DeykunLider
32piorunów
Kategoria: Filmy i Seriale
DeykunLider
32piorunów
FurtoGruba ryba
30piorunów943 + 1 = 944
Tytuł: Dom dobry
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Wojciech Smarzowski
Czas trwania: 1h 47m
Ocena: 8/10
Są filmy które ogląda się jedynie raz w życiu i jest to niewątpliwie taki obraz. Tak jak "jedna bitwa po drugiej" była dla mnie definicją kina rozrywkowego, tak najnowszy film Smarzowskiego stoi na dokładnie przeciwnym biegunie. Mocne kino, rewelacyjnie zagrane przez dwie czołowe postacie, ale dawno już fotel w kinie nie był tak dla mnie niewygodny. Być może niektóre postacie czy sytuacje zostały przerysowane, ale ponoć WS sporo rozmawiał z ofiarami przemocy domowej, podczas pracy nad "domem dobrym". Na mały minus nieco chaotyczna kompozycja tego filmu, czasami nie wiadomo było co jest prawdą. Przy czym był to raczej celowy zabieg.

VampiressFenomen
27piorunów942 + 1 = 943
Tytuł: Diuna (cz. 2)
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Sci-Fi
Reżyseria: Denis Villeneuve
Czas trwania: 2h 46m
Ocena: 8/10
Druga część przygód Pawła Atrydy oczko niżej od pierwszej, mam bowiem mieszane uczucia względem wierności pierwowzorowi literackiemu.
To, z czym Villeneuve na pewno poradził sobie lepiej, niż Herbert, to pokazanie religijnego fanatyzmu Fremenów. Gdy czytałam książkę, ten ich fanatyzm wydawał mi się taki bardziej deklaratywny, a w filmie wyraźnie widać, jak zaślepieni w swej wierze w Lisain al Gaiba i przez to niebezpieczni byli, dzięki czemu też lepiej rozumiem obawy głównego bohatera przed przejęciem przywództwa nad nimi. Także wątek przemiany lady Jessiki nie tyle w najwyższą kapłankę, co wręcz prorokinię Fremenów, wyszedł o wiele lepiej, bo znacznie mrocznie i ciekawiej, niż w powieści.
To, co mi się nie spodobało, to poprowadzenie wątku Chani. Z jednej strony dobrze, że znalazła się postać, która zachowała sceptycyzm wobec działań Paula, ale czy musiała to być miłość jego życia i matka jego przyszłych dzieci? Jestem ciekawa, jak w trójce reżyser zamierza poprowadzić ich wątek, skoro w tej Chani praktycznie znienawidziła Paula.
Brakowało mi też małej Alii, akurat w książce i filmie Lyncha wyszła z niej ciekawa postać.
Film dostępny na większości platform streamingowych i filmanie.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pierwsza część to dla mnie filmowe odkrycie. Coś zupełnie innego. Postaci, aura tajemniczości i niedopowiedzeń, sceny, kustiumy, ogólna wizja oraz muzyka. Świat Sci-Fi w innej odsłonie niż dotychczas. Natomiast druga część, to dla mnie za dużo brutalności, począwszy od scen ukazujących użycie białej broni w dość drastyczny sposób (chyba za dużo tego w pewnym momencie), po religijne odniesienia, co tworzy dość czytelny mix obecnej niespójnej duchowości, skończywszy na źle pojętym mesjaniźmie w postaci szalejącego na koniec filmu Paula. Pierwsza część epicka, druga za bardzo mroczna...
Pewnie z ciekawości obejrzę trzecią część, aby zobaczyć w jaki sposób będzie utrzymana dalsza konwencja filmu...
Komentarz usunięty przez moderatora
skończywszy na źle pojętym mesjaniźmie w postaci szalejącego na koniec filmu Paula
@Eber błędne podejście ludzi do mesjanizmu jest jednym z fundamentów całej serii. W God Emperor of Dune trochę to wszystko się krystalizuje.
