BJXSTRKoneser
14piorunówUzupełnienie biblioteczki ( ͡º ͜ʖ͡º) #czytajzhejto #scifi #fantastyka #chwalesie #ksiazki #mag #ucztawyobrazni #gamedec

@BJXSTR Uczta Wyobraźni (ʘ‿ʘ)
@BJXSTR zastanawiam się nad tym Southern Reach.
Kategoria: Literatura
BJXSTRKoneser
14piorunówUzupełnienie biblioteczki ( ͡º ͜ʖ͡º) #czytajzhejto #scifi #fantastyka #chwalesie #ksiazki #mag #ucztawyobrazni #gamedec

@BJXSTR Uczta Wyobraźni (ʘ‿ʘ)
@BJXSTR zastanawiam się nad tym Southern Reach.
KatieWeeFanatyk
29piorunów119 + 1 = 120
Tytuł: Okno z widokiem na Fuji. Japonia - kraina szeptów i niedomówień
Autor: Dominika Giordano
Kategoria: inne
Wydawnictwo: Bezdroża
Format: książka papierowa
ISBN: 978-83-289-2256-3
Liczba stron: 254
Ocena: 5/10
Autorka przez pewien czas była konsulem w Japonii, dlatego liczyłam na ciekawe spojrzenie na ten kraj z perspektywy osoby, która poznała ciekawych ludzi i dotarła w miejsca niedostępne dla innych.
A figę.
Dostajemy tu mnóstwo banałów i tekstów wprost z pierwszych lepszych przewodników, które są raczej bardziej rozbudowanymi wpisami na bloga podróżniczego z mnóstwem nic nie wnoszących zdjęć. Nawet fragmenty o tym jak wyglądają japońskie więzienia, które autorka odwiedzała zawodowo są nudne i płaskie, okraszone wątpliwej jakości humorem. Autorka była konsulem w czasie tragicznego tsunami w 2011 - nawet tutaj nie dostajemy nic ciekawego, pani Giordano stwierdza, że była zmęczona, bo było dużo pracy.
Nie polecam!
Czytelnicze bingo: Świeżaczek - książka wydana w/lub po 2025

@KatieWee :upside_down_face:
Mr.MarsGURU
11piorunów"Nie mają tego za sromotę" - komentował Jan Chryzostom Pasek sypialniane zwyczaje Duńczyków. Dunki jego zdaniem były "mniej powściągliwe" niż Polki, a powszechnie jadaną w Danii kaszankę uważał za posiłek niegodny polskiego podniebienia. Co jeszcze zadziwiło

N-ktTwórca
7piorunów55 + 1 = 56
Tytuł: Kapitan Blood
Autor: Rafael Sabatini
Kategoria: literatura obyczajowa, romans
Wydawnictwo: Da Capo
Format: e-book
ISBN: 8386133511
Liczba stron: 416
Ocena: 6/10
Stara książka o człowieku z barwną przeszłością, którego historyczne zrządzenie losu wyrzuca z poczciwego życia ku jeszcze barwniejszej przyszłości na karaibskie morze. Dzięki wrodzonemu sprytu bohatera, ukończeniu czegoś więcej niż przykościelnej budy oraz doświadczeniu nabytemu w trakcie służby z takimi morskimi tuzami jak Michel de Ruyter zostaje sławnym pirackim Kapitanem Krwią, wbrew paranej profesji nie kąpiący się w niej od wyrżniętych wrogów, aczkolwiek jako lekarz już tym bardziej.
Dżentelmen w czerni bez haka rzucający frazesami z Horacego sprawnie wychodzi ze wszelkich tarapatów podczas konfrontacji z bigoteryjnymi Hiszpanami, śliskimi Francuzami i stanowczymi Anglikami. Nie w głowie mu adrenalina od abordaży ani zagrabione złoto, lecz aprobata pewnej damulki. Niby przez to stara się być w miarę czystym jak łza szlachetnym, dobrym piratem, ale ponieważ to powieść PG 12.. niech nie śmie mnie obrażać, inaczej stanę się zgorzkniały i zamiast uprawiać piractwo będe uprawiał gorszą rzecz - pijaństwo! Uciera nosa swym nieprzyjaciołom, że ci napinają się, czerwienią buraczanymi barwami, wytrącają się z równowagi jego aktami bezczelności, po czym ulegają temu naszemu spryciarzowi, co z załogą dość skromniutko rozrysowanych postaci szasta kulami armatnimi w okręty bądż wykorzystuję jasne przywary ich charakteru, a ten rycerz wód im darowuję.
Troszkę historii, można sobie przypomnieć pojęcia związane ze statkami, w niektórych miejscach akcja zbyt mocno przyśpiesza, nie mniej przygód nie zabraknie zdecydowanie, dlatego z czystym sercem mogę polecić ją tym, rozpoczynający przygody z piratami, choć jeszcze nie czytałem "Wyspy Skarbów".

