PiechurGruba ryba
72piorunów
@Piechur tymczasem krowy:
Bycie zabitym przez krowę w lesie w środku nocy jest małe... Ale nigdy zerowe
Kategoria: Lifestyle
Społeczność dla ludzi chcących dzielić się swoimi trasami, zdjęciami i przemyśleniami dotyczącymi gór i wędrówek po górach.
PiechurGruba ryba
72piorunów
@Piechur tymczasem krowy:
Bycie zabitym przez krowę w lesie w środku nocy jest małe... Ale nigdy zerowe
PiechurGruba ryba
56piorunówSiema,
Pierwsze namiotowanie z Myszą w tym roku. Zapraszam na #piechurwedruje :hiking_boot:
---------
Szczyt: Jasień (Beskid Wyspowy)
Data: 27/28 czerwca 2026 (sobota/niedziela)
Staty:
1 dzień: 8.0km, 4h45, 495m przewyższeń
2 dzień: 2.5km, 1h, 0m przewyższeń
Wycieczka, którą planowałem od zeszłego roku, gdy zrobiłem z tatą tę pętelkę, wisiała pod znakiem zapytania, bo Mysz dość dobitnie wyrażała swoją niechęć do górskich wędrówek. Na szczęście Pan Żepete przyszedł z pomocą i poszło gładziutko.
Informacje praktyczne:
* Miejsce na kilka(naście) samochodów znajduje się przy przystanku w Rzekach. To chyba dziki parking. Ja zostawiałem tam samochód kilka razy i póki co nic się nie działo.
* Powrót z Białego (koniec/początek zielonego szlaku) do Rzek można odbyć busem lub - przy małym szczęściu - stopem. Odjazdy busów lepiej ogarnąć jeszcze w domu, bo na miejscu z zasięgiem słabo.
* Baza namiotowa Polana Wały jest dzierżawiona i prowadzona przez SKPB Katowice. Na ten moment nocleg w kilkuosobowym namiocie bazowym kosztuje 15 zł, w namiocie własnym 10 zł. Konieczna jest rezerwacja. Dobrze też sprawdzić w jakich okresach baza funkcjonuje - my trafiliśmy akurat na moment jej rozbijania. Na miejscu mała kuchnia, sławojka, prysznic, miejsce na ognisko. Warto wziąć dużo własnej wody.
Co było fajne:
* Świetnie spędziłem czas z Myszą, no było fenomenalnie po prostu. Pomysł z czata na karteczkę z leśnymi znaleziskami do odhaczania był genialny i niezwykle skuteczny w swojej prostocie. Poza tym kupiłem jej jeszcze zestaw odkrywcy (lornetka, lupa i kompas), który był bez przerwy w użyciu. W takich warunkach dodatkowe 30 kg na plecach w ogóle mi nie przeszkadzało.
* Trasa do polecenia - piękny las, masa polanek i ładnych widoków, zwłaszcza między Jasieniem a Kustrzycą. Fajnie widać wieże na Gorcu i Mogielicy. Odcinek zielonego szlaku z bazy do Biełego też zjawiskowy, choć fragment prowadzący razem ze strumykiem dość błotnisty.
* Kiełba z ogniska, klimat nocowania w górach, poranek ze śpiewem ptaków. O wyspaniu się nie ma mowy, ale kocham ten klimat.
* Udało nam się złapać stopa z Białego do Rzek - podwieźli nas przemili starsi państwo, z którymi uciąłem sobie po drodze pogawędkę.
Co było mniej fajne:
* Upał, choć i tak było lepiej niż w mieście. Było jakieś 29°C, ale idąc lasem niespecjalnie się to czuło, natomiast przechodząc przez polany była masakra. Mieliśmy łącznie na ten jeden dzień i poranek 7l wody i wystarczyło na styk.
* Drużyna rozbijająca namiot dość głośno świętowała, śpiewając donośnie do północy przy ognisku, co trochę utrudniło zasypianie.
Podsumowując: było za⁎⁎⁎⁎ście. Gdyby ktoś myślał o wzięciu dziecka na nocowanie w górach, to mogę polecić tę trasę i bazę, choć według mnie idąc z dzieciakiem lepiej zabrać własny namiot. Dystans i przewyższenia spokojnie do zrobienia, warto tylko pomyśleć o czymś w stylu wspomnianej listy, żeby młode miało z wypadu frajdę.

