Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Kawiarnia "Za Firewallem"

Kategoria: Literatura

"Mnie to się marzy, żeby ona była miejscem wszelkich swawoli słownych" @George_Stark #naczteryrymy #nasonety #naopowiesci #klubczytelniczy

  • 81 członków
  • 3327 wpisów

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

8piorunów

No nie mogłem pozostawić wiersza kolegi @fonfi bez odpowiedzi. Ale wstępu pisać to już naprawdę nie mam siły:

*

Pisać, k⁎⁎wa! Pisać!

Rzeźbili ze spiżu – my tak bardziej w pianie,
choć nawet do piany w nazbyt tępe strugi
śmy wyposażeni w naszych czasach chudych,
gdy obserwujemy sztuki umieranie.

Pytasz, mój kolego: co po nas zostanie?
Ot: zer i jedynek łańcuch nie za długi
(o ile pan admin płaci za usługi;
inaczej nastąpi nas sformatowanie).

Wizja – zgoda – przedstawia się marnie.
Ślęczę nad tym tekstem – tak myślę – ofiarnie,
już zaraz rozlegnie alarm się budzika,

umysł z niewyspania mi będzie utykał,
lecz gdy tylko znowu jakoś się ogarnie
w głowie mi zadźwięczy: „Pisać, k⁎⁎wa! Pisać!”

*


Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Dzień dobry wieczór (po raz kolejny) się z Państwem,
Kolega @George_Stark napisał dzisiaj wiersz. To znaczy ze trzy napisał, ale mnie chodzi o wiersz zatytułowany **Kryzys wieku średniego**. I zupełnie nie wiem dlaczego, ale ten konkretny wiersz mnie bardzo poruszył. Wszedł mi do głowy, zgrał na jakiś melancholijnych strunach i rezonował tak przez całe popołudnie. I pewnie rezonowałby dalej, ale pomyślałem sobie, że jeszcze mnie głowa od tego rozboli więc dałem upust tej melancholii, który to upust ulał się w postaci poniższego utworu. Utworu, do lektury którego serdecznie Państwa zapraszam.

Spuścizna

Jesteśmy trybikiem w jakimś większym planie,
Dla jednych zbyt krótkim, dla innych przydługim,
Lecz kiedy dotrzemy do kresu żeglugi,
Czy coś po nas zostanie?

I dręczy i męczy mnie wciąż to pytanie,
Aż kładą się cieniem ciężkiej chandry smugi,
Czy kiedy żałobne już wyschną łez strugi,
To coś po mnie zostanie?

Czy prochu kupka, co wiatr ją rozgarnie?
Czy kłótnie w rodzinie o spadek koszmarne?
Czy kurzu kolekcja, książek fanatyka?

A ja, żeby pamięć o mnie nie znikła,
Okruchy siebie - nieśmiało, niezdarnie,
Między wersami swych rymów zamykam.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

21piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Okazuje się, że dzisiaj moja kolej. No to proszę bardzo.

Temat: Normalni inaczej
Rymy: normalności - norma - wartości - forma

Miłej zabawy i udanego rymowania 😁

Gruba ryba8piorunów

Protest przeciw normalności
tutaj zakazana wszelka norma
ważniejsze są święte sera wartości
i na twarogu zbudowana forma

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

8piorunów

No dobra, ostatni już w tej edycji, bo jutro trzeba wstać na 05.20 na autobus do Gorzowa, a jeszcze jakieś książki na drogę muszę sobie przecież do czytnika wrzucić.

*

Trzecie pianie kura

Nim trzecie rozlegnie się kura pianie,
nim dzień się zacznie po nocy budzić
zaprzesz się, Piotrze, zaprzesz wśród ludzi,
kiedy dostaniesz o mnie pytanie.

Nigdy się ciebie nie zaprę, Panie.
Przysiągłem przecież wiernie ci służyć,
wiary gorącej się nie da ostudzić;
pragnę wypełnić me powołanie.

