Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

wielbuontGruba ryba

Dołączył/a:

  • 192 wpisów
  • 1763 komentarzy
  • 5 obserwujących

Lider

w Hydepark

170piorunów

Od kilku lat namawiam żonę na dzieci, ale temat jej nie interesuje, bo jest zajęta robieniem kariery.
Ale najmłodsi już nie jesteśmy, żona 37, ja 38, więc pomyśleliśmy, że to ostatni dzwonek. Zrobiliśmy wyniki i niestety okazało się, że dla żony to już może być mocno za późno.


NIedziela wieczór humor popsuty i to nie z powodu jutrzejszej pracy, a do tego wkuwiony chłop będzie miał bojowe zadanie pocieszania żony i uśmiechania się, że wszystko będzie ok 😒

Pokaż więcej komentarzy (118)

Osobistość

w Hydepark

6piorunów

https://mkomunikat.pl/

Tak, wszyscy teraz programujo. No to ja też. Wszyscy myślą, że ich apka rozwiązuje realny problem. No to ja też :)

(Wymyślony) Problem:
Sołtys ogłoszenia daje na grupie FB. Szkoła jednego dziecka na Instagramie, a drugiego tylko w e dzienniku. Spóldzielnia w swojej apce. Jeden urząd tylko na www, a drugi na kartkach. Dodatkowo wszystkie instytucje mówio że social media są złe. A piszą o tym głównie na nich właśnie...

Wynik - Obywatel aby nadążyć z informacjami, musi mieć pierdylion profili na wszystkich możliwych portalach. Jak już je ma, to i tak nie widzi komunikatów bo algorytmy wolą podsyłać śmieszne kotki.

Rozwiązanie - moja "zwajbowana" apka. Wszystkie instytucje mają tu konto. Dodają ważne komunikaty. Obywatel anonimowo sobie to ogląda. Tylko to co chce, oraz to co (po kodzie pocztowym) jest dla niego przeznaczone.

Fajne? Czy bez sensu?

I tak zrobiłem i będę się starał dotrzeć do decyzyjnych, aby to przejęli. Pewnie nic z tego nie będzie, ale warto próbować :)

Oczywiście ktoś to musi przepisać od nowa, bo to wysrywy moje i AI.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Gruba ryba

w Hydepark

26piorunów

Co można powiedzieć własnemu dziecku, a nie można powiedzieć w pracy?

Pokaż więcej komentarzy (40)

Lider

w Wiadomości Świat

76piorunów

Ruskie straty na dzień 14.09.2026r.

Sum9piorunów

Pięknie. Ukry cisną żeby jak najwięcej ludzi z mobilizacji było wykorzystanych do łatania dziur w obronie, a nie do ataków plus starają się uzyskać jak najlepsze pozycje obronne przed jesienią i zimą.

Pytanie czy mobilizacja bedzie gamę changerem na polu bitwy ? Drony robią dzisiaj robotę w większym stopniu, a sama piechotą bez dodatkowych pojazdów czy artylerii przydatna bedzie przy zdobywaniu miast ale nie walki na otwartych polach. ( chociaż jak drony nie będą latach ze względu na pogodę to wtedy może masa ludzka sporo zmienić).

Pokaż więcej komentarzy (11)

Specjalista

w Dyskusje

110piorunów

Strasznie się boję o swoja pracę.

Jestem matematykiem, pracuję na uniwersytecie i od zawsze uwielbiałem to co robię. Uwielbiam swój zespół, uwielbiam swojego przełożonego, uwielbiam swoich studentów - a nade wszystko uwielbiam swoją pracę. Nic nie sprawiało mi nigdy większej radości. Potrafię godzinami wpatrywać się w tablicę, bazgrać sobie po całym biurze jakieś układy dynamiczne, nie móc zasnąć bo jakichś ciekawy problem siedzi mi w głowie.

Codziennie wstaje koło 8:00 - biorę zawczasu przygotowaną w lodówce owsiankę, idę pieszo na uniwersytet, kupuje kawę w lokalnym bistro i siedzę w biurze rozwiązując co tam akurat mam do rozwiązania. Siedzę tak czasami do 20:00, czasem nawet później.

Nic nie sprawia mi tyle szczęścia co moja praca. Oczywiście są ważniejsze sprawy - mam rodzinę, dziewczynę którą kocham całym sercem, wspaniałego przyjaciela - ale nie wyobrażam sobie życia bez pracy.