Lubię Beskid Wyspowy, kiedyś nawet myślałem żeby zrobić główny szlak ale mało schronisk, sklepów i jakoś logistycznie mi się nie zgrywało by iść na lekko:thinking_face:.
PiechurGruba ryba
143piorunówWczoraj kiełba z ogniska, noc w namiocie, cała baza jeszcze śpi, a ja słucham szumu drzew i śpiewu ptaków. Fajnie jest 👍
#piechurnatrasie :mountain:

Która to baza? Widzę tylko że nie Lubań xD
Współczuję namiotowania w takich temperaturach xd
PiechurGruba ryba
63piorunówSiema,
Sobotni wschód słońca, żeby dobrze wejść w poniedziałek. Zapraszam na #piechurwedruje :hiking_boot:
---------
Szczyty: Gorc (Gorce)
Data: 20 czerwca 2026 (sobota)
Staty: 18.6km, 4h, 900m przewyższeń
Trasa żółtym szlakiem z Ochotnicy Górnej, zejście częściowo zielonym, ale głównie nieoznakowanymi drogami. Było fajnie.
Informacje praktyczne:
* Samochód w Ochotnicy Górnej można zostawić np. tutaj lub tutaj.
* Na leśnym odcinku żółtego szlaku są wywieszone tabliczki o zakazie wprowadzania psów ze względu na wypas owiec.
* Na szczycie wieży na Gorcu znajduje się pieczątka w skrzynce przy schodach.
* Pod Gorcem znajduje się bardzo fajna baza namiotowa z widokiem na Tatry. Namioty można wynajmować, nie trzeba wnosić własnego.
Co było fajne:
* Ścieżki leśne i te prowadzące przez polany, piękne widoki na okoliczne szczyty i Tatry, wspaniały wschód. Uwielbiam klimat tych gór, #teamgorce 4 life
* Pierwszy raz odpaliłem drona i nawet udało się coś fajnego nakręcić i zrobić kilka zdjęć. Możecie spodziewać się więcej fotek z gór - z góry 😉
* Widziałem jelenia z imponującym porożem i kozła sarny.
Co było mniej fajne:
* Chmary much, muszek i zasranych strzyżaków sarnich, od których aż buczało zarówno na szczycie, jak i przez całą drogę powrotną. Plusy zimy pod tym względem są niezaprzeczalne.
* Odcinki asfaltowe, poza tym trochę błota (głównie na leśnym odcinku żółtego szlaku do pierwszej polanki).
Polecam trasę, a zwłaszcza te nieoznakowane odcinki, którymi schodziłem - mimo kilku błotnistych fragmentów były mega przyjemne, a z licznych polan rozpościerały się fantastyczne widoki. Miodzio.

@Piechur Zrobisz wpis o stronie technicznej Twoich wypraw? Jakie ciuchy, buty, bielizna, plecak, wyposażenie itp. itd.
@Piechur bardzo przyjemny wschodzik ;)
PiechurGruba ryba
113piorunów
Już mam schizę, widzę panoramę z czerwonym i pierwsze co myślę to że znowu jebło u ruskich.
@Piechur udanej wycieczki! I żeby Cię burze dzisiaj nie dopadły 😉
PiechurGruba ryba
17piorunówW Tatrach, na asfaltowym odcinku szlaku biegnącego przez Dolinę Chochołowską, zaobserwowano niedźwiedzicę z trzema młodymi. Oczywiście przy takich spotkaniach należy zachować ostrożność, spokój i dystans, nie wykonywać gwałtownych ruchów i nie uciekać, ale powoli wycofywać się.

