MahjongOsobistość
3piorunów841 + 1 = 842
Tytuł: Dziecko nocy
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Horror
Reżyseria: Hanna Bergholm
Czas trwania: 1h 32m
Ocena: 8/10
Chata w lesie. Tam sprowadza się para – Brytol taki (w tej roli rudy z Harego Potera) i Saga. Uprawiają seks w lesie i rodzi się dziecko. Dziwne, niepokojące. To wywraca do góry nogami marzenia o spokojnym rodzinnym życiu.
Film, który spokojnie można brać jako interpretację trudnego macierzyństwa, a zarazem dobrze działa też w formie niby horroru.
A jednak gdy weszłam na filmweb by spisać nazwisko reżyserski znów widzę słabe oceny. Dla mnie to trochę szok - bawiłam się zacnie na tym filmie, mimo że nie pałam sympatią do wszelkich motherhood motywów. Tu jednak zagrało mi idealnie.
Może dlatego, że film potrafi być zarazem horrorem i czasem komedią. Może dlatego, że rola ojca jest pokazana jako ułom, który nie kuma o co chodzi matce, gdy ona zmaga się z tak wieloma sprzecznymi emocjami.
Możliwe, że te oceny są właśnie dlatego takie, że ktoś myśli, że to film o toksycznym rodzicielstwie, albo że to "taki se horrorek". Lepiej wrzucić to wszystko do bębna i bawić się moi drodzy! Oglądam ten film ze swoją ekipą i raczej każdy wyszedł z seansu zadowolon.
Osobiście dla pani Seidi Haarla, grającej matkę, dałabym tuzin Oscarów.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Przy tym poprzednim filmie też były niskie ("Fatfobiczny gniot"). C⁎⁎ja się tam znają.
Widzę, że tytuł oryginalny to Yön Lapsi, czyli fiński. Bierę w ciemno.


























