Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gry

Kategoria: Gry

Społeczność dla graczy. W niej: -Informacje na temat gier -wspominki klasycznych tytułów -pogawędki

  • 1194 członków
  • 6980 wpisów

Tytan

w Gry

13piorunów

122 + 1 = 123
Tytuł: The Last Campfire
Developer: Hello Games
Wydawca: Hello Games
Rok wydania: 2020
Gatunek: Logiczna
Użyta platforma: Switch
Ocena: 7/10

Gierka co rusz jest na promocji za kilka ziko i tak mi się jakoś kliknęło. Ale fortunnie.

W grze gramy takim ziomeczkiem i ratujemy innych ziomeczków, którzy stracili nadzieję (bo oni wtedy zamieniają się w kamień, o czym pewnie wie każdy, kto kiedyś stracił nadzieję). Oprócz tytułowego ogniska są jeszcze trzy inne, każde wymaga 4 ziomeczków (dla ambitnych 7) do przejścia dalej. Łącznie z "final bossem" musimy wyratować 13 ludzików rozwiązując bardzo proste (może oprócz kilku) łamigłówki. Czyli gra jest krótka? No, jest krótka, ale nie aż tak, bo w międzyczasie dzieje się jeszcze sporo innych rzeczy. Samo dostanie się do niektórych skamieniałych ludzików potrafi być dość czasochłonne. Poza tym od czasu do czasu dzieje się coś niespodziewanego. Co jest fajne, bo mamy poczucie, że faktycznie odbywamy jakąś podróż, a nie tylko odhaczamy poszczególne zagadki.

Fabuły jest tyle, żeby to wszystko miało jakiś sens i nawet się smutno robi momentami. Klimat jest fajny, grafika też i głos narratorki również. Poziom trudności jest bardzo niski, ale też nie aż tak, żeby się nudzić. Gra nie ma polskiej wersji językowej, więc dzieci mogą mieć pewne problemy jak nie rozumieją. Ogólnie za tę cenę to szkoda nie zagrać.

Gruba ryba

w Gry

18piorunów

Gra od polskich twórców Cronos New Dawn zbiera całkiem przyzwoite ocenki - na Metacritic ma bardzo dobre 77.
Z tego co zdążyłem ogarnąć jest to połączenie Residenta z Dead Space. W dodatku dzieje sie w postapokaliptycznej wersji Nowej Huty, myślę ze jako Krakowianin mam obowiązek to ograć, szczególnie, ze nie jest to zły tytuł.
Graliście? Macie w planach?

Mistrz3piorunów

@kopytakonia widziałem na gamescomie ostatnio i mnie zainteresowała, spoko klimacik i polskie akcenty w gierce

GURU2piorunów

Podoba mi się tytuł :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Tytan

w Gry

20piorunów

121 + 1 = 122
Tytuł: Kentucky Route Zero
Developer: Cardboard Computer
Wydawca: Annapurna Interactive
Rok wydania: 2013-2020
Gatunek: Przygodowa
Użyta platforma: Switch
Ocena: 5/10

Gra tak alternatywna, że nawet miała recenzję w Dwutygodniku. A ja aby podkreślić swą pretensjonalność piszę tego posta w modnych okularach zerówkach.

Wikipedia twierdzi, że ta gra to point-and-click, ale tak naprawdę spełnia może minimalne kryteria gatunku jednak efektywnie gra się jak w VNkę, wybieramy kwestie, możemy się trochę ruszać, czasem możemy coś podnieść, jest nawet kilka prostych zagadek w całej grze, ale realnie mamy mały wpływ na przebieg akcji. Nie ma nawet alternatywnych zakończeń, chociaż możemy wpłynąć na pewne jego aspekty.

W grze na początku poznajemy Conwaya i jego psa (imię do ustalenia). Gościu jest dostawcą i musi się dostać na ulicę, o której nikt nie słyszał. Niedługo dowiadujemy się, że można się tam dostać przez tytułową route zero, ale do tej — dla odmiany — nikt nie wie jak dojechać. I tak się to kręci, w miarę postępu gry poznajemy nowe postacie, poznajemy historie ich życia i podziwiamy te wszystkie dziwne rzeczy dziejące się dookoła.