PiechurGruba ryba
43piorunówSiema,
W #piechurwedruje :hiking_boot: masochizm to chleb powszedni. Zapraszam.
---------
Szczyty: Drobny Wierch, Cupel (Beskid Żywiecki), Groń (Beskid Makowski)
Data: 4/5 czerwca 2026 (czwartek/piątek)
Staty: 40km, 8h30, 1.675m przewyższeń
Biada niech będzie głupcom, którzy wybierają się w Beskid Makowski, albowiem nie czeka ich tam nic poza błotem.
Informacje praktyczne:
* Przy dworcu PKP Kojszówka, gdzie zaczyna się niebieski szlak, nie ma oficjalnego parkingu, ale auto można chyba zostawić w tym miejscu (kilka samochodów się zmieści). Alternatywą jest oczywiście dojazd na miejsce koleją regionalną.
* Do szczytów Drobny Wierch oraz Cupel trzeba nieco zboczyć ze szlaku, jednak tylko na drugim z nich coś się znajduje: nieoficjalna tabliczka wiszącą na drzewie, kilka ławek otaczających miejsce na ognisko oraz granitowa tablica koła łowieckiego "Bystra".
* Przy czerwonym szlaku znajduje się schron turystyczny.
Co było fajne:
* Odcinek zielonego szlaku z Osielca na Cupel - co prawda coś tam ciągle ciurczyło na trasie, ale przynajmniej szło się po kamieniach, więc buty pozostawały względnie suche i nieubłocone, a sam szlak był bardzo ładny.
* Świergot ptaków, który rozpoczął się od 3:30 i towarzyszył wspinaczce na Cupel - podratowało to moje nadwątlone morale.
* Wszystkie spotkania z leśną fauną, a przede wszystkim sarnami i łaniami.
* Fragmenty prowadzące po odsłoniętych skałach, których było kilka zwłaszcza na wspomnianym odcinku zielonego szlaku, ale także na odcinku z Zarębek na Groń.
Co było mniej fajne:
* Odcinki szlaków prowadzące przeklętym Beskidem Makowskim, a zwłaszcza zejście z Gronia do Osielca, które długimi momentami było turbo błotniste i porozjeżdżane na wszelkie możliwe sposoby przez traktory, quady, terenówki czy inne gówna. Pieprzyć ten szlak.
* Gdzieś na tym odcinku był stary, opuszczony ceglany domek, którego w ogóle nie spodziewałem się w środku lasu. Choć wiem, że @Klamra pewnie od strzała zapuściłby się do niego na urbex, to ja przez kolejne kilkanaście minut miałem schizy, że ktoś w nim był i zaczął mnie śledzić (autentycznie zacząłem słyszeć odgłosy kroków). Była 1 w nocy, więc możecie sobie wyobrazić klimat.
* Odcinki asfaltowe, których było jednak na szczęście trochę mniej, niż się spodziewałem, zwłaszcza na trasie łączącej Bystrą Podhalańską i Jordanów.
Ogólnie najważniejszą rzeczą, jaką należy zapamiętać z tego wpisu jest to, że gdyby ktoś kiedyś znalazł się w Osielcu i miał chęć przejść się gdzieś zielonym szlakiem, to niech wybierze dobrze i wystawi potężnego faka odcinkowi prowadzącemu przez Beskid Makowski na Groń. A tym, którzy myślą o przejściu całej wrzuconej trasy, zadam tylko jedno pytanie: po co? Dziękuję za uwagę.
#gory #wedrujzhejto #fotografia #beskidmakowski #beskidzywiecki #wycieczka