Wokoło zbrojni byli Rzymianie,
kobiety na targ szły po śniadanie,
Piotr nie odchodził zaś od stolika.

– I ty z nim byłeś! – na głos setnika
natychmiast zaprzeczył zdecydowanie,
a wówczas dobiegł go głos z kurnika.

*


Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Ależ jestem dumny z wytworu poniższego! Dawno nie udało mi się tak zgrabnie połączyć w czternastu wersach ojkofobii z najbardziej chyba podłą odmianą seksizmu:

*

A niechaj narodowie wżdy postronni znają,
iż Polki nie pelikany.
No i nie łykają.

---

Polki nie łykają

Rzecz skomplikowana jest to podrywanie,
w tej sztuki meandrach można się pogubić,
bo weź tu i zgaduj co kobieta lubi
gdy sama określić tego nie jest w stanie:

czasem ma ochotę na kwiatów dawanie,
zaś dnia kolejnego bukiet jej nie służy;
elokwencją błyszczysz, żeby jej nie nużyć,
ona na to rzuci niezłożone zdanie.

Ja sam zapoznałem ostatnio dwie panie,
oto moich randek jest podsumowanie,
randek, z których wciąż nic nie wynika:

bo Kasia nie chciała zrobić mi lodzika,
zaś bajeru nie udało mi się wcisnąć Annie
– jedna jak i druga nic nie chciały łykać.

*


Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Być może w wyniku tego pogorszenia się pogody, a być może w wyniku działanie algorytmu jutuba, który z samego rana podrzucił mi piękny, choć gorzki utwór _Vivo en un Pais_ siedzę i słucham sobie rozmaitych protest-songów. No i nastrój mi się udzielił:

*

Kryzys wieku średniego

Co nam zostało? Nad światem łkanie
w czasie tej naszej młodości drugiej:
ciążąca przeszłość, goniące długi
i nic lepszego się raczej nie stanie.

Pamiętam radosne obiecywanie
że ten świat cały: szeroki, długi
gotów miał być nam na usługi.
Co nas spotkało? Rozczarowanie.

Dużo się robi – zarabia marnie
człek się do człeka wcale nie garnie
i coraz częściej się zdarza potykać;

i co dzień bardziej optymizm zanika
gdy napotyka kolejne awarie
w planie, co miał być nam planem życia.

*


Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

21piorunów

Poranna zaduma

Z samego rana zgoniło mnie sranie 
Więc siedzę i dumam pośród tej szarugi 
A deszcz ostukuje okiennic framugi 
Habitat wzorcowy to, pod rozmyślanie

Lecz o czym tu myśleć przy cieknącym kranie?
Czy ludzki czas życia jest krótki czy długi? 
Czy dobre spółdzielnia mi świadczy usługi?
Czy po czterdziestce choć czasem mi stanie?

Tak kminię, lecz przy tym naprężam się karnie 
Aż pot moje czoło w całości ogarnie 
Wypuszczam pod siebie demona - wodnika

Wtem naciskam spłuczkę i patrzę jak znika 
Konkluzją zakończyć bym chiał generalnie:
Rozmyślać bez ubrań - tradycją cynika

Gruba ryba4piorunów

Kurde, powiadomienia dalej mi nie działają (w zasadzie to mi cała kawiarnia nie działa!) i, gdyby nie moja czujność (albo szczęście czy inny zbieg okoliczności), to bym przeoczył to dzieło wspaniałe - kompletne, przemyślane, z trzymającą w napięciu akcją! Szacunek, Panie Splasz! :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Wygrałem, a zatem trzeba wstawić zadanie. Na tym polega odpowiedzialność :slightly_smiling_face:

Tematem będzie ciąg dalszy historii o nieudanym zakupie many.

W ogóle kto to widział żeby za ladą stała koza i waliła w bęben zamiast pracować...

