Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące — ostatnie 3 godziny

gość

Typ wpisu

Lider

w Książki

6piorunów

1348 + 1 = 1349

Tytuł: Werdykt

Autor: John Grisham

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Albatros

Format: ebook

Liczba stron: 480

Ocena: 6/10

Ksiązka numer 200 w tym roku ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

John Grisham po raz kolejny zabiera nas do świata amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości, ale tym razem postanawia nieco odwrócić dobrze znany schemat. Bo co zrobić, kiedy przegrywa się proces sądowy, a do zapłacenia pozostaje kilkadziesiąt milionów dolarów? Można oczywiście złożyć apelację. Można też spróbować czegoś znacznie skuteczniejszego - kupienia sobie sędziego, który tę apelację rozpatrzy na naszą korzyść.

Historia rozpoczyna się w Missisipi, gdzie firma Krane Chemical zostaje zobowiązana do zapłacenia 41 milionów dolarów odszkodowania za skażenie wody, które przyczyniło się do śmierci i chorób mieszkańców niewielkiego miasteczka. Dla reprezentujących poszkodowanych prawników jest to ogromne zwycięstwo, ale właściciel korporacji, Carl Trudeau, nie zamierza tak łatwo rozstawać się ze swoimi pieniędzmi.

Zamiast jednak ograniczać się do tradycyjnej walki sądowej, postanawia wykorzystać zbliżające się wybory do Sądu Najwyższego stanu Missisipi. Skoro jeden z sędziów może zagrozić jego interesom, wystarczy zastąpić go kimś przychylnym. A że taka operacja kosztuje kilka milionów dolarów? Cóż, to nadal znacznie mniej niż 41 milionów odszkodowania, prawda?

I właśnie ten bezczelny, ale przerażająco logiczny mechanizm jest najciekawszym elementem książki.

Grisham pokazuje, jak przy odpowiednio dużych pieniądzach można manipulować opinią publiczną, finansować kampanie wyborcze i wpływać na ludzi, którzy teoretycznie powinni stać na straży sprawiedliwości. Co więcej, wszystko odbywa się pod hasłami uczciwości, wartości rodzinnych i obrony obywateli przed zepsutym systemem. Jak również pod płaszczykiem pięknie obowiązujących reguł i limitów.

Z drugiej strony zabrakło mi trochę tego, co najbardziej lubię w Grishamie - bohatera, którego losy naprawdę chciałbym śledzić. W "Kliencie" miałem Marka Swaya i Reggie Love, we "Wdowie" Simona Latcha, a tu mam wrażenie, że głownym i najlepiej napisanym bohaterem jest sam mechanizm machiny wymiary sprawiedliwości. To interesujące, ale niekoniecznie równie angażujące emocjonalnie jak bohater z krwi i kości.

"Werdykt" jest przez to bardziej thrillerem politycznym z lekką prawniczą nutą, niż klasyczną historią sądową, do jakiej przyzwyczaił nas Grisham. Rozprawa sądowa jest, ale my jej nie śledzimy, bo zostajemy na nią zaproszeni dopiero w momencie ogłoszenia tytułowego werdyktu. A co dziwniejsze, to ma to miejsce w pierwszym rozdziale książki. Dopiero później poznajemy powód procesu i skalę przestępstwa.

Książka ciekawa, nie czuć jej długości, choć to blisko 500 stron, czyli standard u Grishama, ale płynie się przez nią błyskawicznie.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 200/128

Osobistość

w Hydepark

1piorunów

Tak tylko zapytam. Bo jest temat hulajnóg elektrycznych, bo to plaga, etc.

TL;DR Po prostu traktować hulajnogi tak samo jak jazdę na rowerze.

Czym się to różni gdyby ta sama młodzież przeskoczyła nagle na rowery i to bez wspomagania nawet? Wszakże, kryteria są podobne:

* ma własną masę i wraz z jeżdzącym tworzy wyraźny pęd

* może się wjebać w pieszego, samochód, obiekt

* spokojnie idzie ponad 20km/h pedałować, ba, z górki można bić rekordy i przekraczać 50km/h jeśli ktoś spróbuje na kolarzówce, to nawet wincyj

* również zajmuje miejsca, a nawet więcej niż hulajnoga

* dalej ten sam potencjalny sprawca, będzie w stanie generować medialne incydenty

Jedynie co rower ma przewagę to:

* większe koła, co pozwala na trzymania prostej drogi

* lepsze hamulce

* wygodniejsze do jazdy

* prawnie wymagana jest karta rowerowa do lat 18tu

* nie wiem jak teraz stricte szkoły uczą jazdy, ale miałem w którymś roku naukę jazdy swoistą przed prawym jazdy, by mieć formalnie na rower, a potem motorower nawet

Żeby nikt się nie obruszył. Ja wyłącznie chcę spytać z punktu prawnego.

Bo dla mnie te zakazy hulajnóg to jakiś bubel jest i taka prędka na kolanie pisana reakcja. Aż wierzyć mi się nie chce, że w poprzednich dekadach rowerzyści nie byli plagą na drogach. I nie mówię tutaj o pijanych, dorosłych rowerzystach.

