Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące

gość

Typ wpisu

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Późno się zrobiło, to niech będzie, że dzisiaj ja dyżuruję.

Temat: Przy stole

Rymy: smutki - skutki - nudzi - ludzi

Zasady:

* Masz podany temat i rymy

* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.

* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności

* Szerzysz radość z tworzenia

* Piorunujesz jak najęty

* Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy

* Pamiętasz o tagach i społeczności

Gruba ryba4piorunów

Jedzeniem topię smutki

nie baczę na zgagi skutki

konsumpcja mi się nie nudzi

zjem wszystko, w tym ludzi

GURU4piorunów

Tata znów zalewa samogonem smutki

Babcia opisuje samogwałtu skutki

A ja obiad wcinam i mi się nie nudzi

Deser warty nawet wyjścia między ludzi.

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Ciekawostki

16piorunów

Katastrofa lotu Ansett New Zealand 703 (9 czerwca 1995)

Samolot linii Ansett New Zealand przygotowuje się do lądowania na lotnisku w Palmerston North (Nowa Zelandia). Pilot zauważa, że podwozie maszyny wysunęło się tylko częściowo. Samolot rozbija się 16 km na wschód od lotniska. Zła pogoda utrudnia ratownikom dotarcie do miejsca katastrofy, którą przeżyło 17 z 21 osób znajdujących się na pokładzie samolotu.

Rozbitkowie znaleźli się na wzgórzach służących do wypasu owiec. Jeden z pasażerów wypatrzył ze wzgórz owczą farmę. Inny, który odnalazł teczkę z telefonem komórkowym wezwał pomoc. Informacja o owcach i farmie pomogła ratownikom dość szybko namierzyć ocalałych, bo samolotowy lokalizator został uszkodzony podczas rozbicia się maszyny. Trzy owce zginęły na skutek katastrofy, ale ich obecność w okolicach miejsca katastrofy pomogła uratować ludzi, którzy ją przeżyli.

:sheep: :sheep::sheep:

Fanatyk1piorunów

@aerthevist typowy Dash.

Jest nawet stronka na fb zwiazana z jego podwoziem :grinning:

Osobistość1piorunów

I tak dobrze że się nie rozbili w Andach

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

8piorunów

W koncu udalo sie wbic kolejny lol, ci co maja 7 i wyzej, to nie wiem co muszą robic xD ja mam garmina z 3-4lata i 6 dopiero

Gruba ryba4piorunów

Ja mam prawie 7 lat, poziom 3 i wyjebane ¯\\(ツ)

Gruba ryba2piorunów

Jeszcze trochę:)

Fenomen0piorunów

@nxo ci biegacze to chyba najwieksze wariaty

Gruba ryba0piorunów

@StaryPijany to za caloksztalt tworczosci;p

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Piłka nożna

10piorunów

Lewy bez gola, ale za to Mateusz Bogusz z dubletem strzelonym dla Dynamo Houston, a jego Houston Dynamo wygrało 3:0 z Austin FC Przemysława Płachety.

1. gol

2.gol

Kosmonauta1piorunów

Źle to wygląda dla Lewego. Mam nadzieję, że Chicago nie okaże takim niewypałem jak teraz wygląda. Jeszcze pozbyli się tego Belga.

GURU0piorunów

@DziadBorowy spokojnie, dwa mecze dopiero za nim. Jakies wnioski bedzie mozna opiero za 2 m-ce wyciagac.

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Ciekawostki

49piorunów

24 Lipca:

* Dzień Pszczółki Mai

* Dzień Policjanta

* Dzień Wirtualnej Miłości

Fenomen0piorunów

Potrójne święto dla policjanta wirtualnie zakochanego w pszczółce Mai :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Inspirator

w Muzyka

9piorunów

Wax Tailor (Jean-Christophe Le Saoût) to francuski producent i DJ, uznawany za jedną z czołowych postaci trip-hopu i orchestral hip-hopu.

