Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Hejtokoksy

Kategoria: Sport

Rozmowy głównie o ćwiczeniach siłowych i diecie. Chętnie podzielimy się swoją wiedzą również z osobami niećwiczącymi w temacie zdrowego żywienia.

  • 262 członków
  • 688 wpisów

Gruba ryba

w Hejtokoksy

7piorunów

Idąc za radą @BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta zmniejszyłam liczbę powtórzeń w seriach i zwiększyłam ciężar. Efekty na załączonym obrazku :smiley: Tylko nie jestem do końca pewna ile mi wyszło w MC, bo gryfy mają różny ciężar, ten który wzięłam miał długość jakieś 220 cm? No więc policzyłam go za 18 kg. Ale nie jestem pewna tej wartości. Raczej na pewno nie było to 20 kg.
Może najbardziej cieszy mnie dodanie 2.5 kg w wyprostach na ławce. Pewnie zresztą dość dobrze poszłoby 37.5 kg. Jest tylko jedno ale - muszę najpierw zanieść taki wielki hantel do tej ławki. A to już jest pewne wyzwanie. XD
I tak to się ćwiczy na tej siłowni. XD

Osobistość2piorunów

@rain gryf 220cm z tulejami na talerze 50mm ma 20kg.
Patrzac po tym co udalo Ci sie wykrecic, nadal jest potencjal na zwiekszenie ciezaru. Ja bym to zrobil tak, zeby robic 6 powtorzen w ciezkich wielostawach, 8-10 w lzejszych cwiczeniach i z tego pulapu progresowac iloscia powtorzen: z 6 na 8, z 8 na 10 a z 10 na 12
Kiedy uda Ci sie zrobic o te dwa powtorzenia wiecej we wszystkich seriach roboczych danego cwiczenia, znowu dodajesz ciezar i lecisz z mniejszego zakresu do wiekszego.
Progressive overload i cwiczenie blisko upadku miesniowego to 2 najwazniejsze filary hipertrofii miesniowej.

Gruba ryba0piorunów

W tym ciągu jako pierwszym ćwiczeniu by pewnie z 90x6 poszło, ale jak Ci pasuje :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

27piorunów

Z ciekawości poszłam dziś na "cross trening", zobaczyć czy sobie poradzę. Bo nie lubię treningów grupowych i na czas. Więc tym bardziej trzeba to było zrobić. Na szczęście nie było kippingu (LOL) i chyba na tych zajęciach w ogóle takich głupot nie ma. Poszło mi nawet ok, choć zrobiłam tylko 4 obwody (łącznie 10 ćwiczeń na obwód i w przerwie 2 minuty cardio), a nie 5 jak trzeba było, ale nie jestem pewna czy było dużo osób, które zrobiły 5 rund.
Zazwyczaj trenuję bardzo statycznie, więc może takie szybsze ćwiczenia to dość dobry pomysł? Zwłaszcza, że trener nie jest jakimś crossfitowym maniakiem.
Ugułem to zaraz zacznę mieszkać na tej siłowni. Bo skoro i tak jestem tam 7 dni w tygodniu, a karnet jest tańszy niż mój czynsz za mieszkanie? 😛

Gruba ryba2piorunów

Tak wogle, to ja bardzo lubię CF. Oglądać. Tzn lubiłem przez długi czas, bo potem się im skończyły te zawody. Nie wiem, jak to teraz wygląda.

Twórca1piorunów

Dodam tylko ze rzadko kiedy cross training jest odzwierciedleniem crossfitu😅 na wiekszosci siłowni nie ma sprzętu, miejsca czy po prostu możliwości do zrobienia WOD’a. Bo nie ma lin, nie ma tylu bumperów/sztang/drążków czy kołek gimnastycznych albo nie można po prostu rzucać ciężarem. Sam CrossFit jest trochę zjebany, bo wykonujesz wszytsko pod presja czasu, porzucając jakość tych ćwiczeń. I mówię to jako osoba trenująca CF od 2013 roku😅 Dlatego tez ostatnio popularność zyskuje HYROX (założyciele ironmana to rozkręcają). Trochę inna koncepcja treningów i zawodów, niższy próg wejścia, mniejsze szanse na kontuzje wynikające z braku techniki.