@Vampiress pamiętam jak w kinie cały budynek się trząsł podczas sceny pierwszej jazdy na robalu. Aż teraz mam ciarki jak sobie przypomnę
TyGrySSekFanatyk
11piorunów941 + 1 = 942
Tytuł: Nieznajomy u mych drzwi
Rok produkcji: 1956
Kategoria: Western
Reżyseria: William Witney
Czas trwania: 1h 25min
Ocena: 7/10
Clay Anderson napada wraz z bandą na bank, po czym każdy z nich ucieka w inną stronę. Po wyczerpującej jeździe mężczyzna musi zatrzymać się na pobliskiej farmie. Gospodarstwo należy do pastora.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

MahjongOsobistość
15piorunów940 + 1 = 941
Tytuł: Gdzie jest generał...
Rok produkcji: 1963
Kategoria: Komedia / Wojenny
Reżyseria: Tadeusz Chmielewski
Czas trwania: 1h 35m
Ocena: 6/10
Chyba nie miałam jednak nastroju na komedię wczoraj wieczorem. Pośmiałam się przez pierwszą połowę filmu, potem już trochę rzadziej.
Mimo to wciąż lepsza komedia niż killery i inne niepłaczące chłopaki - przynajmniej dla mnie.
Pewien żołnierz przypadkiem bierze do niewoli niemieckiego generała. W jego radosnych poczynaniach pomaga mu radziecka żołnierka Marusia. I to ich relacja jest główną osią filmu, a nie jakiś tam generał.
Na początku para nie przepada za sobą, acz jest zmuszona razem przebywać. Jednak jak to bywa "kto się czubi ten się lubi" i po serii ciętych ripost w swoją stronę para żołnierzy zaczyna do siebie pałać uczuciem.
Lekko propagandowy ton nie przeszkadza w sumie w oglądaniu, bo tam prawie każda scena i każdy dialog ma charakter humorystyczny.
Na filmwebie skarżą się na wersję bez napisów - to fakt, w filmie wiele dialogów jest po rosyjsku i niemiecku. Znalazłam wersję zrekonstruowaną ładnie na 35mmonline i tam można włączyć napisy jak coś - podaję info.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Komentarz usunięty przez moderatora
PanNiepoprawnyFanatyk
23piorunówWarto przypomnieć ciekawostkę - w trylogii "Władca Pierścieni" ("The Lord of the Rings", 2001-2003) Petera Jacksona, mieliśmy zobaczyć sceny przyszłości, gdzie Frodo postanowił zatrzymać pierścień i zostaje... Gollumem! Te fragmenty jednak nigdy nie znalazły się w finalnej wersji filmów

Raczej wyrobem gollumopodobnym.
VampiressFenomen
36piorunów939 + 1 = 940
Tytuł: Diuna (cz. 1)
Rok produkcji: 2021
Kategoria: Sci-Fi
Reżyseria: Denis Villeneuve
Czas trwania: 2h 35m
Ocena: 9/10
Diunę przeczytałam w czasie pandemii i niezbyt przypadła mi do gustu. W moim odczuciu była strasznie przegadana, męczyły mnie te uskuteczniane przez bohaterów ciągłe psychoanalizy otoczenia i irytowało, że jak już się pojawiały jakieś fajne wątki poboczne, o których chciałabym więcej poczytać (np. jak Imperator próbował wykończyć swoje córki), to były wzmiankowane w jednym-dwóch zdaniach i finito. Sposób narracji typu pierdololo sprawił, że praktycznie niewiele wyniosłam z lektury i jakby mnie kto wtedy zapytał o jakieś szczegóły dotyczące uniwersum, pewnie nie potrafiłabym odpowiedzieć.
Do filmowej adaptacji podchodziłam z pewnymi obawami, ale całkowicie pozytywnie się zaskoczyłam. Reżyserowi udało się wydobyć z wodolejstwa Herberta porywającą historię, której oczekiwałam parę lat temu jak odpaliłam ebooka. 2,5 h seansu minęło jak z bicza, dawno mnie żaden film tak nie wciągnął. Strona audiowizualna tak samo świetna jak narracja, jednak aktorsko tylko OK (tutaj akurat nie uważam żadnej z kreacji za szczególnie wybitną).
Film dostępny na większości platform streamingowych, a za free na filmanie.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Komentarz usunięty przez moderatora
@Vampiress brakuje tylko "Jego Cesarskiej Mości Imperatora", "Wielce Czcigodnego Barona Włodzimierza Harkonena" :rolling_on_the_floor_laughing:
Komentarz usunięty przez moderatora
@Vampiress za butleriańskiego jihadu podatki były niższe!