@N-kt #bookmeter brakuje :smiley:
szatkus-1Sum
24piorunów53 + 1 = 54
Tytuł: Ass Goblins of Auschwitz
Autor: Cameron Pierce
Kategoria: bizzaro
Wydawnictwo: Bizzaro Central
Format: epub
Liczba stron: 108
Czas czytania: 1h 51m
Ocena: 7/10
When an ass goblin hoots, you know Shit Slaughter is coming.
Dupogobliny prowadzą obóz w pewnej znanej miejscowości, gdzie więzą dzieci. Główny bohater jest jednym z bliźniaków (a jeśli słyszeliście co nieco o obozach koncentracyjnych pewnie kojarzycie, że lubili tam takich). Książka to głównie opis okropieństw, jakie im się dzieją. Takich raczej średnio realistycznych z biologicznego punktu widzenia.
Miało być spoza strefy komfortu, ale na pewno nie dla człowieka, który zarywa nockę, żeby obejrzeć cały sezon Biotoksu. Ale da radę dopasować do innego okienka #czytelniczebingo

Komentarz usunięty przez moderatora
@szatkus-1 Ło panie... Ja to tylko tak dla beki wrzuciłem. Nie sądziłem że serio to przeczytasz.
szatkus-1Sum
12piorunów"książka spoza strefy komfortu" #czytelniczebingo
Wymyśliłem sobie kilka potencjalnych metod tortur, ale jednak chyba chciałbym coś takiego 1/10.
Jaka książka?
122 głosów
Proponuję książkę "To ja" Andrzeja Dudy. Brak komfortu gwarantowany.
A na poważnie, to "Grona gniewu". Książka, która może przeżuć i wypluć czytelnika.
Komentarz usunięty przez moderatora
szatkus-1Sum
21piorunów45 + 1 = 46
Tytuł: Dopóki nie zgasną gwiazdy
Autor: Piotr Patykiewicz
Kategoria: fantasy
Format: e-book
Liczba stron: 400
Czas czytania: 7h 30m
Ocena: 6/10
Fajny klimat, ale zakończenie trochę takie, jakby na siłę autor chciał zrobić miejsce na kolejne tomy (a seria podobno i tak jest niedokończona, więc lipa).
(coraz trudniej się tutaj te książki czyta, teraz nie dość, że trzeba liczyć to jeszcze wykreślać)

