deafoneLider
9piorunów
Kategoria: Filmy i Seriale
deafoneLider
9piorunów
deafoneLider
2piorunówDaniel Day-Lewis is often considered one of the greatest actors of all time. But what made his performances so unforgettable wasn’t just talent — it was the extraordinary commitment behind every role. From My Left Foot and The Last of the Mohicans to Gangs of New York, There Will Be Blood

Herr_TygrysekOsobistość
24piorunów975 + 1 = 976
Tytuł: Kacze opowieści
Kategoria: Animacja
Reżyseria: Alan Zaslove (seria 1)
Bob Hathcock (serie 2–4)
Ocena: 9/10
Liczba odcinków polskiej wersji 99
Całkiem niezły serial choć Śmigacz trochę denerwował tymi swoimi kraksami.
Najlepsza postać to Hydrant Pisanko i jego Polski głos Zbigniew Suszyński.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

@Herr_Tygrysek to mi przypomniałeś. Chyba sobie obejrzę xD
MahjongFenomen
16piorunów974 + 1 = 975
Tytuł: Supergirl
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Sci-Fi
Reżyseria: Craig Gillespie
Czas trwania: 1h 50m
Ocena: 6+/10
Bardzo czekałam na ten seans, zajawkowa Kara z końcówki Supermana wyglądała zachęcająco. Sama historia Kary bardzo fajnie przedstawiona - to chyba te elementy, które zasługują na wyższą ocenę - czasem oglądało to się ciekawiej niż aktualną fabułę. Co jeszcze na plus? Mily Alckock - ona ciągnie ten film na swoich barkach. Jest bardzo charyzmatyczna, wierzymy w jej postać, jej lęki, jej dołki i jej emocje. Podobała mi się też jej przemiana, gdy wychodzi z depresji by stać się lepszą osobą - choć dla mnie jest taka od początku, tylko jeszcze się z tym kryje.
Podobał mi się też motyw z dziewczyną, której pomaga Kara - gdy ta dziewczyna najpierw patrzy na Karę sceptycznie, prawie, że z krytyką, by zacząć ją doceniać, a w apogeum zobaczyć kogoś naprawdę wartościowego - superbohaterkę.
Wkurzał mnie trochę ten pies, ale w Supermanie o dziwo wkurzał mnie bardziej, tutaj jednak prawie cały środek filmu leży sobie gdzieś u weterynaryjnej szamanki.
Nie dołączam do klubu Jason Mamoa tym razem. Tak bardzo zapomniałam, że on gra tiu Lobo, że gdy zobaczyłam jego nazwisko na początku filmu to myślałam, że będzie grał Aquamana XD
Co prawda jego Lobo jest poprawny, ale mnie nie zachwycił.
Parę walk jest naprawdę fajnych, chociaż mnie wkurza te prawie bajkowe tańczenie kończynami, jak w grach komputerowych. Jam w tym względzie konserwatystka (w końcu przez wiele lat byłam fanką walk MMA), bardziej wolę rozwiązania takie jak np. to stosowanie w najnowszym Mortal Kombat.
Ogólnie zabrakło mi trochę ducha w tej opowieści. Niby wszystko jest na swoim miejscu - powstanie z upadku emocjonalnego, przyjaźń, wspólny cel, i przemiana w superbohaterkę, ale ostatecznie coś tam fałszowało - może to te minusy, które wymieniłam, a może zabrakło iskry bożej przy ogólnej realizacji - wypuszczono to jaki gotowy produkt, zamiast właśnie "wypieścić"?
Ale mimo to mam nadzieję, że powstanie jeszcze jakiś film z Milly Alcock w roli Supergirl. To głównie jej ogromna zasługa, że ten film jest nawet dobrze oglądalny.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