Crosstrainingi często to burpeesy, pompki, machanie pustą sztangą wiec duuuza przepaść. Ogólnie szanuje każdy rodzaj aktywności, ale to porównywanie troche skody fabii z Np autem terenowym lub sportowym xD ale jak się podoba to super i zachęcam do dalszych treningów.

Pisac mógłbym jeszcze duuuzo o różnicach, ale nie ma chyba takiej potrzeby. W razie czego pytaj :P
Ja osobiście po kilku latach na siłowni na której spędzałem każdorazowo po 2-3h i bycia nabitym klocem uznałem ze chce wejsc na trening,, zrobić swoje i po godzinie wyjść a do tego być wysportowanym. I tak tez się stało, ze ponad 10 lat w tym siedze. Aczkolwiek od paru lat pierwsze skrzypce gra u mnie kolarstwo😁

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fenomen

w Hejtokoksy

7piorunów

Po mału ciągle dokładam 2.5kg do wyciskania, po 5kg przysiad i martwy ciąg.
https://streamable.com/g7j4d9

GURU6piorunów

@Dudleus widze mamy ta sama stylowke xD czarne spodenki biala koszulka, liceum mnie zniszczylo XD

Gruba ryba2piorunów

Ładnie to już idzie!
Spoko, jakbyś trochę wyprostował nadgarstki, żeby ciężar siedział Ci nad całym ramieniem, a nie wisiał w palcach i albo ściągnął łokcie do ciała albo opuszczał trochę wyżej na klacie, żeby w dole mieć pięści skierowane w górę, nie do przodu, ale git, szybko lata :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

9piorunów

Poćwiczone. W lat pulldown wpadło 7 kg więcej, ale na mniej powtórzeń. T bar row + 2.5 kg i 2 powtórzenia mniej, landmine press + 2.5 kg, paloff rotation + 1 kg, reszta jak poprzednio.
Dziś bawiłam się trochę w ćwiczenie równowagi na piłce gimnastycznej. Dzięki czemu mam lekko stłuczone kolana. 😛 Ale szło mi całkiem ok. No i zrobiłam parę zwisów ciała pod front lever. Nie mówię, że w ogóle na poważnie będę się uczyć fronta, choć fajnie byłoby umieć przynajmniej coś takiego. Zobaczę czy będzie mi się chciało. 😉

Gruba ryba1piorunów

Twoje kg na arnoldach zawsze mi imponują :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

60piorunów

Są tacy, którzy zachwycają się sylwetką młodego Marka Perepeczki. Czy młody Marian Glinka też zdobędzie jakiegoś pioruna?

Gruba ryba2piorunów

>Czy młody Marian Glinka też zdobędzie jakiegoś pioruna?
@rain ( ͠° ͟ʖ ͡°)

Osobistość4piorunów

Ale Vacuum dowalony. Wtedy jeszcze sportowcy mieli brzuchy, a nie bezbzole zalane od robienia masy.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

