Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Najnowsze wpisy

gość

Typ wpisu

Gruba ryba

w Hydepark

2piorunów


Projekt Uznam został oficjalnie zakończony.
Cel: odwiedzić weekendowo wszystkie plaże po niemieckiej stronie wyspy. Z racji ekshibicjonistycznych zapędów Rudej i jej psiapsi były to głównie plaże FKK.
Jako iż magnesy na lodówkę sa meh, zbieranie muszelek takie se, wymyśliliśmy (taki c⁎⁎j, zgapiliśmy w sklepie z pamiątkami) mikroplaże w słoiczkach. Horda w postaci Rudej na każdej z plaż dokonywala grabiezy przyrodniczych dóbr materialnych w postaci piachu, kamieni muszelek, drewienek które pieczołowicie były pakowane w woreczki, opisywane a następnie składowane celem późniejszego wykorzystania.
Prototyp na załączonym zdjęciu. W serii Uznam powstanie 9 takich słoiczków.

GURU

w Stacjonarny Równik

2piorunów

14 107 + 20 + 18 = 14 145

Z wczoraj i dziś. Przetestowałam gotowe treningi z mywhoosh i bardzo mi się spodobało.

Wczoraj wleciało „Active recovery”, gdzie naprzemiennie kręciłam waty Z1/Z2 z pojedynczymi wyskokami w Z3. Łącznie wpadło 50 minut kręcenia.

A dziś zapodałam sobie trening pod tytułem „Intervals - What are they?” Gdzie na rozgrzewkę miałam Z1 i Z2, następnie dwa odcinki w Z3, w kolejnej części jednominutówki w Z4 i na koniec schłodzenie. Dokręciłam ekstra 10 minut w Z1 po wszystkim. Trening zamknęłam w 40 minut.

Czas bardzo szybko mi leci na tego typu zadaniówkach, jeszcze fakt, że nie muszę nic przestawiać tylko trenażer sam dostosowuje opór w zależności od etapu treningu i mojej kadencji jest OP.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Hydepark

4piorunów

Straż miejska w Warszawie jest z miejsca do zaorania, a jej pracownicy do dyscyplinarnego zwolnienia.

Jadę sobie przez Warszawę. Koreczek jak się patrzy. Droga jednojezdniowa, po jednym pasie na kierunek. Stoimy w tym korku, a za mną radiowóz straży miejskiej. Naprzeciwko jedzie typ w SUVie Audi (no bo jak?), wjeżdża w zatoczkę autobusową i parkuje na chodniku przy zatoczce, tak że przysięgam metra nie ma między jego zderzakiem a wiatą, praktycznie pod znakiem D-15. No masz pecha buraczku, tym razem karma cię dorwala - myślę sobie. Ekstra zero wyłazi z samochodu - straż nic. Posuwamy się metr do przodu. Ekstra zero odchodzi od samochodu - straż nic. Wyciągam więc łapę przez okno i macham im na Audicę, patrzymy sobie z kierowcą radiowozu prosto w oczy, przez moje lusterko - straż nic. W końcu się otoczyliśmy stamtąd. Widocznie jakaś parowa na Orlenie już się grzała dla nich.

Banda nierobów, debili i nieprzydatnego kosztu. Do zaorania.

Gruba ryba2piorunów

@sireplama w Krakowie na zakrzowku jeżdżą na sygnale po ścieżce rowerowej z jednego końca na drugi. Na sygnale między rowerami bo ktoś zaparkował na zakazie i trzeba mu blokade założyć w celu poprawy bezpieczeństwa.

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Hydepark

7piorunów

Co wspólnego ma mój odkurzacz, @Marvin i Ruś wikingów?

Czyli słowiański wkład w światową technologię.

Słowo "robot" (a także w skróconej wersji, "bot"), funkcjonuje już chyba we wszystkich językach świata, do których - wraz z rozwojem technologii i IT - przyszło z języka angielskiego. Skąd jednak się wzięło to słowo w języku angielskim?

Słowo "robot" pojawiło się po raz pierwszy w 1921 roku w sztuce "R.U.R" czeskiego pisarza Karela Capka. Samo słowo zostało wymyślone przez jego brata, Josefa, który ukuł je od czeskiego słowa "robota" - znaczącego dokładnie to samo, co w języku polskim i innych językach słowiańskich - ciężką, powtarzalną, nielubianą czy nudną pracę. Słowo to później trafiło do twórczości Isaaca Asimova, który stworzył kolejne terminy, takie jak "robotyka" - które rozpowszechniło się wśród osób interesujących się fantastyką naukową i techniką w krajach anglosaskich oraz na całym świecie.