powstanie z upadku emocjonalnego, przyjaźń, wspólny cel
O madko ale babski film.
Ale obejrzę dla Lobo, swego czasu jarałem się komiksami Bisleya.
O madko ale babski film.
No bez przesady, typowy schemat superbohaterski :smiley: no ale jak jest superbaba to wiadomo "babskie", a jak facet to już normalne.
@Opornik Lobo i "kontrakt na Bouga" se zarzuć, a nie jakieś miałkie 😛
"kontrakt na Bouga"
Jak gdzieś znajdę. Batman/Judge Dredd: Judgment on Gotham miałem, dzieło sztuki, ręczna robota... Gdzieś przepadło z resztą komiksów....
@Mahjong Ale ja też miałem takie wrażenie. Za dużo w nim było uczuciowości, takiej właśnie "babskiej". Ciężko dosłownie to opisać, ale jakoś wciąż z tyłu głowy mi to siedziało i czasem wychodziło na pierwszy plan.
Fajna aktorka, ale nie wiem czy do tej roli akurat.
Co do Momoa'y pełna zgoda.
Jeden ze słabszych filmów z DC - do tej pory widziałem tylko jeden slabszy, nawet już tytułu nie pamiętam, ale to było zupełne dno, tu nie jest aż tak źle.
Ja dałbym o oczko niżej: 5,5
Ja dałbym o oczko niżej: 5,5
też bym tyle dała, ale dla mnie Mily ciągnęła potężnie mi zainteresowanie tym filmem, w sumie punkt więcej tylko dzięki niej.
Nie oglądam dużo DC, batmany i supermeny wyłącznie, te zbiorówki typu awengersi mnie nie ruszają niestety
@Mahjong Ja nie przepadam za Marvelem, ale właśnie te batmany i supermeny mi siadły.
@Opornik Bardzo mi siadł ten Dredd z Karlem Urbanem, choć mało komiksowy był.
Starcia Dredda z Lobo chyba bym nie przetrawił w filmie.
zajawkowa Kara z końcówki Supermana wyglądała zachęcająco
Nie, tyle to nie :face_with_diagonal_mouth:
MahjongFenomen
23piorunów972 + 1 = 973
Tytuł: Bez wyjścia
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Czarna komedia
Reżyseria: Park Chan-wook
Czas trwania: 2h 19min
Ocena: 6/10
Możliwe, że gdyby ten film powstał przed "Parasite" to byłby lepiej oceniany. Ale czy ja wiem? Parasite jednak sięgał w głębiny ubogości i wyjściu z nędzy dzięki niewdzięcznym trikom by zasmakować lepszego życia. Tymczasem "Bez wyjścia" to opowieść o możliwościach powrotu do tego lepszego życia.
Bowiem główny bohater ma wszystko czego pragnie: kochającą rodzinę, upragniony dom i pracę, którą lubi. Jednak gdy rusza karuzela zwolnień, której nie jest w stanie zatrzymać, to całe komfortowe życie zostaje skondensowane do oszczędności i bezowocnych poszukiwań pracy.
Jednak nasz bohater nie poddaje się - wie, że jest sposób na świetną robotę, która przywróci jego szczęśliwy status. Wykorzystuje nieudolność poszukujących kandydatów jak on i postanawia pozbyć się ich z rynku pracy.
Co ciekawe, oni "rywale" w sumie niewiele się różnią od naszego bohatera - też wraz ze stratą pracy popadli w dołki różnego rodzaju.
Sam początek filmu jest naprawdę niezły, podobało mi się wszystko, ale gdy rusza z kopyta maszyna żująca przeróżne sytuacje, staje się to pod koniec szczególnie męczące.
To właśnie dlatego i tak "Parasite" jest górą nad "Bez wyjścia". Tam kulminacja jest pod koniec, krótka, lecz bardzo intensywna. Tutaj mam wrażenie, że ową kulminację po prostu wydłużono pod fabułę - ale nie działa to tak dobrze jak we flagowym tytule Parka.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

