
Wpis użytkownika kiri w Hydepark
kiriOsobistość
122piorunówNiech te prawicowe chłopaki odpierdolą się wreszcie od innych ludzi i ich wyborów życiowych, co?
A jeśli ktokolwiek naprawdę myśli, że brak dzieci w Polsce to przez to, że ludzie mają psy/koty, to niech lepiej odda prawa wyborcze.
Komentarze (91)
@kiri myślę, że komentowanie prawackich odpałow jest zaniżaniem się do ich poziomu. Olac malpiszony :smiley:
Ojej, mogli jeszcze napisać, że prędkość zabija, papierosy szkodzą, palenie śmieci jest złe i tego typu truizmy... Coś to zmieni? Ktoś zobaczy taki plakat i "hej, Angelika, oddajemy naszego Pimpka do schroniska i robimy sobie dziecko" bo tak pisali na marszu 😁
Czas na fabryki niewolników;)
ja nie wiem w czym problem widzicie, jak ktoś nie ma dzieci i jest tym hejtowanym lewicowcem to przecież nie przekazuje genów, więc wszystko ok?
myslałem że prawaki chcą żeby matematycznie było ich więcej - sami powinni więc robić robotę za tamtych
Posiadanie dzieci w kraju debili, to jest albo dla debili albo dla tych, których stać na to żeby się od debili izolować. Cała reszta krzywdę tym dzieciom robi w imię swojego egoizmu i zachcianek.
To ja się wypowiem na ten temat od innej strony, bo jestem po lekturze paru książek o XIX w., które otworzyły mi oczy. Otóż zmiana podejścia do dzieci w połowie XIX wieku sprawiła, że ogólnie pojęta klasa wyższa (szlachta + burżuazja) zaczęła, uwaga, mieć mniej dzieci, ponieważ ludzie chcieli zwracać na nie większą uwagę, zamiast: urodzić, do mamki na wieś na karmienie, do szkoły z internatem i nara, dzieciaki są, ale jakby ich nie było. Więcej dzieci rodziło się w warstwach niższych (proletariat + chłopstwo), bo, uwaga: dzieci były potrzebne przez bardzo długi okres do pracy, a jak zakazano pracy dzieci (chyba na początku do 13. roku życia), to również przestały się przydawać i było ich mniej.
I potem na scenę wkracza... antykoncepcja. Kobiety wreszcie mogły same zdecydować, ile będą miały dzieci, z kim i kiedy. I nie, nigdy już nie wrócimy do czasów baby boomu, bo kobiety mają stosunkowo łatwy dostęp do antykoncepcji i to się nie zmieni, a jeśli ktoś spróbuje na to wpływać, to pewnie szybko zrezygnuje. Sama miałam jedną koleżankę, która miała ośmioro (!) rodzeństwa, ale to był ewenement w skali. Natomiast myślę, że w pokoleniu naszych dziadków i rodziców było takich dzieci znacznie więcej. Co więcej, znowu obserwujemy zmianę w stosunku do dzieci, bo ludzie zamiast zrobić, ubrać i wyżywić zaczęli zwracać na nie większą uwagę, a to wymaga również wysiłku.
Tak więc nie - więcej dzieci nie będzie.
@kiri Chyba ten transparent trafił w Twój czuły punkt. Pewnie w domu masz psiecko z którym bawisz się i opiekujesz się jak dzieckiem, bo każdy normalny człowiek tego potrzebuje, ale z jakiegoś powodu na dziecko nie możesz się zdecydować i ro Cię boli.
Jak żyd zakręci korbą i powie ci, że posiadanie dziecka nie jest ekologiczne to też nie jest dobrze. 😉 Im mniej atencji dla skrajnych opinii (z obu stron) i narzucania jak ktoś ma żyć, tym zdrowiej dla wszystkich.
@kiri Musi być nas coraz więcej, bo kto będzie chłam z Temu kupował?
Hehe. Mi czasem niektórzy ze starszego pokolenia zarzucają, że nie chcę mieć dzieci, a ja chcę, tylko przecież sam sobie nie zrobię. I co teraz? xD
Brawo panie Bosak, mamy chujową demografię. Więc róbmy nagonkę na Ukraińców którzy choć trochę polepszają tę sytuację.
A to nie ten co mmmmmmf wyszukiwał bo mu średnio z dziećmi szło?
Świat byłby piękny gdyby psy i koty były głównym powodem braku chęci do rozmnażania.
Gardzę tymi wszystkimi skrajnymi politycznymi prowokatorami. Soczysta mela im w pysk.