Na początku jest nawet fajnie, szczególnie jak poszczególne wątki się ze sobą zazębiają, jak powoli dowiadujemy się o działalności tajemniczej gorzelni albo jak gra się bawi narracją. Potem ta dziwność zaczyna nudzić, a poszczególne lokacje są coraz mniej interesujące. Być może jest to spowodowane tym, że gra powstawała przez wiele lat — w formule epizodycznej — i od początku miała mieć 5 aktów, więc twórcy starali się je czymś wypełnić. Szczególnie w aktach III i IV ma się poczucie, że wiele miejscówek zostało dodanych na siłę. Końcówka jest nawet ok, ale jakoś nie porusza.

Ogólnie można pograć jak będzie na jakiejś sporej promocji i nie będziecie mieli mocy na nic z gameplayem. No chyba, że nosicie śmieszne okulary i chodzicie do opery to wtedy trzeba zagrać koniecznie!

https://streamable.com/57il0t

Mistrz

w Gry

92piorunów

Z okazji premiery od ogłaszam .

Każdy* piorunujący ten wpis ma możliwość wygrania kodu do Silk Song na GOGu.

https://www.gog.com/pl/game/hollow_knight_silksong

Losowanie przez (https://hejto-los.pl/) jutro o 9:00

*minimalna ranga to debiutant

Mistrz6piorunów
Gruba ryba1piorunów

Damn, muszę Hollow Knighta skończyć... a w sumie nie pamiętam, co robiłem, wiec chyba po prostu zacznę jeszcze raz ^^

Aczkolwiek boję się, bo co najmniej jednego bossa do dzis nie wiem jak pokonałem, a mimo tego, że słuchałem tego motywu muzycznego setke razy przy każdej próbie, nadal mi się podoba ^^

https://youtu.be/qmsjvBivRkU

Grimm (Hollow Knight: The Grimm Troupe)Auf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Pokaż więcej komentarzy (20)

Autorytet

w Gry

5piorunów

No to witamy w endgame. Nowy content bardzo smakowity jak dla mnie, a ostatni mini akt to czułem się jakbym grał w dodatek do Diablo 2 :grinning:
Currency dropi obficie, i Abyssy o wiele lepsze niż te wispy z poprzedniej ligii. No i Deadeye to taki samograj że lol. Zobaczymy ile wytrzymam na mapkach bo jakoś mnie ten nieskończony Atlas nudzi.

A jak tam u was, level zmalał, urus?

Mocarz0piorunów

No wlasnie progresja mnie rozwalila, zupelnie sie nie moglem polapac o co come on i rage quit zrobilem.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Gry

14piorunów

Grając w trzecią część szóstej części mocno już czułem, że twórcy mają dość trzymania się sztywnych ram tej marki. Choćby po mocno fabularyzowanej misji ze śledztwem rodem z Na Noże widać było, że klepanie tego samego ich nudzi, ale mają mocno ograniczone pole manewru.. Po 007 zatem spodziewałem się nadal Hitmana, ale na sterydach. Z akcją, pościgami, wybuchami.

I wygląda na to, że dokładnie to dostanę. Ja się jaram.

https://youtu.be/Jom-jxUEqJg?si=fytieqfYA69xhvI9

Fenomen4piorunów

Ciekawie to wygląda

Gruba ryba4piorunów

Uncharted tu widzę, dużo z uncharted

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Gry

23piorunów

Wczoraj skończyłem grę "Indika". Polecam. Krótka gierka ale całkiem przyjemna. Bardzo klimatyczne lokacje (starocerkiewna Rosja XIX wiek), ciekawe zagadki i spora dawka polemiki z teologią chrześcijańską. Gramy nawiedzoną zakonnicą, której nikt nie lubi w zakonie. TPP, zawarta w psplus

Tytan1piorunów

Kawałek o gościu rysującym swoją rodzinę w więzieniu to chyba jeden z najlepszych dialogów, jakie widziałem w grach komputerowych.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Gry

15piorunów

Będzie grane w mk11 :grinning:

Kupiłem drugi taki sam kontroler - pierwszy ma ponad 10 lat. Teraz jeszcze sprawdzić czy steam link i telewizor to ładnie pociągną i nie trzeba konsoli :grinning:

GURU9piorunów

O kurka, będziesz sterował łodzią podwodną? xD

Lider3piorunów

Mialem 710 i kurcze... Popsul sie, gubil lacznosc, a cwaniaczki nie dali mozliwosci wpiecia sie kablem

Pokaż więcej komentarzy (10)

Tytan

w Gry

52piorunów

3 w nocy a chłop dalej siedzi nad swoją gierką.
Na szczęście pierwszy akt jest już prawie zrobiony.