Label: Under Cover
Album: Tales Of The Forgotten Melodies
Wykonawca: Wax Tailor
Utwór: Que Sera
Kraj wydania (label): Francja
Kraj pochodzenia: Francja
Wydany: 2005
Gatunek: Electronic, Hip Hop
Styl: Trip Hop, Downtempo

https://youtu.be/7SwF4B7Qtd8?is=caiYulVMc_xS7ZAg

Fenomen1piorunów

Jeden z moich ulubionych twórców. Byłem na jego koncercie w Wawie jakieś 10 lat temu, nawet zbiłem żółwika z panem murzynem z zespołu XD

Szkoda, że trasy koncertowe robi głównie po Francji i Stanach.

Inspirator0piorunów

@pszemek może jeszcze wleci do Polski kiedyś, kto wie 🙂

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Książki

18piorunów

1094 + 1 = 1095

Tytuł: Alter Ego

Autor: Emelie Schepp

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Norstedts

Format: ebook

Liczba stron: 407

Ocena: 8/10

8 Tom przygód Jany Berzelius.

Po 7 tomach serii przetłumaczonych na język polski, przyszła kolej na najtrudniejsze wyzwanie, czyli tom 8 (możliwe, że ostatni), który wydany został tylko w języku duńskim 😒 Zmuszenie AI, żeby mi go przetłumaczyło i nie "domyśliło się", że łamie prawa autorskie, było dość trudnym wyzwaniem, ale ostatecznie się udało i miałem okazję ją przeczytać w całości.

Ale wracając do recenzji książki:

Sięgnąłem po nią, bo ta seria jest jednym z niewielu powiewów swieżości w świecie nudnych i odtwórczych kryminałów. Nasza główna bohaterka - Jana Berzelius jest prokuratorką, ale jednocześnie zabójczynią, która do tego 2 zawodu była szkolona już od dziecka. A przeszłość dość mocno komplikuje jej życie, od kiedy pojawił się w nim inny zabójca, którego łączy z nią dzieciństwo. Może nie brzmi to jakoś spektakularnie, ale czytanie o tym jak Jana próbuje zatajać swoją przeszłość przed partnerem, którego misją życiową stało się jej poznanie i przy okazji prowadzi śledztwa, które musi co chwilę przerywać by ratować "brata" jest na prawdę wciągające i unikalne.

Alter Ego to jedna z tych książek, które od początku wrzucają czytelnika w sam środek wydarzeń. Brutalne morderstwo matki (Vesny) i syna (Lucasa), ciężko ranny ojciec (Evan) znaleziony niedaleko miejsca zbrodni oraz jedyna ocalała - sparaliżowana poruszająca się na wózku (Linn) - tworzą bardzo mocny punkt wyjścia. Wszystkie dowody szybko zaczynają wskazywać na Evana, ale jego wersja wydarzeń, choć pełna dziur, nie do końca pasuje do tego, co policja znajduje w domu.

Główny wątek naprawdę mocno mnie wciągnął. Śledztwo rozwija się dynamicznie, a kolejne informacje regularnie zmieniają sposób patrzenia na całą sprawę. Najpierw pojawiają się problemy finansowe Evana i konflikt z byłą żoną, później groźby, włamanie, skradzione lekarstwa oraz coraz bardziej niepokojące tajemnice Lucasa. Autorka sprawnie podsuwa kolejne rozwiązania, a każde z nich przez pewien czas wydaje się całkiem przekonujące. Przekonujące również dla czytelnika, który z każdym kolejnym tropem wie więcej i wyciąga podobne wnioski do śledczych.

Najlepiej wypada stopniowe odkrywanie prawdy o rodzinie Bergerów. Vesna i Lucas początkowo są jedynie ofiarami, Linn bezbronnym świadkiem, a Evan głównym podejrzanym. Z czasem ten obraz całkowicie się rozpada, a puzzle co raz mniej pasują. Zwykła zagadka kryminalna zamienia się więc w bardzo mroczną historię o przemocy, manipulacji i rodzinie, w której niemal każdy był ślepy na to, co się w niej działo.

