Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika evilonep w Hydepark

Fanatyk

w Hydepark

95piorunów

Te nowe inwestycje deweloperskie to niektóre wyglądają gorzej niż korpo mordory. Nie mógłbym w czymś takim mieszkać jeszcze za tyle siana xD nie chcę nikogo obrażać, kto w czymś takim mieszka, ale k⁎⁎wa nawet chowu klatkowego kur chcą zakazać, a ludzie sami z własnej woli kupują takie chaty i jeszcze kredyt na pół życia biorą. Strzelam, że samo mieszkanie w czymś takim zwiększa ryzyko depresji o przynajmniej 20%.

Komentarze (45)

Osobistość2piorunów

@evilonep Dystopia
https://en.wikipedia.org/wiki/Kowloon_Walled_City

Kowloon Walled CityKowloon Walled City (Chinese: 九龍寨城) was an extremely densely populated and largely lawless enclave of China within the boundaries of Kowloon City, British Hong Kong. Built as an Imperial Chinese military fort, the walled city became a de jure enclave after the New Territories were leased to the United Kingdom in 1898. Its population increased dramatically after the end of the Japanese occupation of Hong Kong during World War II, attracting mostly refugees fleeing the renewed Chinese Civil War. By the late 1980s, the walled city contained roughly 35,000 residents within its territory of 2.6 hectares (6.4 acres; 26,000 m2). As a result of the absence of any widely recognized bureaucracy, the city's residents and businesses had no municipal codes to govern them. Enabled by the enclave's anarchic nature, trade in banned products thrived, ranging...Wikipedia
Zawodowiec2piorunów

Bo to jest towar mieszkalny a nie domy

Inspirator1piorunów

@gonerator o, to to właśnie. Wyrób mieszkaniopodobny.

Inspirator0piorunów

Komentarz usunięty

Inspirator0piorunów

Komentarz usunięty

Fanatyk4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba9piorunów

Mamy cyberpunka w domu xD Dystropia jak się patrzy, filmy sci-fi przestały powstawać, bo dystropijna przyszłość już tu z nami jest

Fenomen2piorunów

@evilonep k⁎⁎wa jak nowoczesnie!

Twórca5piorunów

Nie wiem po co w tych budynkach robią okna jak i tak ciągle muszą być zasłonięte przed sąsiadami.

Osobistość7piorunów

@evilonep mi by się całkiem podobało mieszkanie w takim kurniku w trakcie studiów. Zresztą mam za sobą jedno tylko trochę większe mieszkanie i to ze współlokatorem. Tylko żeby to było tanie.
Niestety nie jest. A na pewno to o wiele lepsza opcja niż akademik lub wynajem w kilka osób. Kto mieszkał w akademiku ten się w cyrku nie śmieje.

Fenomen2piorunów

@monke mój kolega mieszka w akademiku na Lumumby w Łodzi, i sobie chwali, wiadomo loteria na kogo się traf, jednak trafił na fajnych ludzi, i 5 min z buta na uczelnię. Mój kolega nie jest imprezowy. Minusem brak kuchni, znaczy palnik na końcu korytarza, ale kolega akurat na stołówce obiady jadł.

Gruba ryba3piorunów

@monke ja też miło wspominam akademik, ale muszę przyznać, że mieliśmy niejako standard premium, bo na trzy pokoje dwuosobowe przypadała kuchnia i łazienka. Ale znam takich co mieli wspólna kuchnie na całe piętro plus dzielone kible i też byli zadowoleni.

GURU3piorunów

>A na pewno to o wiele lepsza opcja niż akademik lub wynajem w kilka osób. Kto mieszkał w akademiku ten się w cyrku nie śmieje.
@monke ja mieszkałem. było spoko. Bardziej mi się podobało niż w mieszkaniu albo dzielony pokój z kimś. I co tera? :smiley:

Gruba ryba2piorunów

>zwiększa ryzyko depresji o przynajmniej 20%.

zwiększa ryzyko?
podnosi jej poziom o 20% (´・ᴗ・ ` )

