Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Najnowsze dyskusje

gość

Typ wpisu

Lider

w Wojna wna Ukrainie

2piorunów

Centrum logistyczne OZON🔥22.08.2026🔥Obwód samarski

GURU1piorunów

Wygląda na to że Ukraina idzie teraz z rosją na wymianę ciosów w centra logistyczne. Jak tak myślę to kacapy są tu na z góry przegranej pozycji.

Bo po pierwsze z uwagi na to jakim są ogromnym krajem to mają takich magazynów o wiele więcej, nie wspominając o problemach z zapewnieniem obrony prtzeciwlotniczej dla wszystkich. Więc jest więcej do spalenia.

Po drugie, Ukraina może uciec ze swoimi magazynami do sąsiednich krajów: Mołdawii, Rumunii, Polski, Słowacji, Węgier. rosja oczywiście też może ale znowu te rozmiary, z Mołdawii w dowolne miejsce na Ukrainie jest maksymalnie ok. 500 km a z Kazachstanu do Petersburga jakieś 1500, do takiej Workuty ze 2000. A paliwa brakuje...

GURU

w Diffle

2piorunów

Tradycyjna pomyłka o 1 literkę w przedostatnim.

22.08.2026 – 🇵🇱

25 liter w 4 słowach

:large_green_circle: 14 :large_yellow_circle: 3 :white_circle: 8 :red_circle: 0

https://deykun.github.io/diffle-lang/pl?r=ESK2ITMt8mc35CO3QTLvJnYuQGOt4mcv5iZjlTLz92auAjL44yMuQTMuQzMy0SYu9mc3hSI

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Dyskusje

2piorunów

Wlasnie zjadlem ser o zapachu gówna. Beaufort. Nie polecam. Chociaz smaczny :thinking_face:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Dyskusje

4piorunów

919 + 1 = 920

Tytuł: Lolita

Rok produkcji: 1962

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Stanley Kubrick

Czas trwania: 153 minuty

Ocena: 7/10

Zazwyczaj jak coś przeczytam to nie jestem zainteresowany ekranizacjami, ale tutaj Kubrick mnie zachęcił. W tej wersji Dolly ma aż 14 lat, ale chyba twórcy nie chcieli przeginać pały. No i aktorka ma lat trochę więcej. Plus za to, że potrafi wyginać palce tak, jak ja. Niewielu ludzi tak potrafi. Poza tym poszły spore uproszczenia, żeby film nie był jednak tak mroczny, jak książka. Mimo wszystko wyszło całkiem spoko.

Clare Quily ma tutaj więczej czasu ekranowego niż by wynikało z książki, ale to wyszło dobrze, bo był całkiem niezłą postacią w tym całym pierdoliniku. Ogólnie większość postaci była ciekawsza niż w książce, ale to nie dziwi w przypadku dzieła napisanego z perspektywy egomaniaka.

Z rzeczy, które mi się nie podobały to, że wszyscy nazywają Dolores Lolitą. W książce tylko Humbert tak na nią mówił. Poza tym usunęli z tej historii dosyć ważny szczegół, który sprawił, że kawałek z wypadkiem samochodowym nie ma zbytnio sensu. Ogólnie sporo wątków było bardzo skróconych, mimo że to był całkiem długi film.

Gdybym nie znał książki to pewnie bym inaczej odebrał film (szczególnie początek), bo Humbert to strasznie zakłamany człowiek i nie znając jego myśli większość filmu wydawałaby mi raczej lekka.

No i przy napisach początkowych na ekranie są stopy na ekranie. Niektórych tutaj może to zainteresować.

GURU0piorunów

W książce 12, w filmie 14, aktorka 16 a wygląda na 18. To trochę zmienia odbiór dzieła bo ta pierwsza to dziecko a ostatnia dorosła kobieta.

Fanatyk

w Sztuka i design

4piorunów

autor: Jewgienij Osipow | radziecki plakat propagandowy z 1983 roku uderza w politykę zagraniczną USA wobec Ameryki Łacińskiej w trakcie zimnej wojny.

Autorytet2piorunów

@GARN_ O ironio tak zakłamane gówno jakim był ZSRR na tym plakacie pokazało prawdę.

Muricańce strasznie traktują południowców. Kto zna historię, ten wie jaką drakę USA wyprawiało z Kanałem Panamskim.

Lider

w Hydepark

3piorunów

Poszedłem wcześniej spać, aby jutro mieć więcej siły xD

Przynajmniej nie pada :)

PS. Mogę rządać zwrotu z booking.com? XD

Pokaż więcej komentarzy (7)

Autorytet

w Hydepark

6piorunów

919 + 1 = 920

Tytuł: Witch Hat Atelier

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Anime / Przygodowy / Drama / Fantasy

Czas trwania: 5h 12min

Ocena: 6/10

Tytuł oryginalny: Tongari Boushi no Atelier

Format: ONA, 13 odc, 24min/odc

Źródło: Manga

Studio: BUG FILMS

Ocena na AniList: 8.5/10

AniList | MyAnimeList

Podobał mi się pomysł z tym rysowaniem czarów, a to że jedna z głównych postaci wygląda jak Satoru Gojo z JJK trochę zaciekawiło, ale to anime jest po prostu nudne. Dopiero w ostatnim odcinku coś się zaczęło dziać.

