Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Motoryzacja

Kategoria: Motoryzacja

  • 550 członków
  • 3222 wpisy

GURU

w Motoryzacja

74piorunów


Wczoraj zrobiłem jedną z najgłupszych i najbardziej po⁎⁎⁎⁎nych rzeczy jaką zrobiłem w tym roku, mianowicie przyholowałem samochód rowerem xD
Cały czas ściągało mnie na lewą stronę i największy problem to było ruszenie z miejsca, potem jakoś szło. Nawet mimo, iż duottsem to holowałem to kolana bolą do tej pory. Jakim cudem silnik się nie spalił? Nie wiem xD
Linka przywiązana do siodełka a i tak cały czas mnie podnosiło do góry.

Mimo wszystko, wzrok ludzi bezcenny xD

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w Motoryzacja

47piorunów

Sprzedaż tej marki aut spadła o 97,5%! Jeszcze niedawno była rozchwytywana

W całej Europie w kwietniu zarejestrowano tylko 49 samochodów Jaguara. Nie, nie chodzi o tysiące. Mowa dosłownie o liczbie modeli, którą może pomieścić parking pod najzwyklejszym supermarketem. W ujęciu rocznym mówimy tu o spadku rzędu aż 97,5%. Co stoi za tak drastyczną zmianą? Chyba

Gruba ryba

w Motoryzacja

25piorunów

W 1936 roku bracia František i Mojmír Stránscy, prowadzący warsztat rowerowy, postanowili zbudować tani, trójkołowy samochód dla osób z niepełnosprawnościami, inspirowany brytyjskimi pojazdami Morgan. Ich pierwszy prototyp z 1943 roku nazwano „Oskar” – od czeskiego wyrażenia kára na ose („wózek na osi”) – i wykonano go z części rowerowych oraz motocyklowych. Konstrukcja opierała się na stalowej ramie z poszyciem z duralu.
Po wojnie, gdy przemysł motoryzacyjny Czechosłowacji nie nadążał za popytem, bracia rozpoczęli niewielką produkcję swoich pojazdów, tym razem z karoserią pokrytą skóropodobnym materiałem. Cena Oskara wynosiła około jednej czwartej wartości zwykłego samochodu, co czyniło go niezwykle atrakcyjnym – także poza jego pierwotną grupą docelową.
W 1950 roku warsztat został znacjonalizowany i podporządkowany firmie Velo w Hradcu Králové, później przemianowanej na Velorex i przeniesionej do nowego zakładu w Solnicy. W 1954 roku František zginął podczas testu prototypu, a Mojmír został zwolniony z pracy za odmowę wstąpienia do partii komunistycznej. Mimo to produkcja rozwijała się – w najlepszym okresie powstawało 120 pojazdów miesięcznie.
Największym sukcesem okazał się model Velorex 16/350 z silnikiem Jawa 350 – wyprodukowano 12 tysięcy egzemplarzy. W sumie, między 1950 a 1971 rokiem powstało około 15 300 trójkołowych Velorexów (modele 16/175, 16/250, 16/350) oraz 1380 czterokołowych (model 435-0), które nie zdobyły większego uznania. Pojazdy wyróżniały się lekką konstrukcją, niskim zużyciem paliwa, silnikami motocyklowymi (Jawa lub ČZ) i prędkością do 85 km/h. Karoseria była przymocowana do ramy na zatrzaski, a masa rzadko przekraczała 300 kg. Jeszcze do końca lat 90. do prowadzenia Velorexa wystarczało prawo jazdy kategorii A (na motocykl).
Velorexy były również eksportowane – trafiały m.in. do Polski, NRD, Bułgarii, a nawet do Azji, USA i Australii. W Czechach zyskały status pojazdu kultowego. Do dziś organizowane są zloty właścicieli (największy odbywa się w Boskovicach), działają kluby miłośników, a same pojazdy pojawiły się w filmach i serialach – m.in. Vrchní, prchni! z Josefem Abrhámem oraz Dobrá voda z Jiřiną Bohdalovą. Co ciekawe, w 1996 roku aż 62,5% wyprodukowanych trójkołowców nadal było zarejestrowanych.
Wielu właścicieli modyfikowało swoje egzemplarze – niektóre otrzymały karoserię z laminatu lub blachy, co z jednej strony obniżało ich autentyczność, z drugiej – czyniło je unikatami. Najbardziej znaną przeróbką był projekt Hoba, stworzony przez Františka Honca – Velorex z laminatowym nadwoziem w stylu mikrosamochodu.
W latach 70. i 80. Velorex produkował również boczne wózki do motocykli (modele 560, 562, 710), współpracując z firmą Jawa. Łącznie powstało ich niemal 300 tysięcy. Po upadku komunizmu spółdzielnia Velorex została rozwiązana, ale produkcja wózków została wznowiona przez prywatną firmę Velorexport.
W 2010 roku zapowiedziano projekt nowoczesnego trójkołowego sportowego auta o nazwie Velor-X-Trike, jednak nie ma on nic wspólnego z oryginalnymi projektami braci Stránskich.
Velorex dorobił się wielu prześmiewczych przydomków – hadraplán, pytel na mrzáky, splašené trubky czy uciekający namiot – ale dziś uchodzi za symbol czeskiej inwencji i epoki niedoboru, z nostalgią wspominany i wciąż obecny na drogach.