Dzisiaj ogarnąłem etap z Bossem i zrobiłem małe zmiany, zamiast kupować postaci będziemy je odblokowywać, a te będą miały dialogi dopasowane do postaci, którą aktualnie gramy, więc będzie odzywała się dosłownie do gracza a nie ogólnikowo ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

No i zaszła zmiana w fabule, od teraz nie idziemy odzyskać kryształu, ale odzyskać swoją rodzinę
Jack jako młody chłopak, jako jedyny ocalał nalot na wioskę a resztę jego sióstr porwał wróg, gracz będzie co akt ratował jedną z 8 postaci
Na każdy akt przypadać będzie około 10 poziomów.
Po odblokowaniu wszystkich zostanie finalny boss ( ͡° ͜ʖ ͡°)

A tutaj filmik jak się odzywa pierwsza uwięziona siostra w zależności od postaci.
Teraz tylko poprawić stare dialogi, ogarnąć i ogromny update wpada na steam 乁(💕 ʖ̯💕)ㄏ

Od pierwszej wersji gry zmieniło się już praktycznie wszystko

https://youtu.be/l131ZfSl9xU

!

Lider6piorunów

@Gagger Ale jak to tak, odblokowywać, bez mikropłatności? No kto to widzioł!

Gruba ryba4piorunów

@Gagger

No i zaszła zmiana w fabule, od teraz nie idziemy odzyskać kryształu, ale odzyskać swoją rodzinę

to daje ciekawą opcję na prolog, w którym przez kryształ rodzina się od nas odwraca ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Gry

43piorunów

120 + 1 = 121
Wiedźmin II
Developer: CD Projekt Red 
Wydawca: CD Projekt
Rok wydania: 2011
Gatunek: RPG
Użyta platforma: PC
Ocena: 9/10

Znów będzie niepopularna opinia o Wiedźminie, ale pamiętajcie że nie jestem krytykiem i to tylko moje zdanie. Tak wysoka ocena bierze się z mojej specyfiki grania. Lubię maksować gry. Nie do końca lubię otwarty świat, bo za dużo się tam dzieje i ciężko wszystko sprawdzić. M.in. z tych powodów Wiedźmin II trafił w me gusta. Nie miejsce mi też mocno za złe, jak opisałem jedynkę - może faktycznie za mało jej zalet wymieniłem, ale to wciąż fajna gra.

Ale wracając do tematu. Przede wszystkim tempo gry jest dużo szybsze, a przygoda jakby bardziej epicka. No i fabuła zaczyna w końcu zmierzać do wyjaśniania co się w ogóle stało, że Geralt wrócił i jaki los spotkał Yennefer. Powraca dużo z ciekawych postaci z jedynki i książek. Dostajemy też nowe, bardzo udane, jak Ves, Vernon Roche (patriota chociaż c⁎⁎j), Iorweth, Saskia (choć fatalnie zdubbingowana), Letho czy kompanię krasnoludów (z czego część jest nowa). Gra przeszła sporo zmian graficznych pod spodem, bo nie wiem czy wiecie ale przepisano cały silnik i moim zdaniem do dziś jest grywalna. No może poza dialogami czy walkami na pięści. Na uwagę zasługują też lokacje - unikalne i piękne. Las Flotsam, bitwa demonów czy Vergen. No i tajemnicze Loc Muine i jego górskie okolice. W jedynce (poza wsią Odmęty) wszystko było jakby na jedno kopyto. Tutaj mamy duży przekrój unikalnej architektury i otoczenia. Ehh, Vergen by night czy Dwarven Stone Upon Dwarven Stone. Poezja. Zadania poboczne też stoją tutaj co najmniej poziom wyżej od średniej z jedynki. Natomiast watek Seltkirka i Vandergrifta to jest moje ulubione zadanie w całej trylogii. Stawiam je na równo z Panem Lusterko z trójki.

