Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Nowy BYD przejedzie 1000km na jednym ładowaniu, a ładowanie trwa 9 minut

Gruba ryba

w Hydepark

38piorunów

Ładowanie od 10% do 97% więc można powiedzieć, że pełne ładowanie

Artykuł po angielsku

Komentarze (50 z 122)

Gruba ryba1piorunów

@RobertCalifornia warto nadmienić, że c⁎⁎ja a nie ma zasięg 1000 km. Te chińskie kilometry uzyskiwane w testach nijak nie mają się do normalnych metrycznych kilometrów. W trasie to będzie nadal poziom Tesli 3 LL +-20%.

Fenomen1piorunów

@RobertCalifornia

Od 10% do 97% daje nam 87% pojemności baterii.
87% z 102,3kWh = 89kWh.

W 9 minut liniowo to by było:

89/0,15 = ~593kW

Dalej - potrzebujemy prąd stały, czyli sprawność przyjmijmy 0,9:

593/0,9 = 660kW

Na koniec musimy ustalić moc szczytową, ponieważ baterie nie ładują się liniowo. Przyjąłbym optymistycznie 700, może nawet 800kW.

To jest zużycie mocy porównywalne np. z supermarketem, lub niewielkim blokowiskiem. A my to mamy jednym kablem prądu stałego zapakować w pojazd?

Dla porównania - Tesla Supercharger ma ile, 250kW?

@myoniwy pomyliłem się w czymś?

Fenomen0piorunów

Tłumaczenie LLM:


BYD oficjalnie wprowadził na rynek w Chinach model Da Han EV, a jego główne parametry sprawiają, że nawet niektóre premium elektryczne samochody wyglądają nieco mniej imponująco. Nowy flagowy sedan obiecuje zasięg do 626 mil (1008 km) w chińskim cyklu testowym CLTC i może naładować akumulator od 10% do 97% w zaledwie dziewięć minut, o ile ma dostęp do kompatybilnej infrastruktury ładowania o dużej mocy. Ceny zaczynają się od 235 900 juanów, czyli około 35 200 dolarów, co czyni go stosunkowo przystępną propozycją dla dużego luksusowego sedana z napędem elektrycznym.

BYD Da Han EV chce, by lęk przed zasięgiem stał się problemem z przeszłości

Da Han, czyli Wielki Han, plasuje się powyżej istniejącego sedana Han w linii Dynasty BYD i wyraźnie nie zamierza grać ostrożnie. Flagowy elektryczny sedan jest dostępny w trzech wersjach: dwa modele z napędem na tylną oś, w których priorytetem jest zasięg, oraz wersja z napędem na wszystkie koła, oferująca znacznie więcej mocy. Wczesni nabywcy otrzymają też mały bonus: ceny premierowe są niższe niż kwoty ogłoszone podczas sierpniowej przedsprzedaży.

BYD Da Han EV – zdjęcie z boku
BYD

Wszystkie trzy wersje mają potężny akumulator Blade Battery drugiej generacji o pojemności 102,3 kWh. Modele z napędem na tylną oś oferują zasięg do 626 mil, a wersja z napędem na wszystkie koła – 547 mil. Zanim jednak ktoś zacznie planować podróż przez cały kraj, pamiętajmy, że są to dane z cyklu CLTC, więc realny zasięg będzie mniejszy i będzie zależał od warunków jazdy. Mimo to to wciąż bardzo dużo mil na jednym ładowaniu.

Ładowanie BYD Da Han EV
BYD

A potem jest jeszcze popisowa sztuczka ładowania. BYD twierdzi, że Da Han EV może przejść z 10% do 97% w zaledwie dziewięć minut przy użyciu kompatybilnych ultraszybkich ładowarek. To nie jest pełne ładowanie od zera, ale to wciąż ledwie wystarczająco czasu, by skończyć kawę. Nawet przy minus 30 stopniach Celsjusza proces ma trwać tylko o trzy minuty dłużej. Fani osiągów też nie zostali pominięci: modele z napędem na tylną oś generują 496 KM i 500 Nm momentu obrotowego, rozpędzając się do 62 mph w 4,9 sekundy, a dwumotorowa wersja AWD podnosi poprzeczkę do 764 KM i 910 Nm, zapewniając sprint do 62 mph w 3,3 sekundy. Koszt? Mniejszy zasięg, bo okazuje się, że wszystko za jednym razem wciąż ma swoje wady.