10piorunów

Nogi zrobione, można używać. 😉 Znów kombinowałam z ćwiczeniami, tym razem chciałam zobaczyć jak to jest robić zakroki na maszynie Smitha. Czemu tak? Bo jak robię je z hantlami po 25 kg każdy, to wydaje mi się, że w końcu siła chwytu będzie czynnikiem ograniczającym progres w tym ćwiczeniu. Ono przecież ma być na nogi, a nie na przedramiona. 😛 A że trochę bałam się od razu przerzucać się na sztangę, pomyślałam, że poćwiczę na maszynie. Największy problem jaki mam z maszyną Smitha to to, że nie wiem jakie jest obciążenie jej gryfu. Przyjęłam że jakieś 10 kg, więc te 40kg, które widać na screenie to właśnie ów gryf z talerzami 2 x 15 kg.
W trakcie ostatniego treningu nóg, który był w sobotę prawe kolano zaczęło mi szwankować bardziej niż zwykle - może się np. zdarzyć, że w ogóle się zablokuje i przez dłuższy moment nie będzie można go zgiąć, been there, done that. Nie chciałam więc dziś robić przysiadów nie wiedząc, czy czasem nie będzie z tego jakiejś większej kontuzji. Stąd też dziś była suwnica i 4 kg na niej więcej niż gdy ostatnio z nią ćwiczyłam.
Dodałam też 2.5 kg i 2 powtórzenia w odwodzicielach i 5 kg oraz 2 powtórzenia w serii w przywodzicielach.
Reszta została taka sama, bo dalej jest pewnym wyzwaniem. Szczególnie zresztą psychicznym - przy MC wydawało mi się, że po prostu nie dam rady i te założone 12 powtórzeń to o wieeele za dużo. Ale jakoś poszło.
Z głupotek - dziś byłam mimowolnym świadkiem scenki, jak pewien stary koksu chwalił sylwetkę jakiejś dziewczyny, która jak wynikało z rozmowy ma zamiar startować w jakimś konkursie sylwetkowym, niestety nie zapamiętałam w jakiej kategorii, ale nie bikini fitness. I podobno ta dziewczyna nawet ma trenerkę, która ją szykuje do tych zawodów. Hm. Nie powiedziałabym nawet, że ta dziewczyna w ogóle coś ćwiczy. Może poza tyłkiem. Można by ją określić jako skinny fat nie zaś jako sportsmenkę. Więc miałam lekkiego mind fu*ka obserwując to. Inaczej mówiąc - nie powinnam ani na chwilę zdejmować słuchawek podczas treningu i tylko zajmować się tym, co mam do zrobienia, a nie innymi.

Gruba ryba0piorunów

@rain nie myślałaś żeby zamiast 12 powtórzeń martwego robić np. 8, ale większym ciężarem? Mi by się nie chciało j⁎⁎ać z taką liczbą powtórzeń na tym ćwiczeniu. Łatwiej jest mi wtedy wyczuć moment upadku mięśniowego, a nie zwyczajnego znudzenia ćwiczeniem.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

5piorunów

Dziś klata robiona była, co oznacza, że niestety jutro znów nogi. ;0 Trochę pododawałam: 2 kg i po 2 powtórzenia w serii wyciskania (ale robię je teraz na maszynie, więc jest łatwiej niż ze sztangą, np. nie boję się, że się zabiję nią XD). W asystowanych dipach: ostatnio było -19 kg, teraz -12. I na razie to niemal max moich możliwości w tym ćwiczeniu. T bar row: + 5kg, unoszenie przodem: + 0.5 kg. No i rozpiętki (na maszynie) + 2.5 kg i + 2 powtórzenia w serii. Jestem tak silna, że dziś jakaś dziewczyna chciała by jej na bramie opuścić ten "kołowrotek", czy jak się nazywa ten wihajster, przez który przechodzi linka i który porusza się po tej pionowej szynie. Wiecie o co chodzi. XD Wystarczylo tylko pociągnąć za trzpień blokujący. No superpower required.
Niektórzy śmieszkowie chcą, żebym zrobiła , ale to raczej byłoby "bezformie", no bo mogłabym występować na zdjęciach jako "sylwetka przed". Niektórzy po prostu nie mają ładnej sylwetki i choćby się utyrali, nadal będą brzydcy i bezforemni.

Osobistość0piorunów

Ja tam uważam, że robisz workouty "konkret" :grinning:
Mi do końca moich dni @rain będzie na brzuchu zwisała skóra i nauczyłem się to akceptować, bym się nie spinał. Jak Ci wleci któryś tam tydzień treningu to się zawsze możesz pochwalić, ale po jakimś czasie wielgachnych różnic w sylwetce nie będzie.