Gruba ryba9piorunów

o, akurat dzisiaj widziałem na żywo na zlocie w Ładnej k.Tarnowa

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Motoryzacja

30piorunów

"Bestia"

Początki tego projektu sięgają lat 70., kiedy to brytyjski inżynier John Dodd postanowił wsadzić do seryjnego auta 27‑litrowy silnik V12 Rolls‑Royce–Merlin, znany z samolotów Spitfire i Hurricane, tworząc maszynę nazwaną po prostu „The Beast”. Ten kolos o mocy szacowanej na 750–950 KM i momentem prawie 1030Nm był przez dekady najsilniejszym autem drogowym świata. Dodd oparł zabudowę na ramie z lat 60., dodał automatyczną skrzynię GM TH400 z autorskim konwerterem momentu – i voilà, powstała bestia, która budziła respekt i kontrowersje.
Pierwszy prototyp spłonął po prezentacji królowi Szwecji, więc twórca odbudował auto z nowym silnikiem Merlin Mk35 z bombardiera, wyposażył je w dragsterską karoserię typu shooting‑brake, z atrapą Rolls‑Royce’a i słynną statuą Spirit of Ecstasy – aż do momentu, gdy firma pozwała go za naruszenie praw do znaków towarowych. Dodd przegrał proces, zdemontował oznaczenia i… zakasał rękawy dalej.
Beast mierzy ~5,8 m, waży ~2 tony, pali ok. 1.2l paliwa na kilometr i potrafi osiągnąć prędkość rzędu 300 km/h – choć część mówi o ~420 km/h. Bez wspomagania kierownicy, bez luksusów – tylko siła, metal i hart ducha.
Auto było jeżdżące do końca życia twórcy – Dodd przeprowadził się do Hiszpanii, a Beast towarzyszył mu na zlotach i imprezach motoryzacyjnych aż do jego śmierci w grudniu 2022 roku . W 2023 rodzina wystawiła maszynę na aukcji – i choć zmienił właściciela za cenę ponad 350 000 PLN legenda Beast’a wciąż żyje.

Sum0piorunów

Weź tym zaparkuj

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Motoryzacja

12piorunów

Miejski elektryk za 700 tys. zł. Można zamawiać Renault 5 Turbo 3E. Nawet cena rezerwacji zwala z nóg

Mini supersamochód w maksi cenie — tak można w kilku słowach zapowiedzieć start rezerwacji na Renault 5 Turbo 3E. Elektryczny model jest nowoczesną interpretacją legendarnych modeli Renault 5 Turbo. Już teraz można złożyć zamówienie na jeden z 1980 numerowanych egzemplarzy.

Wirtuoz

w Motoryzacja

4piorunów

Jeśli ktoś czuje niedosyt po w ten weekend ma miejsce 24h Nürburgring.
W tej chwili mają miejsce kwalifikacje.
https://m.youtube.com/watch?v=R8Ext8hsyU8
Osobiście kibicuję , gdyż właśnie tam kierowcami są chłopaki, którzy zaczynali od sim racingu.

Gruba ryba1piorunów

@Piciu713 nie znałem tej serii wyścigowej, ale właśnie znalazłem zespół, któremu zamierzam wiernie kibicować.
Ollie's Garage i ich Dacia Logan . Kozaki.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Motoryzacja

78piorunów

Szef marki Dacia apeluje do Unii Europejskiej: dajcie nam produkować tanie małe auta!