Gra posuwa też fabułę świata. Zmienia się sporo. Magowie popadają w niełaskę, a granice zaczynają się zmieniać, co jest wstępem do kolejnej części. Koronowane głowy spadają. Foltesta to nawet mi było szkoda. Jedynka nic w tej kwestii w zasadzie nie zmieniała, bo miała małą skalę.

Zabieram -1 realizacja dialogów. Nadal sztywno, choć lepiej.

P.S. fani zrobili fajny dodatek - Pożegnanie Białego Wilka na silniku II i nawet obiecują go udźwiękowić, tylko mają obsuwę. Grałem i widać, że to od fanów dla fanów. Fabularnie i graficznie perfekt.



Osobistość1piorunów

W przeciwieństwie do pozostałych 2 gier, tutaj wątek główny mamy wagi ciężkiej, a gra (o ile dobrze pamiętam) jest mocno na nim skupiona, przez co ma zawsze dobre tempo. Nie licząc modnych wtedy QTE, gra mechanicznie jest zupełnie współczesna i wygląda nadal ładnie. Wolę ją dużo bardziej od W1, mimo iż silnik Aurora w NWN lubiłem, ale w tamtej grze mi przeszkadzał.

Gruba ryba1piorunów

Spojrzalem sobie na jakis gameplay. Czemu to sie wszystko świeci jak psu jajka xD

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Gry

41piorunów

119 + 1 = 120

Tytuł: Sid Meier's Civilization VI
Developer: Firaxis Games
Wydawca: 2K Games
Rok wydania: 2016
Gatunek: Strategiczne, turowe
Użyta platforma: PC / Steam
Ocena: 8/10

To gra strategiczna turowa, wybierasz sobie cywilizację (np. Egipt, Japonię, Polskę) i prowadzisz ją od starożytności aż do współczesności. Rozbudowujesz miasta, odkrywasz nowe technologie, tworzysz armię, rozwijasz kulturę i religię, dogadujesz się (albo kłócisz) z innymi władcami.
Wygrywasz, jeśli Twoja cywilizacja okaże się najlepsza – możesz to zrobić na różne sposoby: podbijając innych militarnie, wysyłając ludzi w kosmos, szerząc swoją kulturę albo religię, czy też zdobywając przewagę dyplomatyczną.

Mam tu duży syndrom "jeszcze jedna tura". Tak raz na pół roku wracam i klikam sobie tygodniami w kilka savewów. Aktualnie przegrałam 177 godzin w ten tytuł. I przyznam że dalej mam wrażenie, jakbym ogarniała zaledwie połowę co tam się dzieje. Mam dodatki, ale uważam że i podstawka daje baardzo dużo kontentu.
Imo samouczek jest okropny, odbiłam się od niego dwa razy. Najlepiej jest się uczyć grając z kimś :grinning:

Moim guilty pleasure jest zakładanie religii papajowej i szerzenie jej na reszte świata.

Gruba ryba2piorunów

Dużo ogrywałem jedynkę na Amidze, przez co jakoś nie mogłem się później przestawić na nowsze części. Ale chyba spróbuję jeszcze raz

Gruba ryba6piorunów

@Trypsyna
> Mam tu duży syndrom "jeszcze jedna tura".
Pierwszy raz to zainstalowałem. W niedzielę wieczorem, kolo 22. "Sprawdzę tylko jak to wyglada". Wyłączyłem o 4 nad ranem. Zombie cały dzien w robocie :neutral_face::neutral_face::neutral_face:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Tytan

w Gry

15piorunów

118 + 1 = 119

Tytuł: Little Nightmares II
Developer: Tarsier Studios
Wydawca: Bandai Namco Entertainment
Rok wydania: 2021
Gatunek: platformówka, logiczna
Użyta platforma: Switch
Ocena: 6/10

W kategorii gier limbopodobnych wypada dość blado. A na pewno najbardziej frustrująco. Myślę, że głównym problemem jest to, że twórcy zdecydowali się na poruszanie w czterech kierunkach. Przez to pamperek co po chwila nie chwyta się jak ma się chwytać albo nie dolatuje jak ma dolecieć, bo jest odrobinę nie pod tym kątem, co trzeba. Do tego gra słabo tłumaczy sterowanie (np. pokazuje, że Y jest do biegania, ale tak naprawdę to jest przycisk pośpiechu, bo działa też, gdy kucamy) i ma sporo zagadek, gdzie po prostu trzeba zginąć kilka razy, żeby się nauczyć, gdzie jest niebezpieczeństwo (no chyba że ktoś ma nadludzki refleks).