Ósmego września przeczytałem, że model Open AI rozwiązał problem milenijny (jeden z bardzo trudnych problemów w matematyce) w 88h, nad którym ludzie bezskutecznie myśleli 90 lat. Wiem, że wokół całego tematu jest mnóstwo kontrowersji - na ile to była samodzielna praca modelu, na ile pracował na danych ukradzionych od innych matematyków, to że wygenerowania rozwiązania kosztowało kilkadziesiąt milionów dolarów itd. Nie zmienia to faktu, że pierwszy raz w życiu poczułem, że to co robię jest całkowicie bez sensu.

Od kilku dni myślę o przyszłości. O tym, że widzę tak naprawdę tylko dwie drogi: te „optymistyczną” - w której dostęp do AI jest równy. Po pewnym czasie modele staną się coraz tańsze. To, że rozwiązanie problemu milenijnego kosztowało teraz kilkadziesiąt milionów dolarów nie znaczy że będzie kosztowało tyle za 2 lata. Patrząc na to jak skaluję się ta technologia, to o ile nie dojdziemy do jakiejś ściany - całość powinna wtedy kosztować kilkaset dolarów. A problemy, którymi ja się zajmuję są wielokrotnie mniej skomplikowane. Pewnie będzie się dało je rozwiązać modelem dostępnym w „standardowym” abonamencie za 20$.

Jeśli tak będzie to  moja praca traci całą kreatywność - bo nie będę już musiał myśleć nad jakimikolwiek rozwiązaniami - wszystkie wygeneruje za mnie model. Matematyka jest też na tyle specyficzną dziedziną, że jeśli AI dostarczy mi kod w formacie LEAN to nawet nie będę musiał sprawdzać czy rozwiązanie jest poprawne. Po prostu pytam czy twierdzenie X zachodzi i dostaje „TAK/NIE”. Cała moja rola sprowadza się do bycia pasterzem AI. O ile AI takiego pasterza będzie potrzebować.

I to jest ta wersja optymistyczna. Bo jeśli koszta AI nie będą się skalować a sama technologia będzie się rozwijać - to za niedługo praca naukowa w nie wiodących ośrodkach straci sens. Za 2 lata Harvard może mieć dostęp do AI które rozwiązało obecnie problem milenijny - ale europejski uniwersytet na którym pracuje - raczej nie. Nie będę miał wtedy żadnych szans, żeby konkurować z Harvardem. Matematycy tam będą mogli generować artykuły i twierdzenia codziennie - a ja wciąż będę potrzebować na to miesięcy lub lat.

Nie widzę przyszłości w której zachodzą pozytywne zmiany. I to wszystko - wciąż przy założeniu, że AI pozostanie narzędziem a nie stanie się świadoma (cokolwiek to znaczy) lub nie stanie się cybernetyczną bronią.

Nie wiem czemu tak mało się o tym mówi w społeczeństwie - bylem ostatnio na weselu, gdzie ludzie bawili się i tańczyli, a ja siedziałem przy stole, obserwowałem to i czulem się jak jakiś pieprzony Wyspiański. Najlepsze jest to, że gdybym napisał opowiadanie na podstawie tego wesela i rozmów toczonych przy bardziej akademickim stoliku - to cztery lata temu miałbym fenomenalne opowiadanie sci-fi. Jeśli zrobiłbym to dziś - byłby to już tylko gorzki zbiór myśli kilku akademików o przyszłości.

Zmierzamy do zagłady i nikt z tym nic nie robi. Nawet ja nie wiem co miałbym zrobić - mogę wam podrzucić jakąś petycję do podpisania (https://superintelligence-statement.org) - o zastopowanie rozwoju AI na obecnym poziomie, ale czy rządy się tym przejmą? Nie mam pojęcia. Ja podpisałem żeby mieć poczucie, że robię cokolwiek. Próbuję też organizować doktorantów na swojej uczelni.  Problemów, które widzę jest dużo, dużo więcej - choćby to w jak wielu miejscach bezrefleksyjnie oddaliśmy pole sztucznej inteligencji delegując do niej myślenie. Jak fatalnie wpływa to na myślenie nowych studentów (moje także!). Mógłbym i z 10 postów o tym popełnić, ale pewnie nikomu nie będzie się chciało tego czytać.

Wybaczcie chaotyczność i zapewne kulejącą interpunkcję, potrzebowałem to jakoś z siebie wyrzucić. Dzięki jeśli dotrwaliście do końca.

Osobistość0piorunów

Co do utraty etatu byłbym z tym sceptyczny - połowę PKB tworzy Państwo które nie wydaje pieniędzy optymalnie, najwyżej zostanie ci gola podstawa bez hajsu z grantów. O wiele bardziej przesrane miałbyś gdyby pracował w jakimś korpo na stanowisku jakiegoś wklepywacza.