@Vampiress oglądałaś ekranizacje Lyncha?
Komentarz usunięty przez moderatora
@Vampiress I Sting w tycich slipkach!
@Vampiress ja nie czytałem książki ale wersja Lyncha była ciężka do obejrzenia i tak się zastanawiam które wątki zostały pominięte/uproszczone/spłaszczone
@starszy_mechanik oj, fajny lynchowski klimat był! i to mi się akurat podobało. Ale - o ile do mniej więcej połowy filmu historia (zgodnie z książką) była przedstawiona mniej więcej poprawnie, to w drugiej części te skróty fabularne przyprawiały o ból głowy - nic tam się nie kleiło i nie wiadomo było o co chodzi. A już sama końcówka - dramat, naprawdę chujnia niestworzona.
@Xavy w książce baron też miał zapędy homoseksualne względem Feyda?
@starszy_mechanik Z tego co pamiętam to na pewno nie. Ale w filmie Lyncha, miałem raczej wrażenie, że traktował go raczej jak syna... chociaż faktycznie - taka zepsuta postać jak Harkonnen - może źle zinterpretowałem :smiley:
@Xavy tak myślałem
faktycznie, w filmie Lyncha baron mógł mieć w stosunku do Stinga 😉 stosunek typowo homo - bo przecież były te wcześniejsze sceny z wyrywaniem tych wtyczek z serc młodych sług/niewolników. Nie zwróciłem uwagi. No ale generalnie - typował Feyda jako swojego następcę.
@Xavy dlatego oglądałam na rewatchingu wersję rozszerzoną, i zgadnij co - gówno, dalej się nie kleiło mimo dodatkowych minut, ech
@Mahjong ja swojego czasu nawet szukałem wersji reżyserskiej - ale Lynch nigdy takiej nie nakręcił i podobno nigdy nie miał nawet więcej materiału żeby taką stworzyć. Tak że te wszystkie beznadziejne cięcia, to jest podobno jego autorska robota.
PiechurGruba ryba
15piorunów938 + 1 = 939
W #piechuroglada :popcorn: jedyny i niepowtarzalny Alejandro "I shit on the United States" Jodorowsky :the_horns:
----------
Tytuł: The Holy Mountain
Rok produkcji: 1973
Reżyseria: Alejandro Jodorowsky
Kategoria: #surrealistyczny
Czas trwania: 114 min
Moja ocena: 👽/10
Co ja oglądnąłem xD Nie wiem nawet jak to podsumować. Była to ciekawa podróż: nie zawsze przyjemna, przeważnie zabawna, momentami nawet trochę głęboka, ale przede wszystkim totalnie zakręcona. Jedno jest pewne - taki film nigdy więcej nie powstanie, i pewnie dobrze, że tak jest. Myślę, że moim głównym błędem przy oglądaniu było to, że nie zarzuciłem wcześniej kwasa. W każdym razie czas zleciał mi szybciej niż przy El Topo. Polecam @Alembik i @ErwinoRommelo

Potwierdzam
@Piechur dobra maryśla styknie na seans? Podchodzę z kijem do tego filmu i jakoś podejść nie mogę, może jakiś boost pomoże w typie focus na filmie dzięki trawce?
TyGrySSekFanatyk
11piorunów937 + 1 = 938
Tytuł: Pod wodą
Rok produkcji: 1955
Kategoria: Przygodowy
Reżyseria: John Sturges
Czas trwania: 1h 45min
Ocena: 7,5/10
Podczas podwodnej wyprawy u wybrzeży Kuby Johnny odnajduje XVII-wieczny statek, w którym znajduje się skarb. Wraz ze wspólnikiem postanawiają wydobyć go z wraku.
Dostępny na CDA.
Nic specjalnego ale na tle wczorajszego to nawet wybitny bym powiedział :smiley: a już napewno wciągał i nie nudził
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

MahjongOsobistość
13piorunów936 + 1 = 937
Tytuł: Wszystko na sprzedaż
Rok produkcji: 1968
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Andrzej Wajda
Czas trwania: 1h 34m
Ocena: 7/10
Chyba już żaden film Wajdy nie zrobi na mnie takiego wrażenia jak "Kanał", ale to nie powód by nie nadrabiać filmografii mistrza kina.