Dlatego nie zgadzamy się na finansowanie in-vitro z którego urodziło się już 8000 dzieci - logika konfederacji zawsze na propsie.
Przecież to kolejny prawicowy hochoł. Jakieś media napisały debilne artykuły o psieckach a prawica jak zwykle się tego uczepiła. Zna ktoś w ogóle w realu osobę, która domowe zwierzęta traktuje jak "psiecko"? Może pan Bosak zająłby się porąbanymi cenami mieszkań a nie bronił istnienia 15-metrowych patokawalerek tak jak ostatnio mu się zdarzyło?
A tak na marginesie: na moim osiedlu jest jedna starsza pani, która wozi psa w wózku dla dzieci. Pies ma 14 lat i ma problemy z chodzeniem a uwielbia być na zewnątrz. Więc ona bierze wózek i go tam wsadza jak już się zmęczy spacerem i nie ma siły wracać.
@kiri Chodzi o to, że z nimi nikt się nie chce rozmnażać i trzeba na coś zwalić winę. 😆
Nie wiem co miałby mieć na celu ten transparent poza "zaoraniem lewaka".
@kiri i lewicowe chłopaki (czy jak tam się identyfikują) też :smiley:
I świry z prawa i świry z lewa mają swoje odchyły i śmieszne obrazki, ja to traktuję jak część folkloru, i się tym nie stresuję, trochę ubarwienia w tej szarej rzeczywistości
@kiri W ogóle to cały ten warszawski marsz ma taki ponury, negatywny, "low" wydźwięk. Czemu to święto nie może być wesołe, przyjemne, mieć radosnego wydźwięku?
Czemu wszystko w Polsce musi być atakujące, przywalające się, oskarżające, negatywne?
Narodowcy odbierają smak życia.
Mam dzieci i psa, co robię nie tak?
Zakazać psów i kotów!!111
Dzietność i tak jest nie do uratowania, więc nie ma sensu się tym przejmować. Jest o wiele za późno, ani śmieszno-straszne transparenty, ani import agresywnych czarnuchów, ani pogonienie patodeweloperki batem, ani refundacje in vitro niczego już nie zmienią. Nie ma kto rodzić tych dzieci i w przyszłości nie będzie miał kto jeszcze bardziej. Rzut oka na piramidę wieku wszystko wyjaśnia. To już nawet nie jest piramida, tylko jakaś maczuga.
Kawusi?
A jaśnie pan bosak co zrobił jako przedstawiciel klasy rządzącej aby zachęcić ludzi do posiadania dzieci??????? Pierdolenie na twieterze się nie liczy.
Pisze to Bosak, m.in. przeciwnik in vitro, zwolennik mikrokawalerek i mmmf xD
Wolę moje królicze dziecko, zdecydowanie łatwiejsze w obsłudze i co najważniejsze, nie drze pyszczka jak ludzkie bachorki.
Nie twierdzę że pan Bosak ma rację natomiast wydaje mi się że trochę przeinaczasz przekaz tego transparentu.
Ludzie nie mają dzieci z różnych powodów ale chyba dosyć często zamiast dzieci mają zwierzęta. Nie są one substytutem dzieci dla tych ludzi ale wypełniają pustkę.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Ale to ja ich znam a nie ty. Bawisz się w ocenę sytuacji nie będąc jej uczestnikiem. Jaką całą populację? Jaką psychoanalizę? 😆😆To ty masz odklejkę wypierając rzeczywistość. Ja piszę tylko że to jest zauważalna grupa. Jeśli ktoś dzień w dzień nazywa swoje zwierzę dzieckiem to serio ma coś z garem.
@Kciuk14 i serio uważasz, że oni mówią to na poważnie i "zapełnia pustkę w życiu"? Niezła odklejka z Twojej strony, skoro bierzesz wszystko na poważnie i bawisz się w jakąś psychoanalizę, a potem rozciągasz swoje wnioski na całą populację.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Znajomi, ludzie z pracy, znajomi znajomych. A to muszę pytać? Sami się chwalą xD. Wystarczy że w rozmowach mówią o swoich kotqch czy pieskach "a moje dziecko dzisiaj to...", podniecają się zdjęciami w każdej pozie jaką zrobią zupełnie jakby to były ludzkie bąbelki. Wymiotować się chce.
@kiri ja generalnie nie chcę mieć dzieci z dwóch powodów.
Nie nadaję się na ojca, bo mnie dzieci drażnią... dwa, nie powołam nowego życia na ten świat, bo jest zbyt niestabilny. Wolę psy, które w razie czego mnie obronią lub poinformują o zagrożeniu i je*ać bosaka!