Temat: niedola maga Jaremy
Rymy: magiczne - osłabienie - dziedziczne - pragnienie

(Jak komu nie pasuje ABAB, niech zmieni sobie na AABB)

Rymujemy używając powyższych słów, mniej więcej na zadany temat Wygrywa osoba, która będzie miała najwięcej piorunów do jutra do 20 i ona rozpocznie jutrzejszą edycję.

Pokaż więcej komentarzy (56)

Wirtuoz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

Dziś temat to:

Ogniem i Mieczem

Rymy:
Atamany
Tarabany
Jaremu
Kozaczemu

powodzenia

Gruba ryba3piorunów

Bez ognia i miecza, ale też jest za⁎⁎⁎⁎ście ;)

Najpierw była strata many,
Jeszcze daje stara bany.
Mi - młodemu i jaremu
Leci z nosa koza! Czemu?

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Dzień dobry się z Państwem,
Jest mi bardzo miło zaprezentować kolejny wytwór znaleziony wczoraj po południu w Punkcie Wymiany Poezji przy Wrzeniu Świata w Warszawie. Celowo piszę "utwór" w liczbie pojedynczej, ponieważ dyndający znalazłem tylko jeden - ale jakże piękny. Drugi to już mój własny wytwór, z którym powiesiłem się dla towarzystwa, żeby tej jednej karteczce smuto nie było. Oczywiście całość uzupełniłem utworami z Centralnej Dystrybucji, dowód czego załączam w postaci dokumentacji fotograficznej. A teraz życzę Państwu miłej lektury i udanego dzionka.

PS. Tak Kolego @splash545, ten mój wiersz, też już w Kawiarni się kiedyś pojawił. Załączam dla porządku.

——————————

Słońce wschodzi jak obietnica,
Złotem maluje krawędzie dnia.
Ciepłem dotyka, a jednak znika
Gdy noc odziera świat z blasku do dna.

Nod (chyba)

——————————

Sen wariata

"Wpłynąłem na suchego..." - majaczą jakieś rymy,
Wtem pustka! Potem mętlik i entropia w głowie!
Kołysankę mi nucą benzodiazepiny…
– Przepraszam, proszę siostry, co ja tutaj robię?!

Źrenice jak punkciki - ogarnia mnie żałość,
Gdzie jeno fetor myśli powoli gnijących.
Przeszywają mnie dreszcze - telepię się cały,
Turyńskiego całunu owijam się końcem!

Na wózku inwalidzkim naga wena wzdycha
kaleka - czeka - w kącie, aż ją ktoś z salowych 
poezją naszprycuje lub beletrystyką.
Zza parawanu do niej, ślinią się widzowie.

Obudzić się nie mogę, przez pasy u ramion,
Trzask tylko słyszę gdy zęby mądrości mi łamią.

fonfi

——————————

Oraz wiersze z "centralnej dystrybucji":

——————————

Poezja

Poezja jak kosmyk włosów
niesforne dziecko
kapryśny nastolatek
kobiece oczy

zlepiona z dojrzałością
przysiada w ulubionych miejscach

odchodzi gdy się nudzi

przysunę krzesło do okna

może wróci

Irena Pławiak

——————————

Łza

Zawsze to jest jedna łza
Skrywa ból prawdy
Podjęte decyzje
Kącikiem oka spływa
Bliznę rysuje na bladym policzku
Usta omija
Dochodzi do brody
I jak zawsze znika
Pozostawiając dziwną pustkę w ciele
Duszę naznacza
W labiryncie emocji zginie

Aleksandra Grzeszczyk-Wieczorek

——————————

Zbuntowanie

Weź się w garść
A ja chcę w całość
Dość rozdrabniania
Dzielenia włosa na czworo
W całości się utulić
Ciepłym kocem samoakceptacji
Jak nikt wcześniej
Wyszeptać sobie
Jestem
Jest dobrze

Dominika Gabryś

 