"Wszystko na sprzedaż" to film w filmie. Film o aktorze, który nigdy się nie pojawia na planie i nigdy się już nie pojawi. Hołd dla Zbigniewa Cybulskiego.
Oglądamy rozterki aktorów, reżysera ale także sceny z powstającego filmu, które niewiele się różnią od rzeczywistości. Aktorzy grają pod swoimi imionami, a reżyser to Andrzej - tropy wiodą oczywiście ku prawdziwym emocjom towarzyszącym Andrzejowi Wajdzie po śmierci Cybulskiego, które możemy łatwo rozkodować. Za to rozkodowanie samego aktora, którego już nie ma, wydaje się przedsięwzięciem praktycznie niemożliwym ani dla samego filmu, ani dla jego bliskich i twórców.
Ciekawa koncepcja, ciekawy film, jednak mi osobiście czegoś zabrakło - wszystko jest trochę dla mnie wynaturzone, sztuczne, wymuszone, ale czy czasem czymś takim nie jest praca na planie filmowym pod pływem śmierci głównego aktora? Nie wiem, ale może we "Wszystko na sprzedaż" jest gdzieś ukryta odpowiedź.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

MahjongOsobistość
19piorunów935 + 1 = 936
Tytuł: O jeden most za daleko
Rok produkcji: 1977
Reżyseria: Richard Attenborough
Czas trwania: 2h 55m
Ocena: 7/10
Bardzo wojenne kino - jest wrzesień 1944 roku. Alianci rozpoczynają operację Market Garden.
I tyle - o tym jest ten film, o operacji wojennej, która fajnie wyglądała na papierze, ale rzeczywistość wojny jest nieprzewidywalna i nagle wszystko może być przeszkodą.
Film trwa prawie trzy godziny chyba tylko po to by wklepać całą plejadę gwiazd! Tylu męskich gwiazd aktorstwa na jednym obrazie to chyba za wiele nie ma takich filmów! Sami sprawdźcie obsadę - mindblogwing!
Mimo, że film jest dość sztywny - raczej wrzuca nas wraz z bohaterami w akcję, nie ma pogłębienia postaci, to jednak oddaje wojnę bardzo dobrze - jest dość wierny w detalach, ciągle coś się dzieje, a kolejne problemy, które napotykają żołnierze mogą przyprawić o ból głowy.
Ogląda się więc świetnie - dla miłośników historii II wojny światowej ten film musi być nie lada gratką.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

MahjongOsobistość
16piorunów934 + 1 = 935
Tytuł: Wierna rzeka
Rok produkcji: 1983
Kategoria: Dramat obyczajowy
Reżyseria: Tadeusz Chmielewski
Ocena: 8/10
Książki nie czytałam, więc nie mogę ocenić na ile to wierna adaptacja, ale czy to ważne? Wierność adaptacji czy wierność Salomei?
Małgorzata Pieczyńska (ależ piękna była w młodości!) w roli Salci Brynickiej i Franciszek Pieczka jako Szczepan to gruba podstawa sukcesu tego filmu - sukcesu na pewno w oczach widza. Sam Olgierd Łukaszewicz jakoś mnie nie przekonał, ba! wydawał mi się nawet bardziej akceptowalny gdy w połowie zabandażowany, czasem coś jęczał, i błąkał się wkoło dworku jak zombie i nie wypowiadał wiele słów.
Sama historia jest straszne melodramatyczna: Salomea mieszka sama w dworku z wiernym (ach ta wierność w tym tytule!) sługą Szczepanem, który praktycznie służy też jej za ojca. Udziela pomocy rannemu powstańcowi, i równocześnie ukrywa go przez Kozakami (rewelacyjne są sceny wstępne, gdy chłopi grabią zwłoki zabitych powstańców, i trafia się jeden żyw).
Samotna Salomea natychmiast zakochuje się w rannym mężczyźnie i potrafi zrobić bardzo dużo by mu pomóc.