DeykunLider
7piorunów#filmy #kino #horror #horrorzone #buddy
Rodzice zabierają dzieci na horror z kategorią R, myśląc, że film 'Buddy' jest produkcją dla dzieci
8 września 2026, 17:00
'Buddy' - horror opowiadający o żądnym krwi, zabójczym jednorożcu z kreskówki - który ściągnął całą falę rodziców do kin w których usiedli obok swoich małych dzieci.
Ten pomarańczowy koszmar stał się jedną z dziwniejszych historii sukcesu 2026 roku. Dołącza do serii niskobudżetowych horrorów, które nieustannie przekraczają własne prognozy dotyczące wyników kasowych. Marketing 'Buddy'ego' zadziałał tak dobrze, że przyciągnął nawet osoby, które nigdy wcześniej nie słyszały o parodii slashera inspirowanej Barneyem.
Co więcej, niektórzy z widzów zabrali ze sobą dzieci, a fala oburzenia pojawiła się niemal równie szybko jak wyniki sprzedaży biletów.
https://www.dexerto.com/tv-movies/parents-are-taking-their-children-to-see-r-rated-horror-film-buddy-thinking-its-a-kids-movie-3406819/

Taak, a bileciarze w kinach olali limit wiekowy i masowo wpuszczali dzieci?
Sprytna akcja marketingowa i tyle.
Herr_TygrysekOsobistość
14piorunów971 + 1 = 972
Tytuł: Ocalić tygrysa
Rok produkcji: 1973
Kategoria: Dramat
Reżyseria: John G. Avildsen
Obsada: Jack Lemmon, Jack Gilford, Thayer David, Harvey Jason
Czas trwania: 1h 40min
Ocena: 7/10
Prezes podupadającej firmy przeżywa kryzys wieku średniego. Jego problemy mają wpływ zarówno na sytuację rodzinną, jak i kondycję przedsiębiorstwa.
PS. Pojawił się wątek tygrysa przez kilka sekund
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

@Herr_Tygrysek które to twoje zdjęcie na screenie?
@Mahjong ten z prawej upośledzony
@Herr_Tygrysek jesteś naszym specjalnym hejtowym tygryskiem, to najważniejsze ❤️
MahjongFenomen
24piorunów970 + 1 = 971
Tytuł: Cyborg
Rok produkcji: 1989
Kategoria: Sci-Fi / Akcja
Reżyseria: Albert Pyun
Czas trwania: 1h 26m
Ocena: 5+/10
Gibson grany przez Jean-Claude Van Damma, zarabia w postapokaliptycznym świecie jako wyprowadzacz ludzi z miasta. Za nim kłębi się mroczna przeszłość, gdy był świadkiem zabicia swoich bliskich oraz osobista vendetta na uber złolu - Fenderze.
Ma eskortować kobietę-cyborga, która przechowuje w sobie lek na plagę wybijającą resztki ludzkości. Pomaga mu też inna kobieta, gdy cyborg trafia w ręce Fendera. Ale dla Gibsona priorytetem jest zemsta.
Spektakularna scena ukrzyżowania Van Damma sprawiła, że daję plusika za takie russellowskie (szkoda, że nieświadome) wtręty.
Biją się zacnie, złole są obrzydliwi, a Van Damme mrukliwy, młody, piękny i walczący. W sumie najwięcej dla filmu zrobiły klimatyczne zdjęcia całkiem zgrabnie pokazujący zgliszcza świata po katastrofie. Klimacik postapo w całej swojej okazałości.
Taki Mad Max z temu. Ale oglądalny.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

@Mahjong gdzie to łobejrzeć?
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta na hbo jest aktualnie widzę
Herr_TygrysekOsobistość
11piorunów969 + 1 = 970
Tytuł: Muppety na tropie
Rok produkcji: 1981
Kategoria: Muzyczny / Familijny / Komedia
Reżyseria: Jim Henson
Czas trwania: 1h 37min
Ocena: 7/10
Po serii włamań w Londynie Świnka Piggy zostaje wrobiona w napady. Reporterzy śledczy Kermit, Fozzie, Gonzo i inni ulubieńcy z rodziny Muppetów wyruszają, by złapać przestępcę.
Obsada: Culombo, Robert Morley, Peter Ustinov, Jack Warden, John Cleese, Trevor Howard
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