No dobra, ale co ma do tego Ruś? Wikingowie upowszechnili na wielką skalę handel ludźmi i niewolnictwo w Europie Wschodniej. Oprócz eksportowania niewolników do krajów arabskich, korzystano z nich również na miejscu. Wschodniosłowiańskie słowa, określające niewolnika, to "rab" (rob) ("raba" w przypadku kobiety). "Lepsze" prace wykonywali otaczani szacunkiem rzemieślnicy - kowale, cieśle, złotnicy. Rabom zlecano najbardziej niewdzięczne i ciężkie, nie przynoszące splendoru prace. Praca wykonywana przez rabów to właśnie "rabota" czy "robota" - zajęcie dla raba. Jak można się domyśleć, samo określenie kogoś "rabem" było zniewagą. Włodzimierz Wielki spalił Połock po tym, jak Rogneda odmówiła mu swojej ręki, uzasadniając odrzucenie tym, że nie chce "робичича" - "syna raby", czyli niewolnicy. (W sumie nie wiadomo, co bardziej zraniło jego serduszko, sama odmowa, wypominanie pochodzenia czy dodanie, że wolałaby jego brata, Jaropełka).

Tak więc historia zatacza krąg i znów każdy może mieć swoich rabów. Przepraszam, roboty.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Hydepark

11piorunów

Nie możesz rozpierdalać światowej gospodarki, tylko ja mogę!

Gruba ryba0piorunów

To ja proponuję - W zamian za powstrzymanie się od niszczenia ruskich rafinerii niech przekażą wystarczająco dużo systemów OPL tak aby ukraina mogła się chronić należycie a nie chronić interesy trumpa 😁

Zresztą jak widać idą wybory, trump rozwalił rynek ropy na świecie to teraz znowu rozpoczyna to co umie najlepiej (nie nie zakańczanie wojen :rolling_on_the_floor_laughing: ) wskazywać palcem na kozła ofiarnego.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

5piorunów

Co na Kryzys Wieku Średniego polecacie?

Chciałem zaimportować jakaś mloda tajke ale żona nie pozwala 😒

To drugi pomysł: kupić sobie jakieś stare SL500, tak myślałem o roczniku 2003-2004. Silnik 5.0 bez turbo.

Jakieś inne propozycje jak przejść przez ten trudny etap aż do stanu gdzie będzie mi juz wszystko jedno?

Pokaż więcej komentarzy (19)

Osobistość

w Hydepark

7piorunów

A co tam... Pochwalę się wam troszkę. W piątek o 22 wskoczyłem w pociąg i po prawie 1000 km znalazłem się w Rzeszowie. Po chwili byłem już właścicielem tego włoskiego cacuszka. By znowu w południe wskoczyłem w powrotny i o 22 zameldowałem się w Berlinie ... już z rowerem. 2000km w 24h szaleństwo. ale potraktowałem to jako przygodę.

Dziś nie wytrzymałem i mimo braku butów SPD postanowiłem zrobić nim pierwsze km. Szybki jest ale bez butów to nie jazda. Nie ma co czekać trzeba coś kupić 💪🏻💪🏻💪🏻

Fanatyk0piorunów

Jeny, tragedia na zachodzie, ludzie juz rowery do niemiec targajo z Polski.

Nie no, fajny 😉

GURU

w Herbata

5piorunów

Rozpoczynam sezon jesienny, wracamy do regularnego picia hektolitrów herbaty :grinning:

Dzisiaj zapraszam po raz kolejny do Gruzji. Po raz pierwszy piję stamtąd białą herbatę, a mianowicie Białe Kvenobani. Jak sama nazwa wskazuje jest to herbata z ogrodu Kvenobani, które jest mi bardzo dobrze znane ze świetnej czarnej herbaty, a który czasami robi eksperymenty herbaciane i dziś mamy jeden z nich w czarce :smiley:

Jak już kiedyś wspominałem, proces tworzenia białej herbaty nie jest bardzo skomplikowany, to w zasadzie odpowiednio ususzone liście herbaty. I kluczem jest tu słowo “odpowiednio”, bo od tego zależy czy herbata jest smaczna czy niestety nie. W przypadku tej herbaty połączono dwie metody - naturalne suszenie na słońcu oraz suszenie dmuchawami ciepłego powietrza albo w piecach. Tutaj najpierw liście leżą spokojnie przez noc na poddaszu suszarni, następnie suszą się na słońcu,  a na końcu były poddane suszeniu w piecach z obrotowymi półkami - wszystko żeby odpowiednio i równomiernie wysuszyć liście. Producent podał nawet ile dokładnie się suszyły liście w piecu: jest to 8 tur w temperaturze 35 stopni oraz 2 tury w temperaturze 60 stopni, każda tura po pół godziny.

No to co z tego wyszło? Zacznijmy od samych liści, które są bardzo ładnie wysuszone, długie, delikatnie połamane(efekt pewnie pakowania i transportu). Fajnie został zachowany zielony kolor liści, pojedyńcze są odbarwione na żółto/brązowo. Pachną bardzo świeżo, jak delikatnie wysuszona trawa. Herbatę parzyłem w 90 stopniach, pojedyńcze parzenie trwające ok 5min, 4g/250ml wody. Wyszedł z tego delikatny, żółtawy, wpadający w zielone barwy napar, który pachnie i smakuje bardzo delikatnie, ale orzeźwiająco ziołami, bardzo delikatnie czuję jakieś jabłuszko. Herbata ciekawa, ale zdecydowanie dla osób które już mają doświadczenie z herbatami białymi, ktoś niezaznajomiony mógłby powiedzieć że mu wodę zaserwowałem xD