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Ciężkie jest życie zwycięzcy, nawet takiego "egzekfo". @Kronos sprytnie zepchnął czarną robotę na mnie, więc:

Rymy:
zagląda-wygląda-gaci-traci
Temat:
owsica

No to ten... powodzenia

Fanatyk4piorunów

Owsica

Tam gdzie z rzadka słońce zagląda,
Tam gdzie trzecie oko wygląda,
We włoskach wplątanych w bawełnę gaci,
Rysiek się drapie i cierpliwość już traci.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

48piorunów

Niniejszym wpisem chciałbym gorąco pochwalić i podziękować koledze @fonfi. Nie tylko sumiennie wywiązał się z obietnicy nagrody książkowej za wygranie sierpniowej edycji , ale do tego uczynił ją zupełnie wyjątkową - na wieść o tym że wybrałem "Drogę Królów" Sandersona, sugerując się gorącym poleceniem przez kolegę @Dziwen (wpis), stworzył do niej jedyną i niepowtarzalną obwolutę, dzięki której za kilka lat na rynku kolekcjonerskim będzie warta zawrotną sumę!

Jeszcze raz dziękuję! :smiley:

Fanatyk7piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (33)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

21piorunów

Dziś wstawiam mój 69 wpis na hejto
Umytapaszka mi w tym pomaga
Przedstawiamy dziś państwu zadanie,
A zatem:

Temat: rękojmia

Rymy: lód - miód - daj - jaj

Zasady:
* Masz podany temat i rymy
* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.
* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci
* Szerzysz radość z tworzenia
* Et voilà

Ps. Nie zapomnij o społeczności bo ta zapomni o Tobie.

Wirtuoz7piorunów

Handlarz w Gdańsku

rękojmię Waćpan życzysz brać na lód?
ogłaszam: wypiłżeś Paniczu dziś za mocny chyba miód!
lód się stopi i co będzie: złocisze handlarzu oddaj?
jak kurczaki się wyklują, to może Paniczowi oddać i jaj?

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

*

myśli niechciane
serce nie sługa
woreczek łzowy nie sługa
wszystkiemu przytakiwanie

wszystkiemu zaprzeczanie
język nie sługa
i w sumie nic nie sługa
bezhołowie, panie!

w dzień marnie
w nocy męczarnie
nic z tego nie wynika

z rozsądkiem polemika
ten też do pracy się nie garnie
cała nadzieja znika

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów
Łka w sierpniowym słońcu Nowa Sól przejęta
I Głogów utrapion czapki z głów zdejmuje.

Pamiętacie może Państwo utwór, z którego przytoczone wyżej słowa pochodzą? Otóż czasy były wtedy ciężkie, a teraz czasy nastały jeszcze cięższe i oto do tego chóru rzecznych żałobników dołącza kolejne miasto! Wokół już nie tylko rozlega się łkanie Nowej Soli, już nie tylko Głogów nerwowo mnie na wysokości krocza czapki wcześniej zdjęte z głów, ale ze wschodu dociera do nas też coraz to głośniejszy płacz Grudziądza:

*

Lament grudziądzki

Całe mieszkały stworów kompanie,
w Wiśle: rusałki były tam i płastugi
problem sprawiały w czasie żeglugi,
jednak z sympatią patrzono na nie.

Czasem zjawiały się też piranie,
obiad stanowił im jeden czy drugi –
to było coś, co Grudziądz lubił,
takie lokalne folklorowanie.

Teraz pragnienie dokucza i sarnie,
sarna się już do Wisły nie garnie,
sarna tej Wisły teraz unika.

Nad suchym korytem smętna muzyka:
płaczą na Rządzu, płaczą na Tarpnie
bo Wisła w Grudziądzu coś im wysycha.

*


GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

Dzień dobry.

Podobno wygrałem ostatnią edycję zabawy , więc mam zaszczyt otworzyć kolejną, już XCII (słownie: 92) edycję.
Bez zbędnych wstępów podaję utwór protoplastę, którego autorem jest Francesco Petrarca.