Mimo to gra całkiem nieźle klimaci (chociaż Bramble jakby mroczniejsze), więc muszę przyznać, że była warta swojej ceny (12zł) i zachęciła do jedynki, bo podobno jest łatwiejsza.

Fanatyk0piorunów

Jedynka mi się podobała

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Gry

22piorunów

117 + 1 = 118

Tytuł: Metro Exodus ENhanced Edition
Developer: 4A Games
Wydawca: Deep Silver
Rok wydania: 2019
Gatunek: post-apo, FPS, single, otwarty świat
Użyta platforma: PC / Steam
Ocena: 9/10

Bedo spoilery, ale minimalne - nie psujące rozgrywki.
Wkurwiony kierunkiem w jakim idzie gra o czołgach, w którą prawie na wyłączność pogrywałem kilka ostatnich lat, postanowiłem zacząć ogrywać moją kolekcję gier, które kupiłem na zaj€bistych promocjach, lub mam za darmochę.
Metro cała kolekcja była ostatnio na GOGu za circa €11. Zacząłem od Exodusa, zachęcony przez znajomego strimera. Zaskoczyło mnie, jak przystępnie i ładnie wygląda wciąż gra z 2019 roku, wiec zachciało mi się.
Wsiąkłem.
Misje są ciekawe - łatwiejsze i trudne. Np. ta w bunkrze z szukaniem map satelitarnych jest trudna. AI przeciwników typowe dla tamtego okresu, ale mnie nie razi. Zostawieni sami sobie nie czekają, tylko przyszturmują i zrobią kuku.
Ja gram tak, że muszę obleźć wszystko i wymaksować zasoby, żeby przystąpić do wypełniania zasadniczych celów. Trochę to pułapka, bo np. w misji likwidacji snajpera na żurawiu, musiałem wleźć do jego trupa, by wziąć te kilak pestek i plecak (rasowa cebula), a wtedy utknąłem na ładną chwilę, zanim wyczaiłem jak z niego wrócić (jest tam taka blacha, która blokuje normalne przejście, nie podaję jak to zrobić). Wtedy nadjechali wrogowie na dole, którym musiałem się odstrzeliwać, tracąc prawie wszystkie ammo (za duża odległość), i przy okazji tracąc okazję by zlootować ich ścierwa, bo część z nich zniknęła zanim zlazłem. Jakbym olał ścierwo snajpera, zszedł na dół i zlikwidował ich tam, to byłbym wymaksowany. Nie, że to jakoś blokuje wykonanie misji, ale mała ilość zasobów utrudnia konfrontacje (te potrafią zaskoczyć) z wałęsaczami, które pochłaniają sporo zasobów. Czy żałuję? Nie, ma być po mojemu, nawet jak się nie kalkuluje xD
Ogólnie, kończę już (wczoraj do 4tej się zasiedziałem, jak za najlepszych gówniarskich lat xD) i zaskoczony jestem tym, że mogłem zapomnieć ile przyjemności potrafi wciąż dostarczyć dobry single-player.
Zostanie mi DLC, a potem robię pozostałe części.
Edit:
Właśnie, @ErwinoRommelo poruszył ważny aspekt. Oskryptowane fragmenty (intra i outra misji) potrafią być przydługawe i trochę męczyć, za to obniżyłem ten jeden punkcik z ogólnej oceny. Ale nie jest to męczące na tyle, żeby psuć rozgrywkę.

GURU2piorunów

Tez mi sie podobalo, wole takie fake open wolrdy dobrze oskryptowane bo moge sobie wkrecic imersje

Fanatyk1piorunów

Ja siem bojem. A mam ze dwie części tego

GURU0piorunów

@PanNiepoprawny Niektóre misje trzymają mroczny i straszny klimat (wspomniana misja w bunkrze). Ale fajnie jest.
W tej misji dostaje się specjalne ammo, które bardzo się tam przydaje, a strimer, którego oglądałem jechał na zwykłym Kałachu i męczył się strasznie z potworkami. Trzeba używać tych "specjalów", robi się mniej strasznie i daje większe poczucie kontroli nad misją i otoczeniem.

