Wpis użytkownika NatenczasWojski w Hydepark
NatenczasWojskiGruba ryba
274piorunówChyba mam kryzys wieku średniego #hejto40plus
Tak mnie wszystko wkurza, tak nie mam motywacji żeby coś robić... Rzuciłbym to wszystko w cholere.
Po jaka cholerę zapierdalać jak debil w pracy po 12-14h, klienci ciągle jakieś problemy, w kółko tylko faktury, leasingi, podatki, deklaracje, raty i zaraz znowu kolejny miesiąc i od początku wszystko.
I po co to? Pracować aby mieć wygodniejszy samochód aby jezdzic do pracy? Pracować na większy dom żeby mieć większe koszty utrzymania i musieć więcej pracować? A może pracować na starość aby umrzeć przed emerytura a rodzina ro⁎⁎⁎⁎⁎doli moja krwawice?
A za marne 100 lat nie wiadomo czy mój nagrobek jeszcze będzie stał, nawet nikt o mnie nie będzie pamiętał, tak jak ja nie pamiętam o pra dziadkach. Nawet ich nie znałem.
I po co więc to wszystko?
Mój ojciec zmarł jak miał 42 lata. Ja już go przeżyłem i wyobrażam sobie że np jutro mógłbym umrzeć. I na pewno nie chciałbym spędzić ostatniego dnia w pracy.
Czekam tylko aż córka się usamodzielni i sprzedaje wszystko, kupuje łaki na zadupiu, stawiam domek 60m2, redukuje do minimum koszty życia i zajme się opieką nad końmi.
Będę dużo spał, czytał książki, spacerował, oglądał zachody słońca i miał wszystko w d⁎⁎ie. Niech ten cały po⁎⁎⁎⁎ny świat kręci się beze mnie. Ja wysiadam.
Komentarze (134)
Komentarz usunięty przez moderatora
@NatenczasWojski jeśli nie wyrabiasz się z pracą to chętnie pogadam o współpracy jako podwykonawca 😎
@NatenczasWojski będziesz dużo spał? A kiedy jak masz zamiar opiekować się końmi?
@NatenczasWojski
Szczerze?
Jestem przed 40stką.
To co do Ciebie teraz dotarło zrozumiałem jakieś kilka lat temu. Mieszkałem w 5 gwiazdkowych hotelach, jeździłem autami z salonu. Coś we mnie (i żonie) pękło.
2 lata szukaliśmy rudery na zadupiu.
Mamy ją teraz. Stara poniemiecka rudera, piece kaflowe, zero ocieplenia. W zimie w sypialni miałem 13 stopni.
Żona i dzieciaki zahartowane, wiedzą że jak drewna nie naniosą do pokoju to im nos przemrozi.
Hektar pola za domem, zasiany gryką. Jak ciągnik nie odpala to z broną jadę terenówką.
Jeszcze w korpo się męczymy ale kto wie jak długo...
Wiemy co czujesz....
Heh, większość tak ma.
U mnie działka nad jeziorem czeka, uzbrojona, tylko coś małego postawić. Z żonkilem plany na jesień życia już jest.
@NatenczasWojski Życzę ci aby ci się udało.
Ja miałem marzenie aby w wieku 30 lat przejść na emeryturę, teraz mam by zrobić to w wieku 40 lat. Wiadomo nawet nie mam ćwiartki funduszy aby to zrobić. Niestety jak ktoś się nie urodzi bogaty lub mu się nie pofarci to umrze jako współczesny niewolnik.
@NatenczasWojski Nie wiem jakimi kwotami obracasz ale pierdolnąłbym to w pizdziec i żył z dochodów pasywnych a nie się użerał z klientami. Ogrom debili wokół wysysa z nas energię każdego dnia, widocznie Tobie już zeszła poniżej kreski ostrzegawczej.