Ich miłość rozkwita gdy Józef jest już całkiem zdrowy, ale nagle pojawia się kolejna przeszkoda - Józef jest księciem i jego matka, choć wdzięczna za uratowanie życia, nie pozostawia Salomei złudzeń - że z tego żadnego związku nie będzie.
Smutna to historia.
Gdyby ktoś miał uraz do szkolnych lektur to na serwisie 35mmonline jest zrekonstruowana wersja (naprawdę sztosik, żyleta obraz, piękne kolorki!) z napisami (nie każdy umie po rusku).
Jest jeszcze adaptacja z roku 1936 Buczkowskiego, zapewne niepełna jak to bywa z przedwojennymi filmami - nie oglądałam, ale znając prawidła kinematografii z tamtych czasach to zapewne tkliwe romansidło na tle historycznym.
Jeśli tak jest, to wersja Chmielewskiego jest naprawdę zacna. Ma wiele warstw, świetną grę aktorską i cudowne zdjęcia. Polecam.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
16piorunów933 + 1 = 934
Tytuł: Superman
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Akcja / Sci-Fi
Reżyseria: James Gunn
Czas trwania: 2h 9m
Ocena: 5/10
Trailer zapowiadał kolorowy i rozrywkowy film. I rzeczywiście „Superman” jest kolorowy i rozrywkowy, jednakże nie dodaje niczego nowego do postaci superbohatera, w przeciwieństwie do takiego „Batmana” z Pattinsonem.
Dlatego nie będę się pastwił, ponieważ ten film w ogóle do mnie nie trafił. Nie spodobał mi się ani prosty humor, ani pies, którego początkowo uważałem za świetny dodatek, by finalnie stwierdzić, że w sumie to tylko mnie irytował podczas oglądania. Sceny walk były w porządku, ale żadna nie zapadła mi w pamięć. I po obejrzeniu oraz przeczytaniu „Invincible” stwierdzam, że brakuje mi większej bezwzględności w przypadku Supermana. Wiem, że taka jest konwencja. To dobry kosmita, który pomimo faktu wysłania go na Ziemię w celu zniewolenia ludzkości, wciąż chce czynić dobro, ponieważ tak został wychowany przez swoich przybranych rodziców.
Dzieciakom pewnie się spodoba(ł), mnie jednak brakowało głębi. No ale to takie kino, więc powtórzę się, nie mam zamiaru się pastwić.
EDIT: przy dodawaniu reżysera sprawdziłem, że ten sam pan odpowiada za „Strażników Galaktyki”, którzy również nie przypadli mi do gustu. To wiele wyjaśnia. ; )
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Ja na tym filmie zasnęłam a rzadko mi się to zdarza podczas oglądania
Też mi się zdarzyło, ale to pewnie dlatego, że oglądałem go w nocy. : P
TyGrySSekFanatyk
17piorunów932 + 1 = 933
Tytuł: Hulk
Rok produkcji: 2003
Reżyseria: Ang Lee
Czas trwania: 2h 18min
Ocena: 6/10
Mocno przeciętna rola Erica Bana.
Dobrze że chociaż Jennifer Connelly była
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

VampiressFenomen
16piorunów931 + 1 = 932
Tytuł: Ave, Cezar!
Rok produkcji: 2016
Kategoria: Komedia
Reżyseria: Joel Coen, Ethan Coen
Czas trwania: 1h 46m
Ocena: 5/10
Cierpienia dojrzałego producenta w Hollywood lat 50.
Najsłabszy film braci Coen, jaki widziałam.
Momentami nawet dowoził jako inteligentna satyra na Hollywood Złotej Ery, jednak ogólnie to klasyczna kinowa wydmuszka, która kusi znanymi nazwiskami pojawiającymi się na pierwszym, drugim i trzecim planie, ale finalnie zawodzi wysokie oczekiwania. Wizja branży zdecydowanie zbyt cukierkowa - szkoda, bo nawet przy większym realizmie historycznym dałoby się stworzyć dobrą satyrę na światek Hollywoodu lat 50.
Na moviechat.org ktoś trafnie podsumował, że Ave, Cezar! ogląda się jak film kręcony przez znajomych dla znajomych - tutaj tymi znajomymi miały być pewnie dziadki z Akademii, którzy (oprócz Tygrysska) jako jedyni zdolni są wyłapać wszystkie nawiązania do rzeczywistych osób, dzieł i wydarzeń.