Rosnące rozmiary samochodów to trend, który w ostatnich latach zdaje się nie mieć końca. Zwiększająca się masa, grubsze drzwi wynikające z norm bezpieczeństwa, coraz bardziej skomplikowana elektronika – wszystko to skutkuje większym zużyciem energii i wyższymi kosztami. Denis Le Vot

Gruba ryba

w Motoryzacja

28piorunów

Wpadam wczoraj pod beetle shop, patrzę, a tam stoi, kurde, SD1. No to szybkie oględziny, lecę do detailingu obok, bo to na pewno do nich klient przyjechał.
Nie dostałem kontaktu do właściciela, ale dałem swój. Dziwnie jest mieć jakiegoś namacalnego, potencjalnego, kumpla w masochizmie. Tym bardziej, że dzielnica się zgadza. Ktoś zainwestował w zrobienie podwozia, bo na oko wszystko porobione, a konserwacja jeszcze nie widziała drogi.

Czasem mi się poszczęści :smiley:

Koneser3piorunów

Pokazałbyś lepiej tego Datsuna 280ZX, który stoi przed Roverem 😁

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Motoryzacja

138piorunów

Przed państwem szczyt w dziedzinie
Wywalamy klasyczne zegary, bierzemy odrzuty od producentów smartfonów, wstawiamy prostokątną zaślepkę i cyk, pora na CS
Ponoć

Gruba ryba1piorunów

Ostentacyjnie szczere. Brutalnie prawdziwe.

Autorytet2piorunów

Ale gówno.

Pokaż więcej komentarzy (37)

Wirtuoz

w Motoryzacja

105piorunów

Witajcie.
W moim poprzednim wpisie zostałem zapytany o to jak organizacyjnie wyglądał mój wyjazd na 24h Le Mans.
W tym wpisie postaram się to opisać najlepiej jak potrafię.

Bilety:
Bilety organizowała moja narzeczona.
Żeby być pewnym zdobycia biletów, została członkiem Klubu ACO (Automobile Club de l'Ouest), który umożliwia kupienie biletów tydzień wcześniej.
Poza tym członkostwo daje następujące benefity:
- Niższe ceny biletów (dla dwóch osób, bilety dla następnych dwóch osób są w normalnej cenie)
- Niższe ceny w oficjalnym Butiku Le Mans (Online i na miejscu)
- Możliwość rezerwacji grandstand T17 oraz T18
Koszt członkostwa: 79€ rocznie. Można zrezygnować po roku.
Strona klubu ACO: https://www.lemans.org/en/aco-members/club-offers/aco-simple
Można kupić maksymalnie bilety dla 4 osób, niezależnie od tego czy jesteśmy członkiem ACO.

Bilety zostały kupione na stronie: https://www.24h-lemans.com/en/tickets/all-tickets
Bilety zostały kupione w paczce bilet do wejścia + grandstand w cenie 239€ za osobę, zamiast 281€ za osobę. Parking jest płatny oddzielnie.
Co do szczegółów danych biletów oraz cen placów kempingowych, polecam zapoznać się z informacjami na stronie https://www.24h-lemans.com/en/tickets-2025#ticket-offers
W razie gdy biletów w sprzedaży już nie ma, istnieje również oficjalna strona do odsprzedaży biletów: https://ticketchange.24h-lemans.com/content?lang=en

WAŻNE: Bilety są skanowane podczas wejścia i wyjścia z toru jak i wejścia i wyjścia z grandstand. Mieliśmy bilety na telefonach w ich aplikacji, więc musieliśmy mieć naładowane telefony.

Ceny jednostkowe prezentują się następująco:
Bilet wstępu na weekend, ważny od 14.06.2025 od godz. 8:00 rano: 64€ od osoby
Grandstand T20 (CAT 1, zadaszenie, numerowane miejsca) przy wjeździe do pit stopów, ważny 14.06-15.06.2025 - 175€ od osoby
Parking na zakręcie Mulsanne lub Arnage ważny od 10.06.2025 do 15.06.2025 + test day w niedzielę 08.06.2025: 30€