@szatkus-1 to trylogia, jeśli pierwszy oceniasz na 6/10 to drugi spokojnie 6,82/10 a trzeci 6,61/10
( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
@szatkus-1 ale #czytelniczebingo to ty szanuj xD
Kuba0788Inspirator
37piorunów30 + 1 = 31
Tytuł: Quo vAIdis
Autor: Andrzej Dragan
Kategoria: Popularnonaukowa
Wydawnictwo: Otwarte
Format: książka papierowa
ISBN: 9788363944223
Liczba stron: 320
Ocena: 8/10
Dragan jest już chyba swoistą gwiazdą rocka wśród ludzi interesujących się fizyką i okolicznymi tematami. I o ile jego dorobku naukowego nie jestem w stanie ocenić to jego działalność związana z popularyzacją nauki wśród ogółu uważam za ścisłą topkę w Polsce. Dzięki swojemu głębokiemu zrozumieniu tematu, elokwencji oraz temu, że jest on osobą wielu, niekoniecznie zbliżonych do siebie talentów potrafi on przedstawić w sposób jasny i przejrzysty problemy które normalnie są poza zasięgiem zrozumienia przeciętnego człowieka. I chociaż nie jestem jeszcze w stanie jeszcze skonstruować własnej sieci neuronowej to mam już dużo lepsze czucie tego co się dzieje gdzieś w dalekich centrach obliczeniowych gdy proszę o wygenerowanie obrazka aligatora na rowerze albo proszę o podanie domowych sposobów na bolące biodro.
I muszę przyznać, że jest to cholernie fascynujące, że cały proces sprowadza się do mnożenia przez siebie milionów liczb.
Dzięki książce dogłębnie poznamy też opinię autora nt. tez wygłaszanych przez Yanna LeCuna.
Z czystym sercem polecam - Dragan w swojej typowej, wysokiej formie.

Komentarz usunięty przez moderatora
Ja to nie mogę z ludzi którzy go krytykują. Chyba zwykle są przekonani o swojej elitarności i elitarności nauki, innego wyjaśnienia nie mam - a Dragan świetnie to przełamuje według mnie
Kuba0788Inspirator
30piorunów28 + 1 = 29
Tytuł: Zielona Mila
Autor: Stephen King
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Albatros
Format: książka papierowa
ISBN: 9788363944223
Liczba stron: 416
Ocena: 8/10
Ta opinia będzie pisana trochę od nie tej strony
co by wypadało bo zrobię to w odniesieniu do wersji filmowej która jest chyba znana większości społeczeństwa. Okazuje się, że jeżeli nie kombinuje się za bardzo z dobrymi książkami Kinga przy ekranizowaniu to jest to całkiem proste. W książce oczywiście historia jest trochę bardziej rozbudowana, jest parę wątków i motywów które w filmie się nie pojawiły się obie wersje są generalnie spójne. W książce znajdziemy sporo charakterystycznych dla Kinga elementów, takie jak np. powoli snująca się akcja, dobrze zbudowane postacie, sporo opisów odczuć i rozmyślań głównego bohatera a także opisy, odniesienia i przenośnie które w plastyczny sposób oddają realia panujące w świecie przedstawionym w opowieści. Co do samej historii to nie trzeba chyba wspominać, że jest ona w stanie wycisnąć łezkę z niejednego twardziela.
Książkę tę uważam za jedną z najlepszych w dorobku Kinga z tych które dotychczas przeczytałam (a mam już zaliczone około 4/5 z całości twórczości).