Bardzo dobrze poprowadzony są również wątki innych podejrzanych. Wszystkie tropy mówią nam o nich więcej z każdą stroną. Każdy kolejny podejrzany ma mocny motyw, przebywa w okolicy domu i rodziny, a dowody zdają się świadczyć na ich niekorzyść. Po poznaniu prawdy uważam, że wiele z tych tropów dalej wydaje się być prawdopodobnych, choć to jak zagadkę wyjaśniła autorka było najbardziej przekonujące.

Trochę słabiej wypada dla mnie poboczny wątek Jany, Danila, Karla i Pera. Jest ważny dla całej serii (8 tomów) i rozwija tajemnicę przeszłości Jany, ale momentami jest zbyt nudny i odciąga uwagę od znacznie ciekawszego głównego śledztwa. Podobnie relacja Jany i Pera zaczyna się nieco powtarzać: on chce poznać prawdę o niej, ona nadal ją przed nim ukrywa, a Danilo ponownie komplikuje ich życie.

Chwilami miałem też poczucie, że w jednej historii znalazło się odrobinę za dużo dramatycznych wydarzeń. Mamy morderstwo, mroczne wydarzenia w rodzinie, pościg, tajną organizację i walkę 3 wyszkolonych zabójców.

Mimo wszystko książka zrobiła dokładnie to, czego oczekuję od dobrego kryminału - mocno mnie wciągnęła i cały czas chciałem wiedzieć, kto mówi prawdę i jak łączą się ze sobą wszystkie tropy. Rozwiązanie głównej zagadki jest zaskakujące, ale jednocześnie satysfakcjonujące i wynika z wcześniej pozostawionych wskazówek.

8 tom przygód Jany to bardzo dobry, mroczny i sprawnie skonstruowany kryminał. Nie wszystkie poboczne historie angażowały mnie równie mocno, ale zagadka rodziny Bergerów, kolejne odkrywane tajemnice i dobrze przygotowany finał sprawiły, że trudno było mi się od tej książki oderwać. Ogólnie jest to bardzo dobra seria, która była dla mnie sporym powiewem świeżości i mroku, którego dawno nie widziałem w kryminałach, ostatnio w serii z Robertem Hunterem Chrisa Cartera.

Zakończenie jest dla mnie trochę zbyt otwarte, choć liczyłem, że będzie to finał tej historii, to jest szansa, na tom numer 9. O tomach połówkowych (opowiadających o wydarzeniach między tomami) czy tomie 0.1 nie wspomnę, bo na to szansa jest zawsze.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 145/128

Gruba ryba

w Hydepark

35piorunów

Uważam, że rozpad PiS niczego dobrego polskiej scenie politycznej nie przyniesie. Tzn przyniesie, ale niestety patoprawicy. Wzmocnią się Konfederacje, przy PiS zostanie ich beton, część wyborców pójdzie za Morawieckim i podejrzewam, że jakiś tam centrowy elektorat wyciągną, który wcześniej brzydził się głosować na PiS, a w konsekwencji tego suma głosów na partię Morawieckiego i wszystkiego na prawo od niej będzie wyższa niż suma głosów na PiS z Morawieckim w składzie i wszystko na prawo od PiSu. Nie mówię, że to jakieś szachy 5d i zamierzone działanie, po prostu takie będą konsekwencje tych przepychanek.