Parking:
Istnieją parkingi płatne i bezpłatne. Wszystkie otwarte są przez całą dobę, więc jest możliwość powrotu do samochodu. Możemy zostawić część rzeczy w aucie i wrócić po nie później.
W przypadku Arnage lub Mulsanne, odległość pomiędzy płatnym a bezpłatnym parkingiem była niewielka (200-500m), jednak płatny parking gwarantuje nam miejsce postojowe.
Z parkingów oddalonych od "centrum wydarzeń" jeżdżą darmowe autobusy przez cały czas, nawet w nocy, więc nie ma problemu dostać się z np. Arnage do Mulsanne, lub nawet na północną część toru.
Należy wziąć pod uwagę, że czasami kolejki do autobusów potrafią być ogromne.
Szczegółowe ceny parkingów oraz miejsc kempingowych znajdziecie na stronie https://www.24h-lemans.com/en/tickets-2025#ticket-offers

Organizacja:
Przyjechaliśmy trochę na dziko i trochę nieprzygotowani, nie do końca mając pojęcie na co dokładnie się piszemy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zabraliśmy ze sobą:
- Ochronę słuchu (Narzeczona miała słuchawki, ja miałem stopery. Można kupić słuchawki na miejscu)
- Prowiant
- Kremy z filtrem UV
- Okulary przeciwsłoneczne
- Czapki
- Spray na owady
- Wygodne buty (Jest dużo chodzenia)
- Wygodne ubrania + ubrania na przebranie (Pogoda potrafi być nieprzewidywalna. Może padać, a może być powyżej 30 stopni w cieniu)
- Parasole
- Stołki do siedzenia
- Power bank
- Spray do czyszczenia rąk (czasami brakuje mydła w toaletach)
- Chusteczki
- Plastry
- Coś do spania (śpiwory, koce, poduszki, karimaty)

Spanie na Le Mans:
Oficjalnie nie można spać w samochodzie ze względów bezpieczeństwa (informacja ze strony Le Mans), jednak my przespaliśmy się w naszym kombi przez jakieś 2-3h. Mam z tyłu przyciemnione szyby, więc nie było nas widać. Po złożeniu siedzeń z tyłu, było miejsce dla dwóch osób. Widziałem też osoby, które spały w samochodach "na widoku" - w busie, na leżąco, jednak bez przyciemnionych szyb, lub nawet na parkingu w śpiworze przy samochodzie.

Sporo osób śpi przy samym torze na krzesłach, leżakach, w śpiworach, lub nawet kompletnie bez niczego na trawie. Takie spanie nie jest zabronione.
Podobno najbardziej cichym miejscem na spanie na torze jest zakręt Porsche.

Istnieje też możliwość zarezerwowania miejsca kempingowego.
W takim wypadku możemy rozłożyć namiot, rozpalić grilla, napić się piwka, lub nawet czegoś mocniejszego.
Na campsite można przyjechać własną przyczepą kempingową, lub całym pojazdem kempingowym. Kwestia rezerwacji.

Dla zamożnych, istnieje możliwość zarezerwowania glampingu przy torze, w którym zawarte jest wszystko (nocleg, śniadania itp.)
Koszt na cały tydzień: 3400€

Jedzenie i picie na miejscu:
Jest, ale jest drogo.
Przykładowe ceny:
Piwo 500 ml - 9€
Butelka coli 500 ml - 5€
Burger z frytkami - 14€
Dwie kiełbaski z frytkami lub kurczak z frytkami - 15€
Kawa - Od 2,50€ w górę, zależnie od budki.
Do kubków na kawę lub piwo, należy doliczyć 2€ zwrotnej kaucji za kubek.

Na tor można wnosić własne jedzenie lub picie, pod warunkiem, że nie wnosimy niczego szklanego. Przed wejściem na tor, wszelkie plecaki i torby są sprawdzane.
Na torze jest możliwość darmowego napełnienia butelek wodą.

Dojazd do Le Mans:
We Francji, jak w Polsce, płacimy na bramkach.
Mamy możliwość płatności kartą jak i gotówką.
Po drodze zajechaliśmy do muzeum Matry w Romorantin-Lanthenay, więc tutaj może być niewielka różnica kosztów autostrady.
Jechaliśmy cały czas autostradami, więc koszty z odcinkiem z Niemiec: 80,80€ w jedną stronę.
Według Google, istnieje możliwość dojazdu drogami bezpłatnymi, jednak wychodzi ok, 2,5h dłużej, licząc od Saarbrücken w Niemczech. W naszym przypadku, jestem jedynym kierowcą, więc te 2,5h krócej było dla mnie zbawienne.