PstronkAutorytet
24piorunów11 + 1 = 12
Tytuł: Endymion
Autor: Dan Simmons
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Mag
Format: e-book
Liczba stron: 673
Ocena: 7/10
Jest to 3 część cyklu. Akcja dzieje się prawie 300 lat po upadku sieci. Tytułowy bohater dostaje misje przejęcia pewnej dziewczynki która ma wyjść z grobowców czasu. Na jego nieszczęście na dziewczynkę czeka też Pax czyli nowe imperium rządzące światem ludzi.
Dalej będę sypał spojlerami więc w skrócie powiem że ogólnie warto przeczytać bo jest to całkiem fajna powieść przygodowa i ciekawie rozbudowuje historię uniwersum.
Zacznę może od tego co mi się najbardziej podobało a jest to koncepcja odrodzonego kościoła dzięki krzyżokształtom i ich mocy zmartwychwstania. No po prostu genialne. Podróże na statku gdzie załoga ginie żeby zmartwychwstać na miejscu, super. Papież który po śmierci jest wybierany kolejny raz, super. Chociaż w tym miejscu mocno zgrzyta mi osoba samego papieża. Jakoś nie trafia do mnie że człowiekiem który poprowadził kościół do takiego stanu jest Hoyt. Może w ostatniej części będzie to jakoś lepiej wyjaśnione.
W sumie oceniłbym bez problemu wyżej gdyby nie środkowa część książki. Początek i późniejsza ucieczka statkiem konsula mówiła mi że może ta część jednak nie jest tak zła jak mówią. No ale później przyszła ta nieszczęsna podróż tratwą i wszystko siadło. Bo ani mi się nie kleiła sama koncepcja tej podróży, jak i same lokacje które były odwiedzane. Padaka. Bohaterowie też jakoś mnie nie porwali. Ciekawszą postacią był ojciec-kapitan de Soya. Sytuacja poprawia się pod koniec gdy na scenę wchodzi Nemes. Napięcie podskoczyło i ciekaw byłem jak uda im się jej wymknąć. No i tu przy okazji kolejny minus czyli Dzierzba który robi za Deus ex Machina. Zjawia się wtedy kiedy trzeba wyprostować sytuację bez wyjścia. Rozczarowujące. Jak Dzierzba to można wspomnieć też o „ochroniarzach” de Soyi czyli żołnierzach gwardii szwajcarskiej. Mieli być rambo w sutannach, a praktycznie nic nie pokazali. Równie dobrze mógł podróżować z trzema ministrantami i nic by to nie zmieniło.
Podsumowując, historia w tle, cała otoczka super, bohaterowie i fabuła gorzej. Mam nadzieję że w ostatniej części wyjaśni się sporo wątków i będzie można podciągnąć ocenę.
Prywatny licznik: 1/30
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

PstronkAutorytet
37piorunów1 + 1 = 2
Tytuł: Upadek Hyperiona
Autor: Dan Simmons
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Mag
Format: e-book
Liczba stron: 611
Ocena: 8/10
Wpis spóźniony więc w moim prywatnym liczniku liczy się na ubiegły rok.
Druga część zmienia dosyć znacznie ton. Jako że już znamy ten świat więc nie ma już tyle tajemnic. Za to dużo więcej jest polityki i zmagań pomiędzy frakcjami. Miejscami jest intryga jest świetna i nie brakuje zaskoczeń, ale niestety wiele z postępowań bohaterów wydaje się nielogiczne. Dosyć sporym rozczarowaniem jest sam Dzierzba. Miał być super uber killerem który miał zgładzić wszystkich a okazał się trochę wydmuszką.
Książka lekko przynudza w pierwszej połowie, ale za to w drugiej wydarzenia już pędzą tak że ciężko się oderwać od czytania.
Ocena to takie -8 ale mocno naciągane bo liczę razem z pierwszą częścią. Mimo mojego narzekania czyta się świetnie i po przeczytaniu pierwszej części nie ma opcji żeby nie dokończyć drugiej.
Prywatny licznik: 32/30
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

@Pstronk a teraz Endymion, gdzie są jeszcze inne klimaty, ale równie fajne
@Hilalum
Endymiona już kończę. Klimaty inne, niektóre rzeczy mega spoko ale sporo też słabych
@Pstronk mi się tam wszystko podobało, wspaniała powieść przygodowa :grinning: Za to w czwórce jest spory fragment zamuły gdzieś w środku.
@Pstronk Edymion strasznie mnie zawiódł, wynudzil totalnie, tylko końcówka trochę dała rade, ale musiałem książkę na dwa razy kończyć. Przez to nie moge przekonać się aby zakończyć cały cykl
@SilverHandJob
Tak, końcówka ratuje
KatieWeeFanatyk
14piorunów1841 + 1 = 1842
Tytuł: Droga przez mąkę, czyli literatura dla kucharek
Autor: Łukasz Modelski
Kategoria: publicystyka literacka
Wydawnictwo: Znak
Format: książka papierowa
ISBN: 9788324045549
Liczba stron: 573
Ocena: 7/10
Kolejna książka, którą czytałam bardzo długo, ze trzy razy prolongowałam w książnicy.
Zbiór fascynujących rozmów z literaturoznawcami, tłumaczami i innymi osobami związanymi z literaturą, które opowiadają o jedzeniu w książkach - brzmi to dziwacznie, ale czytało się to świetnie, szczególnie gdy jakiś autor czy książka była mi bliska.
Czy polecam? No tak nie do końca, chociaż mi się bardzo podobało.