Dostępny na CDA.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

No @TyGrySSek to ekspert
@Piechur nie wiem co to było pisane bo widocznie mam na czarnej
@TyGrySSek Masz @Vampiress na czarnej? :open_mouth:
Komentarz usunięty przez moderatora
@Piechur nie
TyGrySSekFanatyk
17piorunów930 + 1 = 931
Tytuł: Co gryzie Gilberta Grape'a
Rok produkcji: 1993
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Lasse Hallström
Czas trwania: 1h 58m
Ocena: 8/10
Dosyć odważna rola DiCaprio - ale raczej stanowi dodatek do całości.
Co gryzie Gilberta? - Życie

Jak dodatek skoro to punkt wyjścia
@TyGrySSek oglądałem ten film za dzieciaka, za pierwszym razem śmiałem się z postaci Leo, później poznałem trochę bardziej świadomie sąsiada z porażeniem mózgowym i przy ponownym oglądaniu w wieku ok 10-12 lat byłem pod wrażeniem gry aktorskiej. W szczególności, że usłyszałem wtedy gdzieś w radiu w wywiadzie chyba Robina Wiliamsa, że najtrudniej zagrać wariata. Te dwie rzeczy wpłynęły na mnie,. że czuję wielką empatię do ludzi nie w pełni sprawnych.
@zjadacz_cebuli
Di Caprio to naprawde dobry aktor,ale oscara to dostal akurat za jedna z gorszych rol- chyba na sile mu ja dali,bo wczesniej kilka razy nie dostal,a powinien.
@jajkosadzone mmmm Tytanis, klasyka xD
Leo już za rolę w Gilbercie powinien dostać Oskara bo zagrał tam zjawiskowo, tytanis pomijam ale bardzo mi się podobał też w Django no i uwielbiałem też Niebiańską plaże, film może nie wybitny ale mi pasował klimat i ogólna wizja tych komunistów co żyli "beztrosko" na wyspie
cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
18piorunów929 + 1 = 930
Tytuł: 28 lat później
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Horror
Reżyseria: Danny Boyle
Czas trwania: 1h 55m
Ocena: 5/10
Powtórzę się, ale ostatnio mam pecha do filmów, w których pierwsza połowa bardzo, ale to bardzo mi się podoba, natomiast w drugiej następuje znaczny zjazd jakości. Nie inaczej jest w przypadku „28 lat później”.
Pierwsze około czterdzieści minut cechuje niesamowite uczucie zagrożenia związane z pierwszą wyprawą młodego chłopca z ojcem poza bezpieczne schronienie. Młodzik uczony jest przetrwania w dziczy, oswaja się z zabijaniem zombie i przekonuje się o różnych niebezpieczeństwach. Obaj ledwo uchodzą z życiem, ścigani przez überzombiaka aż do samej bramy wioski. I to oglądało się świetnie.
A potem czar pryska.
Dzieciak decyduje się uciec z wioski i wyruszyć na poszukiwanie lekarza, który wyleczyłby jego chorą matkę. Którą zabiera ze sobą. I co? Nagle świat, który wcześniej był cholernie niebezpieczny, staje się prawie że bezproblemowy dla zdeterminowanego chłopaka i wymagającej opieki kobiety. Jasne, wpadają w kłopoty, ale radzą sobie z nimi bez większego trudu. I oboje przeżywają tę podróż, co wydaje się bardzo nieprawdopodobne w porównaniu do pierwszej wyprawy z ojcem.
O ostatniej scenie filmu nawet nie chcę się rozpisywać, tak była tragiczna i niepasująca klimatem.
Bardzo, ale to bardzo się zawiodłem.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Dzieciak decyduje się uciec z wioski i wyruszyć na poszukiwanie lekarza, który wyleczyłby jego chorą matkę. Którą zabiera ze sobą.