@NatenczasWojski praca jest też częścią życia i może dawać satysfakcję. Wygląda na to, że źle się zdiagnozowałeś. Nie jesteś w kryzysie wieku średniego, ale masz wypalenie zawodowe i/lub chu*ową robotę...
@NatenczasWojski hehe, mój pomysł na życie. Tylko pamiętaj, że po pierwsze potrzebujesz na to kasę, dwa przy kopytnych jest trochę tyrki, a trzy jak chcesz np. staruszki trzymać, to ludzie podrzutki robią i nie płacą.
A i jeszcze z rolasami i myśliwymi trzeba się użerać. Ogólnie ciężki temat w tym "kawaleryjskim" kraju z tradycjami. Na jednego konia przy wolnowybiegówce potrzebujesz 0.5-1ha żeby w sezonie żywił się tylko zielonką. I o łąki trzeba dbać. Jak musisz kupować siano, to większość rolasów będzie cię w c⁎⁎ja robić, zwłaszcza w bardziej zurbanizowanych okolicach, a tam gdzie dużo bydełka, to w ogóle może być problem z lokalnymi dostawcami, bo wszystko na kiszonki idzie.
Ps. Zapierdalanie na gadżety, żeby wielkość siura z sąsiadem wiecznie porównywać, jest u podstaw zjebaną koncepcją, ale ludzie się na to łapią i świat się kręci.
Czuje vibe fight clubu 🙄
I zajebiaszczy pomysł. Ja to bym tak do 55 pociągnął. Później sprzedać to co się ds kupić 2 pokoje w Chorwacji i 9 miesięcy tam a 3 w Polszy dla rodziny. A jak nie Chorwacja to Sycylia i pilnowanie pomarańczy czy nie uciekają:D
@NatenczasWojski w moim planie bylo, ze jak tylko splacimy dom - to redukujemy koszty do minimum i sobie spokojnie zyjemy w domu. Zycie wysmialo moje planyXD Teraz mam nadzieje, ze uda mi sie zepwnic zonie odpowiednia opieke w przyszlosci. Reszta mnie prawie w ogole nie interesuje. Chce zeby zona byla szczesliwa :smiley:
@NatenczasWojski daj znać jak ci się uda przekształcić łąkę na zadupiu w działkę budowlaną, bo kompletnie nie wiem jak się zabrać za coś takiego xD
@NatenczasWojski i dużo wódki pił bo bardzo ją lubię 😉
mam to samo opie, nawet pisałem że właśnie stawiam domek w lesie :smiley:
Doskonale Cię rozumiem Tomeczku
jakiś czas temu udało mi się znaleźć pracę, która nie jest jakąś tam szalenie fantastyczną ani ekstra płatną robotą, ale jednocześnie daje mi dużo swobody w organizowaniu czasu. W ten sposób mogę, poza pracą zawodową, zajmować się tym, co chcę albo co lubię robić. Na życie mi starcza, a komfort wynikający z braku presji nie da się przełożyć na żadne pieniądze. Może próbuj w ten sposób? Bo na starość, o ile jej dożyjesz, to nie będziesz chciał zmieniać przyzwyczajeń - co ci z zadupia i koni? Jakie zyski? Wszędzie daleko i narobić się trzeba, mimo wszystko.
@NatenczasWojski jak cos to ja pracuje na zleceniach od czasu do czasu zarabiam tyle byle by mi starczylo moje koszty utrzymania to 3k miesiecznie i to tylko dlatego że chate droga w wwa wynajmuje xD
Gdzieś tam osiąga się punkt, w którym wystarcza już to, co się ma i nie trzeba szarpać się na więcej. Moje życie zmieniłoby bycie multimilionerem i możliwość rezygnacji całkiem z pracy (ale to mało realne), a zarabianie np. 2 x tyle co co teraz, dużo większym nakładem czasu pracy, sił i nerwów jest w sumie bezcelowe. Co sobie kupię? Dom? Już mam. Droższe meble? Te są spoko. Ciuchy, torebki? W ogóle mnie to nie pociąga, wystarczy mi koszulka, spodnie i wygodne buty. Auto? To, które mam, podoba mi się i wszędzie mnie zawiezie. Podróże? Nie mam na nie czasu, a zarabiając więcej, kosztem większej ilości mojej pracy, miałabym go jeszcze mniej.