KatieWeeFanatyk
20piorunówWidzę, że nie tylko ja jedna dodaję zaległe książki na ostatnią chwilę, zaraz nam się #bookmeter całkiem zakałapućka :grinning:
@KatieWee mam jeszcze 55 zaległych książek, wrzucać? :grinning:
@WujekAlien ponoć bookmeter wytrzyma, nie żałuj sobie :grinning:
@KatieWee już sobie odpuszczę w tym roku i poczytam co inni czytali
Komentarz usunięty przez moderatora
serotonin_enjoyerFenomen
10piorunów1828 + 1 = 1829
Tytuł: Szlak kości
Autor: Elly Griffiths
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Format: e-book
ISBN: 9788308046562
Liczba stron: 364
Ocena: 7/10
Pierwsza część cyklu o archeolog sądowej Ruth Galloway. Ruth proszona jest o ekspertyzę znalezionych na bagnachzwłokach dziewczynki. Niedawno w okolicy zaginęła mała dziewczynka, której nie udało się odnaleźć ale znalezione ciało to sprawa dla archeologów a nie policji. Niemniej jednak wciąż nie odnaleziono zaginionej dziewczynki, parę lat wcześniej na tych teranach zaginęła jeszcze jedna dziewczynka, której również nigdy nie udało się odnaleźć a ktoś zabija kota Ruth i próbuje ją zastraszać.
Ten tom podobał mi się bardziej nawet niż kolejny, jest dosyć mrocznie, postacie są nieszablonowe. Ogólnie na plus
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

@serotonin_enjoyer 1829 😉
@bojowonastawionaowca Dzięki, poprawiłam. A sprawdzałam tuż przed dodaniem ale @KatieWee była szybsza 😉
serotonin_enjoyerFenomen
18piorunów1825 + 1 = 1826
Tytuł: Nocny prom
Autor: Michael Robotham
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Skinnbok
Format: audiobook
ISBN: 9789979645733
Liczba stron: 466
Ocena: 6/10
Nie będzie długiej recenzji bo chcę zdążyć dodać książki do tagu przed końcem roku.
Książka spoza cyklu o panu psychiatrze ale główna bohaterka policjantka Alisha brała udział w wydarzeniach drugiego tomu a tutaj pomaga jej znany nam z cyklu Vincent Ruiz. Alisha prowadzi śledztwo (prywatne) w sprawie śmierci swojej przyjaciółki ze szkoły z którą od lat nie utrzymywały kontaktu z powodu konfliktu. Teraz po latach spotykają się na spotkaniu klasowym i Kate, która jest w ciąży prosi o pomoc Alishe utrzymując że ktoś chce zabrać jej dziecko. Niestety przyjaciółki nie mają czasu porozmawiać dokładnie bo Kate ginie w wypadku samochodowym przy czym okazuje się że nie była wcale w ciąży. Książka porusza problem matek zastępczych i handlu ludźmi. Ta pozycja nie jest tak dobra jak tomy z cyklu o Joe O'Loughlinie ale trzyma poziom i też daje trochę do myślenia.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