Makowski klasyk, czyli syf i gnój
Hola hola! Mnie się kojarzy z zamarzniętym błotem i pierwsza lekcja, by zawsze miec w plecaku najtańsze raki z Decathlonu ;D
@Bjordhallen Mokre błoto, zamarznięte błoto, mamy wszystko!
PiechurGruba ryba
24piorunów
K⁎⁎wa jaki gnój
PiechurGruba ryba
27piorunówSiema,
Niedawne bieganie w #piechurwedruje :hiking_boot:
---------
Miejsce: Wiśniowa (Pogórze Wiśnickie)
Data: 23 maja 2026 (sobota)
Staty: 12.2km, 1h25, 390m przewyższeń
Brakujące odcinki szlaków łączące Ciecień (Beskid Wyspowy) z Lubomirem (Beskid Makowski). Czy warto? Ciężko stwierdzić.
Informacje praktyczne:
* Samochód można zostawić na parkingu w Wiśniowej (bezpłatny, ale raczej mały).
* Na pagórku Dziadkówka znajduje się cmentarz wojenny z I Wojny Światowej - zarośnięty, zaniedbany, nagrobki bezimienne i poprzekrzywiane. Szkoda.
* Przy niektórych domostwach latały luzem mało przyjazne burki, lepiej wziąć gaz pieprzowy na wszelki wypadek.
Co było fajne:
* Ten odcinek zielonego szlaku - prowadził przez rozległe pola i oferował piękne widoki na leżące na południu pagórki.
* Chyba pierwszy raz widziałem żółciaka na drzewie, i to tak okazałego.
Co było mniej fajne:
* Odcinki asfaltowe, zwłaszcza ostrzej nachylony fragment prowadzący na Lubomir, który mnie wyrypał i ledwo na niego wbiegłem.
W tym momencie można zadać sobie pytanie, czy warto tymi szlakami chodzić. Jeśli chodzi o trasę z Wiśniowej na Lubomir, to pewnie nie chciałoby mi się pokonywać tego odcinka i wolałbym zaparkować bliżej szczytu (tutaj). Gdybym miał pokonywać tę trasę tylko w jedną stronę, bez powrotu, to myślę, że byłoby spoko.
#gory #wedrujzhejto #biegajzhejto #bieganie #pogorzewisnickie #pagorki

@Piechur ale piękne zdjęcia :star-struck:
A byłem niedawno w tamtej okolicy, tylko pomyślałem że nic super i tak tam nie ma.
W ogóle poza Śnieżnicą to chyba nigdzie nie byłem w północnej części Wyspowego :grinning:
paulusllFanatyk
57piorunówNoo dziś rekord 47min samochodem do Ustronia, wspaniała jest ta nowa ekspresówka S1 :smiling_face_with_3_hearts: Aa i do poniedziałku bez dzieci😎

@paulusll jak do starych jadę to już zawsze tamtędy
Ja 15min do Bielska z Jastrzębia kiedyś. Xd chore to było. Ale wtedy był człowiek młody i głupi. Teraz już tylko głupi 😅
@TyGrySSek kurła, jak??
@Banan11 demo mt07
Manetka w opor
PiechurGruba ryba
60piorunówSiema,
Gorcowanie z dzieciakami w #piechurwedruje :hiking_boot:
---------
Szczyt: Magurki (Gorce)
Data: 3 maja 2026 (niedziela)
Staty: 11.6km, 6h35, 540m przewyższeń
Wypad ze znajomymi, łącznie trójka dorosłych z trójką dzieci, w tym moje dwie Myszy. Czas przejścia - jak zwykle przy dzieciarni - mnożony razy dwa.
Informacje praktyczne:
* Samochód zostawiliśmy na tym parkingu (prywatne pole) w cenie 10 zł za dobę. Pokrzyżowało mi to plany, bo chciałem zaparkować gdzieś tutaj, ale ponoć nie można było wjeżdżać.
* Część trasy leży w granicach Gorczańskiego Parku Narodowego, jednak sam szczyt Magurki wraz z wieżą widokową są już poza nim, więc można tam rozpalać ogniska.
Co było fajne:
* Pogoda siadła jak złoto, a i przejrzystość była bardzo dobra, przez co można było nacieszyć oko ładnymi widokami oraz piękną panoramą Tatr.
* Trasa od wieży do wyjścia z GPN bardzo ładna - po drodze strumyczki, pomnik bombowca Liberator i stojąca obok chatka, małe oczko dla płazów. Dzieciom się podobało.
* Na miejsce jechałem bardzo malowniczą trasą, która była miłą odmianą od klasycznej Zakopianki (przez Dobczyce, Dąbie, Żerosławice, Mstów).
Co było mniej fajne:
* Jak zwykle przy wchodzeniu starsza Mysz musiała dramatyzować, marudzić i kwękać. Na szczęście wszystko przeszło, gdy teren się wypłaszczył.
* Ten odcinek pod górę, mimo kilku punktów z ładnym widokiem, był raczej bez szału. Asfaltowy fragment w drodze powrotnej na parking też na minus.
Wycieczka, mimo mniej ciekawych fragmentów, ogólnie na plus. Dzieci powyżej 4 lat powinny sobie na tej trasie poradzić (oczywiście z narzekaniem). Największym jej minusem pozostaje dla mnie jej odległość od mojej miejscowości - przynajmniej 2h drogi - i z tego względu będzie to raczej ostatni mój raz w tym miejscu na dłuższy czas.