Pieśni Petrarki/Sonet 92

Dwóch nas kochanków raz przy Laurze stanie:
Jam był po jednej, a po stronie drugiej
Słońce, wspaniale świetlanemi strugi
W bezbrzeżnym niebios iskrząc oceanie.

I już widziałem nieme urąganie
W twarzy zwyciężcy; alić, w czas niedługi,
W stronę się swego pokornego sługi
Laura z uśmiechem spojrzy niespodzianie.

Wtedy zazdrości pierzchły precz męczarnie,
I wielka radość duszę mą ogarnie;
Mego zaś wroga i współzawodnika

Twarz promienistą boleść wskroś przenika;
Aż wreszcie w chmurnych mgłach utonął marnie,
Zły, że zwycięztwo z rąk mu się wymyka.

--------------------------------------------------
Podsumowanie będzie w najbliższy piątek w godzinach raczej mi nieznanych, lecz możliwe, że wcześniejszych.

Powodzenia!

Fanatyk2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

GURU2piorunów

@onpanopticon aj tam, też tak czasem mam, choć pewnie z bardziej charakterystycznych fragmentów dla mnie, bo po samym "albo napisz tak" już miałem w głowie tę piosenkę. Gdyby Cię interesowało to byś zapamiętał wiersze pewnie, a z przymusu inaczej się uczy. Cały mój kraj zamknięty w "gdyby" 😉

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Najwyższa pora zakończyć bieżącą, XCI (słownie: 91), edycję zabawy w kawiarni . To znaczy najwyższa pora to już minęła, jednak wczoraj po prostu nie dałem rady poskładać myśli do kupy, żeby siąść i napisać podsumowanie. Tak jak nie udało mi się tych myśli pozbierać również przez cały dzisiejszy dzień i nie udało mi się napisać własnego wytworu. I nawet kuksaniec “Romantyk-formalista” kolegi @George_Stark tym razem nie był w stanie mi w tym pomóc. Niemniej dziękuję, Kolego, za dobre chęci. No cóż - czasami tak po prostu bywa.

Przejdźmy zatem do konkretów. A w konkretach mamy 7 wytworów od 3 autorów (teraz mi się, kurde, na rymy zebrało):

Grudziądzka komuna wodna by @George_Stark :zap:️10

Klasycznie, pierwszy zgłosił się kolega @George_Stark , ze swoją “Grudziądzką komuną wodną”. I mogę się oczywiście mylić, mogę błędnie odczytywać wytwór, zwłaszcza że czytam go między wersami, ale mam nieodparte wrażenie, że pośpiech ten wynika z tęsknoty. Na pewno po trosze z tęsknoty za rymowaniem. Ale utworem swoim autor - jakby nie próbował zaprzeczać - daje wyraz temu, że mu się po prostu przykrzy mieszkanie solo. I stąd ta tęsknota Wisłą się rozlewająca. Tęsknota za towarzystwem. Towarzystwem, którego alegorią jest komuna topielców. Ja jednak kolego radzę cieszyć się tą ciszą i spokojnem. Zwłaszcza, że słowa te piszę, kiedy za plecami żona kłóci się z córką, a mnie się słuchawki właśnie rozładowały.

Jesień by @George_Stark :zap:️9

No proszę. Panu @George_Stark udało się to, co ja bezskutecznie próbowałem zrobić ostatnim razem. Mianowicie udało mu się napisać o jesieni życiowej, literackiej nawiązując do jesieni literalnej. Tyle, że kiedy on zrobił to zgrabnie, za pomocą chmur, żurawi i pięknych metafor, to u mnie skończyło się kolonoskopią. Póki co literacką tylko na szczęście. W każdym razie tym właśnie różni się prawdziwy talent (kolegi) od grafomanii (mojej).