Luksusowy sedan z znacznie więcej niż tylko dużym akumulatorem

Da Han EV to duży luksusowy sedan, ale BYD dodał kilka rozwiązań, które mają sprawić, że nie czuje się jak wielka, powolna limuzyna. Samochodowi przypisuje się współczynnik oporu aerodynamicznego wynoszący 0,197, układ kierowniczy na tylne koła, zapewniający ciasny promień zawracania wynoszący 16,2 stopy, zawieszenie pneumatyczne DiSus-A z dwoma komorami i możliwością podglądu drogi, a także technologię wspomagania kierowcy God’s Eye. W kabinie jest wszystko, co najlepsze: 40-calowy wyświetlacz HUD z rozszerzoną rzeczywistością, 17,3-calowy centralny ekran dotykowy, osobny ekran dla pasażera, skóra Nappa, przednie fotele w pozycji zero-gravity z ogrzewaniem, wentylacją i masażem oraz 31-głośnikowy system audio Devialet. Elektryczne podnóżki z tyłu i miękkie domykanie drzwi dopełniają luksusowego charakteru.

BYD Da Han EV – wnętrze kabiny
BYD

Da Han EV jest wprowadzany w Chinach w trzech wersjach w cenach 235 900 juanów, 249 900 juanów i 275 900 juanów, czyli odpowiednio około 35 200, 37 300 i 41 200 dolarów. To obniżka o 14 000, 20 000 i 24 000 juanów w porównaniu z cenami przedsprzedażowymi, co sprawia, że flagowy sedan Dynasty BYD jest znacznie łagodniejszy dla kieszeni. Jak na sedana zawierającego tak dużo technologii i komfortu, ceny wyglądają bardzo ciekawie. Jednak międzynarodowy launch pozostaje niepotwierdzony, więc nabywcy spoza Chin na razie muszą podziwiać go z daleka.

Na zewnątrz z BYD Da Han EV
BYD

Najważniejszym przesłaniem Da Han EV nie jest tylko jego deklarowany zasięg 626 mil ani dziewięciominutowe ładowanie. To możliwość, że podróżowanie elektrycznym samochodem wkrótce może wymagać mniejszego planowania postoje ładowania. Oczywiście realny zasięg i dostęp do kompatybilnych ultraszybkich ładowarek wciąż pozostają haczykami, ale jeśli technologia akumulatorów będzie rozwijać się tak szybko, lęk przed zasięgiem może wkrótce wyczerpać swoją moc.

Zawodowiec3piorunów

Zakładając łagodnie, że autko zużyje 20kw/100km to szybkość ładowania współczynnikiem 1/6 na godzinę wyznacza wielkości z jakimi nasze sieci energetyczne jeszcze dłuuuugo będą miały problem. To fikcja możliwa tylko na papierze bo parę takich autek ładowanych jednocześnie musi być projektowane w sieci. Ładowanie jednego autka 7,5-22kw/h w AC (~1zł za kW = 20zł/100km) już ogranicza przyłącze domowe, a co mówić o takiej skali. Przy DC (~2,2zł za kW = 44zł/100km) to tylko specjalne stacje wchodzą w grę. Ludzie co biorą 100% elektryki czasami nie zdają sobie sprawy ile to czasu trzeba ładować i jakie warunki muszą być spełnione aby to szybko naładować. Znajomy był bardzo zdziwiony, że ładowarka DC 250kw i tak każe mu 20 minut siedzieć na d⁎⁎ie, a o miejsca w wolniejszych też nie jest łatwo bo ludzie zostawiają autko i idą na zakupy. Do tego cena poza ładowaniem w domu jest już mniej korzystna.

Wracając do reklamy to mówimy o chińskim autku, który tylko tam jest produkowany. Każdy kto zdecyduje się na zakup takiego autka, poza ceną i jakością powinien brać to pod uwagę.

Inspirator0piorunów

Ok, a zimą/jesienią z włączonym ogrzewaniem, grzaniem tylnej szyby, i z czymś takim jak grzanie foteli i kierownicy nie wspominając? :rolling_on_the_floor_laughing:

Lider6piorunów

@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy stary, ale nikt ci nie kaze kupowac elektryka jesli napierdalasz kilometry. Kupuj auto ktore ci pasuje do twojego celu.