MahjongFenomen
10piorunów968 + 1 = 969
Tytuł: Dorian Gray w zwierciadle prasy brukowej
Rok produkcji: 1984
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Ulrike Ottinger
Czas trwania: 2h 30m
Ocena: 9/10
Właśnie doczytałam, że Dorian to domknięcie "trylogii berlińskiej". Tak się składa, że na #nowehoryzonty widziałam dwa poprzednie filmy, które bardzo mi się podobały, ładnie wbijały się w wytrenowanie moje filmowe i męczącą potrzebę dobrego arthouse'u, a nie arthouse dla samego arthouse'u.
Dorian Gray, bogaty narcyz zostaje wytypowany przez szefową wielkiego konsorcjum medialnego na nową gwiazdę celebrycką. Z matematyczną precyzją wraz z doradczyniami układa życie Doriana, np. sprowadza go do zakochania z aktorską gwiazdą opery, a potem rozkłada ten związek jak sobie chce.
Oczywiście w pewnym momencie nasz ciągnięty jak po sznurku Dorianek kapnie się, że jest praktycznie bezwolny, i ruszy po swoje.
Może i czytacie to i myślicie - ej, fajna tematyka, zerknę. No, tylko spodziewajcie się dziwaczności - medialne szefowe przypominają bardziej dziwne roboty - zdjęcia robione przez paparazzi wyświetlają na czarno-białych telewizorach, które są obwiązane drutem kolczastym.
Samego Doriana gra kobieta, choć trzeba przyznać, że pani Veruschka von Lehndorff ma dość androgeniczną urodę. Aktorstwo jest surowe, czasem specjalnie przesadzone. Są i piosenki, co zauważyłam już w poprzednich filmach trylogii, że piosenka być musi. Piosenki są jeszcze bardziej arthousowe niż sam film, o ile tak można. Jedna z piosenek w filmie o Dorianie rozjechała mnie totalnie - nie mogłam przestać się śmiać.
Myślę, że akurat humor w filmach pani Ottinger jest specjalnie umieszczany - tak, jakby trochę parodiowała swoją historię, co jest już wyczynem, bo czyż reżyserka nie parodiuje rzeczywiści w swoich filmach? Na pewno w Dorianie, gdzie tworzenie celebryckiej gwiazdy z naiwnego chłopaka wbija się w szambo serwowane ludziom w postaci plotek z kolorowej, brukowej prasy.
Bal prasowy, na którym Dorian spotka swoją miłość, przypomina teatr kukieł - nikt się nie uśmiecha, ludzie tańczą jakby musieli robić to za karę. Cała sceneria to ściany i słupy oklejone gazetami. Dopiero gdy pojawia się Andamana i Dorian ożywia się - dopiero wtedy scena zyskuje trochę życia.
Dorian od razu znajduje nić porozumienia i prosi Andamanę by poszli gdzieś gdzie można pobyć w spokoju. A kolejna scena to stulone twarze Doriana i jego wybranki, a w tle ktoś drze japę "ich liebe dich!". Okazuje się, że owo spokojne miejsce to koncert punkowy.
Taki to humorek wkręcała reżyserka.
Możliwe, że w moich słowach tkwi zachęta, i jest takowa, bo mi film oglądało się fantastycznie - bawiłam się wyśmienicie, ale uważajcie. Ten film jest dziwaczny, kiczowaty, często niezrozumiały, pokręcony - no wyobraźcie sobie niemiecki arthouse na sterydach robiony w latach 80., to może gdzieś zaiskrzy zrozumienie z czym możecie mieć do czynienia.
Chyba przy "Freal Orlando" pisałam, że to taki Jodorovsky, tyle że bez konkretnej fabuły (co jak co, ale i "Święta Góra" i "Kret" mają płynącą fabułę). Co prawa Dorian też już ma tu fabułę, albo jej zalążek, ale dalej to pokraczne dzieło, które może być niezrozumiałe dla wielu i wyglądać jak zbitek niepowiązanych z sobą dziwacznych scen.
Mi to bardziej jednak niż Jodorowskiego przypomina mojego ukochanego Kena Russella, który potrafił nagle nie wiadomo skąd wkleić w sensowną fabułę jakiś dziarski, surrealistyczny motyw. Taka jest właśnie twórczość niemieckiej reżyserki - bierze rzeczywistość zastaną i wywraca ją na drugą stronę, po drodze obrywając to, co wg niej nie jest potrzebne, a doklejając nowe warstwy i w efekcie końcowym dostajemy takie freakowe kino.
Co mnie bardzo cieszy, i sam Dorian jest dla mnie numer 1 z tej berlińskiej trylogii i na pewno będę sięgać w przyszłości po kolejne zwariowane filmy pani Ottinger.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Książka portret Doriana g czy film pierwsze zaliczyc?
@Herr_Tygrysek nie czytałam, ale podejrzewam, że z samej książki jest wyjęty tylko sam motyw narcystycznego Doriana, a jego portretem nieśmiertelności może być brukowa prasa, która kieruje jego życiem.
Mi się wydaje, że tu reżyserka tylko wyjmuje mit i robi z niego, co jej się zachce. Imo to żadna adaptacja, a jeśli już, to tak luźna jak gumka z rozciągniętych przez lata gaciach.
mehowFenomen
16piorunów967 + 1 = 968
Tytuł: Backrooms
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Horror, Sci-Fi
Reżyseria: Kane Parsons
Czas trwania: 1h 45m
Ocena: 5/10
Sam w sobie pomysł kupuję w ciemno - nieskończone korytarze, co najmniej niepokojąca przestrzeń i ciągłe poczucie, że domek z kart zaraz się rozsypie - dyskomfort na pełnej kur... Najbardziej jednak boli zmarnowany potencjał, po prostu po opiniach i zapowiedziach myślałem, że doznam większego "wow". Zamysł filmu to gotowy przepis na chory, klaustrofobiczny horror, a tutaj wyszła produkcja, którą obejrzałem bez większych emocji. Czy zmarnowałem czas? Nie. Czy obejrzę kiedyś ponownie? Również nie.
https://www.filmweb.pl/film/Backrooms.+Bez+wyj%C5%9Bcia-2026-10099388