Nocleg we Francji:
Nasz wyjazd do Francji nie był związany tylko z Le Mans, ale chcieliśmy też min. zwiedzić muzeum pancerne w Saumur, dlatego też nocowaliśmy właśnie w Saumur, które leży ok, 1h 15m samochodem od Le Mans.
W Saumur znajduje się również piękny zamek oraz winiarnia, które również chcemy zwiedzić.
Dojazd z Saumur do Le Mans odbył się drogą bezpłatną.
Cenowo wyszło ok. 104€ za noc ze śniadaniem hotelu Ibis.

Czy warto kupić miejsce na grandstand?
Zależy. Jeżeli chcesz na własne oczy zobaczyć start, finisz, czy zobaczyć na żywo pracę w pit stopach - tak.
W nocy poszliśmy na wyjazd z zakrętu Mulsanne i moim zdaniem było to mega klimatyczne i zdecydowanie lepsze, niż siedzenie na grandstand. Niestety, ale na grandstand krzesełka są jak na stadionie z niewielką ilością miejsca na nogi.
Gdybym miał wygodne rozkładane krzesło lub leżak, zdecydowanie znalazłbym miejsce na zakręcie Arnage, Mulsanne, Corvette lub Tertre Rouge. Na zakrętach postawione są telebimy z nagłośnieniem, więc nic nas nie ominie.

Dodatkowo polecam wziąć ze sobą radio FM, by móc odbierać radio Le Mans na częstotliwości 91,2 FM. Ma tam miejsce komentarz w języku angielskim przez cały wyścig.
Na miejscu można kupić nauszniki ochronne z wbudowanym radiem FM.

Na miejscu nie liczcie na internet w telefonie. Przy 320000 widzów ciężko o dobry internet.

Dodatkowo polecam subreddit r/LeMans na którym są zawarte informacje od innych osób:
https://www.reddit.com/r/lemans/wiki/index/
https://www.reddit.com/r/lemans/comments/1kppobu/the_2025_resources_information_sticky/

We wpisie znajdziecie różne mapy: Mapa autobusów, mapy parkingów, kempingów, rozpiskę sklepów, miejsc do oglądania, czy nawet rozpiskę budek.

Jeśli brakuje wam jakichś informacji. Zapraszam do zadawania pytań. Postaram się odpowiedzieć na każde z nich.

GURU21piorunów

@Piciu713 chylę czoła kolego, bo więcej chyba nie dało się napisać o tym wyjeździe. W zasadzie mam wszystkie odpowiedzi na pytania, jakie miałem co do wyjazdu. W sumie o jedno mogę zapytać, czyli o toalety. W miarę normalny dostęp podczas wyścigu? Daleko z tych zakrętów?
Mieliście problemy z tymi owadami? W pewnym momencie komentatorzy z tego radia o którym pisałeś mówili, że na torze jest ich pełno.
No i jeszcze raz dzięki, że to opisałeś i zazdroszczę doświadczenia. Zwłaszcza w tak ważnym dla kibiców Roberta momencie. :grinning:

Gruba ryba3piorunów

Czyli plus minus ile Cię wyszedł wyjazd? 1000€ się zmieściłeś na 2 osoby?

Pokaż więcej komentarzy (10)

Wirtuoz

w Motoryzacja

146piorunów

Przetrwałem 24h Le Mans, choć na torze spędziłem jakieś 27h ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Gdyby nie odległość od domu, jeździłbym co roku.
Trzymałem kciuki za Pana Kierowcę i Inter Europol Competition i się nie zawiodłem, choć stresowałem się, że coś się może stać z samochodem Ferrari.
Podsumowując:
- Cadillac dźwiękowo rozł wszystko, AM Valkyrie ze swoim V12 na drugim miejscu
- Mega klimat podczas oglądania wyjazdu z zakrętu Mulsanne w nocy
- Najważniejsze: wygrał Pan Kierowca

GURU19piorunów

Pjoter jake le mąs, pojedziemy na salmopol i pooglądasz se polonezy i calibry

Lider3piorunów

@Piciu713 ja już chyba z 4 rok się wybieram i sobie obiecuję xd jak ogarniałeś bilet i ile Cię to wyszło?

Pokaż więcej komentarzy (7)