Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Rowerowy Równik

Kategoria: Sport

Rowerowy równik to akcja, w której wspólnie pokonujemy na rowerach (bez wspomagania np e-bike) jak największą ilość kilometrów w ciągu roku.

  • 115 członków
  • 4582 wpisy

Kosmonauta

w Rowerowy Równik

35piorunów

315 204 + 20 = 315 224

Pojechaliśmy z @vvitch zobaczyć, wieczorową porą, piękno Koszalina.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość4piorunów

@Mordi @vvitch

Jeździcie koło Koszalina? Bo mam pytanko.

Jak wygląda stara "szóstka" pod względem rowerowym, bo np. Słupsk - Sławno dość sprawnie się jeździ, w święta i niedziele ruch samochodowy znikomy - i jestem ciekawa, czy Sławno-Koszalin też tak wygląda.

Kosmonauta2piorunów

@Mahjong Slawno-Sianów tak, bardzo spokojna i na ogół pusta droga. Od Sianowa do Koszalina lepiej jechać przez Kłos, następnie DDR pod Chełmska (ulica Słupska)

Osobistość2piorunów

@Mordi o, brzmi super i tak zresztą (przez Kłos) pokazują mapy.com. Dziękówa - będzie trzeba się wybrać ze Słupska :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Rowerowy Równik

33piorunów

315 050 + 57 = 315 107

Kolarką. W sumie trochę skróciłam trasę, bo byłam ciekawa jednego fragmentu - ostatecznie okazał się skrótem, na szczęście fajnym i komfortowym, będę korzystać jeśli nie włączy mi się akurat "chytra baba na kilometry".

Dziś brak zwyczajowej rzeszy rowerzystów, głównie spotykałam takich "pedalarzy" jak ja, czyli barankowych.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba1piorunów
chytra baba na kilometry

kwikłem xD

Osobistość

w Rowerowy Równik

47piorunów

314 745 + 30 + 100 + 60 = 314 935

Nie było kiedy wrzucić, sorki za obsuwę więc.

W Boże Ciało planowałam 80-90 km, ale tak jakoś wyszło, że wpadła stóweczka, już druga w tym sezonie - bardzo się cieszę! Coraz lepiej mi wychodzą dłuższe dystanse.

Stufka asfalcikiem wyłącznie, może z kilka km szutru - widziałam z bliska zająca, wyskoczył mi pod koło - ale to są potwory! Zawsze kojarzą się z puchatymi kulkami, a to całkiem porządnie duże zwierzaki.

Ogólnie jechałam drogami, niektóre po remontach, niektóre w trakcie - ruch samochodowy nikły, a przez to, że jeden odcinek remontowany - ruch zerowy, tylko ja i swój rower!

Ruch wokół wiosek spory - kościółkowcy zapchali autami całą jedną wiochę, a w innej musiałam się przedzierać przez procesję - ale na spokojnie się udało przejść z rowerem bokiem. Gdy już zjechałam z dróg i doturlałam się do R10 to muszę przyznać - wysyp rowerzystów imponujący.

W niedzielę luzacka przejażdżka z kumplem. Chill outowo.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Fanatyk4piorunów

@Mahjong też się parę lat temu przez procesję rowerem przedzierałem. Ale, że mój rower MTB robi głośne cyk, cyk cyk, cyk jak nie kręcę pedałami to wszyscy ludzie patrzyli się na mnie zamiast na księdza xD

Tytan

w Rowerowy Równik

178piorunów

313 313 + 1 396 = 314 709

Trans Balkan Race

1400km

30 000m przewyższeń.

82% dróg nieutwardzonych.

Start we włoskim Triestrze, następnie Słowenia, Bośnia, Chorwacja i meta przy zatoce Kotorskiej w Czarnogórze.

Chciałem jechać "sportowo", czyli jak najszybciej. Do spania miałem tylko folię NRC i śpiwór.

Szło bardzo fajnie, w okolicach 400km byłem nawet chwilę na drugim miejscu. Finalnie na 1050km będąc bodajże na 8 czy 9 pozycji byłem mocno zajechany a  kolano dokuczało na tyle, że decyduję się na 18h postój aby je "podreperować".

Kolano działało dobrze przy "normalnym" pedałowaniu, ale ból wywoływało stawanie na pedały, wchodzenie i schodzenie z roweru/techniczne odcinki gdzie nogi latały na boki.

Spałem w lesie na trawie przy drodze, na kempingu, 3x pod dachem i raz na stole wiaty turystycznej w górach.

Trasa zrobiła mi lobotomię mózgu, wszystko mi się zlało i potrzebuję jeszcze trochę czasu aż to sobie poukładam w głowie.

Widziałem, że oznaczaliście mnie we wpisach i kibicowaliście. Dziękuję.

Finalnie do mety dojeżdżam z czasem 6d 9h 54m na 17 pozycji.