Osobistość4piorunów

Byłem w czymś identycznym na wakacjach w Hiszpanii, na miesiąc. Było tanio więc przymknąłem oko i było mi dobrze, nawet miałem widok na morze jak się wychyliłem z okna albo z balkonu (taki wąski pasek między blokami ale był, to było ze 100m od morza). Raz zatrzasnąłem sobie drzwi do pokoju (bo to był wynajęty pokój w zwykłym mieszkaniu tylko) i musiałem wchodzić przez okno bo właściciel był akurat za granicą. Naprzeciwko na balkonie była cała rodzina z małymi dziećmi a ja im takie przedstawienie zrobiłem 😄. Kilka godzin czekałem aż sobie pójdą z balkonu ale się nie doczekałem i musiałem działać 😄

GURU5piorunów

@evilonep
Może i jest ciasno, ale okolice są też ch⁎⁎⁎we :smiley:

GURU1piorunów

@kaszalot @rith
Odolany jak dla mnie ok, ale to najgorsza ich część. No i od razu trasa, pociągi. Z drugiej strony w sumie ich zza tych budynków nie wiadomo czy w ogóle słychać 😛

Fanatyk0piorunów

@emdet czyli to samo co w całej Warszawie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fanatyk1piorunów

@rith no nie zgodzę się, trochę czasu tam spędziłem i jest to dość paskudna okolica. Głośno, gęsto, drogo i od paru dobrych lat w remoncie.

Fanatyk3piorunów

@Ragnarokk odolany są w sumie bez tragedii. Mieszkasz od razu przy fajnym parku, blisko do pracy na Isengard. Trochę korki na Prymasa, ale gdzie w tym mieście nie ma korków ¯\\(ツ)

Fenomen2piorunów

@Ragnarokk akurat okolica tego miejsca jest całkiem spoko

Fenomen0piorunów

@evilonep
>Strzelam, że samo mieszkanie w czymś takim zwiększa ryzyko depresji o przynajmniej 20%.
>
Jaka jest korelacja między miejscem zamieszkania a zachorowaniem na depresję?

Fenomen0piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu na ból głowy nie można wziąć tabletek?
W sumie to czemu bierze się te kredyty za tyle, że można zbankrutować, zamiast zagospodarować finanse tak by mieć odłożone, na parę rat? I tak z czasem będzie się coraz więcej zarabiać, chyba, że idzie się do tyłu nie do przodu.

Nie rozumiem nawet po co ludzie biorą takie miejsca, skoro okolica zła, brak słońca, depresja.

Lider0piorunów

@Dudleus no, i po roku ból głowy z szukaniem nowego miejsca cholera wie ile, żeby nie zbankrutować, bo i tak kosztowo w dłuższej perspektywie zapłacisz więcej jak za kupno. I potem kolejny ból głowy z przeprowadzką.

Lider3piorunów

@Dudleus brak dostępu do światła słonecznego, chujowa okolica, która tylko działa na nerwy, bo hałas, bo wszystko zabetonowane, bo ciągłe korki i utrudnienia, ciasnota, zupełny brak prywatności... jest tego trochę. Wrąbiesz się w takie coś, wydasz na to wszystkie swoje pieniądze i już nie ma że "się przeprowadzę i tyle". Zostajesz tam na 10-20-50 lat, dzień w dzień to samo.

Fenomen0piorunów

@evilonep ile w ciągu roku w Polsce masz tego światła? D3 można suplementować, albo wyjść na dwór

Fanatyk10piorunów

@Dudleus brak dostępu do światła słonecznego

Autorytet1piorunów

Kiedyś słyszałem też takie powiedzenie: Każdy jest dobry, ale nie można go wpierać w źle. Wtedy wychodzą demony.

Czemu to robicie?

Autorytet4piorunów

Kiedys słyszałem taką frazę " pojevaloe się od hajsu ". I to chyba właśnie to.

Od razu zaznaczam, mieszkania w Czechach są o 30% tańsze.

Fenomen1piorunów

@rith Przy czym, ludzie mowia ze w Czechach wszystko poza Praga to dziura xD

Fanatyk1piorunów

@wiatraczeg mógłbyś doprecyzować gdzie w Czechach są o 30% tańsze i od których miast w PL? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fanatyk15piorunów

@evilonep ostatnio oglądałem dokument po niemiecku właśnie o "hong kongu" w Warszawie. W każdym razie jedna z kobiet która tam mieszka opowiadała, że rozeszła się ze swoim chłopakiem, bo nie wytrzymali ze sobą w tym mieszkaniu nawet 1 roku.