GURU0piorunów

@PanNiepoprawny
Nie, aż takie straszne to nie jest. Tylko w tej misji się tak robi, ale "specjał" pozwala kontrolować niespodzianki.
To nie jest gra w stylu tych horrorówek. Tam to tylko okazjonalny dodatek.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Specjalista

w Gry

17piorunów

 114 + 1 = 115
Alpha Polaris
Producent: Turmoil Games
Wydawca: Just a Game
Rok wydania: 2011
Gatunek: Point-and-click
Użyta platforma: PC
Ocena: 6/10

Grałem w to i miałem napisać o tym rok temu ale trudno.

Bardzo dobrze zapisało mi się wspomnienie jak mój ojciec grał swego czasu w jedno z dem z CD-Action które przedstawiało przygodówkę dziejącą się na kole podbiegunowym i samo miejsce akcji mnie mocno zaintrygowało, jak i pobudziło wyobraźnię co do pełnej wersji. Po latach gdy udało mi się znaleźć co to za tytuł, zaskoczyło mnie to że gra jest dostępna za darmo na Steamie. Drugim zaskoczeniem był fakt że w zamierzeniach jest to horror.

Alpha Polaris to jedyny twór fińskiego Turmoil Games. Jest to autentycznie arktyczna gra: nie dość że akcja ma miejsce w polarnych krajobrazach, to na dodatek sami twórcy pochodzą z północy kraju Nokii i św. Mikołaja, co czuć w panującej atmosferze, ambiencie czy samym menu głównym.

Historię śledzimy z perspektywy młodego norweskiego biologa Rune'a znajdującego się na tytułowej stacji badawczej w Grenlandii wraz z kilkoma stałymi członkami załogi. Z czasem przyjemna atmosfera którą kojarzę z dema zaczyna znikać gdy stopniowo mają miejsce niepokojące zjawiska o charakterze paranormalnym, zaś momenty grozy są przerywane próbami wyjaśnienia fenomenu oraz wątkiem romantycznym z Innuitką o imieniu Nova.

Gra jest dość... przeciętna. Wygląd postaci jak i przerywniki filmowe są pokraczne, co nieintencjonalnie dodaje atmosfery horroru. Sama gra nie jest jakaś straszna ale ma kilka momentów które są niepokojące, główną robotę w tym aspekcie robi soundtrack, cutscenki oraz klimat. Fabularnie jest w porządku choć końcówka trochę rozczarowuje zmianą tempa i twistem na końcu. Ale najbardziej narzekać mogę na poziom niektórych zagadek, jak to w tym gatunku bywa. Obok łatwizny takiej jak zajęcie się niedźwiedziem czy zmuszające do większego ruszenia głową oraz kreatywności zadanie w zgadywanie znaków, mamy perfidię pod postacią prawidłowego spiłowania klucza do drzwi z abstrakcyjną podpowiedzią. Na szczęście można się wspomóc Internetem.

Ale paradoksalnie, pomimo oceny na górze oraz powyższej opinii, muszę szczerze przyznać że gra mi się nawet spodobała! Z plusów chciałbym zaznaczyć przede wszystkim piękny klimat gry, świetnie oddający uczucie samotności i izolacji na grenlandzkim lodowym pustkowiu oraz atmosferę zaszczucia, niepokoju i napięcia w nocy, czemu dobrze wtóruje wspomniana już kilka razy przeze mnie muzyka. Inspiracja filmem "Coś" Carpentera jest tutaj oczywista. Podoba mi się kontrast między spokojnym i leniwym dniem a koszmarną i tworzącą poczucie zagrożenia nocą. Postacie są jednowymiarowe ale nie miałem z tym problem, a nawet je polubiłem (bądź znienawidziłem). Na uwagę zasługują szczególnie pojawiające się i odgrywające istotną rolę w fabule wierzenia innuickie, które choć pojawiają się od czasu do czasu nawet w grach wideo, to wciąż są egzotyczne i odświeżające. Część zagadek jest bardzo intuicyjna i przyjemna, z uśpieniem miśka polarnego na czele. Wisienką na torcie jest obecność polskich napisów. To że jest za darmo już wspomniałem na początku.