Szczerze mówiąc, zamiast kolejnej podwyżki jak przyjdzie czas, chętnie wzięłabym zamiast niej skrócony czas pracy.
@NatenczasWojski a to nie bardziej podchodzi pod wypalenie zawodowe? Mam podobnie i mimo że nic nie brakuje to już brak motywacji do pracy i by się chciało to j⁎⁎⁎ąć wszystko
@NatenczasWojski moi koledzy się ze mnie śmieją, że nie biorę udziału w "wyścigu szczurów" i nie licytuję się z nimi kto ma lepsze auto czy mieszkanie. Może dlatego, że dostałem to od rodziców ( ͡° ͜ʖ ͡°) a może dlatego, że tak zostałem wychowany i kasa nigdy nie była w mojej rodzinie najważniejsza, ale to pewnie dlatego, że po prostu zawsze była.
Osoby wychowane w biedzie, chcą "tego" kiedyś zaznać i ciągle gonią, nie wiedząc, że nigdy nie dogonią. Bo to nie ma końca.
@NatenczasWojski Sam jestem 40+. Zapierdzielałem całe swoje życie, tak jak Ty. Pod koniec tamtego roku, powiedziałem dość. Właśnie jestem na etapie sprzedaży mieszkania. W listopadzie "wysiadam z tego pociągu", jadę do Włoch szukać jakiegoś miejsca na uboczu w pobliżu morza. Co będę tam robił? Nie mam zielonego pojęcia, nie znam włoskiego, ale mam już po prostu dość pracy umysłowej. Dam znać czy warto jak już trochę tam będę. 😉
A nie mógłbyś części zadań delegować za kasę? Tak żeby przy mniejszej kasie mieć więcej czasu. Może to nie uśmierzy bólu istnienia, ale go złagodzi.
@NatenczasWojski to nie jest kryzys wieku średniego, to zwyczajna ewolucja po 40-stce 😉 Jedyne co może zmienić się na gorsze to jak złapie Cię otępienie umysłowe, może się zdarzyć że zostaniesz prawakiem 😛
@NatenczasWojski ja zrobiłem tak, że jak mnie w pracy pytają czy zrobię to na jutro to mówię, że będzie do końca tygodnia. Jak chcą na za tydzień to będzie do końca miesiąca itd. Ja mam spokojne tempo, nie robię nadgodzin a i tak mam wyniki jedne z lepszych w zespole.
Konie to chyba takie tanie nie są, ale pomysł ciekawy
@NatenczasWojski Czas jest najcenniejszym i nieodnawialnym zasobem w naszym życiu. Pracując i zarabiając więcej, tak naprawdę płacimy za to naszym czasem. Idąc tym tokiem rozumowania, podjęliśmy z żoną decyzję ewakuacji z dużego miasta, rzucenia dobrze płatnych prac na rzecz małego domku gdzieś na zadupiu i prostego do bólu życia. Jak na razie to tylko plany ale pomału gromadzimy zasoby żeby te plany zrealizować. Marnowanie życia dla pieniędzy wydaje mi się kompletnie niedorzeczne.
@NatenczasWojski j⁎⁎⁎ij wszystko i leć do Kambodży
_:rotating_light: Chomik chce wypaść z kołowrotka, powtarzam, chomik chce wypaść z kołowrotka._
Przeniosłem się do Szkocji już 12 lat temu (a mam 37) i ostatecznie mieszkam na zadupiu, bogaty nie jestem ale i nie biedny, pracuję w sumie sporo ale raczej nie więcej niż 8h, zresztą jutro może i szczepienia będę robić, ale dziś po obchodach na farmie biorę zaraz wykaszarkę i idę kosić by było schludnie wokół farmy.