Progresuj progresuj, sam jestem ciekawy na ile mi trening do półmaratonu wpłynie na "overall look" 😉

Kibicuję Ci nieustannie ^_^ \\o/

(Dziś idę zrobić pump'a, bo ostatnie cokolwiek siłowe robiłem w poniedziałek, tak to tylko tuptańsko i wyzwania rowerowe, kiedyś cza siłę podtrzymywać heh :stuck_out_tongue_winking_eye: )

Gruba ryba

w Hejtokoksy

5piorunów

Dzień nogów. Wrzuciłam najbardziej mechacące mnie ćwiczenie, czyli zakroki na początek treningu. Dzięki czemu udało mi się w nich dorzucić po 2 powtórzenia w serii. Z postępów: + 2.5kg w przysiadach (ale - 2 powtórzenia w serii), + 2 powtórzenia w unoszeniu nóg, odwodzicielach i w martwym ciągu. Reszta została jak była, bo np. przywodziciele po środowym treningu jeszcze dziś mnie męczą.
Z takich głupotek (nie mam gdzie ich wpisać, a chcę się nimi z kimś podzielić): ostatnio zszokowałam koleżanki z pracy. No bo jedna zauważyła, że mam mięśnie na łapach, bo byłam w T shircie. I to był wstęp do owego szoku, bo powiedziałam, że tak, bo ćwiczę 5 razy w tygodniu na siłowni. Mózg ro...bion.XD Już to kiedyś pisałam, ale wolałabym żeby to nie kobiety komplementowały mój wygląd. XD
Ważniejsza rzecz: znacie może takie fajne żarełko od Allnutrition? Np coś takiego: https://allnutrition.pl/ALLNUTRITION_FRULOVE_In_Jelly_Blueberry-opis41975.html Bardzo smaczne i ma mało kalorii. Więc jak znalazł. :smiley: Jest tego kilka różnych smaków. Fajne jest też np. coś takiego: https://allnutrition.pl/ALLNUTRITION_FRULOVE_Choco_In_Jelly_Cherry-opis42031.html Smakuje trochę podobnie do Delicji. I przede wszystkim - nie czuć chemii.
Oczywiście nie jest to "post sponsorowany". LOL (choć jakby jakiś wielki koncern chciał mnie sponsorować, to zapraszam Cię, BMW 😉) Chciałam się tylko z Wami podzielić swoimi odkryciami z ostatnich dni, bo może akurat ktoś szuka takiego czegoś, co byłoby dobre i niskokaloryczne.

Osobistość0piorunów

no i?

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

10piorunów

Szybki zestaw dyskotekowy. 😉 Trochę udało się dodać: 2 powtórzenia w serii w lat pulldown, 2 x 2.5 kg w arnoldkach, 2.5 kg w wiosłowaniu i paloff rotation, 1 kg większe hantle w Y raise. No i (z pozdrowieniami dla tych z Was, na których robi wrażenie to ile robię w unoszeniu bokiem) po 0.5 kg na hantel (tzn. z 7 na 7.5 kg) w tym ćwiczeniu. Dziwne że tak trudno jest w nim progresować.
Po wczorajszym treningu byłam przez większą część dnia bardzo zmęczona. A przecież nie był jakiś nie wiadomo jaki. Ale to zmęczenie też przeszkadzało mi w ogólnym funkcjonowaniu i pracy, więc nie wiem, zmniejszyć intensywność treningu?

Lider1piorunów

j⁎⁎ac prundem lat raise hantlami. tylko kable w pochyleniu DO linek i startujac z linkami na wysokosci dloni, a nie glebie. najleposza praca od samego poczatku, w rozciagnieciu miesnia i prostolinijnie rosnacy opor.

ty koksie ty

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

9piorunów

Znowu to zrobiłam. Znaczy trening. Chyba muszę pozmieniać kolejność ćwiczeń, bo najbardziej wymagające wypadają mi na końcu. Np. zakroki, które niemal łamią mi charakter. 😉 Choć nie one byłyby dzisiaj scenerią dla mojej charakterologicznej porażki, a włażenie na boxa. Ma on wysokość 50 cm, więc wyżej niż moje kolana i już przez samo to dość ciężko mi się na niego wspinać. A co do tego z ciężarem w łapach? Więc już w połowie pierwszej serii doszłam do punktu pt. "nie dam rady, zrobię mniej, znajdę niższego boxa itd." Ale nie zrezygnowałam. Bo, choć zabrzmi to "górnolotnie" nie chodzę na siłownię, żeby mieć wielkie mięśnie (i tak ich mieć nie będę), czy dobrze wyglądać (choć to jest ważna motywacja), ale żeby trenować swój charakter.
Nie byłabym sobą, żebym nie kombinowała z ćwiczeniami, więc dziś zamiast normalnego MC był "trap bar" - bo jeden facet cały czas robi tylko takie martwe ciągi i chciałam spróbować jak to wygląda. No cóż - głównie pracują nogi. I chyba jest minimalnie lżej niż przy standardowym martwym. Te 60kg to wartość samego obciążenia, nie wiem ile ten "trap bar" ważył, ale był stosunkowo lekki, chyba z jakiegoś kompozytu, więc może max 5 kg?
Z dodatków: 2 powtórzenia na serię w przysiadach i unoszeniu nóg, po 5 kg w przywodzicielach i odwodzicielach. Reszta bez zmian, bo i tak jest ciężko. 😉