@serotonin_enjoyer szkoda, bo liczyłem, że książki z uniwersum, ale po za głównym cyklem trzymają poziom 😒
@WujekAlien Ale ja nie napisalam ze nie trzymają poziomu 😕 Może po prostu historia mniej mnie wciągnęła no i sposób postrzegania rzeczywistości przez Joego to dla mnie mistrzostwo świata. Ale to dalej solidny kryminał.
@serotonin_enjoyer zasugerowałem się oceną, książkom z Joe dałaś 8ki i 9tki ;)
PstronkAutorytet
36piorunów1774+1=1775
Tytuł: Hyperion
Autor: Dan Simmons
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Mag
Format: e-book
Liczba stron: 624
Ocena: 8/10
Cykl hyperiona chciałem przeczytać już od dawna ale nie chciałem zaczynać przed zamknięciem licznika bo obawiałem się że 4 tomowa kolumbryna może mnie w pewnym momencie zmęczyć i zatrzymać na dłużej. Raczej niepotrzebnie się obawiałem.
Hyperion to klasyk więc pewnie sporo ludzi kojarzy o czym jest. Na planetę hyperion przybywa 7 osób (tak w zasadzie to 8 ) które mają odbyć pielgrzymkę do grobowców czasu gdzie czeka na nich spotkanie z legendarnym dzierzbą, potworem który może spełnić życzenie jednego z pielgrzymów a resztę zabić. Pielgrzymi w trakcie podróży opowiadają sobie swoją historię która doprowadziła do tego że są uczestnikami tej pielgrzymki.
Esencja czyli historie pielgrzymów są świetne. Szczególnie historia księdza i naukowca. Trochę słabsza konsula ale za to dosyć ważna. Poznajemy dzięki nim nie tylko bohaterów ale też całe tło z historią świata i frakcjami. Bohaterowie są dosyć fajnie napisani i mimo że jest ich sporo bo to nie tylko pielgrzymi to są wyraźni i o każdym można coś powiedzieć. Cała otoczka polityczna i motywy działań niektórych osób jeszcze tak mocno nie są zarysowane w tym tomie więc jeszcze nie wydają się aż tak zagmatwane.
Książkę oceniam już z perspektywy przeczytania drugiego tomu. I jest to bardziej takie 8+.
Prywatny licznik: 31/30
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

@Pstronk popraw proszę licznik na 1774+1=1775 😛
@Pstronk druga cześć też warta przeczytania, trzecia natomiast napisana bo wydawca kazał żeby hajs się zgadzał ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
PstronkAutorytet
38piorunów1765 + 1 = 1766
Tytuł: Projekt Hail Mary
Autor: Andy Weir
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Akurat
Format: e-book
Liczba stron: 512
Ocena: 8/10
Chciałbym tu coś napisać o czym jest ta książka ale nie chciałbym psuć zabawy z odkrywania historii. Powiedzmy że ziemi grozi zagłada więc w kosmos rusza misja która ma temu zapobiec. I na serio lepiej nic więcej nie czytać na ten temat. Zastosowano tu pewien myk czyli główny bohater stracił pamięć i to o co tu chodzi odkrywamy razem z nim. I jest to prawdopodobnie jeden z fajniejszych elementów fabuły.
Na wiosnę będzie można obejrzeć film na podstawie tej książki co jest świetnym momentem żeby sobie ją teraz przeczytać. I trzeba wspomnieć że wcale mnie nie dziwi że ekranizacja powstaje bo materiał źródłowy to w zasadzie gotowy scenariusz. Praktycznie nic nie trzeba zmieniać. I film który z tego wyjdzie to będzie popcornowe sci-fi w czystej postaci. Takie połączenie Armageddonu z Interstellar lub mniej znanym Sunshine. Z plusami i minusami za tym stojącymi. Więc mamy akcję która pędzi do przodu, cały czas coś się dzieje, w powietrzu wisi zagrożenie. I jest to świetnie zrobione z zachowaniem zdrowego rozsądku i jakiś tam podstaw naukowych. A z drugiej strony mamy takie klisze filmowe że aż śmieszne i wydaję się że autor bardziej mruga do nas okiem niż faktycznie brał to na poważnie. Więc mamy klasyki typu odrzucony naukowiec który jednak miał rację, ważniaki w garniakach którzy muszą pokazać swoją władzę, zbieranie ekipy, i tym podobne.
Mimo że tak jak napisałem jest to popcornowe sci-fi to możliwe że jest to najlepsza pozycja w swojej kategorii. Czyta się świetnie i sprawia masę frajdy.
Czekam na film chociaż nie napalam się bo trochę obawiam się czy uda się wcisnąć wszystko bez kastrowania i leceniu z fabuła na złamanie karku. Zobaczymy.
A i mogę odnotować że udało się zamknąć założony licznik w tym roku :smiley: W sumie to jest już posunięty do przodu więc muszę zdążyć do środy wrzucić jeszcze dwie książki. Pewnie byłoby 40 na luzie ale strasznie mocno wstrzymała mnie jedna pozycja w papierze bo chciałem ją mieć na półce czyli Boże Igrzysko. I teraz już wiem że kolumbryny wydane w jednym tomie to nie jest przyjemna rzecz do czytania xD
Prywatny licznik: 30/30
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Wczoraj zacząłem słuchać.
@Pstronk uwielbiam sunshine i interstellar, a o książce słyszałem dobre opinie, więc będzie czytane. Dzięki.
BJXSTRKoneser
22piorunówPodsumowanie mojego czytelniczego #2025
69 pozycji, o 7 mniej niż przed rokiem, ponownie głownie sci-fi.
Wśród tych które najbardziej mi się podobały chciałbym wyróżnić:
Trylogię husycką Sapkowskiego
7 EW Stephensona (z pominięciem końcówki, tam coś nie pokleiło)
Przestrzeń objawienia Reynoldsa (AM proszę, wydaj resztę Reynoldsa)
Projekt Hail Mary Weira
Początkujący złoczyńca Scalziego (świetna niezobowiązująca rozrywka)
Życzyłbym sobie, by kolejny rok był przynajmniej tak obfity jak mijający ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#ksiazki #czytajzhejto #chwalesie #literatura #podsumowanieroku