Osobistość3piorunów

ładowarką o mocy 1500KW

juz widze jak nasza siec energetyczne w PL mowi dobranoc za 10 lat

Fanatyk20piorunów

@RobertCalifornia ten artykuł to bezkrytyczna przeklejka z broszury reklamowej BYD.

1000km wg normy CLTC przełoży się na jakieś 700-750km WLTP i 400-450km zasięgu na drogach szybkiego ruchu.

Ładowanie w 10min? Może i tak ale trzeba znaleźć ładowarkę 1,5MW. W Norwegii już widuję ładowarki 450-500kW ale 1,5MW to albo gniazdo ładowania jak dla ciężarówek albo jednoczesne podpięcie pod 2 ładowarki (o ile auto ma 2 porty ładowania).

I szczerze mówiąc to co już jest na rynku w zupełności wystarcza do komfortowego podróżowania. Golden Batrery od Geely (obecnie w np. Zeekr 7GT) albo baterie Xpenga (np. w p7+) ładują się z mocami powyżej 400kW co pozwala uzupełnić energię (10-80%) w 12min i zrobić na tym do 300km na ekspresówce.

Z resztą, Europa nie jest gorsza i ostatnio dogania. Nowe elektryczne BMW, Mercedes czy Volvo też pokazują bardzo dobre czasy ładowania i niezłe zasięgi.

Wirtuoz18piorunów

1000km według chińskiej normy CLTC, na "nasze" WLTP to będzie około 800, szybkie ładowanie tylko na dedykowanych stacjach marki

Gruba ryba31piorunów

To by była rewolucja jakiej potrzebujemy.

Tabelka w Excelu przyjmie wszystko, trzeba czekać na realne niezależne testy.

Gruba ryba51piorunów

Mnie bardziej interesuje w jakim czasie dostarczą mi zderzak, błotnik, lampę, maskę w razie kolizji... bo na razie to miesiącami ludzie czekają

Autorytet0piorunów

@Odwrocuawiacz mój ulubiony mit:
Czas stanów magazynowych w łańcuchach dostaw kuźnię istnieje ze względu na koszty. Teraz zbiera się niezadowolonych klientów w grupę i gdy uzbiera się grupę x to uruchamia się produkcję x sztuk

Przykład:
Wal do ford s-max 2018 - 5 miesięcy czekano
Wężyk do klimatyzacji citroen c3 - 14 miesięcy czekan
VW Sharan 2013 reparaturka nadkola, zaślepka spryskiwaczy - niedostępne lub dostępne

Produkcja z mojej perspektywy nastawiona jest na wynajem auta niż długoterminowe kupno np raz na dziesięć lat

Osobistość0piorunów

@maks_kow

Czyli teraz w Polsce zamiast niemieckich montowni będą chińskie.Ciekawe jak na tym wyjdziemy?

„Pewnie jak Zabłocki na mydle.”

Osobistość0piorunów

@artu3131

Co do serwisu to przy „naszych” europejskich serwisach otwierają się marki chińskie. Z mojego podwórka Byd, Omoda, Jaecco, MG, Chery, Gelly.

A Ty myslisz ze te chinskie marki to weszly na europejski rynek tak solo?

Przeciez to jest wynik umow i "dogadania" sie miedzy koncernami.

Stellantis zaraz zajmie sie montazem chinskich aut w swoich fabrykach bo maja za duze moce produkcyjne. A docelowo fabryki maja zostac sprzedane chinczykom

To nie jest inwazja konkurencji, to czesc planu. Marki europejskie zachowaja swoje brandy i stopniowo przeksztalca sie w fundusze inwestycyjne.

Wszytko w imie tzw ekologii i zadowolenia akcjonariatu. Konsumenci sa juz nieistotnym tlem.

Osobistość1piorunów

@jajkosadzone nie, oczywiście że nie ma takiej możliwości dla aut, które właśnie pojawiły się na rynku. Natomiast nie tylko z takich egzemplarzy składa się samochodowy świat - i jeśli chodzi o samochody używane, to chyba zgodzisz się ze mną, że dużo łatwiej jest o dostępność np. lewej tylnej ćwiary do wspawania do samochodu europejskiego, niż chińskiego.