GURU2piorunów

@rain Próbowałem wygenerować "Idzie Rain korytarzem uniwerka a dookoła przerażeni studenci bo jak podpadną to mogą dostać plaskacza" ale coś się mnie Leonardo nie słucha.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

10piorunów

Tło:
2 miesiące temu wróciłem na pakernię po dluuugim rozwodzie.
Zmotywowała mnie młodzież, która powiedziała na pomysł wspólnych ćwiczeń „- why not?”
Zrobiliśmy sporo ogólnorozwojówki i cross, jest lepsza wytrzymałość i kondycja na plus przez 2 miechy.

Mój cel to utrzymanie BMI - jest dobrze.

Cel dla młodzieży (15 wiosen) to masa (wydaje miś się, że już zaprawa odbyta) - klasyczny suchoklates oderwany od kompa.
Słucham sobie co tam obecnie jest na rolce jeśli chodzi o żywienie i wszystko kręci się wokół kreatyny…kreatyna tu, kreatyna tam.
Pytanie:

Czy to dobry kierunek dla młodych czy raczej trzymać zasadę „ryż i kurczak?¯\\(ツ)
Nie bijcie…po prostu wypadłem z obiegu i dopiero wracam na tory po x latach.

GURU3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Osobistość1piorunów

@AndrzejZupa kreatyna monohydrat w proszku, 5-10g codziennie, niezaleznie od posilkow czy treningu - to bez znaczenia kiedy sie ja przyjmuje.
Enjoy

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

19piorunów

Byłam dziś na siłowni na treningu grupowym (stąd też nie ma screena z apki), a przy okazji zrobiłam sobie pomiar składu ciała na Tanicie. No i niniejszym bo wyszły całkiem fajne wyniki. Jasne, wiem, że to nie jest strasznie precyzyjny pomiar, ale jednak pokazuje postępy, jakie udało mi się zrobić dzięki ćwiczeniom i "diecie". No i ogólnie zgadza się z tym, co widzę w lustrze, bo np. górę ciała mam już dość ładnie "wyostrzoną" z dość małą ilością tłuszczu podskórnego, ale nogi np. wyglądają przeciętnie, zawsze zresztą fat mi się na nich najbardziej uparcie trzyma. W każdym razie - jestem już tylko 2 kg od osiągnięcia 57 kg, czyli mojej wagi sprzed roku. Gdy mi się to uda nastąpi najtrudniejsza faza - utrzymanie. Jeszcze nigdy nie udało mi się po redukcji na dłuższy czas utrzymać wagi, mam strasznie słabą psychikę. 😒
Abstrahując: szczególnie cieszy mnie rubryka "Wskaźnik budowy ciała", gdzie zostałam sklasyfikowana jako "bardzo umięśniony". :smiling_face_with_3_hearts: Bo chyba jakieś mięśnie udało mi się zbudować, a przynajmniej nie stracić ich podczas redukowania. No i bardzo ładnie wygląda wynik BMR (nie żebym cieszyła się, że moja bazowa przemiana materii to nikłe 1400 kcal), który jest w rubryczce "powyżej średniej". :smiley:
Dla porównania wklejam też zestawione poprzednie wyniki - z grudnia i z lutego. Gdyby ktoś był ciekawy.