@mehow niepotrzebnie poszli w końcówkę w stylu ni to Czarnej Chaty z Twin Peaks, ni to X-files, tylko zepsuła oryginalny klimat dzieła. Właśnie o to chodzi w koncepcie przestrzeni liminalnych, że człowieka niepokoi sama dziwaczna, obca przestrzeń, a nie potwory i tajna organizacja rządowa.
@mehow niedokończony film
@zachlapany_szczypior a jak dla mnie przekończony xD
Aż kusi obejrzeć serial kiedyś żeby się załamać jeszcze bardziej
Herr_TygrysekOsobistość
15piorunów966 + 1 = 967
Tytuł: Nasienie tamaryndowca
Rok produkcji: 1974
Kategoria: Melodramat
Reżyseria: Blake Edwards
Obsada: Julie Andrews, Omar Sharif :heart_eyes: , Anthony Quayle (ur. 7 września 1913r)
Czas trwania: 1h 59min
Ocena: 8/10
Judith Farrow atrakcyjna wdowa, spędza wakacje na Barbadosie. Spotyka tam czarującego Feodora rosyjskiego wojskowego, udającego się do Paryża. W rzeczywistości jest on szpiegiem KGB. Przyjaźń szybko się rozwija, ale Judith pozostaje nieugięta na wdzięk Feodora. Romans Judith i Feodora przeradza się w międzynarodową intrygę.
Końcówka zaskoczyła pozytywnie choć
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

szatkus-7Osobistość
3piorunówElizabeth Holmes (ta od Theranosa) najwyraźniej przed pójściem do więzienia znalazła trochę czasu, żeby wystąpić w filmie dokumentalnym. Realizowanym przez Nathana Fieldera. Takiego połączenia się nie spodziewałem. Coś czuje, że będzie srogo ryło beret.

