Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Arkil w Wszechrzecz

Fenomen

w Wszechrzecz

46piorunów

Jak rozmawiam z różnymi ludźmi to przy tematach związanych z urzędami itp. zawsze słyszę, że "a bo ci urzędnicy, to są tacy-owacy, nieuprzejmi itp.".

A teraz : Ludzie pracujący w urzędach w większości są mili*.

A teraz pytanie do Was. Jak to widzi ?

*-tylko trzeba tez byc miłym dla nich 🙃

Czy pracownicy urzędów (itp.) z reguły są mili?

  • Tak72% (281 głosów)
  • Nie12% (48 głosów)
  • Check engine16% (64 głosy)

393 głosów

Komentarze (39)

Fanatyk0piorunów

@Arkil w urzędzie jestem raz na 5lat jak ogarniam prawko. Chłop co tam pracuje jest ok ale nie wiem czy mogę to doświadczenie ekstrapolować na całą urzędniczą populację 😛

Osobistość1piorunów

@Arkil Do tej pory jeszcze mi sie nie zdarzyło, żebym w urzędzie bym był źle potraktowany. Czy to rejestracja auta, czy skarbówka, która nie raz do mnie dzwoniła i instruowała. Raz nawet Pani z urzędu miasta do mnie zadzwoniła (w związku z źle wypełnioną deklaracją na potrzeby podatku mieszkalnego) żebym po prostu przyszedł i ona mi pomoże to wypełnić.

To pod urząd nie podchodzi co prawda, ale zawsze jak intruz czułem się w dziekanacie, kiedy Pani Wiesia terroryzowała studentów xD jak kończyłem studia, Wiesia przeszła na emeryture, przyszły młode i nowe i nagle się większość tematów dawało załatwiać

Inspirator2piorunów

@Arkil Może odrobinę z innej beczki, ale jako osoba mieszkajaca zagranicą, nie mogę pojąć że dalej w celu wyjaśniania niektórych rzeczy trzeba sie stawić na miejscu i ustnie sie z urzędnikiem dogadać.

Ludzie prowadzą firmy, moją napięte harmonogramy, po czym przychodzi pismo że w celu wyjaśnienia X trzeba sie stawić o konkretnej godzinie w pokoju Y i przynieść dokument A. Jakby nie można było pisemnie odesłać sprostowania i, ew. Upload dokumentów itp.

Fanatyk2piorunów

@Arkil Trzeba wyspecyfikować kiedy i gdzie:

* krakowski ZUS - 2015-2021 - szkoda gadać, dramat, odrobinę tylko brakowało do "czego chcesz k⁎⁎wo prywaciarzu"

* krakowski US - okolice 2020 - tak średnio, ale nie tak źle jak w ZUSie

* krakowski urząd miasta, wydział komunikacji - bardzo, bardzo spoko

Dla porównania, po wyprowadzce z Polski::

* czeska skarbówka - dobrze

* czeska ubezpieczalnia - bardzo spoko, nikt nigdy mi tak bardzo na rękę nie poszedł

* czeski urząd komunikacji - dobrze

* czeski urząd do spraw cudzoziemców (pobyty, etc) - bardzo spoko, wręcz miło

Autorytet0piorunów

@LondoMollari to jest lepiej. W ZUSie byłem parę razy w ostatnim roku i za każdym razem mogłem tylko pochwalić profesjonalizm i chęć pomocy. Z US dzwoniła raz kobieta, żeby mi powiedzieć co muszę w PIT poprawić, mega spoko :P
Tak samo urząd miasta, szczególnie że da się umówić na godzinę i załatwić sprawę w 5 minut.
Ale na pewno się poprawiło - z opowieści rodziców sprzed lat wyniosłem obraz drapieżnych urzędasów traktujących ludzi jak guwno, a do tej pory mam praktycznie same pozytywne doświadczenia.

Gruba ryba4piorunów

@Arkil załatwiałem ostatnio gro spraw - wszędzie bez problemu i w super atmosferze.

Pamiętam jak jakoś w 2012-2013 chciałem rozliczyć zysk z bitcoinów, po kilku telefonach połączono mnie z naczelniczką mojego US.

Taka równa babka pierw spytała co to w ogóle jest xD i przez telefon tłumaczyłem babce co to bitcoin i skąd się bierze.

Na koniec ona mówi wie pan co? Niechże pan tego nie rozlicza i tyle bo my nie wiemy do czego to powiązać.

Ja w szoku lekkim bo zawsze takie nietypowe rzeczy to na oświadczenie robiłem, a tu nie chcieli pieniędzy lol.

Jeszcze podpytałem czy po paru latach nie przypomną sobie o tym i będę musiał zwracać czy coś ale zapewniała że nie no i cóż, dotrzymała słowa :innocent:

Autorytet2piorunów

@Arkil ogólnie urzędy się mega sprofesjonalizowały, a wiele rzeczy da się załatwić przez neta. W efekcie - nie ma powodu do kłótni.

