Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Najnowsze dyskusje

gość

Typ wpisu

Kosmonauta

w Chrześcijaństwo

0piorunów

11 sierpnia 2026

Wtorek XIX tygodnia zwykłego

(Mt 18,1-5.10.12-14)

Uczniowie przystąpili do Jezusa z zapytaniem: Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim? On przywołał dziecko, postawił je przed nimi i rzekł: Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim. I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje. Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie. Jak wam się zdaje? Jeśli kto posiada sto owiec i zabłąka się jedna z nich: czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na górach i nie pójdzie szukać tej, która się zabłąkała? A jeśli mu się uda ją odnaleźć, zaprawdę, powiadam wam: cieszy się nią bardziej niż dziewięćdziesięciu dziewięciu tymi, które się nie zabłąkały. Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło jedno z tych małych.

Matthew 18:1-5, 10, 12-14

At that time the disciples came to Jesus, saying, ‘Who is the greatest in the kingdom of heaven?’ And calling to him a child, he put him in the midst of them and said, ‘Truly, I say to you, unless you turn and become like children, you will never enter the kingdom of heaven. Whoever humbles himself like this child is the greatest in the kingdom of heaven. Whoever receives one such child in my name receives me. ‘See that you do not despise one of these little ones. For I tell you that in heaven their angels always see the face of my Father who is in heaven. What do you think? If a man has a hundred sheep, and one of them has gone astray, does he not leave the ninety-nine on the mountains and go in search of the one that went astray? And if he finds it, truly, I say to you, he rejoices over it more than over the ninety-nine that never went astray. So it is not the will of my Father who is in heaven that one of these little ones should perish.’

https://www.youtube.com/watch?v=T4LZOMP-TFY

Osobistość

w Hydepark

14piorunów

Niby dzikie a jednak lgnie do ludzi. Oto taki kormoran stwierdził ze ludzie są ok! Pierwszego dnia przyszedł do obozowiska a drugiego wskoczyl mi na ponton i poszedł spać! Łowiłem akurat na żywca- dobrze ze zdarzyłem rybkę zerwać z kotwicy bo byłby problem.

Fanatyk

w HOBBY

8piorunów

W końcu dorobiłem się stolika do tego potwora. DeWalt DE7260. Pewnie dedykowany stolik Boscha byłby lepszy, ale nie aż 2x lepszy. Bo tyle kosztuje.

Zależało mi na pionowym parkowaniu. Po tym jak znajomy pożyczył mi piłę stołową już wiem, że zabudowa tych narzędzi w blacie nie ma sensu i będą rozkładane :smiley:

Fanatyk0piorunów

Następnym razem jak zobaczę w Lidlu ten ich stół dedykowany pod elektronarzędzia to biere i najwyżej jadł nie będę. Straszny druciarz że mnie.

Lider

w Hydepark

5piorunów

873 + 1 = 874

Tytuł: Supergirl

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Sci-Fi

Reżyseria: Craig Gillespie

Czas trwania: 1h 50m

Ocena: 6/10

Trochę mi zajęło, zanim zdecydowałem się zasiąść przed TV, aby oglądnąć nową Supergirl z Milly Alcock, Nastawiałem się na totalną klapę i ocenę rzędu 3/10, spodziewając się czegoś w stylu nieszczęsnego, ostatniego Kapitana Ameryki z Red Hulkiem. Naczęście miło się zaskoczyłem. To nie jest film, który definiuje gatunek na nowo, ani pozycja obowiązkowa, ale po prostu całkiem spoko widowisko, które można bez bólu obejrzeć, mając wolny wieczór.

Największą zaletą filmu jest Milly Alcock, która wypada w swojej roli po bardzo fajnie. Kiedy jej bohaterka jest pijana, wygląda autentycznie jak pijana, kiedy jest trzeźwa, smutna czy zaskoczona, wszystko w jej grze idealnie do siebie pasuje.

Reszta elementów wypada poprawnie, choć bez rewelacji, ponieważ efekty specjalne to standardowy zestaw z nowoczesnego kina o superbohaterach, czyli plastikowe stroje, styropianowe ściany i tony komputerowego CGI.

Jason Momoa aktorsko i charyzmą całkiem pasuje do roli Lobo i dostarcza sporo humoru znanego z komiksów, chociaż wizualnie pozostawia nieco do życzenia, bo zamiast być jednym wielkim mięśniem wygląda raczej tak, jakby był świeżo po kilku kebabach. Całego efektu dopełnia ugrzeczniony ton filmu stworzony z myślą o młodszym widzu, gdzie Lobo nie przeklina poza sporadycznym „shit”, na ekranie nie ma krwi i aż prosi się, żeby ta postać dostała kiedyś odważniejszą produkcję z kategorią 18+ w stylu Deadpoola.

Jako osoba, która nie jest fanem DC i nie zna dogłębnie komiksowego rodowodu Supergirl, nie oceniam ewentualnych zmian czy uproszczeń fabularnych. Patrząc po prostu na sam film: trudno się tu do czegokolwiek drastycznie przyczepić. Jeśli kogoś nie odrzuciły ostatnie słabsze produkcje od Marvela, to ten film tym bardziej powinien przypaść mu do gustu.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Lider

w Rowerowy Równik

12piorunów

358 176 + 13 + 12 = 358 201

Szybki wypad po materiał na zimowe skarpetki XD

@bojowonastawionaowca

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Kompan

w Dyskusje

5piorunów

Pierwsze przytarcie podnóżkiem … po 3 latach upalania 😅

Niby człowiek wie, że kiedyś to nastąpi, ale jak już faktycznie usłyszysz ten charakterystyczny szurrr o asfalt, to adrenalina od razu daje o sobie znać… 😂

Pierwsza myśl: „O kurde, co się właśnie stało?!”

Druga: „Eee, na pewno nie?!”

A trzecia… „Dobra, jednak muszę zerknąć…” 😎😂

Z jednej strony lekki stres, z drugiej ogromna satysfakcja, bo to taki mały moment, kiedy zaczynasz czuć motocykl trochę bardziej i widzisz, jak dużo jeszcze trzeba popracować…

Oczywiście wszystko z głową — asfalt nie wybacza głupoty. 😉:racing_motorcycle:

A Wy pamiętacie swoje pierwsze przytarcie podnóżkiem?

Osobistość2piorunów

imo przytarcie podnózkiem to znak że masz słabą pozycję na motocyklu i powinieneś motor bardziej w pionie trzymać a więcej zwisać ciałem

Osobistość4piorunów

@OneGru pojedź sobie najlepiej na jakieś szkolenie torowe, zapłacisz z 1000 zł za dwa dni upalania po torze i banan nie zejdzie ci z twarzy przez miesiąc :smiley: Ze mnie kiepski rider, ale byłem na 3 takich szkoleniach bo raz że się trochę nauczyłem a dwa miałem giga frajdę przełamując swoje bariery na torze, jak jesteś z Wrocławia polecam motokennera

Pokaż więcej komentarzy (3)