
Wpis użytkownika tosiu w Hydepark
tosiuAutorytet
17piorunówWłaśnie widziałem jak dzieci na osiedlu objeżdżały rowerami wszystkie śmietniki żeby zebrać puszki i butelki na kaucje.
Dawniej to było zajęcie bezdomnych czy meneli. To smutne co ten kraj zrobil z ludźmi.
Czy dzieci zbierajace ze śmietnika puszki i butelki na kaucję to negatywne zjawisko?
- Tak23%
- Nie64%
- Nie mam zdania / Wyniki13%
61 głosów
Komentarze (20)
OPie wyjaśnij co w tym złego, bo jestem ciekaw
@tosiu za dzieciaka 100lat temu tez zbierałem butelki
Mój syn po festiwalach /zeltfestach zarabia gruby hajs
Ja jestem dumny - chce zestaw Lego casttle za 90€ - 2 dni festiwalu u ma szmal
@Bjordhallen a co robi i jaki lvl?
@tosiu Ja w gimbazie handlowałem pirackimi filmami, więc nie mnie osądzać.
¯\\( ͡° ʖ̯ ͡°)/¯
Wg lewaków dzieci nie powinny pracować. Ale ide o zakład że, by być progresywnym i ekologicznym i uśmiechniętym to akurat tej czynności będą lewaki bronić :smiley:
@jimmy_gonzale praca akurat spoko, byle rozwijała - no chyba, że grzebanie w śmieciach kogoś rozwija.
Jak byłem w #podbaza to cała szkoła zbierała makulaturę na szczytny cel.
@aerthevist prawda
@razALgul pozniej to chyba poszlo w kierunku plastikowych nakretek.
@Lubiepatrzec 10 lat temu prowadziłem lekcje z dzieciakami z różnych podstawowek i gimbaz i wtedy też zbierano makulaturę w niektórych szkołach, w podobnym celu. Czy teraz to jeszcze działa, to nie wiem.
@tosiu obrzydliwe! Ja jak miałem 9 lat to handlowałem petardami w szkole.
@razALgul czyli nie ja. Czyli konkurencja.
@Taxidriver nie, lubuskie... Nie tylko Ty miałeś taki biznesplan 😛
@razALgul Śląsk albo okolice?
@Taxidriver też miałem takiego miglanca w podstawówce... 😛
@tosiu fajny był ten komis gdzie dzieci walczyły z żulami o butelki i puszki
@tosiu Dodatkowo ustawa napisana przez lobbystow. Tylko kilka korpo czerpie na tym zyski.
@tosiu ej, ale ja i koledzy, za gnoja (7-8 level), to łazilismy i szukaliśmy butelek kaucyjnych, bo jeden chciał mieć na oranżadę w worku, a drugi na petardy draski. Starzy nam na to hajsu nie dawali, bo później same problemy były - jak nie ze sraczką po tych napojach, to z sąsiadami za petardy, więc i ze śmietnika zdażało się wyciągnąć takie kaucyjne butelki. Nikt nas menelami nie nazywał...
Sam jako dzieciak zbierałem butelki. Co w tym złego?