Nie mówię się aż tyle, bo o ile nie wykształci się z tego super inteligencja to nadal pozostanie to narzędziem - który utnie niektorym etaty, tam gdzie efekt pracy może być jako taki, lub w korpo gdzie występuje efekt skali, duża struktura mnóstwo uporządkowanych procesów.

Jak patrzę na to że korpo stanowi tylko 20 parę proc zatrudnienia, biurowe korpo jeszcze mniej, jakie są najczęściej występujące zawody i ile procent w nich pracuje, to że podstawą gospodarki są u nas mikro i małe firmy to wydaje mi się że może wyjść z tego co najwyżej bezrobocie strukturalne.

A co do superinteligencji to na moje dopóki nie zmienimy koncepcji jak to działa lub nie dojdzie do rewolucji technologicznej to tkwimy w miejscu.

Osobistość0piorunów

@KryptoHuman

Nie zmienia to faktu, że pierwszy raz w życiu poczułem, że to co robię jest całkowicie bez sensu.

Czy to nie dzięki matematykom świat wyglada jak wyglada? Bez was cyfryzacja i postęp byłyby na poziomie wymiany skór owczych za muszelki.

Pokaż więcej komentarzy (44)

Lider

w Hydepark

48piorunów

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Hydepark

19piorunów

Czy zdarzył Wam się wypadek samochodowy?

  • Tak, z hospitalizacją3% (11 głosów)
  • Tak, ale bez hospitalizacji12% (41 głosów)
  • Tak, ale ucierpiał tylko samochód43% (146 głosów)
  • Nie35% (118 głosów)
  • Op służy do hamowania7% (25 głosów)

341 głosów

Fanatyk1piorunów

@Ragnarokk Zdarzyło sie Dachowaliśmy z kumplami maluchem złomowym w polach, a potem skasowalismy go na drzewie.
Wyjebalem sie komarem wjezdzajac w wykopany row w lesie nie widząc go gdzie głową wylądowalem 10cm od pniaka, skuterem przez kierownice wylecialem przy nagłym hamowaniu, było tego troche.

Gruba ryba1piorunów

Wypadek nie, ale byłem uczestnikiem trzech kolizji.

Raz jako pasażer, gdy w samochód mojego taty wjechało na skrzyżowaniu inne auto - zrobiliśmy bączka, tylna oś wykrzywiona. Gość wleciał na skrzyżowanie na czerwonym.

Drugi raz ja byłem kierowcą, na trzypasmowej drodze zmieniałem pas z prawego na środkowy, inny gość zmieniał z lewego na środkowy i lekko puknął mi błotnik. Kamerka wyjaśniła sytuację.

Trzeci raz też byłem kierowcą i tym razem ja dałem ciała i wjechałem w korku innemu kierowcy w d⁎⁎ę - wjeżdżał na rondo, ale że było zatkane wyhamował przed przejściem dla pieszych, a ja za późno dałem po hamulcach.

Póki co - odpukać - nic groźnego i wszystkie sprawy załatwione kulturalnie.

Pokaż więcej komentarzy (28)

Lider

w Hydepark

24piorunów

Dla większości 9/11 to rocznica trochę inna niż dla mnie. Ja bardziej będę ten dzień pamiętał, jako rocznicę swojego pierwszego wypadku samochodowego (w okrągłą 20 rocznicę 9 września) i mam nadzieję, ostatniego.

Nic się nikomu nie stało, właściwie bez obrażeń po za otarciami od pasów, może przy 20km/h, ale jak to z ubezpieczycielami - roczna Insignia poszła na całkę.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

Przegląd Hejto AI

Powiedzcie mi w komentarzu (zaraz po tym jak dacie pioruna) co w tym tygodniu ciekawego zrobiliście z AI:

Ja poprzez Claude AI zrobilem tyle stron internetowych (po wpisaniu prompta sam to kodował i wrzucał na server itd (wordpress) no po prostu nie do wiary. Od dostosowywania SEO Ai, seo googla, pisanie stron, dodawanie zdjec, dodawanie filmow z youtuba na strony, sprawdzanie estetyki i kolorystyki. Ciekawe jest to, że czasami zajmowała mu taka praca 2-3 godziny xD a to wszystko za 72zł miesięcznie o.O

P.S. Tak firma dalej istnieje, pozdrawiam

Fanatyk3piorunów

Zredagowałem maila, żeby był bardziej profesjonalny. Rezultat jest taki, że odbiorca zamiast mi odpisać wrzucił mi na dzisiaj spotkanie ¯\\(ツ)

Pokaż więcej komentarzy (30)