No nieźle nieźle, obserwuję z zainteresowaniem
RmbajloOsobistość
18piorunów964 + 1 = 965
Tytuł: Szósty zmysł
Rok produkcji: 1999
Kategoria: Dramat / Thriller
Reżyseria: M. Night Shyamalan
Czas trwania: 1h 47m
Ocena: 8/10
Pierwszy raz obejrzałem ten film od Night'a. Ciekawa fabuła, tajemnicza historia i nietuzinkowe postacie. Film nie był takie traszny jak się z początku wydawało. Dla osób,które nie oglądają horrorów jak znalazł.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter
genialny film.
DeykunLider
8piorunówEric Andre odrzucił rolę, za którą Kieran Culkin zdobył Oscara w filmie „A Real Pain”, ponieważ perspektywa spędzenia dwóch miesięcy w Polsce na kręceniu przygnębiającego filmu o Holokauście z Jessem Eisenbergiem wydawała mu się „k⁎⁎wa straszną mordęgą”.
https://x.com/aGim_asf/status/2096297179207873002

@Deykun tak jest lepiej dla wszystkich.
Jeśli teraz uważa to za "strzał w jajca" to tym lepiej! Przyjemne z pożytecznym.
szatkus-7Osobistość
14piorunów963 + 1 = 964
Tytuł: Heretic
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Horror
Reżyseria: Scott Beck
Czas trwania: 111 munut
Ocena: 7/10
Nie spodziewałem się, że kiedyś się ucieszę widząc na ekranie Hugh Granta. Aczkolwiek nie do końca mi to wszystko grało.

Dużo ciewostek o religii brzmiacych wiarygodnie, ale potem postanowili nagiąć scenariusz do reguł 'survival game" I dało to dość przykry efekt
boriLider
22piorunów962 + 1 = 963
Tytuł: Punkty zwrotne: Pokolenie 11 września
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Dokumentalny
Reżyseria: Brian Knappenberger
Czas trwania: 1h 39m
Ocena: 5/10
Są takie dwa wydarzenia we współczesnych dziejach, które nadspodziewanie mocno wpłynęły na moje postrzeganie rzeczywistości która mnie otacza. Jednym z nich są zamachy z 11 września 2001. Miałem wtedy 15 lat, do dziś pamiętam jak wszedłem do knajpy na obiad po całym dniu oderwania od mediów, a tam w radiu leciała transmisja na żywo ze Stanów, która była tak surrealistyczna, że długo myślałem że to słuchowisko a'la "Wojna światów" Wellsa. Dopiero jak dojechałem do domu i spojrzeniu w telewizor zacząłem uzmysławiać sobie skalę tego co się wydarzyło. Mam do dzisiaj zwyczaj, że na początku września wracam do tamtego dnia, czytając lub oglądając coś w temacie, i do dzisiaj czuję dreszcze na wspomnienie tamtych wydarzeń. Dlatego też, gdy zobaczyłem na #netflix nowy dokument z serii "Punkty zwrotne" z 9/11 w tytule to od razu wiedziałem, że muszę go obejrzeć.
Niestety dla mnie omawiana produkcja traktuje ten pamiętny zamach tylko jako punkt wyjścia do rozważań o skutkach jakie przyniósł Ameryce oraz jej mieszkańcom, i to w sposób w moim odbiorze powierzchowny. Brakuje skupienia się na konkretnych historiach, narracja rozmywa się na zbyt dużej ilości wątków, a w drugiej części jest więcej Afganistanu niż powinno być, co w subiektywnym odbiorze nie zachowuje równowagi między elementami opowieści. W konsekwencji trochę nie do końca wiadomo o czym autor chciał opowiedzieć.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #ogladajzhejto #dokument #911 #11wrzesnia #zamach

