierając" nam dodatkowe 1/3 podwórka. Pech chciał, że wraz z zagrabioną ziemią przypadło im wyłożone kostką miejsce parkingowe sąsiada.

Nie jest to jednak koniec całej bolączki, z którą sąsiad się zmierza - bo przecież nie moi rodzice, lol, oni i tak parkują poza podwórkiem. Kolejny problem, jaki się pojawił, to to, że podobnie jak we wcześniejszym przypadku, straciliśmy też bramę wjazdową na naszą posesję. Ta została na terenie sąsiadów z klatki obok. OK, powiecie sobie, że to już jest śmieszne. Ktoś już zrobił wyrwę w płocie, która teoretycznie umożliwiłaby przejazd samochodów. W tej historii jest jeszcze jeden dodatkowy smaczek - nasze okrojone podwórko w tej chwili znajduje się w całości za znakiem "zakaz ruchu". Wobec tego jakakolwiek próba wjechania tam jest niezgodna z prawem. Niektórzy teraz pomyślą "a kogo w takiej sytuacji będzie obchodzić ten durny znak?". Spieszę z wyjaśnieniem: Straż Miejską. Mieszkamy dosłownie obok siedziby Straży Miejskiej. Jadąc w kierunku naszego podwórka często można dosłownie przybić piątkę ze strażnikami.

Pozbawiony przywilejów sąsiad nie przejmował się jednak znakiem i postanowił sobie nonszalancko wjechać za ten znak. Zaparkował pod podwórkiem. Niestety nie na podwórku, ponieważ zostały nam takie marne ochłapy i panuje do tej pory chaos organizacyjny co do tego, co jest czyje i gdzie. Straż Miejska, jak możecie się domyślić, poinformowała go o tym błędzie. Sąsiad wyjechał do nich z mordą i zaczął straszyć policją. Strażników taki obrót spraw jedynie rozbawił. Moi rodzice z tymi strażnikami często sobie rozmawiają, więc wiedzą, że teraz są dodatkowo wyczuleni na jego samochody. Ostatnio jak rodzice wychodzili z podwórka, to mieli okazję zobaczyć, że sąsiad dostał swój mandat.

Nie wiem, jak moge to sensownie otagowac, ale wydaje mi sie, ze na takie historie powinien byc specjalny tag, np.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fenomen

w Dyskusje

21piorunów

stare baby xD stoje w kolejce do bramki na lotnisku i nagle zaczepia mnie jedna, wyciagam sluchawki, a ona zaczyna dopytywac czy to jest kolejka dla ludzi z priorytetem. mowie, ze nie i pokazuje, ze ta kolejka jest obok. dopowiadam nawet, ze wlasnie dlatego ludzie tam maja wiecej bagazu. ona mi zaczyna tlumaczyc ze kolejka z prio zawsze byla krotsza i tak jej sie wydawalo, ze to ta. slyszy to inna stara baba, odwraca sie do niej i zaczyna jej tlumaczyc, ze tez jej sie wydaje, ze to prio, bo tak. obie zaczynaja mowic, jak im sie wydaje, mimo ze za plecami mamy znak wskazujacy, ze to jest kolejka dla "all other passengers". ale juz maja wyjebane, bo sa zajete dyskutowaniem ze soba, a ja wkladam sluchawki z powrotem. tylko po co mnie pytac, skoro i tak nie biora pod uwage tego, co mowie? xD

a, no i szok, bo krotsza kolejka (w ktorej stoimy) juz nie jest ta krotsza.

Specjalista5piorunów

Niestety my, faceci je do tego przyzwyczailiśmy. Całe życie spędziła jako tępa dzida i zawsze było dobrze, bo zawsze jakiś facet się nią zaopiekował jak dzieckiem. Nie musiała zbyt wiele myśleć ani zbyt wiele robić.
To nie jest tak, że one głupieją na starość: One ZAWSZE były tępe, tylko uchodziło im to płazem, bo dało się je r⁎⁎⁎ać.
Stary facet, jak go nie trzaśnie jakiś udar czy coś, do końca zachowuje względną sprawność intelektualną, kojarzy jak działają systemy trochę bardziej skomplikowane od fiuta, umie w głowie przewidzieć skutki prostego sprzężenia dodatniego czy ujemnego, potrafi w szachach te dwa ruchy do przodu z grubsza przeanalizować. A nawet jak nie, to rozumie znaczenie takiej analizy, dlaczego jest ona ważna.

A stara baba...