Trasa super, a Gorce to najlepsze góry Małopolski i nawet nie zapraszam do dyskusji bo nie ma o czym. Luźno top 3 gór w polskich Beskidach (obok Bieszczad i Beskidu Niskiego), a fanboye polskich Tatr czy Pienin niech ciągną fiflaka xD
@ZdrowyStolec Miło mi spotkać w końcu kogoś z #teamgorce :grinning:
@ZdrowyStolec proszę pana. To pan chyba Beskidu sądeckiego nie widział, a w szczególności doliny Popradu.
Niedaleko.
@alaMAkota No fakt, nie spędziłem tam jakoś bardzo dużo czasu, ale na Radziejowej byłem, Poprad widziałem (chociaż np. Żegiestów czy Muszynę ominąłem, kiedyś muszę wrócić).
Jest fajnie, ale jak na mój gust za bardzo nasycone ludźmi (zwłaszcza okolice Krynicy czy schroniska na Przehybie). Gorce poza okolicami Turbacza puściutkie są, więc wybór prosty :grinning:
@ZdrowyStolec niestety coraz więcej ludzi chodzi po górach :) na poważnie, zawsze najbardziej znane miejsca się przeludnione..
Ale jak będziesz miał okazję to polecam okolice piwnicznej Zdrój. Najlepiej jesienią, kiedy kolorowe liście robią klimat. I drogę na Cyrle z Rytra.
Pozdrowienia i udanych wycieczek
PiechurGruba ryba
50piorunówSiema,
Znowu noc, znowu #piechurwedruje :hiking_boot:
---------
Szczyt: Mioduszyna (Beskid Makowski)
Data: 30 kwietnia/1 maja 2026 (czwartek/piątek)
Staty: 23.6km, 4h10, 885m przewyższeń
Kontynuacja odhaczania tras, na które szkoda byłoby mi czasu za dnia.
Informacje praktyczne:
* Samochód można zostawić na dużym parkingu przy dworcu PKS/PKP w Makowie Podhalańskim, lub przyjechać na dworzec pociągiem regionalnym lub busem.
* W drodze na Mioduszynę znajduje się taras widokowy z panoramą na Suchą Beskidzką. Jest dość blisko drogi, więc jeśli ktoś zatrzymuje się na chwilę w miejscowości i ma wolne pół godziny, to można tam podejść.
Co było fajne:
* Ten krótki odcinek niebieskiego szlaku, będącego już częścią Beskidu Żywieckiego, z jakiegoś powodu mi się spodobał. Klimatem był zbliżony do wiejskich dróżek, które przemierzałem za gnoja będąc na wakacjach.
* Na Mioduszynie była zaskakująco bogata i fajnie wyposażona zadaszona wiata, w której spokojnie można byłoby spędzić noc. Poza miejscem na ognisko był pieniek do rąbania drewna, jakieś garnuszki, piła, wieszaki, a także kijki na kiełbaski.
* Nareszcie spotkałem w lesie dziki - wiedziałem, że są duże, ale i tak mnie zaskoczyły. Poza tym było sporo saren.
Co było mniej fajne:
* Rzecz jasna długie asfaltowe odcinki, choć z tego, którym prowadził niebieski szlak z Makowa do Carchli, były przynajmniej ładne widoki.
* Mniej więcej ten odcinek był mocno rozjeżdżony przez traktory - błoto i gnój.
Ogólnie trasa bez jakiegoś szału, choć miała swoje ciekawe momenty. Zastanawiam się, czy będę chciał wrócić na Mioduszynę, bo kusi mnie nocleg w tej wiacie. W razie czego dam znać.
#gory #wedrujzhejto #fotografia #beskidmakowski #beskidzywiecki

radziolGURU
82piorunówW Tatrach dobra pogoda, w sam raz na spacer.
Żona w ciąży, więc bez szaleństw, ale widoki piękne.