Jeżdżę po Szkocji, chodzę po górach. Daisy mi towarzyszy. Dzieci nie mam, choć miałem duży wpływ na córkę ex, np jeździ (z tego co wiem) na festiwale trance i house - a to raczej po mnie jej zostało. No i git. Mi to wystarczy. Innych dzieci w życiu raczej mieć nie będę.
Zrób jak chcesz i rób to co kochasz, żyjemy tylko raz.
Ja się czuję dobrze. Nawet bardzo.
Można małymi kroczkami tskie rzeczy robić, nie trzeba kupować łąk i opiekować się końmi.
Zacznij od skromniejszego życia i budowania oszczędności, bierz więcej urlopu, zmniejsz stałe koszty do minimum.
Wtedy będzie Cię stać żeby żyć na codzień, a nie czekać na jakieś "kiedyś"
@NatenczasWojski i feel you Brother.
Ja przez kilka lat pracowałem stosunkowo niewiele, bo mi się nie chciało, bo byłem zmęczony tym wszystkim.
Teraz zapieprzam tylko po to żeby mieć pieniądze na inwestycje i na dzieci.
Mieszkanie mam, dom mam, kredytów żadnych nie mam.... Jak tylko pokończę za ileś lat te wszystkie inwestycje które mam w planach, będę pracował na pół, albo na ćwierć gwizdka, fuck it.
@NatenczasWojski Jak tak będziesz ciągle gonił za pieniędzmi i za nowymi zabawkami to staniesz się (albo już się stałeś) niewolnikiem tych rzeczy. Coraz więcej pracy, żeby kupić coraz więcej, a potem więcej pracy żeby to utrzymać. Błędne koło.
Piszesz, że 5 osób pracuje nad jakimś projektem kilka miesięcy, a potem i tak coś spierdolą i musisz za nimi poprawiać. No sory ale xD. Weź jednego sprytniejszego zrób odpowiedzialnego za projekt, daj mu za to więcej kasy i elo. Po co chcesz mieć nad wszystkim kontrolę? Ja jakbym miał tak robić wszystko po swoich juniorach to bym się z nimi po kilku miesiącach braku poprawy pożegnał. Dałem im wytyczne, powiedziałem co mają robić po kolei gdy na czymś utkną, kazałem im pisać więcej testów. I jak do teraz system ten się sprawdza - jak wszystkie rzeczy odhaczone z checklisty to mogą oddawać kod do review.
Apropos kasy jeszcze. Ostatnio często dostrzegałem pewne zjawisko, ale dopiero jakoś tydzień temu znalazłem jej opis - inflacja stylu życua. Polega to na tym, że im więcej mamy, tym więcej wydajemy, przez co nasz poziom życia tak naprawdę nie rośnie. Bo co za różnica czy do pracy jeździsz autem za 200k czy za 400k.
Niestety, albo stety jedyna rzeczy której nie kupimy to czas. Nie znam żadnej osoby, która by po pewnym czasie stwierdziła, że praca 14 godzin na dobę to był lepszy wybór niż mniejsze zarobki, więcej czasu dla rodziny, mniej stresów i więcej czasu na hobby
Czekam tylko aż córka się usamodzielni i sprzedaje wszystko, kupuje łaki na zadupiu, stawiam domek 60m2, redukuje do minimum koszty życia i zajme się opieką nad końmi.
Będę dużo spał, czytał książki, spacerował, oglądał zachody słońca i miał wszystko w d⁎⁎ie. Niech ten cały po⁎⁎⁎⁎ny świat kręci się beze mnie. Ja wysiadam.