Lider1piorunów

dawaj redukcje tych 2kg szybko i zaczynamy mase

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

12piorunów

Poniedziałek będący międzynarodowym dniem robienia klaty został przeze mnie dziś właściwie uczczony. Dorzuciłam więc 4 kg w wyciskaniu na ławce, ale nie było to ze sztangą, tylko na maszynie stąd też może wynika to, że w ogóle udało się dodać ciężar. 😉 W dipach zeszłam z -26 do -19 kg "asysty", więc postęp jest. Ale i trochę zapasu siły również. T bar row - skromne +3 kg. Rozpiętki (na maszynie) + 2.5kg, unoszenie przodem + 1 kg na hantel. W tricepsach musiałam niestety odjąć 2 kg, bo nie dałabym rady zrobić serii nie oszukując na technice.
Ugułem znów mi waga spadła dzień po dniu 1 kg. Pewnie zeszło trochę wody, ale i tak cieszę się, że jest 59.3 kg a nie np. 61.5 kg. Nie będzie zaskoczeniem jednak jeśli np. jutro znów nastąpi skok w górę. Ale jutro będzie futro. 😛

Lider2piorunów

ty koksie

Gruba ryba1piorunów

@bartek555 poczułeś się słaby? 😉

Gruba ryba2piorunów

@bartek555 myślałam, że marynarze są twardzi. :stuck_out_tongue_winking_eye:

Lider2piorunów

@rain mam tylko glupie odpowiedzi w glowie, wiec zostawie je dla siebie 🫡

Autorytet1piorunów

@rain i jednak waga leci 😉 a tak się martwiłaś. Dzień klaty po pracy dopiero uświęce

Gruba ryba1piorunów

@Tylko-Seweryn uważaj, bo wyznawców klaty może wtedy być więcej niż akcesoriów do jej kultywowania. 😉

Autorytet2piorunów

@rain nie grozi mi to, ćwiczę w domu 😉

Gruba ryba1piorunów

@Tylko-Seweryn tzw. kult prywatny? Inaczej mówiąc - prywatna dewocja. :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

8piorunów

Nie było mnie na siłowni kilka dni, ale one i tak były bardzo intensywne jeśli chodzi o ruch - średnio ponad 30k kroków dziennie przez 4 dni. Czyli taki półmaraton pieszo codziennie. Wczoraj więc zrobiłam sobie przerwę od ćwiczeń (choć ponad 10k kroków wpadło), a dziś jestem z powrotem. Z głupotek - między wczoraj a dzisiaj jest kilogram mniej na wadze. I to bez powodu. Wiele razy to powtarzałam i jeszcze raz to napiszę - waga to dama negocjowalnego afektu. 😉
Jako że był niemal tydzień przerwy od ćwiczeń niemal nic nie dorzucałam, tylko po 2.5 kg w przywodzicielach i odwodzicielach i po 2 powtórzenia w wyprostach na ławce i włażeniu na boxa.
Kiedy tak sobie łaziłam te średnio 22 km dziennie, nawet z ciężkim plecakiem i nie robiło to na mnie większego wrażenia, zastanawiałam się nad tym jak to jest, że można być wytrzymałym fizycznie i w ogóle nie wytrzymałym (nieodpornym) psychicznie. Czemu to się nie łączy? I czy można jakoś tą odporność psychiczną wytrenować?

Inspirator0piorunów

Według mnie jeżeli masz na tyle silnej woli i dyscypliny, żeby regularnie chodzić na siłownię i zapieprzać, to oznacza, że masz też siłę psychiczną. W końcu bez niej nie pojawiłaby się na siłowni razu. Także może czas ja odkryć w sobie, wymaga to trochę wysiłku, ale warto, tak samo jak warto iść na siłownię, mimo że się nie chce.
Ps: jaka to apka?

Gruba ryba0piorunów

@Wido Strong.
To, że chodzę regularnie na siłownię, nawet jak mi się nie chce to wydaje mi się, że jest to kwestia samodyscypliny. Albo pewnego przyzwyczajenia. Może źle nazwałam to o co mi chodzi, ale po prostu bardzo łatwo jest mnie czymś przestraszyć, jestem zbyt wrażliwa i łatwo widać po mnie emocje, za bardzo różne rzeczy przeżywam i się nimi zamartwiam. A z drugiej strony jestem też kimś kto przewala tony ciężarów na siłowni. Albo z plecakiem ważącym dobrych kilka kilogramów łazi 22km w trzydziestostopniowym upale. Co jest ze mną nie tak?