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Dyskusje

30piorunów

Narzeczona mnie doprowadza do paranoi. Wie, ze mam laskotki na wlasciwie calym ciele i mnie tym torturuje. Raz udalo sie jej polaskotac mnie po czole. Od tego momentu wie, ze niewazne gdzie mnie dotknie, to zaczynam sie miotac i smiac bez opamietania. Nawet nie musi jakos intensywnie poruszac palcami. Wystarczy, ze poczuje jakikolwiek dotyk na niewielkiej powierzchni ciala - moga byc palce na szyi, albo masowanie plecow dlonmi. Ogolnie laskocze mnie w oczywiscie bardziej wrazliwych miejscach, jak pachy i stopy. Teraz zazwyczaj jak polozy sie obok i jakkolwiek ruszy reka, to odruchowo zaciskam pachwiny.

Mam jakies dziwne polaczenia nerwowe, bo zawsze jak chodze do fryzjera i jedzie mi maszynka po lbie, to czuje intensywne laskotki na ledzwiach. W dziecinstwie prowadzilo to do ciekawych komentarzy ze strony rodziny i fryzjerow.

Moze to nie byloby takie zle, gdyby nie fakt, ze ona nie ma laskotek w ogole. Niewazne, gdzie sprobuje, to ona nawet nie drgnie. Nigdy nie bralem udzialu w tak niesprawiedliwej walce.

Fanatyk1piorunów

@solly-1 - na poważnie to są tortury i jak nie potrafi tego zrozumieć to powinieneś zaprosić ją wypierdalać 😡

Fenomen0piorunów

@koszotorobur to nie bylo pisane zupelnie powaznie. Nigdy jej nie mowilem, ze ma tego nie robic i sadze, ze to zawsze prowadzi do smiesznych sytuacji. Lubie tez widziec, jak sama sie smieje przy tym.

Ale walka pozostaje nierowna. Chcialbym moc sie jakos zrewanzowac, ale niestety nie mam szans xD

Fanatyk4piorunów

@solly-1 - Ty może to znosisz ale dla niektórych systemów nerwowych to tortura.

Jeśli nigdy jej nie powiedziałeś i Cię to nie denerwuje to spoko.

Ale jeśli jednak Cię to wkurwia to masz dwie opcje:

* Powiedzieć - i albo zignoruje i albo nie

* Nie powiedzieć - i żyć w cierpieniu licząc na to, że się znudzi lub odpuści

Ja bym wybrał trzecią opcję - znalezie czegoś co ją rozbraja/wkurwia/obrzydza - tu masz pomysły:

* Mlaskanie

* Jeżdżenie pazurami po tablicy

* Krecenie sutów

* Ciąganie nosem

* Grzebanie w nosie

* Łapanie za kolana/łokcie

* Udawanie wymiotowania (niektórych automatycznie ciągnie na sam dźwięk)

Związki są stabilniejsze gdy panuje w nich równowaga sił.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fenomen

w Dyskusje

33piorunów
W naszym kraju kłamstwo stało się nie tylko kategorią moralną, ale filarem państwowości.

-Aleksandr Sołżenicyn, wtedy o ZSRR

Ciekawe, co ten człowiek by powiedział widząc obecną rosyjską propagandę, bo raczej skala jest nieporównywalna.

Kosmonauta1piorunów

Ale uważasz, że teraz jest mniejsza skala propagandy, czy większa?

Fenomen1piorunów

@pizzzamonter zsrr robilo, co moglo, ale nie bylo w stanie siegnac do calych spoleczenstw tak, jak robi to rosja teraz przy pomocy farm trolli. przynajmniej tak to widze, jest kolosalnie gorzej.

Kosmonauta1piorunów

@solly-1 co do zewnętrzej propagandy to mogę się zgodzić, ale jeśli chodzi o wewnętrzną połączonej z terrorem, sowietyzacją całych grup etnicznych przy całkowitej kontroli nad wszystkimi mediami, to zdecydowanie zsrr wygrywało w tym mrocznym pojedynku.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fenomen

w Dyskusje

51piorunów

Kiedy wzywa Batyr, moim honorem jest WALKA

Gruba ryba12piorunów

moze lubicie czytac moze nie, imho warto takich misiow jak on i rekin i paru innych na czarna niech se pisza te swoje wywody i mysla ze ktos to czyta XD

Gruba ryba4piorunów

@ostrynacienkim ja nie daję na czarną, bo lepiej się pośmiać z takich i niech ktoś zobaczy jaki to jest kretyn, niż miałby bezmyślnie przeczytać komentarz "hmm może tak jest..". Niestety jestem zdania że ludzie bezreflekcyjnie łykną każdą bzdurę i nie chcę żeby hejto stało się miejscem kretynow, nawet jeśli miało by to tyczyć się kilku osób.

Gruba ryba0piorunów

@solly-1 Nie pamiętam. Wdawałem się z pvintage bodajże w dyskusje z tym typem i się zdenerwował, bo nie wychodziło jego na wierzchu i zaczął blokować za którymś razem. ¯\\(ツ)/¯

Pokaż więcej komentarzy (15)