XD
DeykunLider
7piorunówKevin Smith talks about protesting his own movie "Dogma"
https://youtu.be/4-7dvf7EUwY
Dogma – amerykański film fabularny (połączenie komedii o tematach religijnych z filmem fantastycznym) z 1999 w reżyserii Kevina Smitha. Dogma jest czwartym filmem z serii filmów o New Jersey, które napisał reżyser i scenarzysta Kevin Smith. W każdym z nich bierze udział para bohaterów Jay i Cichy Bob (Silent Bob). Po raz pierwszy pojawili się w filmie Clerks – Sprzedawcy. Poprzez podejmowaną tematykę i humorystyczny sposób jej przedstawienia, w połączeniu z wulgaryzmami używanymi przez bohaterów, film Dogma wzbudził kontrowersje wśród konserwatywnej widowni katolickiej. Znalazł się **m.in**. w pierwszej dziesiątce „Najbardziej antykatolickich filmów wszech czasów” (na pozycji 6.), według rankingu opublikowanego przez amerykańskie pismo katolickie „Faith & Family”[2].
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dogma

cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
19piorunów928 + 1 = 929
Tytuł: Co gryzie Gilberta Grape'a
Rok produkcji: 1993
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Lasse Hallström
Czas trwania: 1h 58m
Ocena: 8/10
Rewelacyjna rola młodego DiCaprio - zagrał tak przekonująco, że gdybym nie znał go z późniejszych filmów, byłbym przekonany, że rzeczywiście jest upośledzony intelektualnie. I choć zabrzmi to okropnie, nie dziwię się, że w pewnym momencie jego starszy brat stracił cierpliwość i uderzył Arniego.
Trudno sobie wyobrazić, jak sfrustrowany i zmęczony musiał być Gilbert, który w tak młodym wieku musiał wejść w rolę żywiciela rodziny. Nie dość, że opiekował się rodzeństwem (oprócz niepełnosprawnego brata były także dwie siostry), to jeszcze musiał zajmować się bardzo otyłą matką, która praktycznie nie ruszała się z kanapy w salonie. Dodatkowo zmagał się ze śmiercią ojca i niezdrowym romansem z mężatką i matką dwójki dzieci. To zdecydowanie zbyt duży ciężar na barkach dopiero co wchodzącego w dorosłość młodego mężczyzny.
Cieszyłem się, że w jego życiu pojawiła się rówieśniczka, która pozwoliła mu chociaż na chwilę zapomnieć o problemach, mimo że nie trwało to długo - dziewczyna miała ruszyć w dalszą drogę ze swoją babcią, gdy tej tylko uda się naprawić ich samochód.
Kolejny spoiler: przez cały film byłem przekonany, że coś naprawdę złego przydarzy się Arniemu i zostałem zaskoczony, że tak się nie stało.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

I co go ugryzło?
@TyGrySSek - życie - i to wielokrotnie.
Film do obowiązkowego obejrzenia.
@koszotorobur to jutro. O na YT jest zetknąłem tylko czy widziałem to już kiedyś. Jednak nie.
Kilka sekund obejrzałem - trafiłem na jakieś smutne sceny i w chuj smutno mi się zrobiło od razu . Będzie smutny seans
VampiressFenomen
14piorunów927 + 1 = 928
Tytuł: Nić widmo
Rok produkcji: 2017
Kategoria: Melodramat
Reżyseria: Paul Thomas Anderson
Czas trwania: 2h 10m
Ocena: 6/10
Londyn, lata 50. Autystyczny projektant mody nawiązuje romans z Juleczką kelnerką. Szybko w ich relacji pojawiają się zgrzyty, jednak Juleczka nie zamierza rezygnować z bogatego i wpływowego gacha.
Piękne zdjęcia, dobre aktorstwo, melancholijna ścieżka dźwiękowa. Fabularnie poszło jednak gorzej. Był tu i ciekawy pomysł na historię i interesujące wątki poboczne, ale imo reżyser nie dowiózł. Szkoda zwłaszcza niewybrzmianych wątków pobocznych (np. siostry głównego bohatera). A pomysł z grzybkami idiotyczny.
Dostępny na filmanie.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
*
PS: dobry kwadrans próbowałam dodać ten wpis, zanim mi się udało. Pisałam już o tym, ale mam wrażenie, że po ostatniej awarii Cloudflare Hejto ssie. Weźcie #administracja to ogarnijcie jakoś, bo nikt nie będzie czekał niewiadomo ile aż się łaskawie strona załaduje.