EDIT:
Lubię mieć pieniądze.... tak egoistyczne podejście, ale co mi tam...
@Opornik podziękuję. Nie lubię dzieci.
@razALgul zrób jedno na próbę, najwyżej oddasz albo co. 😛
@Opornik wiem, że to będzie miało katastrofalny wpływ, ale ja na ojca się nie nadaję i nie chcę nim być. Oraz patrz punkt drugi mojej wypowiedzi. No nic nie poradzę...
@razALgul ja miałem zupełnie obojętny stosunek do dzieci zanim się dorobiłem, nawet powtarzałem przed urodzinami "e będę musiał siedem lat czekać żeby w ogóle dało się z tym dzieckiem coś sensownego porobić". Odwróciło mi się o 180 stopni Po urodzinach i nie jestem w tym odosobniony.
Ktoś tu parę dni temu poruszył temat dzieci jakoś sondę zrobił widziałeś ile rodziców się wypowiadało, wszyscy w pozytywach.
Taka okrutnie niska dzietność będzie miała katastroficzne konsekwencje dla nas wszystkich, (to widać już teraz na zachodzie) i jest jednym z powodów mojej pieprzonej depresji.
Obyś miał dużo, duuuużo pieniędzy na starość. :smiley:
@razALgul Mnie też czyjeś dzieci drażnią. Ojciec dwóch córek.
@kiri oczywiście, że to nie przez psy i koty. To przez wygodnictwo.
Szkoda tylko, że psy i koty nie wypracują nam emerytur.
@Peter_Mountain Malezja jest akurat dość rozwiniętym krajem i tam też dzietność jest nie za wysoka.
Ale nie rozumiem, z czym chcesz się kłócić. To są twarde dane, które możesz sobie bez problemu wyszukać.
@MostlyRenegade O to argumentowanie, że w Polsce jest wygoda to nie ma dzieci, a w Malezji nie ma wygody więc jest dużo dzieci.
@Peter_Mountain ale o co ci chodzi?
@MostlyRenegade Bo ludzie się ruchają z nudów, zrozum to w końcu xD
Bieda - brak dostępu do zabezpieczeń, patologia, gwałty, kazirodztwo itd. Użyłeś właśnie najgorszego możliwego argumentu...
> _nie problem mieszkalnictwa, finansów_
@Peter_Mountain powtarzałem to już wielokrotnie i będę powtarzał do znudzenia - największa dzietność jest w krajach najbiedniejszych i jest to zjawisko uniwersalne na całym świecie.
Pozostałe z wymienionych zjawisk dotyczą zupełnie innego problemu, aczkolwiek da się je wszystkie sprowadzić do wspólnego mianownika.
> @MostlyRenegade To przez wygodnictwo.
O taaak, wygodnie wszystkim, komfortowo, nie ma żadnych problemów, tylko błahe wybory "W której knajpie dzisiaj zjeść śniadanie?". To wcale nie problem mieszkalnictwa, finansów, przebodźcowania i trudnego rynku matrymonialnego. Ziom - po prostu podrywasz i jedziesz!
> @MostlyRenegade Szkoda tylko, że psy i koty nie wypracują nam emerytur.
To tylko jedna strona tego gownianego medalu. Druga to prawdopodbne postawienie gospodarki na glowie bo geriatryczne społeczeństwo bedzie miec zupelnie inne priorytety i potrzeby.
@MostlyRenegade Yup, na przykład ja. Biedna rodzina, z trójką dzieci, wszyscy z beznadziejnym startem, żyjące, żeby przetrwać. Nie życzę tego nikomu
@Giban jeśli przyjąć jakieś uniwersalne kryterium, to wielu ludzi "nie stać", ale dzieci mają.
W takim prl-u ludzie latami czekali na przydział mieszkania, w kraju była bieda i kombinatorstwo, a w szczytowym kryzysie początku lat '80... był wyż demograficzny.
Zresztą, zasadą ogólną na świecie jest, że największa dzietność jest w krajach najbiedniejszych.
@MostlyRenegade Nie zawsze, mnie na przykład nie stać mnie na mieszkanie, to co ja za start bym zapewnił temu człowiekowi? Nie chcę kolejnego biedaka z depresją na ten świat sprowadzać...
Mylisz przyczynę ze skutkiem. Część osób, która nie ma dzieci, wybiera psy/koty, by mieć bardziej urozmaicone życie. To jest skutek, przyczyn jest wiele.
@kiri pewnie im sie marzy Lebensborn
@kiri i'm going to not have kids harder
@kiri ciekawe ilu z nich ma dziecko, ilu płaci alimenty a ilu zapomniało o dziecku