To jest najlepsze co możesz dla siebie zrobić 👍
@NatenczasWojski witam w klubie. Jak odpowiednio dużo pracujesz to możesz zapełnić pustkę zmęczeniem. Choć i to nie pomaga. Obecnie cisnę kredyt na dom, bo mi mało było. Rok wkurwienia, bo remonty, ch⁎⁎⁎we ekipy etc, właśnie się wyprowadziłem i teraz pewnie kilka miesięcy stresu czy będzie dobrze się mieszkać, czy się będzie podobało i czy finanse dojadą etc.
Po⁎⁎⁎⁎ni ogólnie jesteśmy, no przynajmniej ja.
@NatenczasWojski u nas zbieranie kasy mocno, aby za jakiś czas sprzedać wszystko i wy⁎⁎⁎⁎⁎olić za granicę i utrzymywac się z inwestycji. Mega dużych wymagań finansowych nie mamy, więc raczej się uda.
I po co to? Pracować aby mieć wygodniejszy samochód aby jezdzic do pracy? Pracować na większy dom żeby mieć większe koszty utrzymania i musieć więcej pracować?
@NatenczasWojski zawsze mnie to bawi jak ludzie żyją dla pieniędzy, utożsamiają szczęście z pieniądzem, większość życia spędzają w pracy której nie lubią z ludźmi których nie znają by móc sobie kupić coś co im wcisnęli, że muszą mieć. Gdzie życie, kiedy żyć? Przed 70-tką czekając na śmierć?
Pieniądze to najłatwiejsza/najtańsza rzecz, którą możemy zdobyć w życiu a dla wielu najważniejsza.
Swoją drogą pozdrawiam znad morza gdzie mieszkam. W lasku, 100 metrów od brzegu morza. Nigdy nie byłem szczęśliwszy.
Mi pomogło oddelegowanie wiekszości pracy do pracowników. Czas dla siebie, taki zdrowy egoizm i wykorzystanie go na sport, zdrowa micha i zredukowanie alko do minimum. Aktualnie dopiero teraz czuję, że zaczyna się życie, wcześniej tylko zapierdalałem.
Czyli jednak masz cel tego zapierdolu! ¯\\(ツ)/¯
Tak myślę co lubię robić:
- spędzać czas z żoną
- oglądać zachody słońca
- wąchać kwiaty
- jeść owoce prosto z krzaka
- głaskać zwierzęta
- spać na trawie
- chodzić po lesie
- czytać książki
- pic zielona herbatę z owocami
Chyba nie jestem normalny.
ziom
sprzedawaj wszystko, kup kampera resztę zainwestuj i bzikaj po europie
@NatenczasWojski Zapraszam na #szosa :smiley:
jaka cholerę zapierdalać jak debil w pracy po 12-14h, klienci ciągle jakieś problemy, w kółko tylko faktury, leasingi, podatki, deklaracje, raty i zaraz znowu kolejny miesiąc i od początku wszystko.
I po co to? Pracować aby mieć wygodniejszy samochód aby jezdzic do pracy? Pracować na większy dom żeby mieć większe koszty utrzymania i musieć więcej pracować? A może pracować na starość aby umrzeć przed emerytura a rodzina ro⁎⁎⁎⁎⁎doli moja krwawic
@NatenczasWojski no to juz są pytania do ciebie po co to robisz i dlaczego w ten sposób.
@NatenczasWojski dlugo mógłbym o tym rozmawiać.
@NatenczasWojski nie opiekuję się końmi (ale mam dwa koty do wykarmienia), mieszkam na zadupiu i nie pracuję bo utrzymuje mnie żona. Dużo śpię, czytam i gram w gry. Generalnie polecam.
😁
@Time_Machine nope
@pigoku żona ma siostrę wolną, bo ja chętny.
@pigoku mogę być kochankiem platonicznym, też mi się nie chce pracować :D
@Shizue musiałbym zapytać. Aktywnie chyba nie bo musi na nas pracować. Na mnie i dwa koty. Nie zostaje jej wiele czasu na rozrywki.
@pigoku żona nie szuka może kochanka?