Całe anime ma vibe bajki dla dzieci, wszystko jest takie sztucznie pozytywne. Nie pomaga tu postać nauczyciela, który pełni tu jedynie role przedszkolanki pozwalając na wszystko swoim uczennicom i chwaląc je nawet za błędy.

Postacie i ich historie nie zaciekawiły mnie za bardzo. Wątpie, że coś mi zapadnie w pamięci.

Było kilka ciekawych przygód i kreatywnego zastosowania magii, to na pewno na plus, ale trochę mało tego.

System czarów mnie zaciekawił, fajnie pokazali jak kierunek, wielkosc sigili czy starannosc wykonanego rysunku wpływa na działanie czarów.

Trochę się zawiodłem.

Wygenerowano za pomocą https://animemeter.vercel.app

Autorytet0piorunów

@wewerwe-sdfsdfsdf ta pierwsza chińska bajka to przede wszystkim została urwana w losowym momencie, bo to nawet cliffhanger nie był, więc ciężko to w ogóle ocenić jak na razie xd

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Dyskusje

9piorunów

Nie pierwsza, a pierwsza publicznie znana :3

[ponieważ spóźniłem się z edycją, więc wrzucam z dłuższym tekstem, stary wpis z komentarzami zostawiając]

W dodatku to drugi w polskiej przestrzeni publicznej tak głośny przykład skandalicznego użycia AI. I w przypadku "skandalicznego" nie chodzi mi o samo użycie AI, a wykorzystanie AI całkowicie na odpierdol do wykonania pracy, na którą podpisało się umowę i za którą wzięło się pieniądze. Zarówno Karolina Opolska, za którą AI napisało książkę, jak Barbara Mróz-Gorgoń, za którą AI napisało raport, nie przeczytały nawet akapitu "swoich" prac, oddając do druku offtop (bo tym jest gniot Opolskiej), pełen błędów, gramatycznych, stylistycznych, leksykalnych, zmyślonych wyrazów, zmyślonych przypisów, zmyślonych faktów.

Jak można tak drastycznie pomylić się w liczbie polskich noblistów, napisać bzdury o płynnej znajomości języka mandaryńskiego wśród młodych Polaków oraz umiejscowić Katowice w północnym centrum Polski?
Co to jest "SYNDROM IMPOSTORA na POZIOMIE NARODOWYM – Despite RZECZYWISTYCH OSIĄGNIĘĆ" (ten debilny caps lock to nie moje oznaczenie, a tekst oryginalny autorki, a raczej AI), "era FATIGUE KONSUMENCKA", ""MATKA POLSKA – Matka opiekuńcza, silna, poświęcająca się rodzinie: Archetyp "OPIEKUNKI" i „GUARDIANKI"", "Chleb żytni – tradycyjna chlebowość", "HEJTERCY w mediach społecznych", że "Polska ma GŁĘBOKIE ZAKORZENIENIE w historii sufferingu" 😆 albo że "Konsumenci na całym świecie preferują AUTENTYCZNE, a NIE „POLISHED” marki" lub że "Respondenci zauważali CIEKAWĄ DYSONANCJĘ"?

Pomijam bezczelność, by taką treść oddać jako gotowy tekst (jedna z pań pełni funkcję profesora na uczelni wyższej, a druga na takowej wicekierowniczki katedry), ale gdzie był redaktor i korektor - tradycyjne bezpieczniki w procesie wydawniczym? A może za nich też robiło AI, czyli jedna fantazja została przefiltrowana przez inną? Srogie grzyby, milordzie, to już jest szkatułkowa halucynacja bez nadzoru xD Jeden algorytm generuje bzdury, a drugi je "weryfikuje" i wygładza (nowy patologiczny standard).

W obu przypadkach to nie technologia zawiodła, bo ona nie została stworzona do pisania sobie samopas całych rozdziałów (w przypadku Opolskiej prawdopodobnie od razu całej książki) i oddawania ich do druku. Zawiódł całkowicie czynnik ludzki ze względu na lenistwo, niekompetencję i chciwość (jedna z redakcji, która psy wiesza na obu tych autorkach, sama zwolniła cały dział korekty zastępując go AI).

Narzędzia generatywne były od kilku ostatnich lat traktowane jako darmowa, błyskawiczna siła robocza do odhaczania trudnych zadań tekstowych, ale teraz przez niektórych stają się od zadań twórczych - co powinno, bo wciąż nie jest, być kompromitacją instytucji, które te osoby reprezentują.
W przypadku Opolskiej i Mróz-Gorgoń to nie była wpadka przy debiucie, obie zapewne tyle teksów puściły przez AI (druga wprost przyznała się, że korzysta z niego na co dzień), że się rozbestwiły do tego stopnia, iż postanowiły nawet nie czytać "swoich" prac, bo "będzie dobrze" - "śmiało, ląduj, zmieścisz się" :3
To poniekąd szczęście w nieszczęściu, że bolesna lekcja o automation bias (błędzie automatyzacji) odbywa się w Polsce na poziomie kompromitacji literacko-urzędniczych, a nie na oddziale intensywnej terapii czy w wieży kontroli lotów.

Pokaż więcej komentarzy (4)