@radziol Rusinowa i Gęsia?
Jak z parkowaniem?
PiechurGruba ryba
28piorunówSiema,
Nocna eskapada z tatą. Zapraszam na #piechurwedruje :hiking_boot:
---------
Szczyty: Luboń Wielki (Beskid Wyspowy), Polczakówka (Pogórze Orawsko-Jordanowskie)
Data: 23/24 kwietnia 2026 (czwartek/piątek)
Staty: 17.3km, 4h30, 855m przewyższeń
Trasa zrobiona w celu odhaczenia potencjalnie nieciekawych fragmentów szlaków, ostatecznie momentami zaskoczyła raczej na plus.
Informacje praktyczne:
* W Rabce-Zdrój można zostawić samochód np. tutaj, jednak jeśli ktoś planuje wyjść tylko na Luboń Wielki lub Polczakówkę, to lepiej zaparkować gdzieś tutaj.
* Część zielonego szlaku prowadzącego przez Rabkę została już na mapach zaktualizowana (uwzględniono nowopowstałą linię kolejową), natomiast my szliśmy jeszcze "po staremu" i jak barany skakaliśmy przez barierki. Zalinkowana wyżej trasa jest już tą aktualną.
* Schronisko PTTK na Luboniu Wielkim było zamknięte w nocy, nie wiem jak by było w przypadku wcześniejszego kontaktu, żeby zostawić drzwi otwarte (w niektórych schroniskach spełniają taką prośbę).
Co było fajne:
* Zielony szlak, już po wkroczeniu w las, wydał się całkiem przyjemny - nie było gwałtownych przewyższeń i wysokość zdobywało się w miarę równo. Według mnie jest lepszy niż niebieski, ale w dalszym ciągu gorszy od żółtego, który bije obydwa na głowę pod względem atrakcyjności.
* Na Polczakówce jest pełnoprawna wieża widokowa - spodziewałem się jakiejś platformy, albo czegoś lichego, a tu wieża z prawdziwego zdarzenia.
Co było mniej fajne:
* Długie odcinki asfaltowe.
* Niebieski szlak z Lubonia momentami był dość kamienisty, co odczuła moja kostka.
Mogę polecić fragmenty tej trasy, natomiast nie całą. Polczakówka wydaje się fajną opcją na wyjście z dzieciakami - spróbuję w tym roku wypróbować taką opcję i dać znać jak poszło.
#gory #wedrujzhejto #fotografia #beskidwyspowy #pogorzeorawskojordanowskie

Gratki, ze z tatą.
PiechurGruba ryba
98piorunów
@Piechur czad!
@Piechur ekstra 👍
PiechurGruba ryba
17piorunówW planach na noc odhaczanie jakiegoś asfaltowego szajsu. Dobrze, że pogoda dopisuje, bo byłbym niepocieszony.
#piechurnatrasie :mountain:

@Piechur petarda, ale złapałbym w kadr całe drzewo
PiechurGruba ryba
45piorunówSiema,
Niedawny wypad z młodszą Myszką i ziomkiem. Zapraszam na #piechurwedruje :hiking_boot:
---------
Szczyt: Kocia Łapa (Beskid Żywiecki)
Data: 18 kwietnia 2026 (sobota)
Staty: 10.8km, 4h45, 625m przewyższeń
Pogoda była piękna, a żona ze starszą Myszą spędzała kilka dni nad morzem, więc głupio było to zmarnować na kiszenie się w mieście.
Informacje praktyczne:
* Samochód można zostawić tutaj, przy Skansenie w Sidzinie (swoją drogą polecam odwiedzić tym, którzy lubią takie klimaty).
* W schronisku PTTK na Hali Krupowej można płacić wyłącznie gotówką.
Co było fajne:
* Widok na Tatry z Hali Krupowej oraz ze schroniska fenomenalny.
* Całkiem przyjemna trasa z jednym krótkim ostrzejszym podejściem, ale ogólnie raczej spokojna.
* Mysz dość sporo (jak na siebie) przedreptała sama. Jeszcze chwila i nosidło pójdzie w odstawkę :crossed_fingers:
Co było mniej fajne:
* #garmin któryś raz kiepsko zapisuje mi przebieg trasy - gubi zasięg lub zupełnie źle lokalizuje.
Fajna trasa na spokojne wyjście, zwłaszcza teraz, gdy zaczyna się już konkretnie zielenić - mi trochę tego jednak brakowało, wszystko było jakieś przepalone, wypłowiałe. Polecam rozłożyć się na Hali Krupowej na kilkanaście minut i docenić moment pauzy.

"Głupie" pytanie - czy w tym schronisku można zjeść obiad w postaci ciepłego posiłku? Pytam, bo pobieżnie szukając, nie znalazłem informacji, czy mają tylko jadalnię, gdzie można swoją kanapkę zjeść, czy może można też u nich coś kupić
@noriad Można coś kupić - kolega zjadł żurek, jakieś inne proste dania też pewnie będą. Kibelek jak coś za drzwiami po prawej stronie od okienka, potem schodami w dół.
Edit: Załączam zdjęcie znalezione w internecie
@Piechur super, dziękuję Ci bardzo za info!
PiechurGruba ryba
22piorunów
Luboń 🥰
Ale fart, komuś się rodzynki rozsypały :star-struck:
PiechurGruba ryba
45piorunówSiema,
Śnieg na Śnieżnicy? Kto by pomyślał. Zapraszam na #piechurwedruje :hiking_boot:
---------
Szczyt: Śnieżnica (Beskid Wyspowy)
Data: 9/10 kwietnia 2026 (czwartek/piątek)
Staty: 9.6km, 3h50, 580m przewyższeń
Powrót na część trasy, którą próbowałem przejść z młodszą Myszą w nosidle, ale zrezygnowałem ze względu na duże nachylenie (tak naprawdę w ogóle nie powinienem był próbować).
Informacje praktyczne:
* Samochód zostawiłem w tym miejscu, jednak była tam informacja, że parking jest tylko dla klientów (nie wiem czego, czy apartamentów, czy stoku).
* Załączona trasa nie nadaje się dla dzieci ani na spacer z nosidłem przez ten odcinek czarnego szlaku - jest to jedno z bardziej stromych podejść, z jakimi miałem do czynienia w Beskidach.
* Przy szczycie znajduje się polana, z której czasami startują paralotniarze. Można z niej zobaczyć między innymi Ciecień.
* Ten fragment trasy prowadzi dawnym szlakiem niebieskim, który został wyłączony z użycia ze względu na trasy rowerowe i narciarskie. W dzień zalecane jest korzystanie z wyciągu krzesełkowego, a w nocy... 😎
* Niedaleko stoku jest mały cmentarz z I Wojny Światowej - nagrobki są bezimienne.
Co było fajne:
* Udało się podeptać jeszcze śnieg, którego na szczycie leżało zaskakująco dużo. Nocny, zmrożony i biały od śniegu las skrzący się w świetle latarki to coś, co uwielbiam.
* Czarny szlak, mimo, że wymagający, ogólnie na plus.
Co było mniej fajne:
* Odcinki asfaltowe (tu i tu) - łącznie około 3 km.
Ogólnie całkiem spoko wypad. Gdyby ktoś chciał wejść na Śnieżnicę łagodniejszą trasą, to można to zrobić startując z przełęczy w Gruszowcu.

PiechurGruba ryba
31piorunów
@Piechur Myślałem, że jesteś wyższy 😉
Za⁎⁎⁎⁎sta pogoda na koszenie trawy