Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika jajkosadzone w Motoryzacja

GURU

w Motoryzacja

12piorunów

Opony caloroczne

Opony caloroczne

  • Hit28% (173 głosy)
  • Kit21% (128 głosów)
  • Mam w swoim samochodzie27% (165 głosów)
  • Op to pedal24% (147 głosów)

613 głosów

Komentarze (50 z 71)

Fanatyk2piorunów

Mam wielosezonowe, ale mieszkam w Szkocji. Góry? Kałuże lepiej wybiera wielosezon. Śnieg? Tu zamykają drogi, jak spadnie go trochę więcej niż przeciętna Fiesta ogarnie. Temperatury? Cały rok 5 do 25. Mróz rzadko. Zimówki to tu rzadkość, wielosezon to przynajmniej lepszy wybór niż letnie przez cały rok.

Zawodowiec3piorunów

Mam wielosezonowe, odwiedzałem Karpacz/Zakopane nie raz. Nigdy nie było problemu. Jakbym tam mieszkał to pewnie bym zakładał zimowe bo są lepsze w ostrej zimie ale jeśli ktoś chce parę razy w roku pojechać na narty to dobre wielosezonowe mu zupełnie wystarczą.

Fenomen2piorunów

Mieszkam na Podkarpaciu, raz na miesiąc jadę w okolice Bieszczad. Nie odważyłbym się zakładać wielosezonów.

Osobistość1piorunów

@jajkosadzone mam w swoim pizdryku do dojazdów po mieście bo i tak się nim nie poszaleje. Duża oszczędność czasu i pieniędzy. Ale w drugim mam lato/zima bo jeżdżę czasem dłuższe trasy (w tym w góry na kartki) i lepiej się trzyma niż wielosezon.

Kosmonauta8piorunów

@jajkosadzone nie wiem skąd opinie, że w zimie i na nieodśnieżonym to wielosezony są do d⁎⁎y. Jest dokładnie odwrotnie xD
Wielosezony to de facto są opony zimowe, te markowe to homologacje zimową mają chyba wszystkie. Na warunki przejściowe typu na górze śnieg, na dole praży słońce, to chyba najlepszy wariant.
To właśnie w lato wielosezony są gorsze do jazdy od letniej opony. Gorzej odprowadzą wodę, są głośniejsze itd.

Gruba ryba3piorunów

Jeżeli nie jeździsz w skrajnych warunkach (góry, duże prędkości) to tylko wielosezon. Używam ich od lat tak samo jaka spora część moich znajomych. Lepiej i taniej jest kupić co trzy lata całoroczne niż np co siedem letnie i zimowe.

Osobistość2piorunów

@jajkosadzone genialna sprawa o ile nie spełniasz któregoś z dwóch warunków:

1. Masz >300HP i je wykorzystujesz
2. Mieszkasz na zadupiu

w każdym innym przypadku tylko wielosezonowe i wywarzanie ich co rok

Gruba ryba1piorunów

@jajkosadzone Mam od 2 lat Pirelli Cinturato All Season SF2, jeżdżę głownie po mieście, ale czasami też dalsze trasy, jeździłem po górach - Austria, Czechy (ale nie zimą) - 0 problemów jak do tej pory.

Fenomen1piorunów

@jajkosadzone durny pomysł nawet do miasta - czegoś nie odśnieżą, gorsze warunki i o kant d⁎⁎y potłuc to jest. Gdyby takie rozwiązanie było naprawdę super, to by nikt nie kupował sezonówek i nie płacił za przekładanie kapci.

Mocarz0piorunów

@Nebthtet 17" wielosezon Hankook, w aucie z 260Nm, śnieg na osiedlowym parkingu dużym tak do kolan, auto jechało bez problemu i hamowało ostro bez włączania się ABS odczuwalnie, także kwestia przekonania się. Byłem sceptyczny, zaryzykowałem, mam od 2 lat i jest super. w innych autach mam jeszcze po 2 komplety kół i zmieniam, ale przyjdzie czas gdzie też zmienię na wielosezon.

Osobistość2piorunów

@PanNiepoprawny tak też myślałem, sam byłem do nich sceptycznie nastawiony, ale to jak z automatem w samochodzie, najbardziej hejtuja osoby które nie miały okazji korzystać ale coś gdzieś usłyszały i wiedzą najlepiej.