Samotność by @pingWIN :zap:️19

Okazuje się, że z panem @pingWIN mamy coś wspólnego. A wspólny mamy ból głowy. I chociaż zakładam, że bóle te są co do zasady podobne, to źródła są zdecydowanie inne. Bo kiedy kolegę głowa boli od przedawkowania ciszy (chociaż można by się spodziewać, że powinna od armatnich strzałów ), to mnie boli od ciszy niedoboru (o czym wspomniałem dwa akapity wyżej). No jak bym nie próbował, to moja (i tak bujna) wyobraźnia nie ogarnia czegoś takiego jak "za dużo ciszy". Ja mam taką propozycję - weź Pan się ze mną zamień na tydzień na te domowe ostoje, to wtedy porozmawiamy.

Kręgarz by @George_Stark :zap:️13

Gratuluję odwagi Panie @George_Stark . Bo jednak pisanie o rzeczach niewygodnych i politycznie niepoprawnych, to wymaga dużej odwagi. Ale po kolei:
- Pierwsze lądowanie na księżycu miało rzekomo miejsce w 69 roku. I co? Chcecie mi wmówić, że wtedy im się to udało ze sprzętem o mocy obliczeniowej szkolnego kalkulatora, a teraz w czasach AI nie potrafimy tego powtórzyć?
- Że niby świat można opisać za pomocą jakiś praw fizyki? Jaaasne, tylko że to wszystko się kupy nie trzyma jak wchodzimy w prędkości relatywistyczne. Nie mówiąc już o zjawiskach na poziomie subatomowym, gdzie nawymyślali jakiś kwantów, superpozycji czy zasad nieoznaczoności. Puste teorie!
- No i rzeczone kręgi w zbożu. Ja Państwu powiem prawdę. Za ich pomocą pozaziemska inteligencja próbuje nam pokazać prawdziwy kształt Ziemi. Okrągły - owszem, ale przede wszystkim PŁASKI.
Tak więc ja się pod tym manifestem podpisuję obiema rękami. Albo nie - jednak jedną. Drugą muszę sobie foliową czapeczkę trzymać, bo mi na oczy spada.

Romantyk-formalista by @George_Stark :zap:️17

Jak zwykle kolega @George_Stark próbował mnie z opresji wyciągnąć, wbić mi szpileczkę i zainspirować do działania. Bo kolega doskonale wie, że połechtanie mnie po formalizmie zazwyczaj skutkuje. Niestety w tym tygodniu, głowa jakaś nie swoja. I nie wiem czy chodzi o to choróbsko co mnie męczy, czy o coś innego, ale pomimo kilku podejść, ciężko mi jakoś było myśli pozbierać a co dopiero poskładać. W każdym razie, za miły gest - dziękuję. Pójdę jutro przewietrzyć głowę na rowerze, bo rower jest dobry na wszystko. Na chandrę, grypę, a podejrzewam, że i złamanie wyleczyć potrafi.

Lepiej, żebyście płakali jak umrę by @Piechur :zap:️12

Panie Piechur, no i po co ten płacz i rwanie włosów na pogrzebie. Co to zmieni? Nie dość, że denata nie ożywi, to jemu i tak wszystko jedno. Śmierć jest częścią życia. Niekoniecznie tą najmilszą - ale jednak. Podobne stanowisko do Pańskiego prezentuje mój szanowny ojciec, który też chciałby, żeby go opłakiwać i już za życia sam sobie grobowiec buduje. W sumie nie wiem po co, bo ja go i tak w urnie na kominku postawię, czemu on się sprzeciwia, twierdząc, że kot urnę z kuwetą pomyli i obiecuje (znowu podobnie do Pana) nocami mnie straszyć. A ja to jednak w testamencie sobie zapiszę, żeby z okazji mojego pogrzebu to bal przebierańców z motywem przewodnim "klaun" zrobić.