@bori Również doskonale pamiętam moment i dzień w którym się to wydarzyło. Choć ja miałem ledwie 11 lat. Cały dzień spędziłem grając w piłkę i wróciłem dopiero wieczorem. Pamiętam jakiś apokaliptyczny klimat w domu, oraz moje własne przerażenie na to co widzę, zwłaszcza, że dorwałem się do informacji jak już przecież było po wszystkim. Nie obserwowałem w trakcie.
Obejrzałem w życiu mnóstwo materiałów na ten temat. Zarówno dlatego, że wywarła spory wpływ na małego mnie, jak i na to, że po prostu rzadko kiedy takie duże tragedie mają tyle materiałów i niecodziennych nagrań. Wszak to centrum Nowego Jorku, choć jeszcze przed erą cyfrową. Dziś byłoby tego jeszcze więcej, a co za tym idzie pewnie i ofiar, które usilnie chcą nagrać, nie wiedząc, że te wieże się zawalą.
Więc rozumiem twoją opinię, bo większość twórczości którą zobaczyłem o tych zamachach, a zwłaszcza amerykańskiego pochodzenia - jest słabe. Skupia się na pierdołach.
Najlepsze są mimo wszystko surówki. Do dziś mam ciarki na plecach do niektórych nagrań, jak ludzie spierdalają w momencie zawalenia się. Cali upierdoleni, już z jakimiś ranami, ale trzymają c⁎⁎j wie po co jakieś swoje aktówki w rękach, jak gdyby z przyzwyczajenia i jak gdyby to było ważne.
I jak widzisz, że 5 minut wcześniej, w stronę tej wieży biegnie kilku strażaków. Kamerzysta ledwie przeżył i wiesz, że biegli na śmierć, bo nie mogli wiedzieć, że to się zaraz zawali.
Masakra. Wiem, że w historii ludzkości jest to w sumie pikuś. Byle wojenne oblężenie gównomiasta jakich było dziesiątki, jak nie setki tysięcy, potrafiło generować większe straty w ludziach i większą hekatombę. Ale tego nie mogłem sobie obejrzeć z tak różnych stron i z ręki postronnej osoby, która była turystą z kamerą. Ze stu ujęć, bo takich turystów było wielu, ale także z helikoptera, z pobliskich bloków, czy z naramiennej strażaka który zginął. Popierdolone.
LovelyPLFenomen
13piorunówW nawiązaniu do znaleziska @bojowonastawionaowca
https://www.hejto.pl/wpis/krocej-znaczy-lepiej-czy-mikrodramy-to-przyszlosc-rozrywki
Poświęciłem się i obejrzałem jedną taką mikrodramę od początku do końca, żebyście wy nie musieli tego robić :smiley:
Tak, to było poświęcenie, ale po kolei.
Żeby oglądać takie twory, trzeba zainstalować aplikację. Stuk, puk i gotowe - tutaj problemu nie ma.
Co ciekawe - aplikacja, której używałem, ma zablokowane robienie zrzutów - normalnie jak mObywatel czy bankowe :smiley:
Po wejściu widzimy listę "seriali" - Netflix taki.
No to wybrałem jeden na chybił-trafił. Tytuł coś w stylu "Poślubiona Królowi Bestii". Niby fantasy, może być ciekawie.
I ciekawie było.
Całość wygenerowana przez AI. Spójność wyglądu postaci jest bardzo dobra, cała 'scenografia' też trzyma poziom.
Jeden odcinek to faktycznie 3-4 minuty. Taki target, który dłużej nie utrzyma skupienia.
Scenariusze i dialogi wyglądają na robione przez AI. Infantylne tak, że "Harlequiny" przy tym to sztuka wyższa aspirująca do nagrody Nobla z literatury :). Dziury w scenariuszu ogromne, logiki w tym brak, co kilka odcinków postacie przypominają, co mówiły wcześniej, co nie ma najmniejszego znaczenia, bo nie spina się to w jakąkolwiek sensowną całość.
Ale to nie wszystko. Po zalogowaniu się masz ileś tam kredytów, którymi pokrywasz oglądanie kolejnych odcinków.
Potem masz dwa wyjścia - zapłacić za subskrypcję (coś koło 30-40 zł miesięcznie!) albo oglądać reklamy i zdobywać kredyty.
Kolejne moje poświęcenie - oglądałem te reklamy. Głównie nieistniejących gier. Wiecie, ten cały syf, co się na Insta pojawia. A potem się okazuje, że faktyczna gra nie ma nic wspólnego z reklamą :smiley: Ale przebrnąłem, choć czasami trzeba było odczekać minutę czy dwie, żeby otrzymać kredyty. Oczywiście takich reklam trzeba zobaczyć kilka(naście), żeby nabić monet na kolejny odcinek. Ale skoro się poświęciłem, to do końca i leciały te reklamy przez pół godziny, żeby potem odblokować kilka kolejnych odcinków.
I były to dwie godziny totalnie stracone :smiley: Najgorszy serial na Netfliksie czy innych streamingach jest o 4 poziomy wyżej niż ten AI slop, który ma służyć wyłącznie nabijaniu kasy z reklam i subów. Ale skoro jest klient i spina się to finansowo, to niech sobie istnieją. Ale wam z całego serca odradzam - tego nie da się odzobaczyć.
Boję się tylko, że ten trend wejdzie do "normalnego" streamingu.