Osobistość7piorunów

>czegoś nie odśnieżą, gorsze warunki i o kant dupy potłuc to jest
@Nebthtet na jakiej podstawie to piszesz? korzystam z firmowej floty gdzie część samochodów ma wielosezonowe, a cześć jak w zeszłej dekadzie zimowe oraz letnie, korzystając nie zauważyłem różnic, oczywiście mam na myśli te same modele z różnymi gumami, a nie porównywanie czegoś 4x4 z miejskim wozidłem, ale chętnie się dokształcę

GURU5piorunów

@jajkosadzone mialem cintuaro + od pirelli, bylem za⁎⁎⁎⁎scie zadowolony 3 lata

teraz zalozylem klebery (nazwy nie pamietam)

i powiem ze lepiej kleja ale wydaja sie mniej pewne na mokrym, na sniegu jeszcze nie testowane

ale do "normalnych" opon juz w codziennym dupowozie nie wroce

Fenomen3piorunów

Jeżdżę już 1.5 roku na całorocznych i tylko raz miałem pełno w gaciach jak spadł deszcz ze śniegiem i temperatura spadła, były kombinacje żeby podjechać pod górkę xd ale tamtego dnia całe miasto miało takie problemy, więc myślę że moje opony radziły sobie nie gorzej niż zimówki

GURU3piorunów

Jak wyżej. Mieszkałem kiedyś w mieście wojewódzkim, ze dwa sezony nawet nie ściągałem letnich - bez problemu. Teraz na wsi z podjazdami? Bez zimówek sobie tego nie wyobrażam.

Gruba ryba67piorunów

@jajkosadzone odpowiem w najsensowniejszy sposób jaki się da.

TO ZALEŻY.
Mieszkasz w dużym mieście? Tak.
Mieszkasz w powiatowym z 10 kategorią pilności odśnieżania? Tak średnio.
Mieszkasz na wsi i pług to jest do orania a nie odśnieżania? Nie zbyt.
Mieszkasz w rejonach podgórskich? Nie.
Mieszkasz na pomorzu? Tak.
Planujesz jechać w Dolomity na ferie? Nie.
Masz małe piździdełko 60 kucy i jeździsz zachowawczo? Tak.
Masz dziabniętego na 200 kucy wzwyż fun cara gdzie fajnie mieć przyczepność? No nie bardzo.

Takich pytań mogą być jeszcze dziesiątki.
To zależy od wielu czynników na które musisz sobie sam odpowiedzieć.
Ja mam w 2 z 4 aut wielosezony, w pozostałych 2 sobie nie wyobrażam.

Mocarz1piorunów

@KierownikW10 no właśnie w aucie żony mam wielosezon i robi tak z 15k i są super, w śniegu z błotem tak blisko do kolana nie było problemu, na mokrym i błocie też, za to u siebie gdzie robie ponad 27k rocznie to nie widzi mi się co 2-3 lata zmiana opon. bo pewnie do 90tyś nie wytrzymają

Mocarz1piorunów

@ZohanTSW No i w tej sytuacji zmieniałbym z uwagi na tą wigilijną podróż.

Najrozsądniejsze co wymyśliłem to kupić stalówki, założyć na nie zimówki i w razie czego samemu sobie przełożyć.

Tylko znowu miejsca w garażu szkoda 🤣

Fanatyk2piorunów

@grv to tak jakbyś jeździł samochodem regularnie od kwietnia do października, a potem nie, jedynie w wigilię do rodziny na święta. To zmieniać, czy nie zmieniać? Przypominam, że w Polsce nie ma obowiązku zmiany opon na zimowe xD
(ale wszyscy wiedzą że trzeba zmienić żeby sobie głupiego ryja nie rozwalić)

Gruba ryba3piorunów

@grv kup pandę 4x4 jest lżejsza i wchodzi bez łańcuchów na wielosezonach dobrych tam gdzie inne się ślizgają.

@Karczak tak słyszałem, kolejne miejsce do sprzedawania ciupag dla turystow z napisem Kartuzy poza Kartuzami, Kołobrzegiem, Mielnem, Jastarnią, Helem, Żywcem, Białką Tatrzańską, Zakopanem i cholerne wie czym jeszcze.

Mocarz1piorunów

@Ten_koles_od_bialego_psa
Pomóż, bo od lat nie mogę się zdecydować!

Mam Subaraka 4x4 który robi 5kkm rocznie z czego 4k2km żona po mieście na dystansie 5km w jedną stronę, a pozostałe 800km to wyjazd na narty, gdzie ostatnie 10km wymaga czasami założenia łańcuchów…

Zmieniam choć nie chcę 🤣

Fanatyk3piorunów

@Ten_koles_od_bialego_psa
>Mieszkasz w powiatowym z 10 kategorią pilności odśnieżania? Tak średnio.
>Mieszkasz na wsi i pług to jest do orania a nie odśnieżania? Nie zbyt.
>Masz dziabniętego na 200 kucy wzwyż fun cara gdzie fajnie mieć przyczepność? No nie bardzo.
Zdecydowanie się nie zgodzę.

Gruba ryba15piorunów

@Ten_koles_od_bialego_psa świetne podsumowanie, które zasadniczo zamyka temat.

Dodam jeszcze jedno kryterium. Roczny przebieg: jeśli robisz rocznie kilka tysięcy km, to opony wielosezonowe są super. Jak 30k km i w górę to już tak średnio.