Nie spodziewałem się, że będzie tak cholernie trudno.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Kosmonauta2piorunów

@Wagabundowy nie do pomyślenia taki dystans. Szczęka opada

Mocarz0piorunów

@Wagabundowy Niesamowite. Chciałbym zapaść się pod ziemie z moją "wycieczką" 160KM i może z 800m przewyższeń :DD

Pokaż więcej komentarzy (32)

Tytan

w Rowerowy Równik

43piorunów

313 127 + 80 = 313 207

Wstałem dzisiaj godzinę wcześniej, bo położyłem się godzinę wcześniej, więc pojechałem do zamku Teńczyńskich w Rudnie. Zapomniałem sobie dzień wcześniej podładować lampkę do roweru i wszędzie tam gdzie było w miarę jasno musiałem ją wyłączać. Uwielbiam takie nocne wyprawy przed pracą.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość3piorunów

Nie pytaj jak. Ważne że zdobywasz osiągnięcie

Ja nie dam rady?! (80 km)*

Nie mogę rozmawiać bo jadę! (2 000 km)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Gwiazdor

w Rowerowy Równik

41piorunów

312 635 + 5 + 62 + 5 + 3 + 5 + 6 + 2 + 404 = 313 127

Były niezliczone setki i dwusetki, była trzysetka oraz pięćsetka (w warunkach wyścigowych) ale 400 km jeszcze nie miałem okazji zrobić. Po powrocie z Włoch miałem robić bikepacking na południu Polski ale pogoda trochę pokrzyżowała plany. Ale miałem taką traskę do zrealizowania "kiedyś".

Z Białego startuję lekko niewyspany ale od początku wiatr mocno pomaga i szybko dojeżdżam do Mężenina gdzie została już zrealizowana ścieżka rowerowa w stronę Łomży. Jestem pod wrażeniem długości inwestycji.

Potem Łomża i przeszkoda w postaci budowy torów, trzeba lekko omijać, potem znów ścieżka rowerowa i w Nowogrodzie ponownie niespodzianka bo realizowane jest przedłużenie drogi rowerowej aż do Zbójnej. Za zbójną widać wycięty pas drzew przy drodze i pociągnięte zostanie to aż do granicy województwa.

Przed Myszyńcem kilka nowych kwadratów wpadło i zrobiło się ponuro. Do Wielbarka, na drodze, chyba powiatowej, jest niesamowity ruch aut ciężarowych. Gorzej niż na krajówce.

Następnie lasy i jeziorka do Olsztynka i gdzieś w tych okolicach ponownie robi się słonecznie. Później malownicze krajobrazy w stronę Morąga i Pasłęka. Przed tym drugim znajduje się najwyższy punkt tej bardzo płaskiej trasy.

Potem Elbląg, który na początku zachwyca infrastrukturą aby za chwilę zamazać pierwsze dobre wrażenie.

Następnie modyfikuję trasę aby dostać się na wyspę Sobieszewską zanim oznaki zachodu słońca schowają się za horyzontem. Coś tam jeszcze udało się złapać w obiektywie.

Na koniec ponad 20 km dojazdu na prysznic i krótkie spanie. Nawigacja po ciemku nie była zbyt przyjemna.

Trasa poprowadzona raczej głównymi arteriami. Głównym celem było dojechanie do morza. Cel zrealizowany. Następnym razem może jakieś 600?

A dziś jeszcze dokładka - gravelem z Gliwic przez Katowice do Mysłowic. Bardzo zielone tereny.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba6piorunów

@icecrypt co tu za wyniki ostatnio wpadają :smiley: Kozacki dystans, czasowo chyba też nieźle poszło, skoro zdążyłeś na późny wieczór, a nie wyruszałeś na wieczór?

Gwiazdor3piorunów

@Furto Brutto wyszło 16h 45m. Wyjechałem koło 6 rano i byłem na noclegu koło 23.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Kosmonauta

w Rowerowy Równik

28piorunów

312 452 + 24 = 312 476

Prptpr

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Fanatyk2piorunów

@Mordi

Prptpr

jesteś pewien?

Kosmonauta5piorunów

@Stashqo Muszę się zastanowić. Pojadę to przemyśleć do Przemyśla zaraz po tym, jak wrócę z Wałbrzycha.

Fanatyk2piorunów

@Mordi a do Wałbrzycha, niech zgadnę, nie wybierasz się? :grinning:

Kosmonauta3piorunów

@Stashqo póki co nie:)

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Rowerowy Równik

29piorunów

312 146 + 39 + 6 + 20 + 6 + 22 + 21 + 25 + 6 + 21 + 6 + 7 + 6 + 26 + 84 = 312 441

Mówią, że na diecie nie można jeść żelków ale to nie prawda, wystarczy uciec daleko z domu żeby żona nie widziała xD

No to dzisiaj uciekłem sobie kawałeczek. Początkowo miałem jechać metrem pod jezioro Søgnsvann i stamtąd wyruszyć w lasy Nordmarki, po czym objazdem do domu. Sprawdziłem czas odjazdu i rzuciło mi się w oczy, że metro jedzie ponad godzinę. Rowerem 35min. jakieś dodatkowe 15km i nie trzeba płacić za bilet. Wewnętrzna cebula wygrała :grinning: Ogólnie fajnie było, słonecznie, przyjemnie, noga podawała gdzieś tak do 70km, potem było już coraz gorzej a po 80km zaczęły łapać mnie skurcze. Jednak 4 suszone daktyle i 80g żelków to trochę za mało mało na 4h wysiłku. Średnia wyszła 248W, szału nie ma ale pocieszam się, że dopiero zaczynam sezon ¯(ツ)

PS. O ile nie cierpię jak elektryczne łajzy wyprzedzają mnie pod górę to naprawdę doceniam ilu seniorów na elektrykach spotkałem głęboko w lasie. Fajnie kiedy takie wynalazki aktywizują tych, którzy inaczej nie daliby rady.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

GURU0piorunów

Wy te żelki tak prosto do kieszeni czy w paczce trzymacie?

Fanatyk0piorunów

@starszy_mechanik ja tam trzymam w paczce a potem prosto do gęby, w kieszeni mam schabowego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fanatyk0piorunów

@starszy_mechanik to musisz dłuższe trasy robić ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (6)