Osobistość2piorunów

@Arkil Moje większe kontakty z urzędami zaczeły się gdy kupowałem dom i musiałem wypełnić masę formalności. Na żadnym poziomie nie spotkamie sie z urzędniczą bucerią, tak samo przy wymianie dowodu. Wszystko szybko sprawnie.

GURU4piorunów

Nie jest źle, na pewno bardzo sie poprawiło od lat 90.

Problemem jest bardzo złe, skomplikowane, zmienne i restrykcyjne prawo. Urzędnik nie ma wpływu na przepisy tylko musi je egzekwować. Wpływ mają politycy i to oni są winni.

Tytan1piorunów

Ostatnio niewiele było interakcji, ale wszystkie pozytywne. Raz urzędniczka popełniła błąd przy rejestracji pojazdu przez niewiedzę (trochę się nie dziwię w tym konkretnym przypadku) i mnie odesłała, po ogarnięciu tematu przez salon wróciłem i elegancko przeprosiła i wszystko załatwione.

Lider5piorunów

@Arkil nie mieszkam w Polsce, więc moje doświadczenia z polskimi urzędami, ale moje doświadczenia są miłe: wyrabiałem prawo jazdy, które zgubiłem i i panie w gminie była bardzo miła (mniej więcej w moim wieku, wtedy 30+), panie w wojewódzkim jak wyrabiałem paszport też były super miłe i pomogły mi ze wszystkim, a najlepszą historią jest jak kiedyś przez roztargnienie (powiedzmy :P) wróciłem do Polski na nieważnych dokumentach i nowe dostałem w 3 dni bo mi urzędnik z mojego rodzinnego miasta pomógł (pomógł z własnej dobroci bo nie mam żadnych konszachtów :P). Wiec u mnie to 100% pozytywnie. W ostatnich 25 latach nie miałem innych sytuacji z polskimi urzędami.

GURU13piorunów

@Arkil jakość urzędniczego mięsa bardzo się poprawiła w ostatnich kilkunastu latach

Są nie tylko mili ale również często kompetentni

Specjalista3piorunów

@Opornik zgadzam się. Osobiście napisałem kilka pochwał urzędników, którzy mnie obsługiwali i byli bardzo pomocni. Dodatkowo wystawiałem dobra opinie na google. Warto doceniać dobra pracę.

Gruba ryba8piorunów

@Arkil Moim zdaniem ludzie co mają niemiłych urzędników to przychodzą nie wiedząc nic, mają braki w dokumentach i mają pretensje czemu muszą donieśćX

Z moich kontaktów z urzędami (głównie z wydziałem komunikacji) to da się wszystko dobrze załatwić a jeszcze im bardziej pozornie nieprzyjemna z wyglądu i starsza urzędniczka to tym lepiej mi idzie. Nawet rzucę jakimś sucharem to się kobita zaśmieje. A piękny nie jestem i uroku osobistego to ja posiadam tyle co przejechany kot XD.

Twórca7piorunów

Moja mama pracowała w urzędzie i powiedziała wprost - jeśli ktoś tylko wchodząc do pokoju od razu wyzywał je od najgorszych to jego sprawy były przeciągane (oczywiście w terminach określonych ustawowo).

Ile razy byłam u niej to miła atmosfera, wszystko fajnie wytłumaczone, żarty z petentami.

Sama ze swojego doświadczenia to raz trafiłam na mega chamską babę w urzędzie pracy, ktora widać było, że robi łaskę obsługując ludzi. Przyszedł gość z noworodkiem i zapytał czy mógłby być obsłużony po za kolejnością, bo malutkie dziecko i nie ma opieki. Nie zgodziła się, po czym jak zamknął za sobą drzwi zaczęła z niego szydzić i komentować co on sobie myśli, jaśnie pan itd.

Gruba ryba11piorunów

@Arkil bo to jest tak, że jak 9 na 10 razy trafisz na normalną/miłą osobę, to szybko o niej zapomnisz. A jak za dziesiątym razem trafisz mendę, której celem istnienia jest uprzykrzać życie petentom, to zapamiętasz to na całe życie. Ale to w sumie pasuje nie tylko do urzędów.

Gruba ryba6piorunów

tutaj określamy orientację seksualną OP

Lider5piorunów
OP to pedał. Fucking comedy genius. Peak humoru wykopu. Zrobię ten dowcip w 40 wpisie z ankietą. XD

npc bez własnego drzewka dialogowego

Fanatyk9piorunów

@Arkil mi nawet kobita w urzędzie fotę fotoszopowała do dokumentu, którą sam se telefonem zrobiłem i wydrukowałem w Empiku. Było nierówno oświetlone i majstrowała przy tym z 10 minut