Inspirator0piorunów

@rain wygląda na to, że jesteś po prostu wrażliwa, emocjonalną kobietą i zdecydowanie nie ma w tym nic złego. Może to być ciężkie, owszem, ale życie z zablokowanymi emocjami nie jest fajne, uwierz mi, wiem coś o tym :smiley:

Gruba ryba1piorunów

@Wido tylko że to strasznie przeszkadza w życiu. Np. teraz boję się, że czeka mnie (może jeszcze jutro) ciężka przeprawa z moim szefostwem za mój niezamierzony błąd, który nie wywołał żadnych negatywnych konsekwencji. Ale boję się, że jak będę odbierać ochrzan (jeden już dostałam telefonicznie) to, jak zawsze w takich sytuacjach, zbierze mi się na płacz. A nie chcę się publicznie rozbeczeć. I jak się z tym walczy? Mam już prawie czterdziestkę na karku, a można mnie zbesztać jak przedszkolaka i wywołać taką samą reakcję jak u niego.

Inspirator1piorunów

@rain też tak kiedyś miałam, mnie pomogła zmiana nastawienia na 'miej wyjebane, a będzie Ci dane'. Prymitywne, ale działa. A przekladajac na twoją sytuację- nawet jeżeli dostaniesz opiernicz to czy świat się zawali? Nie wyrzucą cie z pracy przez to, nikomu nic się nie stanie, za rok nie będziesz o tym nawet pamiętać, a już na pewno twój szef. Który swoją drogą brzmi na Janusza, skoro dzwoni do ciebie z ochrzanem na urlopie i to jeszcze za coś, czemu nie zawiniłaś. A jak sobie poradzić z płaczem? Ja się w takich sytuacjach wyłączam, czyli na przykład patrzę na blat biurka i wyobrażam sobie z czego jest robiony, jakie poszczególnych warstwy się na niego składają, płyta, okleina, jak to zostało połączone itp. Niedawno się dowiedziałam od mojej psychoterapeutki, że to technika mindfulness xd najwyraźniej gdzieś kiedyś dawno temu o niej przeczytałam i wprowadziłam w życie, nawet nie pamiętam kiedy, ale rzeczywiście bardzo się przydaje, szczególnie w mocno stresujących sytuacjach pozwala odsunąć emocje na bok. Polecam się zapoznać z tą techniką, u mnie działa:)

Gruba ryba1piorunów

@Wido mam zamiar zastosować mniej więcej podobną technikę (opracowuję ją od czasu tego telefonicznego ochrzanu), a mianowicie myśleć o moim psie. Zawsze jak sobie ją przypominam (mieszka z moimi rodzicami) to jakoś tak lepiej się czuję. Mam nadzieję, że w razie "W" gdy będzie mi potrzebna, ta strategia zadziała.
Dziękuję Ci za podzielenie się swoim sposobem i opinią terapeutki. To daje mi nadzieję, że jak coś, to sobie poradzę.

Inspirator1piorunów

@rain najważniejszy krok do sukcesu to uwierzenie, że jesteś w stanie to pokonać. A później trzeba znaleźć swój sposób i go regularnie stosować. Jesteś już w połowie drogi, bo zidentyfikowałaś problem i chcesz go rozwiazać, teraz zostalo tylko znaleźć sposób. Trzymaj kciuki i w razie czego pisz, moja terapeutka otworzyła mi oczy na wiele spraw i jeżeli chcesz, to z chęcią się nimi podzielę :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Hejtokoksy

4piorunów

Kontrola masy, wyskakiwac z rejestrow!

Lider2piorunów

@bartek555 zaczynałeś tam gdzie ja chcę skończyć (mniej więcej).
Teraz niecałe 102, docelowo 94.
2300 kcal w dzień nie treningowy, 2600 w treningowy lub jak jestem w pracy. 3000 jak planuje dłuższy wypad rowerem
Masę będę robił jak zbiję do 90. To kwestia motywacji.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Hejtokoksy

1piorunów

Są tu ludzie trenujący ?