GURU0piorunów

Rower jest o wiele bezpieczniejszy bo jadąc na nim masz nieporównywalnie stabilniejszą pozycję, niżej środek ciężkości, koła które pozwalają na pokonywanie większych przeszkód i są swego rodzaju "strefą zgniotu" przy uderzeniu w coś z małą prędkością.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Książki

4piorunów

1347 + 1 = 1348

Tytuł: Turbulencje

Autor: David Szalay

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Muza

Format: ebook

Liczba stron: 144

Ocena: 7/10

Dwanaście historii, kilkanaście osób, podróż dookoła świata i niecałe 150 stron. David Szalay chce nam udowodnić, że nie potrzeba wielkiej objętości, żeby opowiedzieć o ludzkim życiu, samotności i przypadkowych spotkaniach, które potrafią połączyć zupełnie obcych sobie ludzi.

"Turbulencje" to nietypowa powieść, złożona z krótkich, pozornie niezależnych opowiadań. Wszystko zaczyna się od podróży samolotem z Londynu do Madrytu. Poznajemy jedną z pasażerek, fragment jej życia i problemy, z którymi się mierzy. W kolejnym rozdziale uwaga przenosi się na inną osobę, która wcześniej pojawiła się jedynie na drugim planie. I tak, przesiadając się z jednego samolotu do drugiego, podróżujemy przez kolejne miasta i kontynenty i czytamy o "turbulencjach" kolejnych pasażerów.

Największą zaletą książki jest właśnie jej konstrukcja. Szalay bardzo sprawnie pokazuje, jak nasze historie nieustannie przecinają się z historiami innych ludzi. Ktoś, kto dla nas jest jedynie przypadkowym współpasażerem, ma przecież własne problemy, rodzinę, marzenia i tragedie. Przez chwilę stajemy się częścią jego życia, żeby za moment zniknąć z niego na zawsze.

Podobało mi się to, jak wiele autor potrafi przekazać w tak krótkiej formie. Nie potrzebuje rozbudowanych opisów ani wielostronicowego przedstawiania bohaterów. Czasami wystarczy kilka zdań, żeby zarysować czyjąś sytuację i pozostawić czytelnika z pytaniem, co wydarzy się dalej.

I tutaj pojawia się mój największy problem z tą książką.

Historie kończą się często dokładnie wtedy, kiedy zaczynają robić się naprawdę interesujące. Ledwo zdążę poznać bohatera, zainteresować się jego problemami i zacząć zastanawiać nad dalszymi losami, a już siedzę w kolejnym samolocie, z kolejną obcą osobą na miejscu obok. Rozumiem ten zabieg i doceniam jego literacki zamysł, ale momentami zwyczajnie chciałbym dostać trochę więcej.

W rezultacie Turbulencje bardziej skłaniają do refleksji, niż angażują emocjonalnie. To zbiór krótkich spojrzeń na ludzkie życie, w którym najważniejsze wydarzenia często rozgrywają się gdzieś poza kadrem.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobistość

w Wiadomości Świat

0piorunów

UE wycofuje ofertę „członkostwa stowarzyszonego” dla Kanady

Państwa UE zrezygnowały z pomysłu zaoferowania Kanadzie statusu „członka stowarzyszonego” Unii Europejskiej. Przeciwko takiemu sformułowaniu sprzeciwiła się grupa państw, w tym Niemcy, Francja i Grecja. W rezultacie projekt wspólnego oświadczenia UE–Kanada został złagodzony. Pierwotnie dokument

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

Link on Github --> https://github.com/Nieuport/news-and-links/blob/gh-pages/docs/2026.10.29.md

Making attacking agents pay - https://agentic.tracebit.com/factory/

MyReport Updater: From gRPC to SYSTEM - https://blog.quarkslab.com/myreport-updater-from-grpc-to-system.html

A story of wifi secrets, UART lockdowns and a damaged flash memory chip - https://adepts.of0x.cc/eufy-homestation2-firmware/

New Evidence Shows LiteLLM Secret-Stealing Workflows Ran 11 Days Before Supply Chain Attack - https://socket.dev/blog/litellm-attack-timeline

EDR Evasion: Process Injection Without WriteProcessMemory - https://www.zerosalarium.com/2026/09/edr-evasion-process-injection-without-WriteProcessMemory.html

Koneser

w Hydepark

0piorunów

156 + 1 = 157

Tytuł: The Stanley Parable: Ultra Deluxe
Developer: Crows Crows Crows
Wydawca: Crows Crows Crows
Rok wydania: 2022
Gatunek: przygodowa
Użyta platforma: Linux
Czas do ukończenia: 12h
Ocena: 9/10

Wreszcie bohater gry, z którym się utożsamiam. Stanley siedzi i klika w komputer zgodnie z instrukcjami jakie otrzymuje. Pewnego dnia dzieje się coś, co zmusza Stanleya do przeżycia krótkiej przygody w jego miejscu pracy.

Generalnie to da się tę grę przejść w 4 minuty i 22 sekundy. Ale można też przy niej spędzić znacznie więcej czasu, podejmując fabularną eksplorację. Nie brakuje też humoru.

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/