Trzonowiec oporu by @George_Stark :zap:️9

Zupełnie nie rozumiem Pańskiego oburzenia. Ja proszę Pana to osobiście nic nie mam do jarskiej kuchni. Nawet lubię sobie takiego kotlecika sojowego przyrządzić. Do tego jakaś kaszka kus-kus. Jakiś jarmuż, seler naciowy i humusik - żeby ten seler było w czym maczać. Tylko na koniec trzeba pamiętać, żeby całość mlekiem kokosowym podlać, bo inaczej ciężko w toalecie spuścić i schabowy może wystygnąć.

I w ten sposób dobrnęliśmy do końca, a jeśli nawet jeszcze nie całkiem, to do tej części w której ogłaszamy wyrok. To znaczy werdykt!

A zatem, bez dalszej zwłoki, bo i tak już przeciągnąłem o cały dzień. Ogłaszam, że dzięki Państwa głosom i piorunom, zwycięzcą XCI (słownie: 91) edycji zostaje kolega @pingWIN .

Szczere kondolencja dla zwycięzcy i gratulacje dla pozostałych uczestników!
Dobranoc.

GURU5piorunów

@fonfi Ależ ja? No nie, toż to byli lepsi! 😒

No nic, dziękuję bardzo 🙂 i gratuluję pozostałym jednocześnie!

Fanatyk6piorunów

@pingWIN vox populi. Kimże jestem ja, żeby się z nim nie zgadzać? :innocent: :man-shrugging:
A poza tym, to już nie bądź taki skromny :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Chyba wczoraj pisałem*, że inspiracją do napisania wiersza może być wszystko, no to proszę bardzo, dziś przychodzę z dowodem. Pierwszy wers wytworu poniższego przyszedł mi do głowy dziś rano, kiedy robiłem przedśniadaniowy przegląd lodówki, no i jakoś nie udało mi się żadnej szyneczki na to śniadanie znaleźć. Później już jakoś poszło, tak ze śniadaniem, jak i wierszem, no ale zanim zabiorę się za obiad, to będę musiał pójść jednak do sklepu:

*

Trzonowiec oporu

Mięso nam, k⁎⁎wa zastąpić chcą soją –
jest to bezprawne wtargnięcie w posiłek!
Kijem postraszą, marchewkę wkroją,
lecz my, mięsożercy – my mamy siłę!

Bo takie już jest natury działanie,
bo po coś zęby nam takie wstawia,
a takie właśnie trzonowych zadanie
ażeby mięso w gębie rozdrabniać.

Więc, przyjacielu mój drogi, jary
napychaj czym chcesz tam te swoje kichy,
lecz przestań mi, proszę, zaglądać w gary;

ten wiersz napisałem śniadaniem syty,
zaraz się muszę zająć obiadem –
w planach ziemniaczki, rzecz jasna: ze zrazem.

*


*

* - „Chyba wczoraj”, bo mi treści w kawiarni wzięły i znikły – ktoś też ma taki problem? Pic. rel.
Po tagach też nie działa.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Dzień dobry,
Uroczyście oznajmiam moją wygraną.
Podziękowania dla wszystkich, którzy się przyczynili do tego.
A zatem, zadanko na dziś:

Temat: zastrzał

Rymy: koc - kloc - gruszka - nóżka

Zasady:
* Masz podany temat i rymy
* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.
* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci
* Szerzysz radość z tworzenia
* Et voilà

Ps. Nie zapomnij o społeczności bo ta zapomni o Tobie.

GURU7piorunów

Siedzę zawinięty w koc
Stopa spuchła mi jak loc
Paluch ropą nabrzmiał jak gruszka
Do amputacji będzie nóżka.

Gruba ryba6piorunów

Chciałem wskoczyć z nią pod koc,
Lecz trafiłem w drewna kloc.
Wacek spuchł jak wielka gruszka,
Jest jak prawie trzecia nóżka.

Pokaż więcej komentarzy (6)