Ogólnie nie jest to na pewno wesołe miejsce (chyba, że dla osób które na tym zarabiają), ale gdzieś ludzie muszą mieszkać.

https://www.youtube.com/watch?v=gFrweZvg9rU

Polen - Leben in Mikrowohnungen | Dokumentation und ReportageAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Lider4piorunów

>jedna z kobiet która tam mieszka opowiadała, że rozeszła się ze swoim chłopakiem, bo nie wytrzymali ze sobą w tym mieszkaniu nawet 1 roku.
@nobodys a czy to kogoś dziwi? Te klatki niespecjalnie wiele się różnią od celi w więzieniu, może tylko tyle ze są ciut większe. Jak żyjesz sam, i jeszcze traktujesz tę klitkę jako "przechowalnię zwłok", bo chodzisz do pracy, stołujesz się na mieści i cię nie ma cały dzień tak czy tak, to może i te 20 metrów ci wystarczy, chociaż powiem ci, że ja sobie nie wyobrażam takiego życia. To jest praktycznie jak bycie bezdomnym, bo trzeba szukać gdzie się podziać, byleby do domu nie wracać. Szczególnie że patrząc po tym jakie mam pokoje w swoim stawiany za PRLu domu to to jest odpowiednik mojej pracowni 4x4 metry plus doklejona jakaś 1/3 kuchni, a i na tym trzeba przecież jeszcze zmieścić kibel z jakimś prysznicem, pralkę, choćby najmniejszą kuchenkę i lodówkę. "Spoko można zabrać trochę z pokoju" powiesz. No niby tak, tylko jak patrzę co w moim pokoju jest... jednoosobowa amerykanka, biurko na którym mam komputer (dobra, mógłbym zrezygnować na rzecz laptopa) i... taka regałoszafa do trzymania maneli i że wcale tu nie mam jakiejś wolnej przestrzeni, to się zastanawiam w sumie z czego.

A teraz dołóżmy sobie do tego drugą osobę. To już nie jest kwestia ciasnoty, tylko absolutnego braku prywatności, bo nieważne gdzie nie pójdziesz, tam będziesz zawsze widzieć drugą osobę. Na chwilę to może jest fajne, ale potem po prostu dostajesz do głowy, bo człowiek- nieważne jak z kimś zżyty i zakochany- musi mieć pewną dozę prywatności, żeby zwyczajnie pobyć samemu ze sobą i się wyciszyć albo skupić.

Fanatyk2piorunów

@nobodys jezu drogi, nie wiedziałem, że te mikrokawalerki naprawdę ktoś kupuje i że to wygląda tak jak u tej dziewczyny, parskłem trochę, żeby mieszkać na stałe w takim czymś. Tragiczne.

Gruba ryba2piorunów

@jajkosadzone różne triki stosują. Na tym osiedlu ze zdjęcia to akurat jest hotel XD państwo z kartonu

GURU8piorunów

@nobodys
Jakim cudem to przechodzi- przeciez minimum dla lokalu mieszkalnego jest 25 metrow... Musza to byc jakies lokale gospodarcze albo cos,nie ma innej opcji

Lider7piorunów

PHESTIŻOWE osiedla, mieszkanie-kurnik 20 metrów za milion i trzeba się zasłaniać, bo odległości są takie, że ludzie mieszkający w bloku naprzeciwko będą mogli razem z tobą oglądać co leci u ciebie w tv.

GURU7piorunów

Tam nikt nie kupuje mieszkan dla siebie do zycia tylko na krotkoterminowy wynajem.
Dodatkowo w znacznej czesci tych mieszkan swoje uslugi oferuja prostytutki

GURU8piorunów

@evilonep chów klatkowy już jest zakazany tylko jest okres karencji natomiast patodeweloperka jest całkiem legalna.

Gruba ryba18piorunów

@evilonep To wyobraź sobie taką sytuację, Ty i Twoja kobita jesteście terapeutami. Prywatne gabinety, elegancja Francja. Dodatkowy hajs ładujecie w mieszkania na wynajem, takie mieszkania. Przecież to idealny biznes, to jak dentysta i cukiernik, sklep z gwoździami i wulkanizator, buda z kebsem i hmm hydraulik?