@BJXSTR no I dlaczego nie na #bookmeter? :(
@bojowonastawionaowca i to jest istotne pytanie.
KatieWeeFanatyk
19piorunów
Że w d⁎⁎ie? :thinking_face:
@CzosnkowySmok na przykład
PstronkAutorytet
30piorunów1731 + 1 = 1732
Tytuł: Pamiętajcie, że byłem przeciw
Autor: Barbara Seidler
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Czarne
Format: e-book
Liczba stron: 274
Ocena: 9/10
Książka to zbiór reportaży sądowych z lat 62-81. Duża część to sprawy kryminalne, często zabójstwa, ale są też przestępstwa gospodarcze.
Książka ciekawa z kilku względów. Po pierwsze poprzez te sprawy możemy mieć wgląd w rzeczywistość w czasach komuny od innej, zazwyczaj nie pokazywanej strony. Po drugie w stylu autorki fajnie widać w jakim okresie pisane były reportaże i jak się zmieniał ten styl z biegiem lat. A trzeba przyznać że pani Barbara pisze świetnie. Po trzecie większość spraw jest bardzo ciekawa. Albo z samej treści lub z przemyśleń autorki.
Normalnie to bym dał 8 i jest to uczciwa ocena, a jeśli ktoś da 7 to też się nie zdziwię. Ale jeśli książka sprawia że myślę o niej jeszcze chwilę po tym jak ją skończę to musze podciągnąć ocenę wyżej. Niektóre reportaże biją po głowie jak młotem. Piekło braku mieszkań w powojennej warszawie i związana z tym gehenna użerania się z współlokatorami z przydziału. zabójstwa na polskiej wsi gdzie życie mogłeś stracić na wiejskiej zabawie lub w kłótni o ziemie i ogólne przyzwolenie na to. Okaleczający się więźniowie by zwrócić na siebie uwagę. Poćwiartowane ciało kobiety ukryte w walizkach. Ale najmocniejszy reportaż jest na samym końcu. Jest to sprawa zabójstwa 6-letniego Danielka przez swoją macochę. Jako ojciec dosłownie miałem ochotę rzucać czytnikiem o ścianę. Dawno nic tak mną nie wstrząsnęło. A dodatkowo historia ma dalszy ciąg. Coś mi świtało po przeczytaniu książki i jak zacząłem szukać informacji to sobie przypomniałem. Sprawczyni wyszła z więzienia i pracowała dalej jako nauczycielka i ekspert w ministerstwie edukacji. Straszna i ciekawa sprawa.
Prywatny licznik: 29/30
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

@Pstronk dzięki za poleciajkę, bardzo dobra pozycja.