Chciałbym zacząć coś trenować ale nie bardzo wiem jak się za to zabrać, mam https://lubimyczytac.pl/ksiazka/114937/skazany-na-trening-zaprawa-wiezienna ale internet twierdzi że to średnie źródło informacji, poza tym o ile ćwiczenia są tam opisane dość fajnie to jakoś nie przekonuje mnie plan treningowy i/lub jego brak.

Moje pytanie brzmi: jak ułożyć plan treningowy żeby miał sens? Trzeba szukać trenera kalisteniki czy da się to ogarnąć samemu? Dodam że nigdy nie robiłem treningów siłowych.
Cel to ogólna poprawa sprawności.

Twórca2piorunów

@hayenz Popatrz sobie na yt, jest mnóstwo kanałów, które objaśniają co i jak, moim zdaniem na początek książka jest ok. Ja podzieliłem sobie ćwiczenia na 2, jeden dzień pompki, podciąganie i mostki następny dzień przysiady, brzuch i stanie na głowie, 6 dni ćwiczeniowych 1 przerwy i heja.

Osobistość0piorunów

@OchoodzkiRyszard dzięki, kiedyś ćwiczyłem z tą książką parę miesięcy, robiłem dwa treningi tygodniowo i jakoś tak powoli to szło.

Twórca0piorunów

@hayenz moim celem było zrzucenie kilogramów, efekty były, niepotrzebnie odpuscilem, teraz powoli wracam do formy.

Osobistość2piorunów

Nie trenuje kalisteniki.

Jeżeli cel to ogólna poprawa sprawności i czerpanie przyjemności z ćwiczeń to nie musisz mieć rozpisanych porządnych planów - ważne żeby ciało miało odpowiedni czas na regenerację i tyle.

Mialem ta książke, jest spoko pod tym względem że zaczyna się od zupełnego zera co według mnie jest ważne dla kogoś kto nie trenował nic wcześniej, kogoś kto miał długa przerwę od sportów itp

Moja rada to zacząć ćwiczyć, może być według tych planów z książki . Jak dojdziesz do poziomów około 5-6-7 z tej książki ( nie pamiętam co było na ktorych, chodzi mi o etap gdzie już masz sprawność ciut wyżej uprawiającego sporty ogólnorozwojowe nastolatka ) to wtedy myślałbym o jakichś lepszych planach, dojście do tego poziomu traktuj jako wprowadzenie do tego sportu.

Osobistość0piorunów

@pokeminatour Mój mózg jednak działa tak że chyba muszę. Jeśli nie mam zaplanowanych konkretnych cyferek do których mogę dojść do szybko tracę zapał, stąd pytanie.

Chyba znów pogodzę się z książką, po prostu dziś wszedłem na lubimyczytać, i przeczytałem kilka recenzji w stylu "trenuję już 10 lat kalistenikę i większych głupot nie czytałem, 1/10" :grinning:

Osobistość1piorunów

@hayenz generalnie ktoś kto trenuje 10 lat nie powinien oceniać książki dla początkującego, bo dla niego to będą bzdury. To dosyć częsty bład że w necie masz rady i treningi ułożone przez osoby które się znają i mają doświadczenie przez co nie umieją oni wcielić się w perspektywie nowicjusza, bo trudno będzie mu się wcielić w perspektywie kogoś kto nie umie zrobić poprawnie pompki i musi zaczynać od pompki przy ścianie.

Taką osobę trzeba najpierw przystosować do jakichkolwiek treningów robiąc to stopniowo i delikatnie, bo jak zrobić się inaczej to najprawdopodobniej dana osoba się zniechęci do sportu .
Chyba nawet w tej książce autor pisał że nawet jeżeli jesteśmy w stanie zacząć od poziomu 4 to zaczynać od 1 aby dać organizmowi się przyzwyczaić. Według mnie ta książka robi to bardzo dobrze i jest dobra dla amatorów, natomiast od pewnego bardziej zaawansowanego etapu te treningi mogą być słabe, a raczej nieoptymalne ale na pewno nie na start dla osób które dotychczas nie trenowały siłowo.

Pokaż więcej komentarzy (11)