Alpha Polaris to gra mało znana, trochę leciwa i amatorska, w końcu zrobiona przez małe studio z północy. Dodatkowo jest krótka i da się ją przejść przy dobrym zarządzaniu czasem i sprawnym rozwiązywaniu zagadek w jeden wieczór. Pomimo swej przeciętności zdołała przykuć moją uwagę ciekawym miejscem akcji oraz onirycznym polarnym klimatem. Ogólnie mogę powiedzieć że było to mimo wszystko pozytywne doświadczenie i podobało mi się obcowanie z tym tytułem. Jest jedną z nielicznych gier w których próbowałem zdobyć jak najwięcej osiągnięć, z czego część taka jak próba strzelenia do kompana z nienaładowanej broni czy nieudolne gotowanie na randce dodają lekkie elementy komedii. Obok "Alone in the Dark" z 2008 jest to moje personalne guilty pleasure.

PS. Załączam jedyny screen jaki zrobiłem. Coś się zbugowało i Nova tak się przeraziła że ją wybieliło. Może ją zmroziło od tego zimna i chłodu.


Fanatyk

w Gry

29piorunów

113 + 1 = 114
Wiedźmin
Developer: CD Projekt Red 
Wydawca: Atari
Rok wydania: 2007
Gatunek: RPG
Użyta platforma: PC
Ocena: 7/10

Na mojej liście nie mogło zabraknąć serii gier Wiedźmin, bo jestem fanem prozy ASa od długiego czasu. Pamiętam jak siadałem z wypiekami na twarzy do tej gierki i była dla mnie absolutnie przezajebista. Tyle nawiązań do książki - postaci, lokacje, wątki. A więc jednak Geralt przeżył!

Ale to było kiedyś, gdy miałem na oczach różowe okulary. Gra nie zestarzała się zbyt dobrze, a prawdę mówiąc to już momencie premiery była przestarzała. Zresztą polecam materiał arhn.eu o powstaniu Wiedźmina 1. Są tutaj ładne elementy jak cały akt IV dziejący się na wsi w iście sielskiej oprawie, czy bagna ze Strzygą, ale bieganie w kółko przez Wyzimę, podgrodzie i bagna bywało nużące..

Gra na pewno wprowadza fajne postaci jak Talara, detektywa Raymonda czy Magistra. Powracające też dają radę. Problemem są nagrane sztywno dialogi, które często brzmią jak recytowane bez kontekstu (pewnie tak dokładnie było). Sam wątek główny skupiony dość mocno na kradzieży i zemście za jakiegoś randomowego wiedźmina, którego wprowadzono tylko po to, żeby za chwilę go zabić jest mocno naciągany. W ogóle to gry używają prostej zagrywki fabularnej pod tytułem "można sobie przyjść do Kaer Morhen". Z tego co pamiętam z książek to było ta bardzo trudne, prawie niemożliwe. Tak samo tworzenie mutantów tylko po to żeby byli przeciwnicy w grze. Nieco ciekawszy i bardziej tajemniczy jest wątek Jakuba de Aldersberga oraz powstania w Wyzimie, ale też urwany z d⁎⁎y i bez odniesień w kolejnych częściach. Cała ta gra jest prologiem, ale kompletnie odczepionym od pozostałych dwóch. Nie brak mu ciekawych zdań - to fakt, ale jest mocno hermetyczny i niewiele jest nawiązań w kolejnych częściach, która przywracają fabułę na tor Yennefer i Ciri. System walki bardziej zręcznościowy i dość nużący po pewnym czasie.

-1 dialogi, -1 walka, -1 historia



Autorytet2piorunów

O ile rozumiem minus za walkę i ewentualnie jeszcze jeden za grafikę/technikalia to za historię i dialogi to absolutnie się nie zgadzam. Pamiętam jak dziś że dialogi to był powiew świeżości na tle patetycznego tonu jaki zazwyczaj występował w grach fantasy. A sama fabuła może i traci trochę tempo pod koniec gry ale ogólnie trzeba zaliczyć na plus.

Fanatyk1piorunów

@Pstronk chodziło mi o sztuczność w jakie są wypowiadane/nagrane a nie ich treść. Co do historii to już pisałem wyżej w dyskusji

Pokaż więcej komentarzy (17)