GURU3piorunów

Moim zdaniem partia morawieckiego bedzie orbitowac w granicach 3-5%,bo na sukces i wynik w granicach pl2050 bym nie liczyl- Holownia,a wczesniej Petru z nowoczesna,to jednak mialy liderow nie majacych negatywnego bagazu swoich rzadow( Morawiecki byl dwa razy premierem),a sa wyborcy co zawsze zaglosuja na swieza twarz( tak jak bylo tez wczesniej z kukizem).
Pis ma swoj beton,ktory na nich zaglosuje,bo tam sie nie glosuje na ludzi,a na partie- ziobro mial duzo wieksze poparcie spoleczne jak odchodzil,a potem wrocil,bo z radiem maryja po swojej stronie mial 2% poparcia.
Bedzie jeszcze wiecej wiernopoddanczych holdow oddawanych Kaczynskiemu( posrednio Czarnkowi,bo jest namaszczony na nowego lidera) i tyle.
Na dodatkowy rozpad pisu nie licze( kto tam moglby samodzielnie cokolwiek znaczyc?),ewentualnie ko wchlonie czesc lewicy,bo ta staje sie planktonem dzieki dzialalnosc amz czy tej kudlatej minister( ministry xd).

Zapowiadaja sie ciekawe wybory,bo czuje ze bedzie duzo partii w sejmie i powstanie jakas abstrakcyjna koalicja xd

A pewnie skonczy sie na pis-konfa-braun...

Kompan1piorunów

@cweliat

Nie mówię, że to jakieś szachy 5d i zamierzone działanie

..obawiam się, że to celowy zabieg.. który porównałbym do hemodializy i plazmaferezy

Gruba ryba0piorunów

@xmas78 Mowia ze Terlecki poszedl z Morawieckiem jako pionek, zeby kontrolowac pinokia

Pokaż więcej komentarzy (18)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

22piorunów

II HejtoPiwo Grudziądz

Pogodę mamy wspaniałą, więc zjawimy się na Plaży Miejskiej Rudnik około 16:00 w celu różnorakich plażowych aktywności. Jeśli ktoś jest chętny na siatę, to niech weźmie piłkę, bo ja nie mam. :stuck_out_tongue_winking_eye:

Później planowo o godzinie 18:00

Tytan7piorunów

Chyba nie rozumiem, siata browarów za piłkę?

GURU2piorunów

Miłej zabawy :smiley: upieczcie mi kiełbaskę :smiley:

Lider1piorunów

@sireplama wyślę Ci do paczkomatu :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Zawodowiec

w Hydepark

6piorunów

Kilka słów ode mnie

Bo to, co zaczęło się przelewaniem myśli na „papier”, gdy siedziałem w poczekalni czekając na badania, nie potrafiąc poradzić sobie z emocjami to z jakiegoś powodu zaprowadziło mnie do jazdy 380 km, by spotkać się z ludźmi, z którymi nigdy się nie widziałem, a co dopiero zamieniłem ani słowa. Jak do tego, czy brać lokalną śliwowicę na następne spotkanie xd.

Doskonale wiem, że do tego czasu życie może mi się wywrócić kilka razy.

Możliwe, że dalej będę pisał „referaty”, bo robię to dla siebie. Dziwnie jednak będzie to robić, mając na uwadze, że wisi tu moja mordka i mogę spotykać ludzi, którzy jednak przeczytali, co tu napisałem.

Wcześniej zdecydowanie ważniejsze było wylać to, co było w głowie. Nie chciałem truć d⁎⁎y rodzeństwu ani znajomym. Choć kumpela dała mi wsparcie.

Nie chciałem też wrzucać tego w ChatGPT pomiędzy spotkaniami. Może dlatego, żeby ktoś to zobaczył choć na sekundę i zapomniał po chwili. Jak również móc usłyszeć kilka gorzkich słów, gdy trzeba. A czy bym je zapamiętał i wcielił w życie?

Niestety rzadko. Mam z tym problem

I dobrze było nie czuć przygnębienia dłużej niż dwa dni. Może to jest ta droga 😛

Mogę co prawda przejść na inne poletko i na przykład wstawiać EDM, który mi się podoba, albo wstawiać rzeczy zajebane z reddita czy czegoś.

https://youtu.be/YivCHsIkUIs?is=fntB-pxbLDnIkSfD