@LovelyPL bohater, na którego nie zasługiwaliśmy
@bojowonastawionaowca Polecam się na przyszłość :smiley:
NemrodGURU
20piorunów960 + 1 = 961
Tytuł: Kula/Sphere
Rok produkcji: 1998
Kategoria: Sci-Fi / Thriller
Ocena: 6/10
Samuel L. Jackson, Sharon Stone, Dustin Hoffmann - przecież to powinien być hit! Autor książki też znany, inna ekranizacja to słynny Park Jurajski. Sam film jest całkiem poprawny, trudno się przyczepić do gry aktorskiej, bo to jednak śmietanka. Ale całość jednak nie wyrywa z butów. Obawiam się, że będę musiał przeczytać książkę, żeby się dowiedzieć czy to mogło wyglądać inaczej, a zwłaszcza zakończenie.
Technikalia:
Trochę mnie dziwiło, że to wszystko miało być na takiej głębokości, ale okazuje się, że technicznie jest to możliwe. Nie do końca rozumiałem jedynie jakim cudem zeszli tak szybko, a z łodzi podwodnej bez problemu weszli do atmosfery o bardzo wysokim ciśnieniu (nawet włazu by nie otwarli) - jedynym wyjściem byłoby, gdyby startowali już z docelowym ciśnieniem, ale to chyba nie jest takie proste. Ale jaki wtedy byłby sens tej niby śluzy już w samym habitacie? Tzn. ona i tak nie ma sensu, bo skoro w całym habitacie panuje to samo ciśnienie i ten sam skład powietrza, to po co jakaś śluza?
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Herr_TygrysekOsobistość
13piorunów959 + 1 = 960
Tytuł: Rok smok
Rok produkcji: 1985
Kategoria: Dramat / Kryminał / Sensacyjny
Reżyseria: Michael Cimino
Czas trwania: 2h 14min
Nienawidzący Azjatów detektyw Stanley White przejmuje policyjny nadzór nad Chinatown. Wkrótce rozpoczyna śledztwo z powodu tajemniczych morderstw przywódców Triad.
Jeden z najlepszych jakie widziałem z Mikejem i to z czasów jak był młody i przystojny
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