Osobistość1piorunów

@jajkosadzone

w europejskich markach tez tak sie dzieje

owszem, ale w europejskich markach zazwyczaj masz multum dawców - rozbitków części zamiennych i blacharskich.

Fanatyk0piorunów
Tylko, że automaty cały czas są takie sobie.150-200 tys km i wrzucasz 10-20 tys. w naprawę.

@artu3131 Powiedz to mojemu Nissanowi, który ma 320k, a automat działa bezproblemowo. Niejeden manual po takim przebiegu przeszedł przez 5 sprzęgieł, ze dwie dwumasy, a o tym, że tam jakieś synchronizatory były, już nikt nie pamięta.

Debiutant2piorunów

@HmmJakiWybracNick słyszałem od znajomego (nigdy tego nie weryfikowałem) że w Gruzji czy innym post-sowieckim kraju kwitnie wypożyczalnia elementów samochodu bez których nie przejdziesz badania technicznego.

Ludzie pożyczają lampy, zderzaki czy inne błotniki żeby założyć na swojego gruza, robią badania, i oddają części zakładając z powrotem swoje rozwalone :grinning: wiem że o co innego chodzi z BYD ale tak jakoś mi się skojarzyło 😛

Osobistość2piorunów

@Zomowiec Tylko, że automaty cały czas są takie sobie.150-200 tys km i wrzucasz 10-20 tys. w naprawę.

Dla zwykłego zjadacza chleba używany automat to słaby interes.Dla auta w leasingu na 3-5 lat jak najbardziej ok.

W tej chwili chyba zrównali (do dołu) żywotność silnika z skrzynią i „problem zniknął”.

Masz auto zezłomować i kupić nowe.¯\\(ツ)/¯

Kompan1piorunów

@artu3131 rozumiem kolego ale mi to podchodzi pod podobny schemat jak kiedyś byla nagonka na automatyczne skrzynie bo drogie w naprawie to ciulowe..wiekszsc aut padała zanim padła skrzynia pozatym tak jak.zwykle.nikt noe jeździł takim autem wystarczająco długo by zaczęła.sie psuć bo autko sie wymienia po nie wiem 10 latach max ? :) to tylko.moja opinia .
Nie martwi mnie niska dostępność części bo mam prawo jazdy od 25 lat a u mechanika z czymś innym niż wymiana oleju tarcze klocki byłem.moze ze dwa razy

Fanatyk1piorunów

@bartek555 czyli chińczyki kupują ludzie którzy nie chcą serwisować auta, tylko albo jeździ rozjebanym albo po awarii wyrzuca i kupuje nowe auto?

Osobistość1piorunów

@Zomowiec

Gorzej przy jakiejkolwiek stłuczce.

Co do serwisu to przy „naszych” europejskich serwisach otwierają się marki chińskie. Z mojego podwórka Byd, Omoda, Jaecco, MG, Chery, Gelly.

To wszytko na jednym placu z stellantisem, czy mercedesem.l i przez tych samych ludzi obsługiwane.

Toyota na razie pozostaje tylko przy swoim i lexusie.

Ale jak mówię to z mojego podwórka.

Kompan0piorunów

@Odwrocuawiacz takimi rzeczami zanim zaczniesz sie przejmować juz dawno nie bedziesz jeździł tym autem chyba ze panujesz kupić.i śmigać 30 lat i po 15 zaczniesz szukać nowego błotnika

Fanatyk1piorunów

@bartek555 takie że w przypadku BYD wszystkie niedoskonałości auta i sieci serwisowej się nakładają na obiektywne przeciwności losu. Dlatego ludzie zwykli szukać rozwiązań które ułatwiają, a nie utrudniają życie.

Osobistość7piorunów

@Odwrocuawiacz Może warto kupować je na części w formie inwestycji (XD) i później sprzedawać na olx części po mocno zawyżonej cenie. Ewentualnie w okazyjnej cenie kupić dwa, to ten drugi będzie na części w razie potrzeby - może z tego wynikają takie ceny.

Lider6piorunów

@Pan_Bubr jesli ci to wadzi to bierzesz toyote albo skode. Jak ktos kupuje auto ktore ma zamiar serwisowac to raczej zdaje sobie sprawe gdzie ma najblizszy serwis, a nie kupuje najpierw, a potem zdziwion.